Denko, czyli kosmetyczni ulubieńcy maja

08 czerwca

W ostatnim czasie trafiłam na kilka fajnych kosmetyków, które sprawdziły się u mnie w 100% i chciałabym Wam pokazać jak w ostatnim miesiącu wyglądała moja podstawowa pielęgnacja. Przeważają tu kosmetyki naturalne, których jestem fanką i o ile mam możliwość to sięgam właśnie po nie. Z pewnością większość z Was kojarzy te kosmetyki, bo są ogólnodostępne i  w bardzo dobrych cenach. Wśród ulubieńców znalazły się takie marki jak: Sylveco, Baikal Herbals, Organic Therapy, AA, L'Oreal, Nacomi, Trind czy Rimmel. 

Oto jak przedstawia się majowe zużycie:



SYLVECO odbudowujący szampon pszeniczno-owsiany - jeden z nielicznych ziołowych kosmetyków tej marki, którego zapach mi odpowiada. Jego zadaniem jest nawilżenie i odbudowanie zniszczonej struktury włosów. Przyznam się, że jak dla mnie to troszkę zbyt słabo się pieni, ale mimo tego bardzo dokładnie myje włosy, jest wydajny i co najważniejsze włosy są po nim miękkie i łatwe do rozczesania, a co za tym idzie nawilżone. Produkt fajny, niedrogi i w pełni naturalny, na pewno nie raz zagości w mojej łazience.

AA oil infusion żel micelarny - kupiony na promocji w Rossmanie, bardzo gęsty żel do demakijażu. Świetnie radzi sobie ze zmyciem nawet wodoodpornego makijażu, nie rozmazuje tuszu, nie podrażnia ani nie szczypie. Oczy nie są po nim czerwone, idealny dla wrażliwców i noszących soczewki kontaktowe. Nawilża suchą skórę, zostawiając ją jedwabiście gładką i miękką. Jeden z lepszych miceli jakie miałam, z pewnością do niego wrócę.

ORGANIC THERAPY pianka do mycia twarzy z wyciągiem z arcydzięgla - jedna z moich pierwszych pianek do mycia, oprócz cudownego zapachu magnolii, daje fajne uczucie odświeżenia, bardzo delikatna ale jednocześnie skuteczna, nie szczypie w oczy, sprawdza się w 100%. Pisałam o niej TUTAJ.

BAIKAL HERBALS odmładzający tonik do twarzy - tonik na bazie ziół syberyjskich, bez parabenów i PEG-ów, dogłębnie oczyszcza i nawilża, wygładza twarz, zostawiając ją napiętą i miłą w dotyku. Kosmetyk niezbędny w codziennej pielęgnacji, jest kilka wariantów w zależności od typu cery, tak więc każda z Was może go wypróbować, tym bardziej, że kosztuje niewiele (ok. 13-14 zł)


RIMMEL WAKE ME UP podkład - najlepszy podkład jaki miałam do tej pory, i choć nie jestem zwolenniczką tego typu kosmetyków, to ten jest idealnie dopasowany do potrzeb mojej skóry: nawilża, idealnie wtapia się w skórę, nie zostawia na twarzy maski, nie wysusza. Nawet po całym dniu moja twarz wygląda tak jak z samego rana, tuż po nałożeniu go. Nawet po nieprzespanej nocy podkład daje radę ze zmęczoną i szarą cerą, rozświetlając ją i nadając jej ładny, promienny wygląd. Z przyjemnością do niego wrócę.

L'OREAL SKIN PERFECTION krem udoskonalający - lekki nawilżający krem, idealny na dzień, zarówno solo, jak i pod makijaż. Nie zostawia uczucia lepkości, nie zatyka porów, szybko się wchłania i nawilża. Pisałam o nim TUTAJ.

L'OREAL VOLUME MILLION LASHES mascara - jestem jej wierna od kilku lat, fantastycznie rozdziela rzęsy i mega wydłuża. Jestem posiadaczką jasnych, rzadkich i krótkich rzęs, ale dzięki tej maskarze moje rzęsy są dłuuuuuuugie. :-) Jeden z nielicznych kosmetyków, które mogę kupować w ciemno i zawsze będę zadowolona.


SYLVECO oczyszczający peeling do twarzy - mimo, że zapach bardzo ziołowy, to da się przeżyć. Porządnie masuje, ma trochę lejąca się konsystencję, ale dogłębnie oczyszcza. Jedynym drobnym minusem jest opakowanie, odkręcanie jest trochę uciążliwe, tym bardziej, jak ma się mokre dłonie, a i zakrętka się zacina. Wygodniejsza byłoby forma tubki taka jak jest w serii Ziaja liście manuka.

NACOMI masło do ciała z olejkiem arganowym i masłem shea - kosmetyk idealny do suchej, odwodnionej cery, bardzo gęste, przed aplikacją trzeba je rozsmarować w dłoniach, wówczas się roztapia i zmienia w gęsty olej, który należy równomiernie rozprowadzić na ciele. Daje długotrwałe nawilżenie, wyczuwalne nawet następnego dnia, no i ten fantastyczny zapach. Z uwagi na gęstą konsystencję nie polecam stosować w gorące dni, lepsza jest jednak formuła balsamu. Pisałam o nim TUTAJ.

TRIND hand repair - krem do rąk, prezent ze spotkania blogerskiego, cudownie pachnący i głęboko nawilżający balsam do dłoni, szkoda że dostałam tak małą objętość :D

NACOMI malinowy mus do ciała - kosmetyk który mogłabym zjeść, tak cudownie pachnie malinami, ten zapach długo trzyma się na ciele. Lekka, piankowa formuła, głębokie nawilżenie - cóż chcieć więcej? IDEAŁ. Pisałam o nim TUTAJ.


Znacie te kosmetyki? Używałyście ich? Jakie są Wasze odczucia po ich stosowaniu?



Zobacz także

25 komentarze

  1. nic z Twojego denka nie miałam, ale z chęcią wypróbowałabym tusz z L'oreala :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tusz jest genialny i choć kosztuje ok 60 złotych to jest wart swojej ceny

      Usuń
    2. uwielbiam tusze i podkłady tej firmy ,jeszcze żaden z tych produktów mnie nie zawiódł ,kremy również ,firma naprawdę godna zaufania

      Usuń
  2. Nie miałam nic z tego co opisałaś w swoim denku, ale zastanawiam się nad tym szamponem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szamponu używał nawet mój mąż i był zadowolony :-) nie pieni się jak inne (brak slsów) ale i tak porządnie oczyszcza skórę głowy

      Usuń
  3. Sporo tego ;)
    MAM te profukty sylveco
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę w końcu wypróbować coś od Sylveco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gorąco polecam tę markę, ma bardzo naturalne i niedrogie kosmetyki, szczególnie kusząca jest nowa linia Biolaven :-)

      Usuń
  5. znam jedynie L'OREAL SKIN PERFECTION bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak jak: krem lekki, idealny pod makijaż i do tego niedrogi

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. ma cudowną konsystencję i piękny zapach :)

      Usuń
  6. szampony Sylveco nie sprawdziły się u mnie niestety, ale za to peeling bardzo, mam oczyszczający i wygładzający, tusz L`oreala też używam - super, innych twoich kosmetyków nie miałam, ale na coś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie peelingi Sylveco są super, co do reszty to różnie ;-)

      Usuń
  7. Miałam żel z AA i uważam, że jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam podkład z Rimmela i bardzo go lubię chociaż odcień mógłby być jaśniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja czekam na mój podkłąd z Rimmela ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również w ostatnim miesiącu nabyłam żel micelarny AA jest świetny ,a przy tym dość wydajny .
    Krem i serum z loreal dla idealnej cery po prostu uwielbiam ,z Sylveco miałam próbkę tego szamponu ,fajny i zapach mi również odpowiadał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi bardzo podpasowała nowa seria Sylveco - Biolaven, w końcu zapach inny niż ziołowy :D

      Usuń
  11. szampon u mnie nie do końca się sprawdził, peeling z sylveco kocham! Produkty nacomi w końcu muszę kupić, a ten tonik też chce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nacomi ma super produkty, widziałam teraz kilka fajnych nowości, m.in. balsam chłodzący po opalaniu, czy masło regenerujące skórę po opalaniu :-)

      Usuń