sobota, września 12, 2015

Denko, czyli kosmetyczni ulubieńcy sierpnia

W tym miesiącu kosmetyczni ulubieńcy pojawiają się wyjątkowo późno, ale w końcu spięłam się w sobie, porobiłam zdjęcia i oto są. Część kosmetyków towarzyszyła mi na wakacjach, inne używałam przez końcówkę lipca i cały sierpień, a to ze względu na duże objętości. Czasami jestem mocno zdziwiona jak czytam posty innych blogerek, które w przeciągu miesiącu potrafią zużyć ogromne ilości kosmetyków. Mimo moich najszczerszych chęci i systematyczności dużo u mnie tego nigdy nie ma, zresztą pokazuję tylko takie kosmetyki, które naprawdę zasługują na uwagę. 
Nie przedłużając przedstawiam gromadkę sierpniowych ulubieńców.

L'OREAL PARIS ELSEVE Magiczna Moc Olejków Szampon Odżywczy z eliksirem odżywczym
Szampon przeznaczony do włosów suchych i niezdyscyplinowanych, szorstkich, matowych i trudnych do ułożenia. Zawiera kompozycję 6 olejków kwiatowych: lnianego, rumiankowego, słonecznikowego, różanego, z gardenii tahitańskiej i kwiatu lotosu. Jeden z nielicznych drogeryjnych szamponów, którego skład daleki jest do idealnego (ma w składzie m.in. SLS, PEG-i), a który faktycznie działa, głęboko nawilża suche włosy i nadaje im miękkość. Konsystencja przypomina olejki do włosów, bardzo wydajny, dobrze się pieni, mimo obecności olejków nie przetłuszcza włosów, powiedziałabym nawet, że układanie włosów jest łatwiejsze, ponieważ nie są takie twarde i szorstkie.

OMIA LABORATOIRES Jedwabny płyn do mycia ciała z olejkiem arganowym z certyfikowanych upraw biologicznych
W pełni naturalny włoski kosmetyk, który kupiłam jakiś czas temu razem z kremem do ciała z tej serii, o którym pisałam TUTAJ.  Zakochałam się w tym płynie, cudowny arganowy zapach, gęsta lekko olejowa konsystencja i nawilżenie ciała an tyle odżywiały skórę, że czasami rezygnowałam z balsamu, czy masła do ciała. Czy wiecie, że olej z orzecha arganowego użyty w tym płynie jest uzyskiwany metodami mechanicznymi bez użycia jakichkolwiek chemicznych rozpuszczalników? Ponadto w składzie nie znajdziecie silikonów, parabenów, olejów czy barwników syntetycznych. Kosmetyki OMIA nie są testowane na zwierzętach, ani nie zawierają żadnych składników pochodzenia zwierzęcego. 

ARBONNE AROMASSENTIALS Pobudzający peeling z solą morską
Kosmetyk niezwykły, z podobnym nie spotkałam się nigdy, a to za sprawą połączenia olejku i gruboziarnistej soli. Pełną recenzję znajdziecie TUTAJ. Peeling wyróżnia się bardzo intensywnym cytrusowym zapachem, który faktycznie rano potrafi obudzić i dodać energii, kiedy jest się rozespanym. Porządny zdzierak, który dodatkowo pielęgnuje ciało olejkiem, dzięki czemu po jego użyciu nie ma potrzeby używać balsamu, czy masła do ciała. Dodatkowo ogromny plus i uznanie za to, że amerykańska marka Arbonne produkuje kosmetyki wegańskie (czyli takie, które nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego), i taki jest właśnie ten peeling, w 100% naturalny. Olejek, w którym zanurzona jest sól, świetnie nadaje się jako dodatek do aromatycznej kąpieli, gwarantuje cudowne odprężenie. 

CZTERY PORY ROKU Wyszczuplający balsam do ciała 
Przypomniałam sobie o tym balsamie na wakacjach, bo w domu sięgałam po niego dosyć nieregularnie, a niesłusznie. Balsam zawiera nawilżający kompleks Ecodermine i aż 95% naturalnych składników, z certyfikatem ECOCERT. W balsamie przeznaczonym do suchej cery znajdziecie takie składniki aktywne:
ECO KAWA - z upraw ekologicznych, certyfikowanych przez ECOCERT, ujędrnia, działa antycellulitowo i redukuje tkankę tłuszczową;
GUARANA - redukuje cellulit oraz usuwa z organizmu nadmiar wody i toksyn;
PAPRYCZKA CAYENNE - jej głównym składnikiem jest rozgrzewająca i pobudzająca kapsaicyna, która przyspiesza przemianę materii;
OLEJ AVOCADO - nadaje skórze gładkość i elastyczność.
Balsam bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, ponieważ nie dość, że ma naturalny skład, to jak na produkt z niewysokiej półki cenowej działa całkiem dobrze. Po 2 tygodniach regularnego codziennego stosowania moja skóra była wyraźnie gładsza i ujędrniona. Cellulit mam za duży, żeby balsam przyniósł jakieś widoczne efekty, ale wydaje mi się, że będzie idealny do jego zapobiegania. Subtelny, delikatnie kawowy zapach, gęsta konsystencja i bogaty skład zasługuje na uznanie. Ponadto w balsamie nie znajdziecie PARABENÓW, SILIKONÓW, PEG-ów oraz SZTUCZNYCH BARWNIKÓW. Jakby tego było mało, to opakowanie jest przyjazne dla środowiska, można oddać go do recyklingu i nadać mu drugie życie.  Markę Cztery Pory Roku lubię coraz bardziej. :-)

ALLVERNE Woda micelarna
Hypoalergiczna woda micelarna przeznaczona do każdego rodzaju skóry, zwłaszcza do wrażliwej i naczynkowej. Jeden z bardzo niewielu miceli, które skutecznie oczyszczają cerę, dają sobie radę nawet z wodoodpornym makijażem, nie powoduje uczuleń i nie rozmazuje makijażu - zmywa go w całości bez tarcia i efektu "pandy". Niesamowicie delikatny. mogą jej używać osoby noszące soczewki kontaktowe, przynosi zadowalające efekty. Nie wysusza cery, anie w żaden sposób jej nie podrażnia. Z powodzeniem łączy w sobie zalety płynu do mycia twarzy, jak i toniku. Szerzej pisałam o nim TUTAJ. 

ALLVERNE Żel micelarny
Idealnie uzupełnia pielęgnację twarzy po użyciu wody micelarnej z tej samej serii. Bardzo, bardzo gęsty z widocznymi bąbelkami miceli, wygodna pompka ułatwia aplikację. Żel ma bardzo delikatny zapach, a to za sprawą obecności w składzie arniki, kasztanowca, bluszczu, dziurawca i winorośli.  Cera po jego użyciu jest bardzo gładka i dobrze oczyszczona, Mega wydajny, starczy Wam na dłużej niż miesiąc, ogólnodostępny i w niskiej cenie - UWIELBIAM. 

APIS Krem regenerujący z olejkiem arganowym i masłem Shea
Fantastyczny krem polskiej marki Apis, który można stosować zarówno rano, jak i wieczorem. Należy do linii Professional Home terApis, czyli można po niego sięgnąć jako uzupełnienie pielęgnacji po zabiegach kosmetycznych. W składzie znajdziemy m.in. ekstrakt z mango, opuncji figowej, koziego mleka, marokańskiego olejku arganowego i masła shea. Konsystencja kremu jest półtłusta, dlatego używałam go wyłącznie na noc, ponieważ na dzień stosuję lekkie, nawilżające kremy. Ten krem jest wprost stworzony do regeneracji skóry podczas snu, rano cera jest mocno nawilżona, czuć gładkość i odżywienie. Bardzo wydajny, korzystałam z niego bardzo długo i dopiero teraz się skończył. Jeśli macie suchą skórę, denerwuje Was ten efekt ciągnięcia skóry to koniecznie sięgnijcie po niego. Szerzej o kremie pisałam TUTAJ. 

L'OREAL Skin Perfection Skoncentrowane serum udoskonalające
Serum wraz z kremem z tej samej linii testowałam dzięki portalowi Ofeminin, i o których pisałam TUTAJ.  Lekki kosmetyk wprost stworzony do stosowania pod makijaż, szybko się wchłania i nawilża. Stosowałam go jako uzupełnienie porannej pielęgnacji wraz z kremem z tej samej linii. Sprawdza się również w sytuacji, gdy macie mało czasu, a potrzebujecie natychmiastowego nawilżenia i odżywienia cery - taki szybki, bankietowy lift-up. 

VICHY Idealnia Skin Sleep Regenerujący balsam w żelu na noc
Żel-krem o pojemności 15 ml starczył mi na miesiąc regularnego, co wieczornego stosowania. Zaskakująco inna niż pozostałe kremy konsystencja wyróżnia go na tle innych, jednak to efekty jego stosowania są ważniejsze. Mianowicie, podczas snu regeneruje zmęczoną skórę, stopniowo cera odzyskuje promienny wygląd, jestem pewna, że w regularnej pojemności efekty będą jeszcze lepsze. Te 15 ml wystarczyło, aby żel przekonał mnie do siebie. 

CZTERY PORY ROKU Wygładzający peeling do rąk dwufazowy
Połączenie soli i oliwy z oliwek zamknięte w buteleczce 120 ml to świetna alternatywa dla domowych peelingów. Cudownie masuje dłonie i natłuszcza, po jego użyciu nie trzeba używać kremu, nawet suche skórki są miękkie i nawilżone. Duuuużo soli gwarantuje solidny masaż, no i jeszcze lekko słodki zapach oliwki, który mnie upajał. Dzięki temu peelingowi moje dłonie był gładkie, stosowanie go co wieczór to czysta przyjemność.

VENUS Use&Go Balsam do ciała regenerujący herbata&hibiskus

Wygodny mini balsam w sprayu (50 ml), idealny na wyjazdy, mi towarzyszył podczas wakacji. Uwielbiam produkty tego typu, zajmują mało miejsca, a działają jak pełnowymiarowe kosmetyki. Szybko się wchłaniał, całkiem dobrze nawilżał i starczył na codziennie stosowanie podczas 2 tygodni.

L'OCCITANE EN PROVENCE Żel pod prysznic o zapachu werbeny
Kolejny mini produkt (50 ml), który zabrałam na wakacje, To moje pierwsze spotkanie z tą marką i byłam zauroczona zapachem tego żelu, ożywcza nuta werbeny przypomina świeże cytrusy, pobudza i odświeża. żel jest gęsty, bardzo dobrze się pieni i spokojnie starczył mi przez całe wakacje. Jestem niezmiernie ciekawa kosmetyków L'Occitane i z pewnością niedługo pojawi się coś u mnie. :-)

AVENE EAU THERMALE Płyn micelarny
Płyn kupiłam tuż przed wyjazdem jako dodatek do Zwierciadła. Nie miałam jeszcze kosmetyków tej marki i już wiem, że sprawdzą się one u mnie idealne. Płyn przeznaczony do skóry wrażliwej skutecznie oczyszcza, nawet wodoodporny makijaż, nie powoduje zaczerwienienia oczu, nie trzeba ich trzeć, aby wszystko zmyć. Jest wydajny, ponieważ korzystałam z niego jeszcze po powrocie. Wszystko to co powinien mieć micel, ten kosmetyk posiada. 

To by było na tyle, dużo tego nie ma, ale są to sprawdzone kosmetyki, po które możecie sięgnąć bez obaw. Znacie coś z tego co Wam pokazałam? Co sądzicie o tych kosmetykach?


27 komentarzy

  1. Zainteresował mnie Pobudzający peeling z solą morską :) I miałam to serum z L'Oreala, ale chyba szału na mnie nie zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. peeling jest cudowny, nie trafiłam jeszcze na podobny produkt, zasługuje na kupno, i jestem pewna że będziesz nim zachwycona tak jak ja

      Usuń
  2. Zaciekawił mnie ten szampon do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szampon całkiem fajny jak na produkt z drogerii, równie dobry jest Timotei drogocenna moc olejków

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne kosmetyki, miałam tylko kilka produktów Allverne, peeling Arbonne dalej mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze polecam ten peeling, nieznany na naszym rynku, ale zasługuje na wypróbowanie. jak będziesz chciała to dam Ci namiar na przesympatyczną konsultantkę, u której go zakupiłam

      Usuń
  5. Allverne widziałam, ale teraz wiem, że warto kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, tani i zaskakująco dobry kosmetyk :-)

      Usuń
  6. Już sporo słyszałam o tym płynie do mycia w OMIA - strasznie ciekawi mnie ten produkt. : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kosmetyki OMIA są wyjątkowe pod wieloma względami, jak wypróbujesz jednego to będziesz chciała więcej tych wspaniałości :-)

      Usuń
  7. Świetnie Ci poszło! Ja znam tylko krem Idealia Vichy, uważam, że to jeden z lepszych kosmetyków aptecznych i micel Avene, też bardzo lubię, zastanawiam się nad zakupem pełnowymiarowej wersji :) Reszty nie znam, ale prezentują się naprawdę dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie Avene bardzo pozytywnie zaskoczył, fajny dermokosmetyk, który zasługuje na kupno

      Usuń
  8. Jedwabny płyn do ciała mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten płyn pachnie cudownie, miałam wiele kosmetyków arganowych, ale tutaj mamy w 100% naturalny olejek arganowy

      Usuń
  9. nie miałam nic z tych produktów :(

    Zapraszam na rozdanie, aż 6 nagród do wygrania!
    KLIK

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. niektóre kosmetyki stosowałam dłużej niż miesiąc i dlatego wyszło ich sporo :-)

      Usuń
  11. Ten peeling Arbonne zainteresował mnie bardzo, nie znam żadnego prezentowanego kosmetyku - czas nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. peeling polecam szczerze, i zapewniam, że będziesz nim pozytywnie zaskoczona, bo ma cudowne działanie

      Usuń
  12. Poszło Ci bardzo ładnie :) Na serum z Loreala miałam ochotę, ale za bardzo przypomina mi Idealię, która niestety mi nie służyła....

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    http://www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...