poniedziałek, lutego 23, 2015

Wieczorny relaks i odprężenie, czyli musująca kąpiel z Nacomi

Po ciężkim dniu, wypełnionym obowiązkami marzy Wam się wieczorny relaks dla ciała i duszy? Nic prostszego, wystarczy zaopatrzyć się w cudownie pachnącą kulę do kąpieli z asortymentu Nacomi, zarezerwować czas tylko dla siebie (czyt. położyć dziecko spać a męża usadzić przed tv :-) i oddać się błogiemu relaksowi w domowym zaciszu. Mnie urzekła nawilżająca kula o pięknym zielonkawym kolorze i uroczym zapachu zielonej herbaty z nutą arganu i masła shea. 



To moja pierwsza przygoda z kulami do kąpieli, bo jakoś wcześniej zawsze mi żal było czasu na dłuższą kąpiel, zawsze coś było ważniejsze (a to wieczorne prasowanie, pakowanie córki do przedszkola czy 101 innych rzeczy...). Aż w końcu nadszedł sądny dzień, kiedy wróciłam tak padnięta z pracy, że ledwie mogłam się ruszać, na dodatek córka była rozkapryszona, a i mąż miał swoje humory.....Koniec końców to był ten wieczór kiedy w końcu rzuciłam wszystko i postanowiłam zrobić sobie relaksującą, aromatyczną kąpiel. Sięgnęłam po kulę od Nacomi i od razu zauważyłam, że moja córcia myszkowała w moich kosmetykach, bo kula była pęknięta.... No nic starczy nie na jedną, ale na 3 kąpiele. :-) Jak tylko odpieczętowałam folię to poczułam cudowny zapach zielonej herbaty zmieszanej z olejkiem arganowym, delikatny, ale nie duszący. Sama kula ma kolor morskiej zieleni i taka też robi się woda, jak tylko wrzucicie kulę do kąpieli. Fajnie musuje no i wydziela niesamowity aromat, który pozwala się zrelaksować, wyciszyć umysł i wypielęgnować ciało. 

Zapach, jaki wydziela się podczas kąpieli na początku jest dosyć intensywny, a to dlatego, że kula zawiera naturalne olejki, które nie tylko odżywiają nasza skórę, ale fantastycznie wpływają na samopoczucie. Już po kilku minutach byłam całkowicie odprężona, a moje ciało zrobiło się niesamowicie miękkie w dotyku, nawilżone i pokryte delikatnym filtrem, jakbym użyła balsamu pod prysznic. Nigdy nie byłam zwolenniczką długich kąpieli, ale z tej po prostu nie mogłam wyjść, było mi tak dobrze, że pławiłam się prawie 30 minut. :D Kolejny miły aspekt to brak konieczności stosowania balsamu czy też masła po takiej kąpieli, Dodatek olejku arganowego i masła shea głęboko odżywia skórę, zapewnia jej optymalny poziom nawilżenia i naprawdę nie ma konieczności dodatkowego smarowania go jakimś mazidełkiem. 



Cudowny zapach, jaki towarzyszył mi podczas kąpieli rozniósł się po całej łazience, która jeszcze przez długi czas pachniała niezwykle miło, dzięki czemu nie chciałam tak szybko stamtąd wychodzić. :D 

Musująca kula od Nacomi to fajny i ciekawy dodatek do kąpieli, bez którego nie wyobrażam już sobie domowego SPA czy też aromaterapii. Można od razu zużyć całą kulę do jednej kąpieli, alb tak jak ja podzielić je na 2-3 części ( z tym dzieleniem to w sumie zostałam do niego zmuszona, ehhh te dzieci...) Jest to idealny kosmetyk do wyciszenia i odprężenia po ciężkim dniu, bez względu na porę roku, choć nie ukrywam, że zimowe wieczory z takimi dodatkami mają swój urok......

Te cudownie pachnące kule Nacomi możecie kupić w ich sklepie internetowym KLIKNIJCIE W BANER za niecałe 11 złotych, tak więc w bardzo przystępnej cenie. Macie do wyboru kilka wariantów zapachowych, mnie ciekawi jeszcze kula o zapachu greckim. :-) Używałyście takiego dodatku do kąpieli? Jakie są Wasze odczucia? 

3 komentarze

  1. jeszcze nie miałam ,ale często ze znajomymi wchodzimy w baner na blogu Twoim i przeglądamy ofertę sklepu Naturalne kosmetyki Nacomi bo naturalne kosmetyki są najlepsze

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wszelkiego rodzaju dodatki kąpielowe :) a szczególnie musujące i pachnące.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...