środa, lipca 29, 2015

Rzęsy do nieba, czyli cudowna moc serum do rzęs Murier Paris

Każda z Nas chciałaby mieć piękne, długie i wywinięte rzęsy. Pięknie podkreślone firanki. Niestety, ja zaliczam się do grupy posiadaczek słabych, rzadkich i jasnych rzęs, które naprawdę ciężko podkreślić bez przeładowania ich tuszem i sklejania. Zawsze marzyłam o firankach, zalotnych i dłuuuugich rzęsach, niczym wachlarz. Sięgałam po różne odżywki, które miały mi czynić cuda na rzęsach, jednak na obietnicach się kończyło. Do czasu aż trafiło w moje ręce serum do rzęs francuskiej firmy Murier Paris - Murier Lash serum formula.

Składniki aktywne MurierLash to nowoczesny kompleks maksymalnie skoncentrowanych składników:  Biotynoyl  Tripeptide-1, który wzmacnia włókno i mieszek rzęs, oraz prowitamina B5 (d panthenol), która skutecznie odbudowuje strukturę brwi i rzęs oraz stymuluje porost nowych. Keratyna: składnik wzmacniający rzęsy/brwi oraz wyciąg z komórek macierzystych – to one nadają dramatyczne tempo wzrostu rzęs.
Serum MurierLash jest maksymalnie skoncentrowanym źródłem ekstraktów roślinnych, takich jak: ziele świetlika, zielona herbata, oraz imbir, które  dodadzą rzęsom sprężystości, energii i witalności. Hydrolizowane proteiny pszenicy natomiast poprawią kondycję rzęs przez ich nawilżenie.i wygładzenie.  Znakomity efekt osiąga się już po trzech tygodniach stosowania, natomiast maksymalna faza kuracji nastąpi po  2-3 miesiącach. Odżywkę stosuje się raz dziennie, a następnie dla podtrzymania efektu – 3-4 razy w tygodniu. Preparat został przebadany dermatologicznie oraz przez lekarzy okulistów i oftalmologów.

Serum używam niespełna 2 miesiące, więc śmiało mogę opisać Wam efekty jego stosowania, bo od razu powiem, że jestem pozytywnie zaskoczona wyglądem moich rzęs. Zacznę od tego, że naturalnie mam jasne, rzadkie i bardzo krótkie rzęsy. Do tego niemiłosiernie słabe, bo podczas demakijażu przy odrobinę mocniejszym zmywaniu zdarzało mi się, że na płatku zostawały jakiejś pojedyncze rzęski. A to czasem zapomniałam się i potarłam oko, no i niespodzianka, rzęska na palcu została. Generalnie słabiutkie i takie niewidoczne. Musiałam się nieźle namęczyć, żeby je wytuszować tak, aby nie były sklejone, a maksymalnie pogrubione i powiększone. I tak zawsze kończyło się moim niezadowoleniem i narzekaniem na beznadziejne rzęsy. 

Serum stosuję prawie codziennie wieczorem po demakijażu (prawie, bo czasami zapominam :P). Wygodna aplikacja w postaci cieniutkiego pędzelka, niczym eyeliner, dokładnie rozprowadza przezroczystą, skoncentrowaną odżywkę na powiece, tuż przy linii rzęs. Kosmetyk jest bezzapachowy, nie uczula i nie podrażnia oczu, nie powoduje łzawienia, nawet jak przypadkiem dostanie się do oka (a zdarzyło mi się kilka razy, to wszystko przez pośpiech...). Osoby wrażliwe, noszące soczewki (jak ja) będą zadowolone z bezpieczeństwa jej stosowania.

Przejdę teraz do efektów kuracji. Producent zapewnia, że fajne rezultaty widać już po 3 tygodniach jej regularnego, codziennego stosowania. U mnie te efekty pojawiły się po miesiącu, a to przez nieregularność stosowania. Nadal używam jej prawie co wieczór i lada moment pojawią się optymalne efekty (2-3 miesiące stosowania). Ja już jestem zachwycona, bo moje rzęsy nie tylko się wzmocniły, ale przede wszystkim zagęściły i wydłużyły. Pojawiło się mnóstwo nowych rzęsek, które ładnie i naturalnie się wywijają do góry. Teraz wystarczy odrobina tuszu, abym miała mega długie, rozdzielone i uniesione ku górze rzęsy. W końcu mam firankę rzęs o której zawsze marzyłam. nie wiem jak bardzo widać to na zdjęciach, ale na żywo efekt jest MEGA widoczny. 


Tak wyglądały moje rzęsy przed kuracją już po wytuszowaniu:


A tak wyglądają moje rzęsy po kuracji już po użyciu maskary (zauważalny efekt to mega wydłużenie i zagęszczenie rzęs)
 A tak wyglądają moje rzęsy bez użycia maskary i po niespełna dwóch miesiącach stosowania:

Kolejny cudowny efekt stosowania serum MurierLash to wzmocnienie i odżywienie rzęs, w końcu przestały mi wypadać przy demakijażu czy też pocieraniu. Mam wrażenie, że są też lekko nawilżone, bo w dotyku są bardziej miękkie, co ma na pewno wpływ na brak łamliwości czy też wypadania. Moje rzęsy nie dość, że są długie i gęste to jeszcze zyskały na sile - czegóż chcieć więcej? Nadal będę używać tego serum codziennie, bo chcę jak najdłużej cieszyć się maksymalnym efektem stosowania. Powiem Wam jeszcze, że jest bardzo wydajne, bo mimo tak długiego stosowania ubyło go niewiele. Serum możecie kupić TUTAJ

Znacie markę MurierParis? Co sądzicie o efektach mojej kuracji? Używacie w ogóle odżywek do rzęs? Co o nich sądzicie? 

16 komentarzy

  1. Super efekt a ja mam na tylecdobrze ze mam czarne to zamiast mascary lepiej użyć tego serum codziennie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze zazdroszczę, ja niestety mam jasne rzęsy i muszę się porządnie nagimnastykować żeby były czarne :P

      Usuń
  2. Jestem pod wrażeniem efektu jaki uzyskałaś- pięknie wydłużone i gęste rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam się, że nie spodziewałam się jakichś spektakularnych efektów, ale to wydłużenie i zagęszczenie przerosło moje oczekiwania :-)

      Usuń
  3. Super efekt ja obecnie używam serum do rzęs NewitaLash :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow no kochana efekt jest wspaniały, chcę tą odżywkę, jak zużyję swoją ( wiesz którą) to ją kupię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia polecam to serum z czystym sumieniem :-)

      Usuń
  5. Nie znam tego produktu, ale widzę, że jest interesujący ;)
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Różnica jest widoczna gołym okiem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chciałabym przetestować ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zmiana jest widoczna gołym okiem , super ,że masz teraz wymarzone rzęski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie muszę teraz specjalnie przykładać się do ich tuszowania :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...