Mydełko ręcznie robione od Purite - moc naturalnych składników

28 czerwca

Kilka dni temu wzięłam udział w rodzinnym pikniku w Soho Factory na warszawskiej Pradze, który był połączony z imprezą pod nazwą Slow Weekend. Cóż to znaczy? Otóż idea Slow zakłada zakupy przemyślane, spokojne, bez tego wszechobecnego zgiełku i hałasu i konsumpcjonizmu, który każe nam kupować więcej niż jest to nam potrzebne. Slow Weekend umożliwiło zapoznanie się z nowymi, jak i już rozpoznawalnymi markami, nie tylko kosmetycznymi, a to wszystko w klimatycznej, rodzinnej atmosferze. Wśród wielu interesujących marek, moją uwagę zwróciły ręcznie robione mydełka firmy Purite, które tak pięknie prezentowały się na stoisku, że nie mogłam nie skusić się na ich wypróbowanie.



W moje ręce trafiało urocze mydełko rumiankowo-migdałowe, cudownie wykonane i obłędnie pachnące. Do mydełka była przyczepiona informacja o pełnym składzie i właściwościach poszczególnych składników w języku polskim i angielskim.

Olej ze słodkich migdałów to istna bomba takich witamin jak: A, B1, B2, B6, D i E. Polecany do skóry suchej i starzejącej się, jak również w leczeniu egzemy, łuszczycy, skóry swędzącej czy podrażnionej.
Rumianek ma działanie antyalergiczne, bakteriobójcze i przeciwzapalne. Jest skuteczny w leczeniu skóry podrażnionej, szorstkiej, zaczerwienionej i ze zmianami zapalnymi.

Pełen skład mojego mydełka wygląda tak:
oliwa z oliwek, olej kokosowy, olej rzepakowy, masło SHEA, olej ze słodkich migdałów, olejowy wyciąg z koszyczków rumianku, napar z rumianku, wodorotlenek sodu, mika, olejki eteryczne.

A tak wyglądały inne cudowne mydełka Purite, istne szaleństwo. 
Purite to dla mnie nowa marka, którą z przyjemnością poznałam, bo jak się okazuje, firma do produkcji kosmetyków wykorzystuje oleje pochodzące z certyfikowanych ekologicznie upraw, a tłuszcze nie są poddawane szkodliwemu procesowi rafinacji. Jakby tego było mało, firma wykorzystuje owocowe i ziołowe maceraty, zaś rośliny, z których robione są kosmetyki pielęgnowane są jedynie nawozem roślinnym, bez chemicznych środków ochrony roślin. 

Kosmetyki Purite NIE ZAWIERAJĄ:

parabenów
sztucznych barwników
konserwantów
syntetycznych zapachów
oleju palmowego
SLS oraz SLES

Przyznam się, że jak stanęłam przed stoiskiem, to nie wiedziałam na które się zdecydować, wybór był przeogromny. Z pomocą przyszedł mi sympatyczny Pan, który dokładnie wypytał z jakim problemem skórnym się borykam, bo wtedy będzie mógł dobrać odpowiednie mydełko. Wybrałam akurat to mydełko ze względu na atopowe problemy męża, a jak wiadomo rumianek i miód leczą tego typu przypadłości, nie powodując jednocześnie wysuszenia. Mydełko jest już używane, miła odmiana po produktach w płynie, używamy go zarówno do mycia rąk jak i twarzy i powiem Wam, że spisuje się idealnie. Zdarza i mi się z niego korzystać, bo nie mogę się oprzeć jego wyglądowi i zapachowi. Jest bardzo delikatne dla cery, ładnie się pieni, i zostawia miłe uczucie świeżości i miękkości. 

W ofercie Purite ma mnóstwo innych mydełek, m.in. nagietkowe, pokrzywowe, z dyni Hokkaido, z płatkami owsianymi czy kawowo - cynamonowe. Możemy wybierać spośród tradycyjnej kostki, po kulkę jak i kulę z zawieszką pod prysznic. Wszystkie mydełka są robione ręcznie, metodą emulgacji na zimno. Baza każdego mydełka to oliwa z oliwek, olej kokosowy czy masło karite. Dzięki temu fantastycznie nawilża i natłuszcza cerę. Jestem nimi absolutnie zachwycona!!! Możecie się jeszcze skusić na kremy, toniki, olejki czy szampony w kostce. Z pełną ofertą firmy możecie się zapoznać TUTAJ. Zachęcam Was do polubienia ich strony na FB, znajdziecie tam mnóstwo ciekawych informacji, nie tylko o ich kosmetykach. 

Znacie markę Purite?  Podobają Wam się mydełka, które oglądałam na Slow Weekend? Stosujecie mydełka czy mydła w płynie?

Zobacz także

13 komentarze

  1. super wyglądają te mydełka :) ja używam głównie mydeł w płynie ale na takie też bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla tak pięknie wykonanych mydełek warto zrezygnować z mydeł w płynie, poza tym ręcznie robione bez żadnych szkodliwych dodatków eliminują ryzyko uczulenia a odpowiednio dobrane będę pielęgnować cerę

      Usuń
  2. urocze to mydełko, na pewno pięknie wygląda w łazience, w domu używam naprzemiennie mydeł w kostkach i mydeł w płynie (oczywiście tylko do mycia rąk) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie odstawiłam mydła w płynie i przestawiłam się na ręcznie robione :-)

      Usuń
  3. Małe cudeńka, z chęcią bym wszystkie wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Eleganckie mydełko, 100% natury. No i ten olejek kokosowy ... Zapach nieziemski. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne mydełko.
    Oj chętnie bym takie zabrała do kąpieli...

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie mydełka :) Ale szkoda ich używać, są takie ładne :)

    OdpowiedzUsuń