Skin 79 krem BB ze śluzem ślimaka - azjatycka pielęgnacja na wyciągnięcie dłoni

01 maja

Kremy BB od dawna są podstawą mojego codziennego makijażu, mają lekką, niezatykającą porów formułę i nie wpływają negatywnie na stan mojej skóry. Do tej pory miałam swój ulubiony kremik, który niestety zniknął z rynku i mimo wielu prób nie udało mi się go nigdzie znaleźć, ani zastąpić go równie dobrym produktem. Tak było do czasu, aż udało mi się wygrać na blogu Angel Kosmetykibeztajemnic.pl dwa cudowne kosmetyki koreańskiej marki Skin79, wśród których był krem BB z wyciągiem ze śluzu ślimaka. Marka dopiero co podbija polski rynek kosmetyczny, ale już jest o niej głośno, chociażby dlatego, że jeden z kremów BB znalazł się w ekskluzywnej edycji pudełek ShinyBox Inspiredby, w wersji przygotowanej przez blogerkę Charlize Mystery. 


Krem, który wygrałam to Snail Nutrition BB Cream SPF45 przeznaczony dla cery wrażliwej, suchej i z problemami, a więc idealnie wpisujący się w potrzeby mojej odwodnionej i wysuszonej cery, której zdarzają się coraz częściej drobne niedoskonałości. Krem w swoim składzie ma aż 45% wyciągu ze śluzu koreańskiego ślimaka, peptydy, adenozynę i ekstrakt z kory brzozy. No dobrze, co tak naprawdę daje taki a nie inny skład, jak wpływa na kondycję naszej skóry? 
PEPTYDY - są to bioaktywne aminokwasy wykorzystywane w profesjonalnych kosmetykach typu "anti-aging", nie powodują podrażnień, ani uczuleń. Ich głównym zadaniem jest odbudowanie sprężystości skóry i wygładzenie zmarszczek;
ADENOZYNA - zapobiega powstawaniu zmarszczek mimicznych, ujędrnia i wygładza;
EKSTRAKT Z KORY BRZOZY - zwiększa sprężystość skóry i skutecznie opóźnia procesy starzenia;
WYCIĄG ZE ŚLUZU KOREAŃSKIEGO ŚLIMAKA - absolutny HIT koreańskiej pielęgnacji, niemal każda azjatycka marka ma w swej linii kosmetyki ze śluzem ślimaka. Ten egzotyczny składnik ma udowodnione naukowo działanie przeciw starzeniowe, redukuje przebarwienia, minimalizuje zaskórniki i rozszerzone pory.


Tyle jeśli chodzi o składniki aktywne, teraz pora na moje wrażenia, a powiem Wam, że wpis będzie bardzo emocjonujący. :-)

Zacznę od tego, że do tej pory żaden kosmetyk nie wywołał we mnie takiego entuzjazmu, i który od razu podbiłby moje serce, jestem w nim absolutnie zakochana!! Abstrahując od tego, że opakowanie kremu jest niezwykle eleganckie, z bardzo wygodną pompką i złotymi, gustownymi ozdobami, to jego działanie jest absolutnie rewelacyjne. Zacznę od tego, że krem ma jedwabistą, delikatnie kremową konsystencję, która bardzo ładnie wtapia się w skórę, nie tworząc efektu maski. Po aplikacji na rękę krem wygląda na ciemny, byłam zaniepokojona, że taki odcień nie będzie odpowiedni dla mojej cery. 



Jednakże po nałożeniu na twarz absolutnie nie widać, że jest taki ciemny, idealnie dopasowuje się do mojego kolorytu. Nawilżająca formuła kremu sprawia, że nie muszę już sięgać po krem nawilżający, który zawsze aplikowałam przed zrobieniem makijażu. Bardzo ładnie rozprowadza się, nie roluje w kącikach oczu, koryguje niedoskonałości i ujednolica cerę. Moim odwiecznym problemem są cienie pod oczami, które mam od niepamiętnych czasów, w zasadzie to nie pamiętam jak to jest ich nie mieć. Korektory po które sięgałam, nie dawały sobie rady z ich ukryciem, a ponadto były widoczne, mimo jasnego kolorytu, to jakoś słabo się wtapiały w skórę. Krem Skin79 nie tylko kryje to co ma ukryć, fantastycznie nawilża moją suchą skórę, ładnie ją rozjaśnia i dodaje skórze blasku. Bardzo dobrze sprawdza się w sytuacjach, kiedy jestem niewyspana, a moja skóra jest szara i zmęczona, ten krem od razu nadaje jej zdrowy i promienny wygląd. 


Ponadto absolutnie nie zatyka porów, nie powoduje podrażnień, żaden wyprysk mi nie wyskoczył odkąd go stosuję, no i moje drobne zmarszczki mimiczne są idealnie ukryte. No i jeszcze ten cudowny zapach, który zostaje na skórze jeszcze długo po aplikacji.....

Tak wygląda moja niedoskonała cera przed aplikacją, a tak po użyciu kremu BB. Osoby wrażliwe niech ominą te zdjęcia. :-)



Tak wyglądam z bliska z kremem BB na twarzy.



SKIN79 w swej ofercie ma jeszcze 4 inne kremy BB, każdy o innym, złożonym działaniu: SKIN79 Super + Triple BB Cream - Orange, SKIN79 VIP Gold Super Plus BB Cream, SKIN79 Super + Beblesh Balm Purple SPF40+ oraz SKIN79 Super + Beblesh Balm Triple Function Green SPF30 +. 

Póki co koreańskie kosmetyki SKIN79 dostępne są w drogeriach internetowych, których wykaz znajdziecie TUTAJ.  Chciałabym Was ostrzec przed podróbkami, które kupicie za kilkadziesiąt złotych lub kilkanaście dolarów na portalu Ebay. Kosmetyki SKIN79 są bardzo często podrabiane, dlatego marka zmieniła logo, aby uniemożliwić rozprzestrzenianie się tanich podróbek, których skład jest daleki od oryginalnego. Oryginalne kremy BB kosztują 130 złotych, w cenę tę wliczony jest transport lotniczy, cło i podatki, ponieważ kosmetyki te sprowadzane są z Azji. To naprawdę niewiele za luksusowy kosmetyk, który podbił azjatycki rynek, a który jest niesamowicie wydajny, ponieważ już wiem, że starczy mi na długi czas. Krem ma pojemność 40 ml, ale wystarcza niewielka ilość, aby rozprowadzić go na całej twarzy, mi starcza jedna aplikacja pompką. Ponadto zawarty w kremie filtr SPF45 chroni naszą skórę przed promieniowaniem, co dla mnie jest świetnym rozwiązaniem, bo w gorące dni nie będę musiała dodatkowo sięgać po krem z filtrem. Czegóż chcieć więcej? Jeśli chcecie zapoznać się bliżej z marką i mieć szansę na jego wypróbowanie, to zakupcie pudełko Inspiredby Charlize Mystery, w którym jest wersja SKIN79 VIP Gold Super Plus BB Cream, przeznaczony dla cery poszarzałej, suchej i zniszczonej. Mam przeczucie, że to pudełko rozejdzie się bardzo szybko. :-)

Znacie tę markę? Może miałyście już do czynienia z tymi kosmetykami? Widziałam już kilka wpisów na blogach o tych genialnych kremikach. 

Zobacz także

29 komentarze

  1. hmmm ... na buźce wygląda szaro :(

    OdpowiedzUsuń
  2. to wina słabego światła, bo w rzeczywistości nie ma żadnej szarości, ładnie wtapia się w skórę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zauważyłam, że co raz częściej pojawiają się kosmetyki ze śluzem ślimaka na blogach. :) Gdyby nie światło to pewnie efekt byłby lepiej widoczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się wrzucić zdjęcie podczas słonecznej pogody :-)

      Usuń
    2. świetnie ,w takim razie czekamy :)

      Usuń
    3. Dokładnie. Oglądałam ostatnio o tych hollywoodzkich zonach i tam jedna używała maseczki z śluzu ślimaka.podobno rewelacja.taniej by wyszło zebrać ślimaki których mam pełno w jarzyniaku między grzadkami :-P i zebrać ich śluz i maseczkę sobie położyć hehehhee

      Usuń
  4. Koreańskie kremy BB mają to do siebie, że tuż po wydobyciu ich z opakowania wyglądają na ciemne i szare, ja miałam podobne odczucia, kiedy otworzyłam krem BB Dr. G, ale okazało się, że bardzo dobrze stapia się ze skórą :)
    Prezentowany przez Ciebie krem również bardzo mi się podoba i chętnie kiedyś go kupię :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie wiele osób pisze że jest bardzo ciemny, on idealnie wtapia się w skórę i nie ma żadnej szarości :-)

      Usuń
  5. Już słyszałam coś o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odcień z pewnością nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja testuje krem ze śluzem ślimaka i jest naprawdę dobry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krem ze śluzem ślimaka również mam i jestem z niego bardzo zadowolona :-)

      Usuń
  8. wygląda na to e przynosi efekty bede musiała wyprobowac swietny wpis

    OdpowiedzUsuń
  9. Dość ciemny kolor. Nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie on nie jest ciemny, to wina słabego światła :-(

      Usuń
    2. wierzę na słowo ,trudno tak na zdjęciu idealnie uchwycić odcień ,ja też mam problem z makijażami w rzeczywistości piękne a na zdjęciu a to nie tak światło pada ,a to jakoś inaczej kolor wyjdzie itp .niestety :(

      Usuń
  10. Z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiele razy o nim czytałam, ale jeszcze nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się ten krem BB ze śluzem slimaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już kiedyś słyszałam o podobnych kosmetykach z wykorzystaniem śluzu ślimaka tylko nie wgłębiałam się w ich działanie i skuteczność.Markę doskonale znam ale czy zaufam temu kremowi tylko jego wypróbowanie przekona mnie o tym.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz o nim słysze. Ale nie wiem czy to kwestia zdjęcia czy jak ale twarz "po" jakoś tak poszarzała...

    OdpowiedzUsuń
  15. Widać świetny efekt glow na twarzy :)
    Uwielbiam azjatyckie kosmetyki a jeżeli chodzi o BB to w swojej kolekcji posiadam Orange, Hot Pink i Misshę :)
    Zachęcam do przeczytania recenzji:
    urodazakupyrecenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mogę się w ogóle przekonać do takich kremów i nie są dla mnie. Ale fajnie, że znalazłaś coś co może zastąpić Twój dotychczasowy kremik :) .

    OdpowiedzUsuń
  17. Kosmetyki ze śluzem ze ślimaka ciekawią mnie już od dawna ,niestety nie dane mi było je przetestować na własnej skórze ,powiem szczerze ,że jestem zaskoczona ,że nawet kremy BB są z tym składnikiem .Opakowanie prezentuje się pięknie , zawartość wygląda równie kusząco ,fajny odcień .

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nakładam od jakiś 2 mcy zielony krem bb skin79, mam cere mieszaną, a on bardzo dobrze reguluje sebum i cera się nie świeci, jak przy poprzednich kremach i podkładach ;) skład także na plus, fajnie się aplikuje i dobrze nakłada. sam krem równiez super dostosowuje się do cery, jednym zdaniem, udany zakup ;D

    OdpowiedzUsuń