Delikatne złuszczanie i ujędrnianie ciała z włoską marką Abeauty

06 lipca

Peelingi to kosmetyki, które wprost uwielbiam i zawsze mam ich kilka w zapasie, zarówno te drobnoziarniste, jak i porządne zdzieraki. Tym razem chcę Wam przedstawić delikatny peeling z pestkami oliwek włoskiej marki Abeauty, która czerpie naturalne składniki aktywne z urokliwej i jednej z najpiękniejszych umbryjskich wiosek - Spello. To tutaj, w winiarni Properzi pana Angelinio połączono pasję kulinarną i doświadczenie w produkcji oliwy i wina, co zaowocowało powstaniem kosmetyków marki Abeauty. Zaczęto poszukiwania miejsc we Włoszech obfitujących w najwyższej jakości rośliny, które stały się podstawą 4 linii kosmetycznych. 25-letnie winorośla Sagrantino Arnaldo Caprai stały się podstawowym surowcem linii przeciwstarzeniowej o nazwie Pulchra. Ekologiczna oliwa w pierwszego tłoczenia DOP Umbria Cuore Verde Biologico stała się bazą kosmetyków linii Aeterna. Wino Kurni stanowi podstawę linii przeciwstarzeniowej i odżywczej o nazwie Venustas. Zaś szafran pochodzący z Włoch i algi z Morza Arktycznego zawarte są w linii Zafaran. A to wszystko bez parabenów, sztucznych barwników, wazeliny, parafiny i niklu. 

A tak wygląda urocza Umbria źródło: https://www.facebook.com/AbeautyPolska?fref=ts


Peeling należy do odżywczej linii Aeterna, przeznaczonej do pielęgnacji skóry suchej i odwodnionej, Czemu właśnie oliwa z oliwek stanowi bazę wyjściową całej linii Aeterna? Otóż oliwa z oliwek jest bogata w kwas oleinowy, niezbędne kwasy tłuszczowe oraz witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, które głęboko nawilżają skórę. Ponadto, oliwa z oliwek extra vergine jest wyjątkowo bogata w witaminy A, D, K, E, które działają przeciwstarzeniowo. Ekologiczne oliwki stosowane w kosmetykach Aeterna zbierane są we wczesnym etapie dojrzewania, dzięki czemu zachowują cenne składniki, takie jak przeciwutleniacze, polifenole, aromaty i zapachy. 
Peeling o pojemności 250ml ma bardzo malutkie drobinki zmielonych na zimno pestek oliwek, które niesamowicie łagodnie masują i oczyszczają ciało. Kosmetyk ten wyróżnia zapach - po raz pierwszy mam produkt, który kojarzy mi się w 100% z oliwą, ten sam zapach, i nawilżenie. Mimo takiego troszkę oleistego zapachu przyjemnie się go stosuje, zamiast 2 razy w tygodniu, używam go 3-4 razy, a to ze względu na łagodne złuszczanie, dla mnie troszkę zbyt łagodne. przyzwyczaiłam się do mocnych zdzieraków. 
Niemniej jednak dogłębnie usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, nawilża i zostawia filtr nawilżenia, choć nie tak mocny, jakbym mogła się tego spodziewać. Uczucie jest takie, jakby zmielić drobno pestki i wymieszać z oliwą, rozprowadzić na ciele i zmyć. Ten peeling jest wprost idealny do oczyszczenia całego ciała, bo do ud i na pośladki używam innego, gruboziarnistego peelingu, bo akurat te partie ciała lubię mieć porządnie wymasowane. Kosmetyk polecam osobom z bardzo delikatną, skłonną do podrażnień skórą i wszystkim tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z peelingami. Jego delikatność w połączeniu ze skutecznością daje bardzo pozytywne efekty w postaci nawilżenia, odżywienia, ujędrnienia i wygładzenia skóry. Lubię sięgać po niego zwłaszcza rano, kiedy nie mam dużo czasu, bo wówczas peeling zastępuje mi płyn do mycia ciała i osobno peeling. Bardzo wygodne zamknięcie typu "klik" ułatwia nakładanie, nie trzeba nic odkręcać, co jak wiecie jest niewygodne, gdy ma się mokre ręce. 

Peeling bardzo dobrze sobie radzi z bardzo suchą skórą i takimi wysuszonymi obszarami, jak łokcie, kolana czy pięty. Dzięki obecności Glyceryl Cocoate - emulgutarowi pozyskiwanemu z oleju kokosowego - nie tylko nawilża, ale zmiękcza i wygładza skórę. Moje wiecznie suche i nieprzyjemnie w dotyku kolana i łokcie pozbyły się przesuszenia i stały się takie "normalne". Te z Was, które tak jak ja, borykają się z suchością skóry, wiedzą o czym mówię. Peeling możecie kupić w sklepie on-line Abeauty Na koniec wrzucam Wam krótki filmik obrazujący cudowne miejsca z których pozyskiwane są drogocenne składniki kosmetyków. Od samego patrzenia rozmarzyłam się, bo od dawna marzą mi się wakacje w Toskanii :-)

Znacie włoskie kosmetyki Abeauty? Może poznałyście kosmetyki z innej niż ja linii kosmetycznej? Zdradzę Wam, że próbki tych kosmetyków będą m.in. nagrodą za aktywność na blogu. 

Zobacz także

11 komentarze

  1. Nie znam tego kosmetyku, ale czuję się zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie będzie za słaby. Lubię mocne zdzieraki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię mocne peelingi, ale tego używam do wybranych partii ciała, uda i pośladki szoruję czym innym :D

      Usuń
  3. Pierwszy raz słyszę o tej marce, ale czuję się zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz czytam o marce, nic mi nie mówi, ale kosmetyk fajny :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego peelingu ,jeszcze nie miałam okazji mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto bliżej poznać markę, bo mają ciekawe kosmetyki i do tego w 100 % naturalne :-)

      Usuń
  6. Pierwszy raz się z nim spotykam, ale brzmi i wygląda bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po raz pierwszy widzę, a już mam ochotę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń