poniedziałek, listopada 16, 2015

Żel Omia Intimo sojusznikiem w pielęgnacji sfer intymnych

Infekcje intymne to temat wstydliwy dla wielu z nas i niestety lekceważony. Okazuje się, że ponad połowa kobiet przynajmniej raz w życiu miała problemy ze zdrowiem intymnym. Bardzo często lekceważymy podstawowe objawy takie jak pieczenie, swędzenie, czy upławy i nie dbamy należycie o tę intymną strefę. Sięgamy po pierwsze lepsze produkty do pielęgnacji, nie zwracając należytej uwagi na ich skład, co często odbija się na zdrowiu okolic intymnych. Brak należytej higieny powoduje narastanie problemu co często kończy się wizytą u specjalisty. Z doświadczenia wiem, że dobry kosmetyk pielęgnujący jest w stanie wyleczyć stan zapalny, bez konieczności diagnozy lekarskiej i kupowania drogich leków. Od dłuższego czasu o moje intymne zdrowie dba ekologiczny aloesowy płyn włoskiej firmy Omia Laboratoires z kwasem mlekowym i nagietkiem lekarskim. 
Od producenta
Omia Intimo Gel jest płynem do codziennej higieny intymnej na bazie żelu z Aloesu Barbadensis Miller z certyfikowanych upraw biologicznych ECO BIO. Doskonale nawilża, łagodzi, koi i odświeża. Nie zawiera SLES, PEG, sztucznych barwników, propylenu glikolowego.

 Pochodzenie i historia aloesu
Aloe Barbadensis Miller (określany również, jako aloes lekarski, aloe vera Linneusza lub aloes pospolity Lamarcka) to roślina pochodząca z Afryki, lecz bardzo dobrze przystosowała się do amerykańskiego klimatu, w szczególności zaś do aury panującej na Karaibach (obecna nazwa pochodzi od Barbadosu). To roślina o grubych łodygach, typowa dla jałowej, pustynnej gleby rejonów Afryki, Hiszpanii, Australii, amerykańskiego Teksasu, czy Meksyku. Istnieją liczne świadectwa potwierdzające stosowanie Aloe Vera, sięgające aż 3000 lat p.n.e.przez Egipcjan. Około 2200 lat p.n.e. stosowali go Sumerowie; wzmianki o nim są również na papirusach pochodzących z okresu ok 1500 lat p.n.e. Od wieków, już od czasów starożytnych stosowany jest konsekwentnie w medycynie naturalnej. Z przekrojonych oczyszczonych liści aloesu można wydobyć substancje czynne mające niezwykle interesujące zastosowania.
Po zdarciu zewnętrznej warstwy ochronnej oraz błonki bogatej w związki - antrachinony, zob, Aloina), pozostawia się gęstą, galaretowatą masę, stąd nazwa: żel aloesowy. Niemal we wszystkich społecznościach i cywilizacjach, w których aloes był stosowany podkreślano, jak bardzo ważnym był środkiem i jak duże znaczenie miał w medycynie. Różnie był nazywany: roślina nieśmiertelności przez Egipcjan, eliksir z Jerozolimy przez Templariuszy, cicha uzdrowicielka przez Indian.
Moje wrażenia
Płyn zaskoczył mnie już na samym początku, ponieważ wyróżnia go oryginalne opakowanie i dozowanie. 
Buteleczka o pojemności 250 ml ma specyficzny "dziubek" dozujący, który ma zabezpieczoną zatyczkę zabezpieczającą. Dopiero po jej usunięciu i podniesieniu "dziubka" do góry płyn można dozować. Butelka jest nieprzezroczysta, z naklejką informującą o składzie czy dacie przydatności. Po otwarciu żelu mamy 12 miesięcy na jego zużycie, tak więc bardzo dużo czasu, ja go stosuję od miesiąca i zostało go tak mniej więcej połowa. Żel ma przezroczystą barwę i gęstą konsystencję, dzięki czemu jest bardzo wydajny. Ma bardzo przyjemny, aloesowo - mleczny zapach, który nie drażni, stosowanie go to czysta przyjemność. Teraz przejdę do najważniejszego, mianowicie efektów. Zacznę od mojej niespełna 5 letniej córki, która dosyć często ma zaczerwienienie i pieczenie okolic intymnych, ponieważ w przedszkolu niedokładnie się wyciera. W związku z tym, codziennie rano i wieczorem przemywam ją właśnie tym płynem, przez co pieczenie ustępuje a zaczerwienienia znikają. Ma bardzo delikatną skórę i po niektórych płynach skarżyła się, że ja piecze jeszcze bardziej i nie dawała mi się podmyć. Ten płyn polubiła i chętnie po niego sięga, a czasami jak zdarzy mi się zapomnieć o codziennej higienie to sama mi przypomina "Mamusiu, a płyn intymny?" Najważniejsze to, aby od najmłodszych lat wpajać dzieciom konieczność dbania o czystość i higienę sfer intymnych.
W moim przypadku płyn sprawdza się jako uzupełnienie codziennej pielęgnacji, ponieważ na szczęście nie mam problemów ze sferą intymną. Nawet nie pamiętam czy kiedykolwiek miałam jakieś zapalenie czy podrażnienie. Niemniej jednak wiem, jak ważna jest higiena tych okolic, nie wystarczy sama woda z mydłem, ponieważ należy zachować odpowiednią florę bakteryjną. Pamiętajcie, że zwykłe płyny czy żele pod prysznic wysuszają śluzówkę i niszczą naturalną mikroflorę okolic intymnych. W przypadku żelu Omia zawartość aloesu gwarantuje nawilżenie, zaś dodatek kwasu mlekowego pomaga odtworzyć zachwianą równowagę mikroflory ochronnej. Omia Intimo ma odczyn pH 3,5, a więc bardzo zbliżony do naszego naturalnego. Takie kwaśne środowisko utrudnia rozwój bakterii, grzybów i pierwotniaków. To wszystko zaś sprawia, że możemy nie tylko przeciwdziałać, ale leczyć już występujące problemy. 
REASUMUJĄC:
ekologiczny, w pełni naturalny żel bez szkodliwych dodatków: SLES-ów, PEG0ów, sztucznych barwiników czy propylenu glikolowego;
aloes zawarty w składzie pochodzi z certyfikowanych ekologicznych upraw;
nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego, ani nie był testowany na zwierzętach;
leczy podrażnienia, zaczerwienienia, czy pieczenie;
odpowiedni nawet dla małych dzieci;
przyjemny aloesowo - mleczny zapach;
gęsta, żelowa konsystencja, przez co jest wydajny.

W aloesowej linii ECO ORGANIC znajdziemy jeszcze: płyn pod prysznic, krem do rąk, kem do ciała, żel kojący do twarzy i ciała oraz mydło w płynie. Z kosmetykami Omia Laboratoires możecie zapoznać się TUTAJ i wysłać zapytanie. W odpowiedzi otrzymacie pełną ofertę wraz z cennikiem. Znacie włoskie kosmetyki Omia Laboratoires? Jakich kosmetyków do higieny intymnej najczęściej używacie? Sięgacie po kosmetyki naturalne/ekologiczne?

12 komentarzy

  1. Tego płynu jeszcze nie miałam :)

    Kochana poklikałabyś w linki w najnowszym poście Romwe ?
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2015/11/romwe-moje-nowe-zamowienie.html
    Z góry .ślicznie dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę o Omia Laboratoires. A żel wydaje się być bardzo pozytywny, wypróbowałabym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie ta marka przekonała do siebie w pełni naturalnymi kosmetykami, bez szkodliwych dodatków, przez co nawet moja córcia może z nich korzystać

      Usuń
  3. Po mojej ostatniej kuracji antybiotykowej w problemach zdrowotnych bardzo odczułam brak komfortu po wyjałowieniu miejsc intymnych i taki płyn kupiłabym bez zastanowienia.Tylko gdzie go można kupić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten płyn można zamówić bezpośrednio u Omia na stronie, jak wyślesz zapytanie to się z Tobą skontaktują. http://www.omialab.pl/ - zakłada Kontakt.

      Usuń
  4. Skład ma bardzo zadowalający :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz się spotykam z tym produktem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. firma mało znana niestety, a szkoda bo mają rewelacyjne ekologiczne kosmetyki

      Usuń
  6. Skoro dziecku nie robi krzywdy to znaczy, że jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam akurat, jestem wierna żelom z Eveline, są wydajne i mi bardzo pasują.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...