Dermo Future Precision Regenerująca kuracja z witaminą C, czyli jak pielęgnować skórę jesienią

05 listopada

Po sezonie letnim nasza cera wymaga szczególnej pielęgnacji, ponieważ mimo, że słońce nadaje naszej skórze promienny i zdrowszy wygląd, to przyczynia się również do powstawania różnego rodzaju przebarwień czy zmarszczek. W momencie, kiedy opalenizna znika naszym oczom ukazuje się skóra sucha, z widocznymi pajączkami i nierzadko plamkami. W sezonie jesiennym warto sięgnąć po kosmetyki z zawartością witaminy C, która ma zbawiennie działanie dla naszej cery i jest w stanie naprawić "uszkodzenia", jakich nabawiliśmy się podczas opalania. Najbardziej skoncentrowaną formę kwasu askorbinowego znajdziemy w kosmetykach typu serum i dzisiaj chciałabym przedstawić właśnie taki produkt, który ma najwyższe stężenie witaminy C, bo aż 30%. Mowa o Regenerującej kuracji z witaminą C Dermo Future Precision, która w swoim składzie ma jeszcze takie składniki aktywne jak arbutyna, kwas hialuronowy, wyciąg z gorzkiej pomarańczy czy glicerynę.

Dlaczego witamina C jest tak ważna w pielęgnacji skóry po sezonie letnim?
Witamina C, jak rzadko który aktywny składnik ma mnóstwo zalet: rozjaśnia przebarwienia i piegi, ujednolica koloryt cery, chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników (objawiających się poprzez stres, zanieczyszczenia powietrza czy opalanie), spłyca drobne zmarszczki, uelastycznia skórę i nadaje jej zdrowy, promienny wygląd. 

Opis producenta
Wysoko wyselekcjonowane i odpowiednio połączone składniki gwarantują:
·         rozjaśnienie
·         regenerację zniszczonej skóry
·         zmniejszenie skłonności do przebarwień i piegów
·         zwiększenie elastyczności
·         ochronę przed wolnymi rodnikami
·         spowolnienie procesów starzenia
·         uszczelnienie naczyń krwionośnych
Witamina C wykazuje działania antyoksydacyjne, walczy z wolnymi rodnikami, wspomaga ochronę przeciw promieniowaniu UV, stymuluje syntezę kolagenu, działa rozjaśniająco, wpływa korzystnie na stan skóry trądzikowej, wzmacnia naczynia krwionośne, poprawia stopień nawilżenia skóry. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka. Działanie gliceryny jest długotrwałe. Penetruje głębsze partie warstwy rogowej naskórka i pozostaje tam, regulując wilgotność przez około dobę. Kompleks proteinowy działa przeciwobrzękowo, walczy z wolnymi rodnikami, natomiast wyciąg z gorzkiej pomarańczy ma właściwości antyoksydacyjne, aktywuje procesy regeneracji i odnowy skóry, nawilża, zwiększa elastyczność i jędrność skóry, działa delikatnie ściągająco i zmniejsza pory, rozjaśnia koloryt cery, odżywia i rewitalizuje skórę zmęczoną. Arbutyna posiada działanie depigmentacyjne, polegające na regulowaniu produkcji barwnika skóry – melaniny, a także na jej równomiernym rozmieszczeniu w naskórku. Usuwa już powstałe przebarwienia posłoneczne, potrądzikowe i plamy starcze. Posiada działanie przeciwzapalne, używana jest w leczeniu trądzika pospolitego. Kwas hialuronowy wpływa korzystnie na stopień nawilżenia, poprawia kondycję suchej skóry. Może być stosowany jako środek nawilżający. Wiążąc wodę w naskórku, wygładza go, a także chroni przed wysuszeniem, dzięki czemu zmniejsza możliwość występowania uczuleń i podrażnień. 
Moje wrażenia
Regenerująca kuracja zamknięta jest w kartonowym pudełeczku, na którym mamy szczegółowy opis samego kosmetyku, łącznie z działaniem poszczególnych składników, co jest ułatwieniem dla osób, które po raz pierwszy będą sięgały po taki kosmetyk.  Oprócz tego znajdziemy pełny skład, objętość, datę ważności oraz informację ile czasu mamy na jej zużycie po otwarciu -  12 miesięcy. 
Samo serum zamknięte jest ciemnobrązowej szklanej fiolce o pojemności 20 ml ze szklaną pipetką. Taka forma opakowania jest niezwykle ważna, ponieważ gwarantuje, że witamina C pod wpływem światła i powietrza się nie utleni, a więc nie straci swoich właściwości. Serum jest widoczne przez buteleczkę przez co kontroluje jego poziom i wiemy dokładnie, kiedy już się kończy. Sama pipetka jest bardzo wygodna w użyciu, nabiera tyle serum ile chcemy, u mnie są to 2 "zassania", aby preparat dokładnie rozprowadzić na całej twarzy. 
Serum przeznaczone jest do każdego typu cery, ale ze względu na duże stężenie witaminy C, osoby z cerą wrażliwą, trądzikową czy naczynkową powinny bardzo ostrożnie ją stosować - warto na początek sprawdzić, czy minimalna ilość serum nie podrażni cery. Ja mam cerę bardzo suchą idącą już w kierunku naczynkowej i u mnie nie pojawiły się żadne podrażnienia, czy niepożądane reakcje alergiczne. Nic mnie szczypało, nie swędziało, po prostu zero dyskomfortu, nawet w okolicach oczu, co jest u mnie dosyć rzadkie, bo mam bardzo wrażliwe oczy ze względu na fakt noszenia soczewek. 

Kurację należy stosować wieczorem, poprzez nałożenie kilku kropel na twarz i ich delikatne wmasowanie. Konsystencja jest typowa dla kosmetyków tego typu, lejąca się, bezzapachowa i w przypadku mojej skóry szybko się wchłaniająca. Delikatny masaż przyspiesza jego wchłanianie, dzięki czemu moja cera niemal natychmiast jest nawilżona. Dużym plusem tej kuracji jest fakt, iż nie zostawia tłustego, czy lepkiego filtru na twarzy oraz w żaden sposób nie zatyka porów. Należy pamiętać, że choć ma sporo aktywnych składników, to nie powinien być zamiennikiem kremu na noc, polecam go stosować przed nałożeniem odżywczego kremu, ponieważ wzmacnia jego działanie. Warto zauważyć, że serum nałożone pod krem nie powoduje jego rolowania, nawet jeśli jest to tłusty czy półtłusty krem. 
Regenerująca kuracja sprawdza się również idealnie jeśli mamy skórę podrażnioną po solarium czy po zastosowaniu ostrego peelingu mechanicznego. Raz na jakiś czas zdarza mi się eksperyment w postaci nowego peelingu, który nie zawsze kończy się dobrze dla mojej cery. Wówczas sięgam właśnie po serum, ponieważ witamina C jest w stanie ukoić i uspokoić moją cerę, 

Z racji tego, że jestem blondynką o jasnej karnacji mam sporo piegów, które zwłaszcza latem i tuż po sezonie letnim są bardzo widoczne, co niesamowicie mnie denerwuje, bo ich nie lubię. W dzieciństwie próbowałam mnóstwa domowych sposobów na pozbycie się piegów, ale one złośliwce jedne nie chciały zniknąć. Odkąd stosuję regularnie, czyli codziennie, serum z witaminą C, moje piegi znacznie zbladły i po nałożeniu podkładu są niemal niewidoczne. Jakbym wiedziała, że jest tak prosty i skuteczny sposób na ich niemal całkowite pozbycie się, to bym już wcześniej sięgnęła po kurację. :-)

Od razu uprzedzam, że na efekty regularnego stosowania regenerującej kuracji z witaminą C należy troszkę poczekać. Nie zniechęcajcie się, jeśli po kilku dniach nic nie zauważycie. U mnie rezultaty widoczne były po ponad tygodniu codziennego aplikowania serum na twarz. Moja cera stopniowo odzyskiwała ładny, promienny wygląd i odpowiedni poziom nawilżenia. Najszybszy efekt jaki zobaczyłam był wtedy, kiedy podrażniłam twarz ostrym peelingiem i moja cera była zaczerwieniona i lekko mnie piekła. Wówczas już po jednej aplikacji czułam ulgę i ukojenie. Na chwilę obecną, czyli po niespełna 2 tygodniach stosowania co wieczór, zauważyłam, że moja cera jest bardziej gładka, ma jednolity koloryt i bardziej zdrowy wygląd. Do tej pory borykałam się z efektem zmęczonej i lekko ziemistej cery, którą ukrywałam pod warstwą makijażu. Odkąd używam serum widzę wyraźną poprawę jej kondycji, dzięki czemu zrezygnowałam z ciężkiego make-upu i wróciłam do lekkich kremów BB. Zmarszczek jakichś strasznych jeszcze nie mam, ale te delikatne wokół oczu i ust zrobiły się jakby mniej widoczne, co mnie niesamowicie cieszy, bo mam na ich punkcie obsesję. 
Moim zdaniem, regenerująca kuracja z witaminą C jest kosmetykiem niezbędnym w sezonie jesiennym i elementem codziennej pielęgnacji cery. Wysokie stężenie witaminy C i obecność innych składników aktywnych powoduje, że nawet szara lub zmęczona cera odzyskuje promienny wygląd. Cena kuracji jest bardzo atrakcyjna, bo w sklepie TUTAJ za 20 ml zapłacicie 39 złotych. Dodam, że jest bardzo wydajny, mi zostało ponad połowę serum, które starczy jeszcze na długo. 
REASUMUJĄC
przywraca skórze zdrowy i promienny wygląd
zmniejsza widoczność piegów i posłonecznych przebarwień
spłyca drobne zmarszczki
zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia
koi podrażnienia po stosowaniu mocnych peelingów
uelastycznia skórę
szybko się wchłania
nie zostawia tłustego filtru
Znacie kosmetyki Dermo Future Precision lub regenerującą kurację witaminą C? Co sądzicie o takim serum?



Zobacz także

29 komentarze

  1. Bardzo lubię kosmetyki z Wit. C świetnie odżywiają moją cerę <3 Plus za pipetkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dopiero odkrywam zalety witaminy C w codziennej pielęgnacji i to serum spisuje się idealnie :-)

      Usuń
  2. I jak się nie skusić, skoro tyle dobroczynnych właściwości wykazuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby taki niepozorny kosmetyk, ale dzięki dużemu stężeniu witaminy C jest w stanie naprawić uszkodzenia skóry po lecie :-)

      Usuń
  3. Chyba się skuszę na ten produkt. Dzięki za info!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gorąco polecam, ma wszechstronne działanie i przystępna cenę :-)

      Usuń
  4. Na pewno zamieniłabym opakowanie na takie bez pipetki bo ostatnio ich nie cierpię, ale tak wiem, że to elegancko wygląda i w ogóle :) Co do działania to fajnie, że radzi sobie na przykład z piegami. Już zamówiłam sobie serum z Lirene, dlatego na razie mi starczy, ale będę o tym pamiętać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie wyobrażam sobie aplikacji serum bez pipetki, przyzwyczaiłam się do nich :-)

      Usuń
  5. miałam, używałam i byłam bardzo zadowolona, na pewno powtórzę kurację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam pierwszy raz i z pewnością do niego wrócę :-)

      Usuń
  6. widzę że i u Ciebie się sprawdziło

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo wrzosy moje ulubione :) marki nie znam, ale cenię kosmetyki z witaminkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem zakochana we wrzosach. ten dostałam od męża i o dziwo długo się trzyma :D a to serum stanowi obecnie podstawę mojej pielęgnacji :-)

      Usuń
  8. Mam to serum i podoba mi się jego działanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja początkowo nie widziałam efektów, ale po upływie kilku dni moja cera zmieniła się na korzyść, najlepsze jest to, że piegi są ledwie widoczne :D

      Usuń
  9. Bardzo lubię kosmetyki z witaminą C - lepię się do nich jak pszczoła do plastra miodu ;) Miałam ten produkt, ale zanim zrobiłam recenzję, to go zdenkowałam - nie bardzo wiedziałam co na jego temat napisać, ale obiecałam na blogu, że jeśli sięgnę po niego ponownie, to recenzja się pojawi :) Nie jest zły, nie zrobił mi krzywdy, wydaje mi się, że wręcz przeciwnie - fajnie działał :) Podejrzewam, że sięgnę po niego jeszcze raz :) Świetna recenzja :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już sobie nie wyobrażam wieczornej pielęgnacji twarzy bez witaminki C, świetnie działa na moją suchą cerę :-)

      Usuń
  10. Ciekawy kosmetyk. Myślę o kuracji z witaminą C, chociaż jeszcze nie mogę się zdecydować, jakiej marki preparat wybrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sezon jesienny jest wprost idealny na kuracje z użyciem witaminy C, wybór kosmetyków z nią w składzie jest spory, z pewnością wybierzesz coś odpowiedniego dla siebie :-)

      Usuń
  11. Super, że jesteś zadowolona z efektów. Ja od jakiegoś czasu chcę wprowadzić witaminę C do pielęgnacji, ale za dużo kosmetyków do wypróbowania, a za mało twarzy 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie jest podobnie, dużo kosmetyków do twarzy czeka jeszcze na wypróbowanie :-) ale na witaminkę C zawsze znajdę miejsce :D

      Usuń
  12. Nie widziałem tych produktów na półkach sklepowych :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmannie widziałam na dolnych półkach, ale nie pamiętam na jakim dziale. Chyba tam gdzie odżywki do paznokci.

      Usuń
    2. mi kiedyś mignęły w Hebe ale też nie pamiętam gdzie dokładnie :P

      Usuń
  13. Używam serum z wit C Norel - jest świetne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego kosmetyku Norel nie znam, ale markę lubię za serię żurawinową :-)

      Usuń
  14. Tego serum nie znam. Stosowałam to z BU i było ok. Teraz będę używała serum z firmy Ava :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serum z Avy też mam ale czeka jeszcze na zużycie :-)

      Usuń