Święta i Sylwester w górach, czyli białe szaleństwo daleko od domu

14 grudnia

Odkąd pamiętam marzą mi Święta Bożego Narodzenia i Sylwester w górach, pośród malowniczych ośnieżonych stoków, z dala od licznej rodziny, tylko z mężem i córką. O ile w górach byłam latem i jesienią to niestety nie dane mi było spędzić tam zimy. Z roku na rok obiecuję sobie, że tym razem się uda, ale albo nie dostaję urlopu, albo córka chora albo mamy nieprzewidziane wydatki. Mam cichą nadzieję, że uda nam się spędzić ferie w górach, albo chociaż kilka dni, aby odpocząć, naładować baterie i nacieszyć się widokiem śniegu, którego niestety u mnie nie ma i chyba prędko go nie będzie. Szukając fajnego hotelu zwracam uwagę nie tylko na dogodne położenie, ale również liczne atrakcje, bo wiecie, że kilkuletnie dziecko szybko się nudzi i potrzebuje mnóstwo rozrywki, aby nie marudzić i nie psuć wyjazdu rodzicom. Ponadto moje wymarzone miejsce na zimowy, rodzinny wyjazd musi mieć atrakcje dla rodziców SPA, basen  czy siłownię. 
Dobrze, aby obok hotelu była jakaś fajna karczma, taka w typowo góralskim stylu, gdzie można byłoby skosztować potrawy regionalnej kuchni, napić się prawdziwego grzańca i posłuchać jakiejś góralskiej kapeli. Moja córcia byłaby zachwycona takim graniem, bo uwielbia tańczyć, śpiewać i grać, więc z pewnością pląsałaby z nami na parkiecie. :-) A gdy już poszłaby spać, to ja skusiłabym się na herbatkę ze śliwowicą, podobno nieziemsko rozgrzewa i poprawia humor. :-)
źródło: www.przymlynie.pl 
Wiadomo, że hotel musi mieć dogodną lokalizację, chciałabym, aby był w okolicy jakiegoś parku krajobrazowego, przez co moglibyśmy udawać się na wycieczki oraz w pobliżu wyciągów czy stoków narciarskich. Chciałabym w końcu nauczyć się jeździć na nartach a i córcia wspomina coraz częściej, że chce pojeździć na nartach. 
No i oczywiście punkt obowiązkowy każdego zimowego wyjazdu w góry, mianowicie KULIG. Pamiętam jak byłam mała to raz jeden byłam na prawdziwym kuligu. Rodzicie siedzieli w wielkich saniach ciągniętych przez dwa konie, a my siedzieli na kilku sankach, które czasami się wywracały, ale wtedy szybko wstawaliśmy i jechaliśmy dalej. Zabawa była świetna, mnóstwo radości i frajdy, które pamiętam do dziś. 
Mam nadzieję, że w końcu uda mi się wyjechać z rodzinką i spędzić święta lub ferie w górach. Znalazłam ciekawe miejsce, w którym można odpocząć i jednocześnie miło spędzić czas w ciepłej atmosferze  http://perlapoludnia.pl/, który umiejscowiony jest w Dolinie Wielkiej Roztoki, na obszarze Popradzkiego Parku Krajobrazowego. Na dodatek okazało się, że moja kuzynka była tam w zeszłym roku i była bardzo zadowolona z obsługi, jedzonka i atrakcji. :-)
A czy Wy spędziliście kiedyś święta lub Sylwestra w górach? Jak wspominacie taki wyjazd? Może polecicie mi inne, sprawdzone miejsce?

Zobacz także

22 komentarze

  1. mi tez sie marzą świeta w górach i mam nadzieję, że za jakiś czas uda nam się z narzeczonym uciec w swieta wlasnie do zakopanego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygrałaś w moim rozdaniu berdverowym główną nagrodę czyli boxa pełnego Azjatyków, ale jakoś jeszcze nie zgłosiłaś się po odbiór - więc zaczynam się powoli martwić. Prześlij mi proszę swoje dane do wysyłki na mail: interendo@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mistrzyni ze mnie :-( już do Ciebie piszę, dziękuję!

      Usuń
    2. Brawo ,kolejne azjatki :)szczęściara :)

      Usuń
  3. Fajny taki wypad w góry na Sylwestra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no musi być magiczny, dla mnie obowiązkowo z kuligiem :-)

      Usuń
  4. chciałbym w górach święta spędzić kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no takie święta muszą być niesamowite, jestem ciekawa takich typowo góralskich świąt :-)

      Usuń
  5. chciałabym kiedyś spędzić święta w górach
    byłoby cudownie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, fajnie byłoby się wyrwać w góry i tam spędzić święta :-)

      Usuń
  6. Ja też bym chciała w takim klimacie z ukochanymi osobami spędzić czas,święta lub sylwestra ...rozmarzyłam się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomarzyć zawsze można, może kiedyś się uda ;-)

      Usuń
  7. mi sylwester w grach marzył się od dziecka. I rok temu spełniłam swoje marzenie - coś pięknego! z pewnością to nie jedyny sylwester spędzony w górach;p
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  8. o matko jak bym chciała takie święta ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zdecydowanie wolę tradycyjne święta w domu z rodziną :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie lubię zatłoczonego Zakopanego a niestety z tym mi się kojarzy okres przedświąteczn-noworoczny. Dzięki przyjaciółce poznałam inną fajną opcję - miejscowość Rytro w Beskidzie Sądeckim. Okolica piękna, brak męczących tłumów, świetny hotel Perła Południa warty polecenia. Bardzo przyjemnie spędziłam tam tydzień ferii z dzieciakami i mężem w lutym ubiegłego roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie o tym hotelu wspomniałam na końcu wpisu :-) koleżanka mi go poleciła i jak widzę słusznie bo i u Ciebie się sprawdził :-)

      Usuń
    2. Aaa no tak, nie doczytałam dokładnie tego ostatniego akapitu :)

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń