Zakupowy szał czyli PROMOCYJNE zakupy w Rossmanie i Hebe

07 maja

Jak wiecie od końca kwietnia trwa promocyjny szał na kolorówkę w Rossmannie. Ponadto Hebe obchodzi swoje 4 urodziny i również kusi promocjami, wybrane marki makijażowe można kupić do 40% taniej. O ile na podkłady, korektory czy bronzery z promocji w Rossmannie nie dałam się skusić, bo ich praktycznie nie używam, o tyle obok akcji Hebe nie mogłam przejść obojętnie. Tym bardziej, że brakowało mi kilku kosmetyków. No i w końcu zawitałam do Rossmanna, bo brakowało mi kredek do oczu i lakierów do paznokci. Trochę się tego nazbierało - jak pani w Hebe  powiedziała mi kwotę do zapłaty to mało palpitacji serca nie dostałam. W Rossmannie było podobnie, niby po trochu kupowałam, ale zebrało się tego całkiem sporo. 
Zapraszam do oglądania moich łupów, na początek zakupy w Hebe.


Essence uroczy pędzel do równie uroczego różu, kolorek iście wiosenny, idealny dla mojej jasnej karnacji i blond włosów.


Catrice nudziakowo - rozświetlająca paletka cieni, mam ich już kilka ale obok tej nie mogłam przejść obojętnie.


Gosh maskara wydłużająco-pogrubiająca 2w1, była w promocji -40% taniej, tak więc zakupiłam, bo tej marki jeszcze nie testowałam.


Dellawell nowa seria naturalnych kosmetyków, wybrałam peeling o zapachu kokosowa i trawy cytrynowej, troszkę cierpki, ale zobaczę, jak się spisuje. W serii są jeszcze masła i balsamy, jak również inne nuty zapachowe: pomarańcza oraz imbir i wanilia. A to wszystko w 100% naturalne, z dodatkiem olejów roślinnych.


Garnier antyperspirant w sprayu Invisible (niby nie zostawia plam na ubraniach, pożyjemy, zobaczymy) i nowość Garnier neo antyperpirant w kremie - cudowny kwiatowy zapach i o dziwo bardzo dobre działanie, jestem zdecydowanie na TAK.


Himalaya Herbals moja pierwsza pianka do mycia twarzy, wróciłam do niej z przyjemnością, bo byłam z niej bardzo zadowolona, no i ten zapach miodli......


Garnier płyn micelarny do cery wrażliwej, naczytałam się o nim na blogach, a że mój micel się kończy to postanowiłam wypróbować ten, mam nadzieję, że nie będę nim rozczarowana....


L'Oreal Elseve magiczna moc olejków szampon odżywczy do włosów suchych i niezdyscyplinowanych, czyli wypisz, wymaluj moich. Olejki są bardzo modne ostatnimi czasy, tak więc pora sprawdzić, jak się spisują jako dodatek do szamponu. Dawno nie miałam nic z serii Elseve.


Bielenda Golden oils ultra nawilżający peeling do ciała kupiony na zasadzie z braku laku... Nic fajnego akurat nie było, bo póki w Hebe były mocno przerzedzone, tak więc niezrażona składem (PEG-20 - zapychacz skóry) wrzuciłam do koszyka, ale nie wiem czy go wypróbuję, ostatnio miałam niemiłą przygodę z kosmetykiem Bielendy. Swoją drogą czemu dodawać takie świństwa do produktów, skoro dobrze wiemy, że można mieć naprawdę niedrogie kosmetyki z o niebo lepszym składem?????

A teraz pora na zakupy z Rossmanna


Maybelline Lash Sensational osławiona maskara, która zbierała same pochwały. Już po pierwszym użyciu wiem, że w pełni zasłużyła na uznanie, cudownie rozdziela włoski, nie skleja, nawet po nałożeniu kilku warstw, absolutnie zachwyciłam się nią, niedługo opiszę ją szerzej.


Lovely mix kolorówki: cienie smoky eye (prezent dla mamy na Dzień Matki), maskara Up up to the sky wznosząca i pogrubiająca rzęsy (również prezent dla mamy), błękitny cień w kredce, rozświetlacz do oczu, turkusowy eyeliner i błękitna konturówka do oczu. Błękity i turkusy to hity tego sezonu, tak więc poszaleję trochę z kolorami. :D


Wibo kobaltowy matowy eyeliner do oczu i jasnobłękitna konturówka do oczu.


Cztery Pory Roku skoncentrowane serum do rąk i paznokci kuracja nawilżająca, ratunek dla moich wiecznie suchych dłoni, super design, szczególnie ta pompka jest bardzo praktyczna. Głęboko nawilża, mam je zawsze w torebce.


Wibo, Rimmel, Eveline Cosmetics - mix lakierów (w tym top coat), wakacyjne żywe kolorki, koniec ze smutnymi ciemnymi kolorami, czas przywołać lato!


Miss Sporty Hollywood lip gloss odcień Beverly Boulevard - same powiedzcie, no przecież musiałam kupić i poczuć się jak gwiazda Hollywood :D


Wibo długotrwała pomadka do ust Matte Intense w odcieniu krwistej czerwieni (kolejny prezent dla mamy, która uwielbia takie mocne kolory szminek:D ). Bardzo ładny, elegancki design, ładnie wygląda w kosmetyczce. :D


Welness&Beauty peeling z olejkiem migdałowym i masłem Shea na bazie soli morskiej i oliwki - naszukałam się go w kilku rosskach, aż w końcu wpadł w moje ręce. Nawet dla samego uroczego designu warto go wypróbować :-)


AA oil infusion żel micelarny do demakijażu, produkt ostatni, zakupiony w promocji za 9,99 przy kasie. Żeli micelarnych nie miałam, tym bardziej z dodatkiem olejków, tak więc z miłą chęcią zobaczę, cóż to za cudeńko.

Uffff to by było na tyle.....Mój portfel pękł, dawno nie zrobiłam tylko zakupów w ciągu niespełna 3 dni. :D A zamówiłam jeszcze 2 fajne kosmetyki, zupełnie nowych marek kosmetycznych i czekam na przesyłki. A jak Wasze zakupy, skusiłyście się na coś w Rossmannie? Znacie kosmetyki, które Wam pokazałam? A może jeszcze gdzieś są fajne akcje promocyjne, na które warto się skusić?

Zobacz także

15 komentarze

  1. Lochocho cholercia ile produktów no to faktycznie pewnie sporo wydałas ja to nie pamiętam kiedy takie zakupy robiłam tak,duże.miło się czytało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz była okazja poszaleć ,bo duże rabaty były w drogeriach ,Hebe co prawda w pobliżu nie mam ,ale do Rossmanna zawitałam i ja :)

      Usuń
  2. uwielbiam ten płyn micelarny z Garniera! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna gromadka :) ja również polubiłam się z tym dezodorantem w kremie, fajnie daje radę :) serum do rąk też do mnie przemawia :) fajny pędzelek :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka, serum podpatrzyłam u Ciebie i musiałam go kupić :-)

      Usuń
    2. a dezodorant z Garniera zapomniałam napisać ,że mam stale jeden w domu mineralny w kulce ,muszę wypróbować ten w kremie skoro polecacie :)

      Usuń
  4. Spore zakupy. Paletka z Catrice jest przeurocza. A żel z AA jest naprawdę bardzo dobry. Szybko i skutecznie usuwa makijaż i najważniejsze - nie robi krzywdy oczom - nic nie szczypie, nie piecze i nie łzawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie byłam pewna czy dobrze robię kupując żel AA, ale widzę że u Ciebie się spisał, tak więc nie powinnam być rozczarowana :-)

      Usuń
  5. Co ja widzę Micelek z Garniera. Na pewno nie będziesz rozczarowana :)szkoda, że u mnie w pobliżu nie ma Hebe...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kupiłam kilka rzeczy w rossmanie, bo nie ma hebe w moim mieście :)
    http://agataweranika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. O jejku ile wspaniałych nowości :) Świetne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To kochana poszalałaś :) Ja błękitne cienie kredki uwielbiam od dawna , ten żel micelarny z AA miałam kupić ,ale zapomniałam,ale za to podkład satynowy AA kupiłam i powiem ,że jest cudowny ,wspaniale rozprowadza się na cerze,nie obciąża jej ,idealnie wyrównuje koloryt ,jestem zadowolona.
    Kupiłam jeszcze podkład Rimmel Match Perfection ,ale trochę cera mi się po nim błyszczy ,ale dobrze kryje ,fajnie się rozprowadza ,w tym wypadku wybrałam odcień nr 300 SAND troszkę ciemniejszy ,jak już się opalę to będę go stosowała .Lakierów i tuszy ne kupiłam bo mam dużo tego ,natomiast skusiłam się już kolejny raz na pomadki w kredce z Astor ,fajnie nawilżają i kolor długo pozostaje na ustach,jeszcze nabyłam tańszą pomadkę również w kredce za grosze firmy Lovely .Paletek Catrice nie miałam ,ale od dłuższego czasu przyglądam im się z zaciekawieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo ciekawych kosmetyków :) Ostatnio wiele dobrego czytałam na temat peelingów Wellness&Beauty i muszę jakiś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę tu dużo fajnych nowości :) Interesuje mnie ta pianka Himalaya. A róż Essence kupiłam ten sam, świetny kolor :)

    OdpowiedzUsuń