Powiedz NIE trądzikowi - warsztaty z marką La Roche-Posay i magazynem Joy

25 października

16 września miałam przyjemność uczestniczyć w warsztatach zorganizowanych przez francuską markę dermokosmetyków La Roche-Posay oraz magazynu Joy Polska. Spotkanie miało na celu pogłębienie wiedzy na temat metod zwalczania trądziku oraz poznanie nowej, ulepszonej serii kosmetyków Effaclar. Jako, że markę znam i bardzo lubię to zaproszenie przyjęłam bez wahania i już mogę Wam zdradzić, że było super i z niecierpliwością czekam na podobne spotkania. 
Na samym początku poznaliśmy bliżej historię powstania marki La Roche-Posay, którego nazwa wywodzi się od francuskiego miasteczka o tej samej nazwie, do którego według legendy zawędrował jeden z rycerzy średniowiecznych. Po długiej drodze jego strudzony, cierpiący na egzemę koń wypił wodę w tym miasteczku i po kilku dniach jego noga została wyleczona. Wówczas odkryto lecznicze właściwości wody termalnej La Roche Posay, gdzie z czasem powstało pierwsze centrum Hydroterapii dermatologicznej w Europie.
Czy wiedzieliście, że jest to marka polecana przez 25 000 dermatologów na całym świecie? Powiem Wam, że mi wielokrotnie zdarzało się w aptece słyszeć, że na problemy trądzikowe najlepsza jest seria Effaclar, a i ja wiele lat temu leczyłam trądzik młodzieńczy właśnie tą serią. 
Kosmetyki La Roche-Posay znam od dawna ale z innej serii, Lipikar, przeznaczonej do cery atopowej, ponieważ od pierwszych dnia życia moja córcia miała bardzo delikatną i wrażliwą skórę, i to właśnie balsam Lipikar dbał o jej odpowiednie nawilżenie i odżywienie. Na spotkaniu dowiedziałam się, że marka prowadzi specjalny program pomocy osobom borykającym się z atopowym zapaleniem skóry i program Lipikar Rodziny, w ramach którego można zgłaszać się poprzez odpowiedni formularz i wówczas firma wybiera osoby z najcięższą odmianą atopii i funduje im comiesięczne zapasy kosmetyków, a jednej wybranej rodzinie opłaca przelot, pobyt i leczenie w centrum Hydroterapii we Francji. Szczerze mówiąc, to nie wiedziałam, że marka jest tak zaangażowana społecznie i jestem pod ogromnym wrażeniem działań, jakie prowadzi, tym bardziej, że nie chwali się tym wszem i wobec. Więcej informacji o programie Lipikar Rodziny znajdziecie TUTAJ. 
Poznaliśmy również inny równie ciekawy program, mianowicie Skinchecker, poświęcony walce ze znamionami, które często bagatelizowane prowadzą do nowotworów skóry. Więcej o samym programie i możliwości bezpłatnego przebadania swoich znamion znajdziecie TUTAJ. Gwiazdami kampanii zostały przeurocze dalmatyńczyki, ze względu na swoje urocze plamki/łatki. :-)
Wracając do spotkania, oprócz poznania ulepszonej formuły Effaclar, miałyśmy okazję zadać pytania do pani dermatolog dr Ivany Stanković i przyznam się, że moje podejście do cery trądzikowej uległo diametralnej zmianie, ponieważ do tej pory sądziłam, że problemy związane z trądzikiem mnie nie dotyczą, owszem, mam czasami jakieś niespodzianki na twarzy, ale to nic takiego. Otóż moje drogie, okazało się, że cera trądzikowa to również taka, która charakteryzuje się zaskórnikami, czy podskórnymi krostkami, które nie "wychodzą" na wierzch, są bolące i bardzo długo się goją. Jakby tego było mało, to trądzik jest najczęstszą chorobą skóry i dotyczy prawie 100% populacji między 11 a 30 rokiem życia!! A  żeby było ciekawiej, to zmiany chorobowe potrafią utrzymać się po 30 roku życia......No i oprócz tego, że moja cera jest sucha, dowiedziałam się, że jednak jest również trądzikowa i wymaga szczególnej pielęgnacji. Z pomocą ma mi przyjść udoskonalona formuła Effaclar, szczególnie kremu Effaclar Duo+, który oprócz usunięcia niedoskonałości, zredukowania zaskórników, czy przebarwień potrądzikowych ma również nawilżyć cerę. Wydaje się być wprost idealny dla potrzeb mojej cery, zobaczymy jak się spisze. 

A na koniec zdjęcie grupowe całej ekipy Joy/La Roche-Posay oraz Pani dr Stanković :-)
Czekam jeszcze na redakcyjne zdjęcie grupowe, wrzucę jak tylko dostanę, żebyście zobaczyli w jak fajnym towarzystwie spędziłam czas. :-) Co myślicie o inicjatywach, jakie prowadzi La Roche-Posay? Używałyście kiedykolwiek dermokosmetyków tej marki? 




Zobacz także

10 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś miałam krem Effaclar teraz mam okazję poznać markę bliżej

      Usuń
  2. Bardzo fajnie ze strony firmy :) sama poszłabym na takie warsztaty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie warsztaty są bardzo ciekawe mam nadzieję że będzie więcej takich inicjatyw

      Usuń
  3. już myślałam, że zdjęcia dostałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa inicjatywa ze strony marki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby więcej firm kosmetycznych podejmowało akcje społeczne, czasami tak niewiele trzeba aby pomóc innym

      Usuń
  5. Fajna inicjatywa. Oczywiście, że znam LRP i bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już testuję kosmetyki La Roche-Posay i jestem pozytywnie zaskoczona. Krem na niedoskonałości jest w stanie poradzić sobie nawet z AZS mojego męża :-)

      Usuń