wtorek, września 22, 2015

Grand Couture Spectacular Lashes - maskara od Eveline Cosmetics zaskakuje działaniem

Piękno kobiety nie przejawia się w ubraniach, które nosi, w jej figurze lub sposobie w jaki układa włosy. Piękno kobiety musi być widoczne w oczach, ponieważ są one drzwiami do jej serca – miejsca gdzie mieszka miłość.Te słowa ikony światowego kina, Audrey Hepburn towarzyszą mi od bardzo dawna i nieodmiennie kojarzą mi się z pięknym podkreśleniem oczu, uwydatnieniem ich zmysłowości i niezwykłości. Wyraźnie podkreślone oczy potrafią skruszyć męskie serca, uwierzcie mi, wiem to z doświadczenia, nie ma to jak zatrzepotanie długimi rzęsami i zrobienie słodkiej minki. Starannie dobrana maskara potrafi nie tylko uwydatnić rzęsy, ale je powiększyć i wydłużyć, czyli zrobić to na czym nam kobietom zależy najbardziej. Taka właśnie jest maskara Grand Couture Spectacular od Eveline Cosmetics, jaką niedawno odkryłam dzięki przesyłce od Ofeminin.pl

Kilka słów od producenta
Receptura została wzbogacona o naturalne woski, które są odporne na działanie wysokich temperatur, przedłużają trwałość makijażu i przeciwdziałają kruszeniu się tuszu. Zjawiskowe spojrzenie przez długie godziny – gwarantowane!Składniki nawilżające (olejek Jojoba, witaminy A, F i E) odżywiają i kondycjonują rzęsy, dzięki czemu  spojrzenie godne hollywoodzkiej gwiazdy jest na wyciągnięcie ręki.Zawarty w składzie D-Panthenol regeneruje strukturę włosa, dzięki czemu rzęsy stają się wyraźnie pogrubione i zagęszczone.Mineralne pigmenty i naturalny Wosk Carnauba wzmacniają rzęsy i stymulują je do wzrostu.
Przyznam się, że rzadko sięgam po nieznane mi maskary, mam swoje 2 ulubione - L'Oreal Volume Million Lashes  oraz Rimmel Wake Me Up z ekstraktem z ogórka i jestem im wierna od dawna. No ale jako Ambasadorka Ofeminin dostałam uroczą przesyłkę i z ciekawością sięgnęłam po maskarę. Z racji tego, że jest z niższej półki cenowej nie spodziewałam się jakichś spektakularnych efektów, tym bardziej, że mam jasne rzęsy przy których muszę się troszkę napracować, aby nadać im głębi i ładnej czerni. Na szczęście są już długie i gęste, a to dzięki odżywce Murier Paris, która zrobiła z nimi istne cuda, zobaczcie same KLIK. 
A jak wygląda w praktyce działanie tej maskary? 
Otóż tusz dzięki zawartości olejku bardzo dobrze nawilża rzęsy i zapobiega ich kruszeniu, nawet po całym dniu nadal są miękkie, a nie takie sztywne, no i nic się nie osypuje. Maskara wydłuża i wyciąga każdą, nawet najmniejszą rzęsę, dzięki czemu oczy są bardzo dobrze podkreślone i wydłużone. Kolejny duży plus za fakt, że nie skleja i nie obciąża rzęs, można nałożyć kilka warstw a i tak będziemy wyglądały naturalnie, czyli tak jak większość z nas lubi. Nie tworzy efektu mokrych rzęs, momentalnie wysycha, tuż po nałożeniu i nie brudzi powiek. W żaden sposób nie podrażnia, i co bardzo ważne zmywa się bez problemu - nie trzeba trzeć oczu, dzięki czemu unikniemy czerwonych oczu królika i nie osłabimy rzęs. 
Szczoteczka o niezbyt dużej objętości jest wygodna w użyciu, posiada mnóstwo mini włosków rozdzielających i rozczesujących rzęsy. 
A tak wyglądam przed użyciem maskary i tuż po wytuszowaniu rzęs.
PODSUMOWUJĄC:
maskara przystępna cenowo (ok. 20 złotych)
ładnie wydłuża i zagęszcza rzęsy
równomiernie pokrywa tuszem nawet najmniejsze rzęski
nie skleja i nie obciąża rzęs, nie tworzy na nich sztucznych, grubych zlepków
można nakładać kilka warstw a i tak będziemy wyglądały naturalnie
nie podrażnia, łatwo się zmywa
nie kruszy się, nie osypuje  i utrzymuje się ładnych kilka godzin

Okazuje się, że wcale nie trzeba wydać dużo, aby trafić na dobry kosmetyk. Markę Eveline Cosmetics znam od dawna i mają sporo fajnych, przystępnych cenowo produktów i również ta maskara przypadła mi do gustu. Za niecałe 20 złotych mamy długie i zagęszczone rzęsy, które wyglądają tak, jak po użyciu drogiej maskary. Co sądzicie o efektach jej stosowania, jakie pokazałam na zdjęciach? Może miałyście ją, albo macie swoje ulubione kosmetyki Eveline?


24 komentarze

  1. Jeszcze nigdy jej nie miałam, chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warta swojej ceny, byłam pewna że szału nie będzie, a spotkała mnie miła niespodzianka :-)

      Usuń
  2. Nigdy nie próbowałam :) Będę miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. ta szczoteczka dociera do każdej rzęski, nie jest toporna i ładnie rozczesuje :-)

      Usuń
  4. Ale swoje własne rzęsty to teraz też masz eleganckie, jak u lalki normalnie :) Oficjalnie zazdraszczam :) :D
    Co do tuszu fajnie że się sprawdził i w sumie pierwszy raz zauważyłam jak rzeczywiście ważne jest to że się łatwo zmywa przy demakijażu, teraz mam tusz z Maca i oprócz tego że jestem z niego niezadowolona to jeszcze zmywa się go i zmywa. Masakra a nie mascara :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joko, te rzęsy to efekt stosowania odżywki MurierLash Paris, w życiu nie miałam takich rzęs jak teraz :D no ale tusz też zrobił swoje, dla mnie bardzo ważne jest, że nie muszę trzeć oczu podczas zmywania, bo noszę soczewki i mam bardzo wrażliwe oczy

      Usuń
  5. Bardzo ładnie prezentuje się na twoich rzęsach. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię ich maskary i chętnie poznam się z tą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moja pierwsza maskara Eveline ale już wiem, że nie ostatnia :-)

      Usuń
  7. swietny efekt za male pieniadze, chyba kupie jako nastepny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, czasem tańszy kosmetyk daje równie dobre a nawet lepsze efekty niż te drogie

      Usuń
  8. Lubię jeden tusz Eveline (fiberlast czy jakoś tak). Tego nie znam, ale ma fajną szczoteczkę, więc pewnie kiedyś się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest mój pierwszy tusz Eveline i jestem ciekawa kolejnych, zrobię mały zapas i będę próbować :-)

      Usuń
  9. Rozejrze sie zanim, widze że mają iele dobrych tuszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie mają kilka ciekawych tuszy a do tej pory nawet nie zwracał uwagi na nie w drogeriach, sądząc że skoro tanie to nie dają żadnego efektu - a tu niespodzianka :-)

      Usuń
  10. Fajnie wygląda na rzęsach. Jakbyś miała je sztuczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wszystko dzięki odżywce której używam i tuszowi, ładnie się rozprowadził :-)

      Usuń
  11. Efekt fajny, ja jej jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Eveline ma bardzo dobre maskary, testowałam kilka i każda miała swoje duże plusy. Na czele nadal Fiberlast ale Volume Celebrities też super. Tej jeszcze nie miałam okazji zobaczyć w sklepie, ale skuszę się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolejna osoba zachwala maskarę Fiberlast, muszę ją wypróbować :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...