Honey Glow Yankee Candle, czyli nuta słodyczy w jesienny wieczór

21 listopada

Z czym Wam się kojarzą długie, jesienne wieczory? Mi nieodmiennie z kubkiem gorącej herbaty z miodem lub kakao, ciekawą książką w dłoni, ciepłym kocem/wełnianymi skarpetko-papuciami, nastrojową muzyka w tle (obecnie słucham Norah Jones i Diany Krall) oraz koniecznie z zapachową świecą lub woskiem. Jesień to dla mnie jedyna pora roku, kiedy z przyjemnością celebruję każdy wieczór, herbata smakuje wtedy inaczej, zapachy są intensywne, otulają i pieszczą moje zmysły. W taki właśnie klimat od pewnego czasu wprowadza mnie zapach Honey Glow Yankee Candle od Goodies.pl, delikatnie miodowy, upajający i zniewalający.  

Tym razem skusiłam się na sampler z klasycznej linii Yankee Candle  i zapach polecamy przez blogerki. Z racji tego, że uwielbiam zapach miodu, nawet w kosmetykach, byłam ciekawa jak będzie pachnieć świeca o intrygującej nazwie Honey Glow - Miodowy Blask. Po odpakowaniu jej poczułam dosyć intensywny zapach wody kolońskiej, miodowa nuta była gdzieś na dalszym planie. Jednakże po jej odpaleniu i kilku minutach poczułam delikatną woń słodkiego miodu z nutą męskiej wody kolońskiej lub płynu po goleniu. Zestawienie dwóch jakże odmiennych akordów dało ciekawy zapach, wobec którego o tej porze roku nie można przejść obojętnie.
Zapach nie jest drażniący, to nie męskie perfumy wysuwają się tutaj na pierwszy plan, ale właśnie ciepła słodycz, która idealnie tworzy wieczorny klimat. Ten zapach jak żaden inny, jakie miałam wcześniej, najbardziej oddaje klimat długich wieczorów spędzonych przy kominku, czy pod ciepłym kocem. 
Męskie nuty zapachowe nie zawsze mi się podobają, jednak tutaj są idealnie wyważone, wibrują w połączeniu z nektarem miodu, zniewalają i otulają. Zapach nie nudzi się, wręcz przeciwnie uzależnia i wciąga w miarę topienia się. Ma w sobie coś elektryzującego i wibrującego, zapewne to zasługa cierpkich, męskich akordów. 
Honey Glow Yankee Candle bardzo mi się spodobał od samego początku, nie musiałam przekonywać się do niego, nie drażnił mnie, ani nie powodował bólu głowy przy długotrwałym paleniu. Świetnie wpisuje się w jesienny klimat, zachęca do wypicia gorącej herbaty z rumem i miodem. :-) Do tego ulubiona książka, muzyka relaksacyjna i chillout zapewniony. :-) Znacie ten zapach, co o nim sądzicie?


Zobacz także

10 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. tak, odrobinę słodko, ale i męsko :-) fajne połączenie

      Usuń
  2. ja w ogóle nie znam zapachów YC :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz koniecznie je wypróbować, mają świetne zapachy :-)

      Usuń
  3. Wprawdzie wolę zapachy Kringla ( uwielbiam Greya) to wszystkie nuty ze słodyczą i meskim aromatem totalnie wpisuja się w moje gusta, dopisuje do listy obowiązkowej <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zapachy Kringla dopiero poznaję, a męskie aromaty w świecach coraz bardziej mi się podobają :-)

      Usuń
  4. Chętnie bym go przygarnęła dla zaspokojenia ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz najpierw wypróbować w formie wosku i sprawdzić czy będę Ci pasować zapach :-)

      Usuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń