poniedziałek, lipca 06, 2015

Delikatne złuszczanie i ujędrnianie ciała z włoską marką Abeauty

Peelingi to kosmetyki, które wprost uwielbiam i zawsze mam ich kilka w zapasie, zarówno te drobnoziarniste, jak i porządne zdzieraki. Tym razem chcę Wam przedstawić delikatny peeling z pestkami oliwek włoskiej marki Abeauty, która czerpie naturalne składniki aktywne z urokliwej i jednej z najpiękniejszych umbryjskich wiosek - Spello. To tutaj, w winiarni Properzi pana Angelinio połączono pasję kulinarną i doświadczenie w produkcji oliwy i wina, co zaowocowało powstaniem kosmetyków marki Abeauty. Zaczęto poszukiwania miejsc we Włoszech obfitujących w najwyższej jakości rośliny, które stały się podstawą 4 linii kosmetycznych. 25-letnie winorośla Sagrantino Arnaldo Caprai stały się podstawowym surowcem linii przeciwstarzeniowej o nazwie Pulchra. Ekologiczna oliwa w pierwszego tłoczenia DOP Umbria Cuore Verde Biologico stała się bazą kosmetyków linii Aeterna. Wino Kurni stanowi podstawę linii przeciwstarzeniowej i odżywczej o nazwie Venustas. Zaś szafran pochodzący z Włoch i algi z Morza Arktycznego zawarte są w linii Zafaran. A to wszystko bez parabenów, sztucznych barwników, wazeliny, parafiny i niklu. 

A tak wygląda urocza Umbria źródło: https://www.facebook.com/AbeautyPolska?fref=ts


Peeling należy do odżywczej linii Aeterna, przeznaczonej do pielęgnacji skóry suchej i odwodnionej, Czemu właśnie oliwa z oliwek stanowi bazę wyjściową całej linii Aeterna? Otóż oliwa z oliwek jest bogata w kwas oleinowy, niezbędne kwasy tłuszczowe oraz witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, które głęboko nawilżają skórę. Ponadto, oliwa z oliwek extra vergine jest wyjątkowo bogata w witaminy A, D, K, E, które działają przeciwstarzeniowo. Ekologiczne oliwki stosowane w kosmetykach Aeterna zbierane są we wczesnym etapie dojrzewania, dzięki czemu zachowują cenne składniki, takie jak przeciwutleniacze, polifenole, aromaty i zapachy. 
Peeling o pojemności 250ml ma bardzo malutkie drobinki zmielonych na zimno pestek oliwek, które niesamowicie łagodnie masują i oczyszczają ciało. Kosmetyk ten wyróżnia zapach - po raz pierwszy mam produkt, który kojarzy mi się w 100% z oliwą, ten sam zapach, i nawilżenie. Mimo takiego troszkę oleistego zapachu przyjemnie się go stosuje, zamiast 2 razy w tygodniu, używam go 3-4 razy, a to ze względu na łagodne złuszczanie, dla mnie troszkę zbyt łagodne. przyzwyczaiłam się do mocnych zdzieraków. 
Niemniej jednak dogłębnie usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, nawilża i zostawia filtr nawilżenia, choć nie tak mocny, jakbym mogła się tego spodziewać. Uczucie jest takie, jakby zmielić drobno pestki i wymieszać z oliwą, rozprowadzić na ciele i zmyć. Ten peeling jest wprost idealny do oczyszczenia całego ciała, bo do ud i na pośladki używam innego, gruboziarnistego peelingu, bo akurat te partie ciała lubię mieć porządnie wymasowane. Kosmetyk polecam osobom z bardzo delikatną, skłonną do podrażnień skórą i wszystkim tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z peelingami. Jego delikatność w połączeniu ze skutecznością daje bardzo pozytywne efekty w postaci nawilżenia, odżywienia, ujędrnienia i wygładzenia skóry. Lubię sięgać po niego zwłaszcza rano, kiedy nie mam dużo czasu, bo wówczas peeling zastępuje mi płyn do mycia ciała i osobno peeling. Bardzo wygodne zamknięcie typu "klik" ułatwia nakładanie, nie trzeba nic odkręcać, co jak wiecie jest niewygodne, gdy ma się mokre ręce. 

Peeling bardzo dobrze sobie radzi z bardzo suchą skórą i takimi wysuszonymi obszarami, jak łokcie, kolana czy pięty. Dzięki obecności Glyceryl Cocoate - emulgutarowi pozyskiwanemu z oleju kokosowego - nie tylko nawilża, ale zmiękcza i wygładza skórę. Moje wiecznie suche i nieprzyjemnie w dotyku kolana i łokcie pozbyły się przesuszenia i stały się takie "normalne". Te z Was, które tak jak ja, borykają się z suchością skóry, wiedzą o czym mówię. Peeling możecie kupić w sklepie on-line Abeauty Na koniec wrzucam Wam krótki filmik obrazujący cudowne miejsca z których pozyskiwane są drogocenne składniki kosmetyków. Od samego patrzenia rozmarzyłam się, bo od dawna marzą mi się wakacje w Toskanii :-)

Znacie włoskie kosmetyki Abeauty? Może poznałyście kosmetyki z innej niż ja linii kosmetycznej? Zdradzę Wam, że próbki tych kosmetyków będą m.in. nagrodą za aktywność na blogu. 

11 komentarzy

  1. Nie znam tego kosmetyku, ale czuję się zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie będzie za słaby. Lubię mocne zdzieraki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię mocne peelingi, ale tego używam do wybranych partii ciała, uda i pośladki szoruję czym innym :D

      Usuń
  3. Pierwszy raz słyszę o tej marce, ale czuję się zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz czytam o marce, nic mi nie mówi, ale kosmetyk fajny :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego peelingu ,jeszcze nie miałam okazji mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto bliżej poznać markę, bo mają ciekawe kosmetyki i do tego w 100 % naturalne :-)

      Usuń
  6. Pierwszy raz się z nim spotykam, ale brzmi i wygląda bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po raz pierwszy widzę, a już mam ochotę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...