Owocowe ujędrnianie ciała z peelingiem Tutti Frutti wiśnia&porzeczka

31 sierpnia

Owoce mogę konsumować w każdej ilości, niezależnie od pory roku, ale tylko latem mogę wybierać spośród wielu pysznych i soczystych, typowo sezonowych łakoci. Nuty owocowe lubię również w kosmetykach, zwłaszcza w tych pielęgnacyjnych, ale nie zawsze ich aromaty mi pasują. Często są to takie chemiczne, sztuczne zapachy, które po prostu odrzucają. Kiedy na horyzoncie pojawiła się seria Tutti Frutti Laboratorium Farmona, to postanowiłam wypróbować w pierwszej kolejności ich peelingi, bo nieodłącznie kojarzą mi się z letnią porą. Niewielki format jest wprost stworzony na wakacyjne wyjazdy, zmieści się w każdej walizce/torebce i umili codzienną pielęgnację. Mój wybór padł na peeling do ciała o zapachu wiśni i porzeczki, o głębokiej czerwonej barwie wyciśniętych owoców z mini drobinkami peelingującymi.

W swojej ofercie Laboratorium Farmona ma kilka soczystych peelingów, każdy równie pachnący i kolorowy. Możecie wybierać spośród kombinacji owocowych: melon&arbuz, gruszka&żurawina, figi&daktyle, wiśnia&porzeczka, kiwi&karambola oraz jeżyny&maliny. W serii Tutti Frutti są również mini balsamy i szampon w wakacyjnych, mini formatach, które z pewnością przypadną Wam do gustu. 

źródło: www.farmona.pl

Peeling, którego ja używam urzekł mnie już w momencie otwarcia buteleczki, kiedy to poczułam niezwykle słodki, intensywny aromat wiśniowo-porzeczkowy, tak jakby ktoś wtłoczył sok owocowy w opakowanie. Zero chemii, sztuczności czy dziwnego aromatu, za to 100% soczystych owoców. Jak tylko wzięłam peeling na plażę, aby zrobić mu zdjęcia, to nie mogłam się opędzić od os, tak leciały do jego zapachu, "myślały", że mam w ręku jakiś sok owocowy. :D Przepiękna buteleczka o pojemności 120 ml z owocową multikolorową etykietą aż krzyczy, żeby go wypróbować, kusi na tyle skutecznie, że nie można się oprzeć jego zakupowi. Szata graficzna odzwierciedla to co znajdziemy w opakowaniu, czyli soczyście czerwony mus z drobinkami.
Początkowo sądziłam, że będzie do delikatny peeling, taki co to pogłaszcze skórę, chwilę będzie pachnieć i się ulotni. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w momencie nałożenia na ciało i rozmasowania poczułam ostre zdzieranie i szorowanie, które tak uwielbiam. W buteleczce widać tylko mikroskopijne czarne drobinki, które w zetknięciu ze skórą dają nieźle popalić naskórkowi i pomarańczowej skórce.
W momencie kontaktu z wodą, drobinki i cały owocowy mus zmienia się w białą, kremową pianę, która dobrze natłuszcza i nawilża. Drobinki stopniowo się rozpuszczają i po kilku minutach masażu zostaje tylko owocowa piana. Niektórym może przeszkadzać ostrość tego peelingu, bo naprawdę należy do jednych z mocniejszych, ale raz w tygodniu powinniśmy zafundować naszej skórze głębokie złuszczenie, wówczas po regularnym stosowaniu zauważymy wyraźnie jędrniejszą skórę
Zwykła czynność mycia ciała zamienia się w aromatyczną owocową kąpiel z porządnym zabiegiem złuszczania, ujędrniania i pobudzenia mikrokrążenia. Totalne zaskoczenie i miła niespodzianka. Niby taki niepozorny maluszek, ale jak wielką ma MOC! Skóra pozostaje bardzo gładka i cudownie pachnąca, a ten zmysłowy zapach wyczuwalny jest w łazience jeszcze długo po kąpieli. Peeling Tutti Frutti to preludium do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych, po jego użyciu z przyjemnością sięgam po lawendowe masło do ciała Laboratorium Farmona, o którym niedługo poczytacie, a który już skradł moje serce.

REASUMUJĄC
peeling dobrze oczyszcza i złuszcza martwy naskórek
ujędrnia i wygładza skórę
skóra po użyciu jest pachnąca, delikatnie nawilżona i elastyczna
nie wywołuje podrażnień
wygodna aplikacja
format idealny na wakacje
przystępna cena ok. 4-5 złotych

Co myślicie o owocowej serii Tutti Frutti? Były ostatnio w dwóch boxach kosmetycznych, miałyście okazję je testować?



Zobacz także

15 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. ja je pokochałam za super owocowe zapachy i mega ścieranie :-)

      Usuń
  2. tego jeszcze nie miałam
    ale ogólnie lubię te peelingi
    Pozdrawiam serdecznie
    MArcelka Fashion :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja otrzymałam go w boxie beGlossy, tylko wersję kiwi&karambola, ale jeszcze nie używałam :) Ale zapach mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam również kiwi&karambolę, równie apetyczna, czeka na użycie :-)

      Usuń
  4. Jak do tej pory używałam takich mini peelingów z Joanny. Z Farmony jeszcze nie miałam ale kusisz tym opisem zapachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach jest mega owocowy, jakbyś wycisnęła sobie wiśnię i porzeczkę :-)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. wersja kiwi&i karambola niedługo będzie dla Was :-)

      Usuń
  6. Tutti Frutti uwielbiam i jest to chyba moja ulubiona linia kosmetyczna, miałam ten peeling i również uważam że zapach jest fenomenalny, teraz używam papaja & tamarillo, ale w tych dużych słojach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zużyję te mini peelingi sięgnę po większe w słoikach, cudowne zapachy, jestem ciekawa tej co używasz :-)

      Usuń
  7. Nie miałam ich jeszcze, ale ciekawa jestem zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też bardzo lubię te peelingi oraz te w słoiczkach, które są bardziej gęste i cukrowe. Jednak niektórzy narzekają na zapychanie.

    OdpowiedzUsuń