Żelowe paznokcie z lakierami Sally Hansen - HIT tego sezonu!!!

12 kwietnia

Odkąd pamiętam zawsze miałam problemy z paznokciami, słabe i łamliwe, na których lakier utrzymywał się bardzo krótko - maksymalnie 2-3 dni. Odpryski pojawiały się już na drugi dzień, no i często pękały mi paznokcie, mimo odżywek które na nie nakładałam. Ponadto prace domowe, a teraz praca jeszcze praca biurowa sprawiały, że lakier bardzo szybko odpryskiwał i wycierał się na brzegach. Doszło już do tak absurdalnych sytuacji, że wolałam mieć bardzo krótkie paznokcie, aby nie musieć ich malować lakierami, bo i tak nie utrzymywały się na nich. Kiedyś próbowałam lakieru hybrydowego w salonie kosmetycznym, ale nawet wtedy paznokcie łamały mi się i szybko pojawiał się odrost. O kondycji paznokci po zdjęciu hybrydy nie będę się rozpisywać - powiem tylko tyle, że były bardzo zniszczone i osłabione. Tak więc zrezygnowałam i z tego zabiegu. Wszystko zmieniło się, kiedy w moje ręce trafiły żelowe lakiery Sally Hansen Miracle Gel, reklamowane jako alternatywa dla hybrydowego, ale bez użycia lampy UV. 

źródło: funpage Sally Hansen na FB

Zalety Miracle Gel wg Sally Hansen:
2 proste kroki - nałożenie lakieru kolorowego i top coat'u (nie ma potrzeby nakładać bazy pod lakier)
Nie ma konieczności użycia lampy - lakier utwardza się pod wpływem światła
Intensywny efekt koloru
Połysk, który utrzymuje się długo
12 pięknych kolorów
14 dniowa trwałość
Łatwe zmywanie

źródło: funpage Sally Hansen na FB
MOJE WRAŻENIA

W paczce Ambasadorki Sally Hansen znalazłam 2 urocze lakiery w modnych pastelowych kolorach (brzoskwiniowy Malibu Peach i błękitny B Girl) oraz Top Coat, który utwardzał i nadawał połysk. 


Byłam niezmiernie ciekawa tych lakierów, ale trochę bałam się ich aplikacji, bo sądziłam, że będą się ciężko rozprowadzać i bardzo długo schnąć. Moje obawy okazały się bezpodstawne, ponieważ lakiery mają wygodny pędzelek, który precyzyjnie maluje paznokcie, nie trzeba się jakoś bardzo starać bo lekka konsystencja ładnie wtapia się w płytkę. Aby uzyskać efekt żelowego manikiuru trzeba położyć 2 warstwy kolorowego lakieru a na koniec bazę, która nadaje połysk i jednocześnie utwardza. No właśnie jak z tym utwardzaniem, bez lampy UV, czy to w ogóle się sprawdza??? Otóż lakier sam w sobie nie różni się niczym od innych lakierów, na pierwszy rzut wygląda jak zwyczajny, ale po nałożeniu drugiej warstwy widać różnicę - otóż płytka wygląda jak w przypadku hybrydy, z tą tylko różnicą, że wygląda bardzo naturalnie, bez tej grubej, mało estetycznej hybrydowej warstwy. Szybko wysycha i się utwardza, po kilku minutach nakładałam już bazę, która schła równie szybko. Efekt przerósł moje oczekiwania. Otóż w szybki i łatwy sposób uzyskałam piękny i trwały manikiur nie różniący się niczym, jak ten z salonu. 
Tak wyglądają moje paznokcie tuż po nałożeniu lakieru i bazy




Jak wyglądają moje paznokcie po kilku dniach? Otóż na zdjęciu poniżej (minęło 6 dni od malowania)


widać bardzo mały odrost i delikatne starcie na zakończeniu paznokci. Połysk jest minimalnie mniejszy niż na początku, ale i tak wygląda o niebo lepiej niż zwykłe lakiery po 1-2 dniach. Lakier wzmocnił moje paznokcie, które nie łamały się, mimo codziennych prac domowych, zachowały ładny wygląd i połysk. A jak wygląda sprawa zmywania? Nie ma absolutnie żadnych problemów - nie trzeba mocno trzeć, lakier zmywa się szybko i bezproblemowo, a co najważniejsze NIE NISZCZY płytki paznokci jak hybryda. Nie powoduje rozdwajania, osłabienia czy wręcz pękania paznokci. Paznokcie są utwardzone, a mimo tego wyglądają naturalnie. Kolejny wielki plus za to, że jak widziałam ścieranie się końcówek to je po prostu lekko opiłowałam i wyglądały jak nowe. Lakier w ogóle nie uległ zniszczeniu, nie odprysnął, w ogóle nie było widać, że paznokieć był spiłowany. Nie musicie wydawać majątku i iść do salonu kosmetycznego, aby mieć ładny żelowy manikiur. Wystarczy iść do dobrej drogerii i zakupić zestaw lakier + top coat (każdy z nich kosztuje ok 35 złotych), aby cieszyć się długotrwałym efektem żelowych paznokci. Jestem nimi zachwycona i na pewno skuszę się na zakup innych lakierów, bo wybór jest szeroki. Miałyście do czynienia z lakierami Miracle Gel Sally Hansen? Jakie są Wasze wrażenia?








Zobacz także

12 komentarze

  1. Jestem w trakcie testów i póki co jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze tych lakierów, ale te dwa odcienie bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne kolorki na wiosnę jestem pod pod ogromnym wrażeniem trwałości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cały czas ich używam i jestem bardzo zadowolona :-)

      Usuń
    2. ja u dłoni mam żele ,ale utwardzane w lampie,co trwa zazwyczaj bardzo długo ;) ale na stópki zawsze szukam fajnych i trwałych lakierów ,a taki żelowy ,którego nie trzeba utwardzać w lampie jest świetnym rozwiązaniem .

      Usuń
  4. Super to wygląda! Chyba jednak się skuszę, do środy jest na nie promocja -20% w super-pharm, więc chęć nie przejmowania się odpryskami przez co najmniej 6 dni wygrywa :P

    OdpowiedzUsuń