czwartek, listopada 12, 2015

Maska różana SKIN79 z kwasami AHA, czyli profesjonalna pielęgnacja cery w domowym zaciszu

Po sezonie letnim nasza cera wymaga szczególnej pielęgnacji, ponieważ wystawiałyśmy ją na działanie wysokich temperatur czy też suchego wiatru, co niestety wpływało niekorzystnie na jej kondycję, Ja sama zauważyłam, że chociaż unikałam słońca jak mogłam, moja cera wysuszyła się jeszcze bardziej i straciła na jędrności, co przełożyła się na mocniejsze uwidocznienie się zmarszczek mimicznych. Jak wiecie, we wrześniowej edycji pudełka Chillbox, o którym pisałam TUTAJ, trafiłam na maskę różaną koreańskiej marki SKIN79. Firma ta zachwyciła mnie swoimi kremami BB i zbiera zasłużone pochwały za inne kosmetyki, w związku z czym postanowiłam czym prędzej zapoznać się bliżej z maską a oto rezultaty jej testowania.

Od producenta
Relaksująca maska do twarzy z kwasami AHA. Rozpuszcza martwe komórki naskórka. Działa antyseptycznie, przeciwzapalnie i kojąco. Oczyszcza, poprawia napięcie skóry, nadaje jej zdrowy koloryt. 
Sposób użycia
Nakładamy cienką warstwę. Pozostawiamy do wchłonięcia. Rano maskę zmywamy. Stosować dwa razy w tygodniu.
Maseczka zamknięta jest w szklanym przezroczystym słoiczku o pojemności 75 ml z plastikowym wieczkiem i dodatkowym aluminiowym "plastrem", który zabezpiecza maskę przed jej wydostaniem się oraz daje nam pewność, że nikt w niej nie gmerał palcami. W pudełku znajdziemy też malutką plastikową szpatułkę, która ułatwia jej nakładanie, chociaż ja to robię tradycyjnie, palcami. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest to przezroczyste szkło, ponieważ widzimy, ile jeszcze tej maski nam zostało, ponadto od razu można zauważyć, iż słoiczek jest nią wypełniony po brzegi, nie ma żadnego oszukiwania na ilości, co czasami się zdarza. Słoiczek nie ma też drugiego dna, co jest bardzo sprytnym posunięciem niektórych firm kosmetycznych, które w środku umieszczają dodatkowe dno, przez co wchodzi mniej kosmetyku. Design opakowania jest niezwykle gustowny i elegancki - czarno-białe napisy i białe róże, aby nie było wątpliwości, jaka nuta zapachowa króluje w tej masce. No właśnie, zapach. Jak tylko usunęłam zabezpieczenie, poczułam niezwykle delikatny, słodki różany zapach, który od razu mi się spodobał i uwiódł moje zmysły. Wiem, że nie każdy lubi róże, ale ja je uwielbiam i miło mieć maskę, która pachnie jak świeżo ścięte róże z domowego ogródka. 
Kolejnym miłym zaskoczeniem jest konsystencja maski, mianowicie jest ona żelowa, taka troszkę galaretowata, niesamowicie miękka w dotyku, przypominająca bardzo delikatny krem. Jej aplikacja to czysta przyjemność, bo palce zanurzają się w najdelikatniejszym żelu, z jakim miałam do tej pory do czynienia. Samo jej rozprowadzenie na twarzy nie sprawia najmniejszych problemów, ponieważ bardzo mała ilość wystarczy, aby rozprowadzić ją po twarzy. Uczucie jakie temu towarzyszy jest podobne do nakładania nie zastygłej do końca galaretki, na dodatek cudownie pachnącej, otulającej zmysły wonią róży. Początkowo maska zostawia lekko klejący filtr, który w miarę upływu godzin wchłania się całkowicie i nie obciąża ani nie zatyka skóry. Mimo, iż maskę należy stosować jedynie 2 razy w tygodniu, czasami używam jej nawet 3 razy, ponieważ świetnie zastępuje krem na noc. Rano, po jej zmyciu cera jest wyjątkowo gładka i miękka, odzyskuje jednolity koloryt i wygląda na promienną. Fantastycznie nawilża, jak żaden inny krem czy serum jest w stanie poradzić sobie z moją suchą cerą i szarością. Czasami nakładam grubszą warstwę, która i tak stosunkowo szybka się wchłania, ale mam wówczas pewność, że działanie kwasów jest mocniejsze, a rano moja skóra jest wdzięczna za taki zabieg. 

A teraz najważniejsze, mianowicie skład. Jak sugeruje tytuł, mamy tutaj do czynienia z kwasami AHA, czyli kwasami owocowymi, których głównym zadaniem jest złuszczenie martwego naskórka, poprawienie produkcji kolagenu i elastyny (a więc powalczyć ze zmarszczkami i brakiem jędrności skóry), jak również usunięcie przebarwień. Co ważne, kwasy AHA przez to, że są rozpuszczalne w wodzie, polecane są dla skóry suchej, zgrubiałej oraz zniszczonej opalaniem. No dobrze, ale jakie właściwie kwasy AHA znajdziemy w tej masce? Otóż jest ich tu istne zatrzęsienie, co ma kolosalny wpływ na kondycję naszej cery.

Citric Acid - kwas cytrynowy, najczęstszy składnik peelingów, ma działanie rozjaśniające, likwiduje plamy i przebarwienia, redukuje nadmiernie zrogowaciały naskórek;
Glycolic Acid - kwas glikolowy, pozyskiwany z soku trzciny cukrowej, uelastycznia skórę, podnosi naturalną produkcję kolagenu, spłyca blizny i zmarszczki, nawilża i regeneruje skórę, pomocny w walce z trądzikiem;
Lactic Acid - kwas mlekowy, oczyszcza, złuszcza i dezynfekuję skórę;
Malic Acid - kwas jabłkowy, ma takie same właściwości jak kwas cytrynowy;
Pyruvic Acid - kwas pirogronowy, obecny w jabłkach, sfermentowanych owocach i occie, ma właściwości antybakteryjne, pomaga leczyć trądzik, usuwa zanieczyszczenia;
Tartaric Acid - kwas winowy, pozyskiwany w procesie fermentacji wina, ma właściwości oczyszczające i ściągające.

Ponadto w składzie znajdziemy ekstrakty takie jak: aceroli, śliwki kakadu, fig, jagód acai, liści morwy białej, granatu czy orzechów miłorzębu japońskiego. W połączeniu z kwasami AHA maska daje nam istną bombę witaminową, jaką podarujemy suchej skórze. 

PODSUMOWANIE
wyraźnie nawilża nawet bardzo suchą cerę
wygładza drobne zmarszczki
likwiduje przebarwienia czy plamy
wyrównuje koloryt cery
zmniejsza stany zapalne
uelastycznia skórę
przynosi ulgę ściągniętej skórze
szybko się wchłania
fenomenalny skład z dużą ilością kwasów AHA i owocowych ekstraktów

Maska różana z kwasami AHA to kolejny produkt SKIN79, który mnie zachwycił i który wart jest absolutnie swojej ceny (ok. 50 zł za 75 ml). Jako jeden z nielicznych kosmetyków tego typu, szybko daje ukojenie suchej skórze, dociera do głębszych warstw skóry i pobudza ją do produkcji kolagenu. Moja cera jest wyraźnie delikatniejsza w dotyku, powoli odzyskuje ładny wygląd i elastyczność. Sprawdza się również jako krem na noc, pod warunkiem, że będziemy pamiętać o jej stosowaniu - 2 razy w tygodniu. Znacie markę SKIN79? Może macie swój ulubiony kosmetyk? Co sądzicie o tej masce? 


37 komentarzy

  1. Odpowiedzi
    1. konsystencja jest niesamowita, nigdy się z taką nie spotkałam, fajnie się ją nakłada na twarz

      Usuń
  2. Ta kompozycja kwasów byłaby dla mnie idealna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam wypróbować, maska jest bardzo wydajna :-)

      Usuń
  3. Marzy mi się, pięknie się prezentuje, fajnie też, że dociera do głębszych warstw skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta maska jest genialna, nigdy takiej nie miałam, bije na głowę wszystkie drogeryjne maseczki

      Usuń
  4. Przymierzałam się do tej maski już kilka razy, ale nie ma pochlebnych opinii wśród dziewczyn z YouTuba. Znając siebie to pewnie w końcu się zdecyduję, lubię różane klimaty a i żelowa konsystencja do mnie przemawia :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czemu nie ma pochlebnych opinii, bardzo dobrze nawilża, nie oblepia skóry i do tego pięknie pachnie :-)

      Usuń
  5. Nie znam jej, ale bardzo mnie ciekawi
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam na stronę Skin79 http://www.skin79-sklep.pl/ gdzie znajdziesz więcej cudownych kosmetyków :-)

      Usuń
  6. Bardzo chętnie bym wypróbowała :) Czytałam o niej wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest ciekawą alternatywą dla typowych zmywalnych maseczek, i do tego świetnie nawilża :-)

      Usuń
  7. Bardzo ją lubię. Właśnie dokupiłam kolejną, tym razem jabłkowo-miętową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mmm jabłko i mięta w maseczce? musi być niezwykle odświeżająco :-)

      Usuń
  8. Fajną ma konsystencję, ale odrzucają mnie różane kosmetyki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uwielbiam różane zapachy, a tutaj jest on bardzo delikatny :-)

      Usuń
  9. Kiesiel <3 miałabym obawy by ja zostawic na cala noc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ona się całkowicie wchłania, nawet po nałożeniu grubej warstwy i nic nie zostaje na poduszce :D

      Usuń
  10. U mnie początkowo sprawdzała się dobrze, ale dostałam po niej wysypki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm może kwasy owocowe niekorzystnie wpływają na Twoją cerę? ja mam bardzo wrażliwą i na szczęście nie miałam po niej nawet jednej krostki

      Usuń
    2. Być może. Ale mask sheety ze Skina uwielbiam :)

      Usuń
  11. Z tej marki miałam tylko próbki BB, ale były dla mnie za jasne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tę markę znam już całkiem dobrze, bo miałam krem BB, mam tę maskę, jeszcze maskę oczyszczającą i peeling czeka na zużycie. zakochałam się w koreańskich kosmetykach

      Usuń
  12. Ma niesamowicie smakowity wygląd:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekałam na recenzję tej maski, zainteresowała mnie jak tylko ją u Ciebie zobaczyłam. Świetnie, że tak cudownie się sprawdza, nawet konsystencja mnie bardzo zachęca, lubię takie ciekawe mazidła. Najważniejsze jednak, że tak bosko nawilża. Bardzoo kusi. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ta maska jest wprost stworzona dla suchej cery, nawet nie wiem jakie fajni jest uczucie jak się zanurza palce w niej :D a pachnie bosko :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak opisałaś tą maskę, że aż sama nabrałam ochoty na zanurzenie w niej palców :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ze skin79 znam jedynie BB krem. Nawet nie wiedziałam,że mają takie maski, chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio oglądałam ich kolorówkę, jest boska :-)

      Usuń
  17. Zapach różany mi nie do końca odpowiada ,ale właściwości świetne ma i pewnie kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z kolei uwielbiam zapachy różane i jeśli są w kosmetykach to podbijają moje serce :-)

      Usuń
  18. Jest mega wydajna! Ostatnio kupiłam żel aloesowy własnie od tej firmy - naprawdę genialny produkt <3

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...