niedziela, czerwca 21, 2015

Pakiet Inspiratorki Rimmel, czyli niezbędnik każdej kobiety

Co każda z Nas potrzebuje do wykonania idealnego makijażu? Co znajdziemy w torebce każdej kobiety? Nie wiem jak u Was, ale ja zawsze mam w torebce podkład i tusz, bo nigdy nie wiadomo kiedy trzeba będzie poprawić makijaż, lub wykonać go na nowo. Dobry tusz to podstawa udanego makijażu, a idealnie dobrany podkład ma za zadanie nie tylko maskować niedoskonałości cery, ale przede wszystkim nie tworzyć efektu maski. Jak wiecie w majowym denku pokazywałam m.in. podkład Rimmel Wake Me Up, który zasłużył na moje uznanie, a niedawno spotkała mnie niespodzianka, bo jako Inspiratorka Rimmel dostałam właśnie ten podkład do testowania (w nowszej wersji z dodatkiem witaminy C), wraz z maskarą Wonder'full Wake Me Up z ekstraktem z ogórka. Całość zapakowana w urocze papierowe opakowanie, które do złudzenia przypomina kosmetyczkę. 



Maskara WONDER'FULL WAKE ME UP z ekstraktem z ogórka (faktycznie pachnie ogórkiem :D ) to jedna z najlepszych maskar, jakie ostatnio używałam. Zacznę od tego, że ma bardzo precyzyjną szczoteczkę, która dokładnie rozczesuje nawet najmniejsze rzęsy bez tego nieestetycznego efektu sklejania i sztuczności. Rzęsy po dokładnym wytuszowaniu są fantastycznie podkreślone, pogrubione i podniesione, dzięki czemu spojrzenie nabiera głębi, zaś oczy są optycznie powiększone. Moje rzadkie i jasne rzęsy wyglądają na MEGA duże i uniesione ku górze. Bardzo ważnym aspektem używania tej maskary jest fakt, że można ją nakładać kilkakrotnie, bez obawy, że rzęsy będą sklejone czy też wyglądające na sztuczne. Maskara Wonder'full daje efekt WOW w bardzo naturalny sposób, nawilżając jednocześnie rzęsy, bo nawet po nałożeniu kilku warstw, są one miękkie, a nie sztywne i kruche. Jako posiadaczka jasnych i dosyć rzadkich rzęs zwróciłam uwagę na samą szczoteczkę, bo taki jej układ gwarantuje dotarcie do najmniejszych rzęsek, zlokalizowanych tuż przy wewnętrznym kąciku oczu i powiększeniu ich. 

A tak wyglądają moje rzęsy po wytuszowaniu



Podkład Wake Me Up z witaminą C to jedyny póki co podkład, który spełnił się u mnie w 100%. Przede wszystkim nie wysusza cery, dodatek witaminy C ładnie ją nawilża, a ten efekt utrzymuje się cały dzień, dzięki czemu nie muszę poprawiać makijażu. Mam bardzo jasną karnację, dlatego wybrałam do testów najjaśniejszy odcień - Ivory, który idealnie wtapia się w moją cerę, dzięki czemu nie ma efektu maski, a cera wygląda naturalnie i świeżo. Wake Me Up sprawdza się idealnie w przypadku zmęczonej cery, ponieważ zgodnie z tym co pisze producent, cera po użyciu tego podkładu jest promienna i pełna blasku, radzi sobie nawet z cieniami pod oczami, które są moim utrapieniem. Jak widzicie na zdjęciu niżej moja cera jest daleka od ideału, zdarzają mi się wypryski, które ciężko mi zakryć, bo albo wyglądają na wysuszone płaty, albo pomimo korekta wyglądają jak zaczerwienione grudki. 

Rimmel uporał się z tymi krostkami, maskując je tak dobrze, że nie musiałam używać dodatkowego korektora. Moja cera nawet po nieprzespanej nocy wygląda świeżo bez widocznego zmęczenia, które bardzo często mi towarzyszy. A jak jeszcze dodam, że cera jest elastyczna, bez wyczuwalnego efektu ściągnięcia i cudownie nawilżona to zrozumiecie, czemu byłam i nadal jestem zachwycona podkładem Wake Me up. 

PAKIET INSPIRATORKI RIMMEL TO:
gwarancja udanego i długotrwałego makijażu
rzęsy są dokładnie rozdzielone, pogrubione i uniesione ku górze
rzęsy po użyciu tuszu nie kruszą się, tusz nie osypuje się
podkład matuje, zakrywa niedoskonałości bez efektu maski
podkład maskuje cienie
nawilża i dodaje cerze blasku

Znacie podkład i nową maskarę Rimmel? Jak się u Was spisują? A może Wam też udało dostać się do testów? 

13 komentarzy

  1. U mnie ten duet spisuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maskarę chętnie bym przygarnęła, ale podkłady są dla mnie całkowicie zbędnymi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też uważałam podkłady za zbędne, wolę kremy BB, ale ten jeden jest wyjątkiem od reguły i z przyjemnością po niego sięgam :-)

      Usuń
  3. Na razie oba lubie tylko ze tusz dlugo schnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. chętnie przetestowałabym ten tusz jak i podkład :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie u Ciebie wygląda, ja jestem zachwycona zapachem maskary, pozdrawiam, aniasmama.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Podkładem jestem zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tusz ładnie wygląda na rzęsach :) jego zapach by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja dziś będę tworzyć swoją recenzję otrzymanego pakietu Inspiratorki i wiem, że niektórym z pewnością wyda się przesadzony, ale coś zrobię że akurat mnie kosmetyki Rimmel nigdy nie zawiodły i uwielbiam do nich wracać :D

    OdpowiedzUsuń
  9. super :) mimo, ze sie nie maluje sama hetnie bym wyprobiowałą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam i bardzo lubię, szczególnie podkład, bo tusz mógłby być lepszy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...