wtorek, czerwca 23, 2015

Naturalne nawilżanie włosów z szamponem O'right Purple Rose

Czy w szamponie do włosów można zakochać się od pierwszego wejrzenia i zastosowania? I nie mam na myśli tylko walorów zapachowych, czy też skuteczności działania. Otóż ja znalazłam markę IDEALNĄ pod każdym względem, stworzoną przez człowieka z pasją i miłością do natury. O'right, bo to o niej mowa, została założona przez Stevena Ko, 8 marca 2002 roku, w dniu śmierci jego rodziców (oboje zmarli z powodu choroby nerek oraz raka). On sam, będąc alergikiem postanowił stworzyć kosmetyki w pełni naturalne, które ustrzegłyby ludzi przed problemami z jakimi on sam się borykał. Co więcej, postanowił również, aby opakowania, a nawet drukowany tekst były w zgodzie z naturą. Dlatego właśnie papier i kartony posiadają certyfikat FSC, a drukowanie tekstu wykorzystuje tusz na bazie soi. Jednakże nie to jest najbardziej innowacyjne w tej marce.... Otóż, szampony o pojemności 250 ml zapakowane są w specjalne, biodegradowalne butelki w podstawie których ukryte jest nasiono akacji. Jak zużyjemy szampon, wystarczy przepłukać buteleczkę i wsadzić ją do ziemi. Rozkładające się opakowanie w przeciągu roku dostarczy nasionku wartości odżywczych i wyrośnie nam drzewko akacji! No jak dla mnie jest to tak innowacyjne rozwiązanie, że nie mogę się doczekać zużycia szamponu. Wówczas buteleczkę posadzę w ogrodzie i będę cierpliwie czekać. :-) 

źródło: http://organicsbeauty.pl/


Tak wspaniała, ekologiczna inicjatywa została doceniona przez różne ekologiczne kapituły, m.in. w 2013 roku O'right uzyskał nagrodę Red Dot, zaś w 2014 nagrodę iF Packaging Design.
Teraz sobie pewnie pomyślicie, że to wszystko zabiegi marketingowe, no bo czy może istnieć firma tak zaangażowana ekologicznie, dla której na pierwszym miejscu stoi dbałość o naturę i zdrowie? To w takim razie spójrzcie na zdjęcie poniżej. Jest to siedziba firmy znajdująca się w Tajwanie, będąca doskonałym przykładem synergii człowieka, budynku i środowiska. Oprócz standardowych działań proekologicznych jak sortowanie śmieci, oszczędność energii, redukcja CO2 oraz oczyszczanie wody, firma wykorzystuje energię pochodzącą ze źródeł solarnych i wiatrowych. Na dachu budynku znajduje się ogród, w którym pracownicy uprawiają zioła i warzywa. No i na koniec wisienka: prąd pochodzi w 100% z energii słonecznej i wodnej. Jak dla mnie jest to tak cudowne podejście do ekologii, że z chęcią bym wybrała się w podróż, aby osobiście zobaczyć wszystkie te cuda na własne oczy, poznać proces technologiczny tworzenia kosmetyków i samego ich twórcę, Stevena Ko. 
źródło: http://organicsbeauty.pl/

A teraz przejdę do samego szamponu, bo to o nim miała być mowa, a ja popłynęłam z tematem. Wybaczcie mi, ale O'right wywarło na mnie tak pozytywne i mocne wrażenie, że musiałam podzielić się z Wami moimi odczuciami. :-)

Szampon Purple Rose, który trafił do mnie podczas blogerskiego spotkania w Dermamedic Palace, o którym pisałam TUTAJ, przeznaczony jest do pielęgnacji włosów farbowanych i zniszczonych. Jest to produkt profesjonalny, dostępny w salonach fryzjerskich, ale również do kupienia na stronie wyłącznego dystrybutora marki O'right na Polskę, Organics Beauty.  Szampon wchodzi w skład serii nawilżającej, w składzie której znajduje się olejek na bazie esencji róży purpurowej i szampańskiej. Nigdy nie wąchałam tak egzotycznych odmian róży, ale szampon ma niesamowity, lekko upajający zapach, który czuć nawet podczas suszenia włosów. Konsystencja choć jest przezroczysta i dosyć rzadka bardzo dobrze myje i mocno się pieni, dzięki czemu ja już po jednym razie mam dokładnie umyte i czyszczone włosy, Co mnie do niego przekonało? Przede wszystkim brak szkodliwych dodatków, bo nie znajdziecie tutaj tego czym są inne szampony wręcz nafaszerowane: hormonów, ftalanów, parabenów, formaldehydów, siarczanów, syntetycznych barwników. Kosmetyki oczywiście nie są testowane na zwierzętach. 

źródło: http://organicsbeauty.pl/

Kolejny ogromny plus to jego działanie, które jest widoczne natychmiast. Bez zbędnych zachwytów i upiększania powiem tylko, albo aż tyle: włosy po nim są niesamowicie miękkie, puszyste i takie sypkie. Czuć że są nawilżone i odżywione. W dłuższej perspektywie jestem pewna, że moje uszkodzone łuski włosów (te nieszczęsne farbowania) odzyskają w pełni zdrowy wygląd. 

Minęły czasy, kiedy to szampon miał tylko myć i dobrze się pienić. Teraz wymagania konsumentów są o wiele większe. Kosmetyk ma przede wszystkim regenerować i naprawiać zniszczenia włosów wywołane nietrafionymi zabiegami fryzjerskimi. Taki właśnie jest purpurowy szampon O'right - myje, odżywia i regeneruje. A jak jeszcze dodamy proekologiczne działania firmy to otrzymujemy cudowny kosmetyk, i kto go choć raz wypróbuje nie sięgnie prędko po żaden inny. 
Znacie markę O'right lub jej dystrybutora Organics Beauty? Co myślicie o ekologicznej postawie jej założyciela?


16 komentarzy

  1. Nie znałam wcześniej tego produktu ale zaciekawiłaś mnie nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam jego wypróbowanie, zakochasz się w nim :-)

      Usuń
  2. Pierwszy raz o nim słyszę, ale wydaje się być warty uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już nawet ze względu na filozofię marki warto się z nią zapoznać :-)

      Usuń
  3. bardzo mnei ksuza od nich produkty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz wypuścili nową serię dla mężczyzn więc warto wypróbować :-)

      Usuń
  4. Nie znam produktów tej firmy :) na ten szampon bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pachnie cudownie i daje widoczne rezultaty :-)

      Usuń
  5. jak wiesz mam też szampon tej wspanialej firmy - Golden Rose do włosów farbowanych i zniszczonych, świetny! Kosmetyki tej firmy na pewno warte są uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam Twoją recenzję i nasze odczucia są takie same - produkty tej marki są genialne :-) z przyjemnością skuszę się jeszcze na jakiś produkt O'right

      Usuń
  6. Pierwsze słyszę o tej firmie i samym szamponie, ale przyznaję się bez bicia kusi mnie, tym bardziej, że uwielbiam wszystko co naturalne, a fakt że opakowanie jest dobre dla środowiska działa dodatkowo na korzyść produktu i firmy, chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ciekawa sprawa :) lubie takie kosmetyki, ktore wnosza cos wiecej do naszego zycia :) super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna zachęta, a wiesz może ile kosztuje taka buteleczka?
    Basia
    http://sekreturody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na stronie Organics Beauty w zakładce Sklep taki szampon kosztuje 82 złote.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...