Chillbox styczeń 2016 pod znakiem motywacji

14 stycznia

Styczeń to dla wielu z Nas miesiąc wyzwań, podsumowań czy postanowień, aby zmienić coś w swoim życiu. Z reguły chcemy zdrowiej się odżywiać, zrzucić zbędne kilogramy czy po prostu zadbać o siebie. Dołączamy do grup wzajemnej motywacji, wirtualnych ćwiczeń czy też zapisujemy się na siłownię. Takie przesłanie zawiera styczniowy Chillbox, gdyż według jego twórczyń "nowe wyzwania, nowe postanowienia, tak wygląda początek roku z Chillboxem!" Ale żeby nie było tak cukierkowo najpierw przybliżę Wam moją niemiłą przygodę z doręczeniem tej paczki, ponieważ dziewczyny zmieniły firmę kurierską no i u mnie objawiło się to kłopotami. No ale zacznijmy od początku.....
Był raz sobie pan kurier z Inpostu, który miał za zadanie dostarczyć styczniowego Chillboxa wprost pod moje drzwi. Pan kurier zmęczony pracą, znudzony życiem postanowił zrobić mi psikusa, wystawił awizo i wpisał adnotację, że nikogo nie było w domu. Sytuacja dziwna i niezrozumiała, ponieważ mnie wprawdzie nie było, ale rodzicie byli i nigdzie nie wychodzili. Pan kurier był tak leniwy, że nawet do mnie nie zadzwonił, choć numer telefonu był na naklejce, ot stwierdził sobie, że to nazbyt wyczerpująca czynność. Czekałam grzecznie do wieczora, aż sprawdziłam po numerze paczki, że jest awizo. No więc wściekła na maksa postanowiłam zadzwonić na infolinię Inpostu, co graniczyło z cudem, ale po kilkunastu minutach uprzejma Pani powiedziała, że owszem kurier nikogo nie zastał i jutro podejmie drugą i ostatnią próbę doręczenia, potem paczkę trzeba będzie odebrać w paczkomacie. Normalnie czeski film, no bo jak można wystawić awizo, kiedy domownicy są i wiedzą, że paczka ma być???? Ostatecznie paczka do mnie dotarła na drugi dzień późnym popołudniem. Pytam kuriera dlaczego wczoraj nikt do mnie nie dzwonił i jak można wystawić awizo bez wykonania telefonu? Na to on, że nie wie, bo to nie on był wczoraj i nie będzie się za nikogo tłumaczyć. Bezczelnie kłamał, bo tylko on jeździ na tej trasie, był u mnie nie raz..... Reasumując: zmiana kuriera w moim przypadku to zmiana na gorsze i aż się boję co będzie w kolejnych miesiącach....

Wracając do boxu, oto jego zawartość, która niestety pozostawia u mnie lekki niedosyt, ale o tym za chwilkę.

OCZYSZCZAJĄCY ŻEL DO TWARZY Z MINERAŁAMI Z WODY GEOTERMALNEJ - GLI ELEMENTI cena 59,69 zł.
Bogaty w składniki mineralne pochodzące z wody geotermalnej żel do twarzy, delikatnie oczyści Twoją skórę. W sam raz dla zmęczonego chłodem naskórka. 
Żeli do twarzy mam spory zapas i ten poczeka w kolejce na użycie. Niemniej jednak to najbardziej interesujący produkt z całego pudełka, nie miałam jeszcze żelu na bazie wody geotermalnej, ciekawe jak spisze się w pielęgnacji suchej skóry.

ODŻYWCZY KREM DO RĄK Z MASŁEM SHEA I MASŁEM Z DZIEKIEGO MANGO - BORN TO BIO cena 19,17 zł

Odżywczy, delikatny krem do suchych i zniszczonych rąk. Nawilża, koi i chroni ręce. Kompozycja Masła Shea i regenerującego Masła z Dzikiego Mango odżywia suchą i zniszczoną skórę oraz zmiękcza skórki wokół paznokci. Nadaje dłoniom jedwabistą gładkość bez pozostawiania uczucia tłustej warstwy.
Kremy idą u mnie jak woda, więc to jak najbardziej kosmetyk pożądany u mnie. Jakby tego było mało, to według zapewnień producenta, idealny dla moich suchych dłoni, zobaczymy jak się spisze. Ma ładny, lekko słodki zapach i dosyć gęstą konsystencję. Jestem ciekawa jak spisze się podczas mrozów, kiedy to moje dłonie są wysuszone na wiór.

RYŻOWA MASKA - PEELING DO TWARZY Z ORKISZEM BIO, OGÓRKIEM.... - CALAYA cena 6,75

Orkisz bio łagodzi zaczerwienienia i koi cerę. Puder ryżowy delikatnie złuszcza, nie podrażniając przy tym nawet  bardzo wrażliwej skóry. Ekstrakt z ogórka przynosi ulgę, przywraca blask, nawilża. Maseczkę można wykorzystać na kilka sposobów, które są opisane na stronie producenta.
Nigdy nie miałam takiego produktu i przyznam się, że rzadko sięgam po maski. Nie lubię babrać się z przygotowaniem maski, nakładaniem i zmywaniem, za leniwa jestem. :D Jak już się skuszę na nią to połączę ją z olejem kokosowym Efektima, który był w pudełku InspiredBy Anna Wendzikowska druga edycja, o którym pisałam TUTAJ. 

MIĘTOWY SHAKER - GYM HERO (cena 30,00 zł) + PLAN ŻYWIENIA - PROJEKT PLANNER (cena 3,00 zł)
Shaker chciałam mieć od zawsze, jest mega wygodny i przydatny w przygotowaniu koktajli białkowych czy też zdrowych napojów. Można go zabrać na siłownię, na spacer czy do pracy, wszędzie tam, gdzie powinniśmy pamiętać o piciu wody. Śliczny kolor i motywacyjny napis przemawiają do mnie i zachęcają do dbania o sylwetkę. :-) 5 kart planu żywienia to taki średnio użyteczny dodatek, nie lubię wypisywać posiłków, zazwyczaj jem to co mam pod ręką w lodówce. :D Niemniej jednak niewykluczone, że te kartki zmotywują mnie do systematycznego i zdrowego odżywiania się. :-)

BATON JABŁKO Z CYNAMONEM, BEZ GLUTENU - MIXIT cena 3,74 zł
Dzięki daktylom i jabłku jest słodka, a pachnie cynamonem. Taki jest batonik Mixitka skomponowany z płatków, owoców, orzechów i innych smakołyków, zapakowany w ekstra  opakowanie, świetny podczas spaceru, uprawiania sportu, a także w pracy.
Tego typu przekąski, zdrowe na dodatek, zawsze są u mnie mile widziane. Batonik smakuje obłędnie, czuć jabłko, cynamon minimalnie i to akurat dobre, bo nie przepadam za nim w żywności. Co tu dużo mówić, piszę tego posta, zajadam się batonikiem i popijam zieloną herbatkę. Bez żadnych wyrzutów sumienia! 

"OSTATNI WYKŁAD" - RANDY PAUSCH cena 29,90 zł
"Ostatni wykład profesora informatyki Randy'ego Pauscha to podsumowanie jego 48-letniego życia, które dobiega końca. Jednak świadomość tego nie ogranicza w żaden sposób jego optymizmu, radości i woli życia jak najpełniej i najlepiej, do samego końca".
Książka kompletnie nie w moim guście niestety, bo choć jestem molem książkowym to nie wszystkie książki wpasowują się w moje gusta. Ta raczej poleży na półce, lub ją komuś oddam. Kiedyś dziewczyny z Chillboxa pytały, czy zamiast książek nie wolelibyśmy jakichś magazynów, np. podróżniczych. Wydaje mi się, że to byłaby miła odmiana, bo książki ostatnio są takie sobie. Zdaję sobie sprawę, że naprawdę ciężko wybrać taką, która zadowoli każdego, dlatego może bezpieczniej będzie z niej zrezygnować na rzecz jakiegoś chillowego gadżetu, który co miesiąc byłby inny? Może jakieś chilloutowe płyty? Tego typu muzyka jest świetna, relaksuje i wprowadza w świetny nastrój. :-)

REASUMUJĄC
Pomijając fakt beznadziejnego Inpostu, cały box wypada przeciętnie, pozostawia lekki niedosyt, choć sama nie wiem, może jestem już rozpieszczona innymi boxami??? Wydaje mi się, że czegoś mi tu brakuje, może to za sprawą nietrafionej książki? Albo to dziewczyny same sobie ustawiły bardzo wysoko poprzeczkę, przez co rozpuściły Nas? ak czy siak, na tle pozostałych edycji styczniowy Chillbox wypada słabo. :-( Niemniej jednak czekam z utęsknieniem na walentynkową edycję, która z pewnością będzie wyjątkowa. :-)
O ile kurier mi ją dostarczy. :D
Jak Wam się podoba zawartość? Wpadło coś Wam w oko?

Zobacz także

48 komentarze

  1. Zmiana kuriera na Inpost to był dla mnie strzał w kolano, z Inpostu lubię tylko paczkomaty. A zawartość rzeczywiście zostawia niedosyt :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie Inpost zawsze przybywał z opóźnieniem, ale awiza nigdy nie zostawiał, do tej pory.. Mam nadzieję, że lutowa edycja powali na kolana :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. jako jednemu z nielicznych podoba Ci się box :-)

      Usuń
  3. Chyba tylko żel zainteresowałby mnie :) Choć shaker prezentuje się uroczo :) Ale to trochę mało jak za - o ile dobrze pamiętam - 89 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie to mało, sam żel kosztuje ponad 50 złotych, ale akurat nie jest dostosowany do potrzeb mojej skóry :-(

      Usuń
  4. Zawartośc taka sobie. Co do InPostu to gorsza jest już tylko PGP.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat PGP nie znam i mam nadzieję, ze nigdy nie poznam ;-)

      Usuń
  5. Osobiście? Moje zdanie na temat inposta znasz - słowo tragedia to mało powiedziane - ja swojej paczki nadal NIE mam. Nie będę zamawiać więcej chilla - przestał mnie chilloutować a stresować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już sama nie wiem czy mam zamawiać, boję się, że w lutym będzie powtórka cyrku. Widziałam u Ciebie, że paczka utknęła na jakiejś inwentaryzacji magazynu, szok.

      Usuń
  6. Mi się box nawet podoba, choć zamiast batona wolałabym oczywiście kosmetyk, a i książka nie w moim guście w ogóle.
    Co do Inpostu nigdy, absolutnie nigdy nie korzystaj z tego kuriera! Nie no żartuję, oczywiście zrobisz jak chcesz, ale ja też z nimi miałam katastrofy, o ile pacz komaty kocham, tak kurierzy tam chyba mają przyzwolenie na takie zachowania. Ja kiedyś zobaczyłam na stronie ze śledzeniem paczek, że paczka doręczona, a ja jej nie odbierałam. Wkurzona dzwonię do nich, mówią że to wyjaśnia. Oddzwaniają i okazało sie ze kurier zostawił u sąsiada. Nie zadzwonił do mnie, nie napisał nawet kartki że tam jest, NIC. I szukaj sobie paczki. :] Ochrzaniłam ich i tyle, ale z tego co czytam w necie to oni tak zawsze, najgorsza firma kurierska ever. :]
    Ps. Poczta Poslka nie lepsza, mój listonosz zawsze zostawia awizo, nigdy nie puka, dlatego jak tylko mogę zamawiam przez paczkomaty, przynajmniej odbieram kiedy chcę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joko, baton został wciągnięty przeze mnie i męża - mega słodki ulepek z niego. Podobno Chillbox ma zamiar dać nam możliwość sposobu dostarczenia paczki, wówczas na pewno nie wybiorę Inpostu! Nawet infolinię mają beznadzieją, dodzwonić się na nią graniczy z cudem. Na Pocztę Polską nie narzekam, znam kuriera i jest naprawdę spoko.

      Usuń
  7. Dużo też zależy od kuriera. Być może akurat InPost ma wielu słabych, ale ja nie mogę narzekać. Boxa dostałam na czas a wczoraj ten sam kurier dostarczał mi inną paczkę. Zadzwonił spod domu, jak mnie nie było, chodził prosić, czy ktoś przyjmie tę moja paczkę, a jak odmówili, to po kilku godzinach przyjechał do mnie z nią ponownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to masz super kuriera, u mnie akurat taki dziad jeździ i nie chce mu się chyba pracować. Po to się zamawia kuriera, żeby paczka dotarła do odbiorcy nawet jak go nie ma, przecież jest nr telefonu na naklejce.

      Usuń
  8. Też żel do mycia twarzy wpadł mi w oko, a poza tym książka, maska i krem :) Właściwie cały box jest fajny, no może shaker niekoniecznie by mi się przydał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na razie nic jeszcze nie zaczęłam używać, no oprócz kremu, bo reszta jest średnio dobrana do moich potrzeb :D

      Usuń
  9. Szkoda, że zmienili bo dpd lepsze. Zawartość jakoś by mi nie przypadła do gustu... Kurcze, no chyba nic by mi się nie przydało. Wszystkie boxy coraz gorsze. Nawet Chill.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że boxy straciły na swojej atrakcyjności bo pojawiło się sporo nowych i konkurencja jest duża. Póki co według mnie najlepiej wypada Naturalnie z Pudełka

      Usuń
    2. O, a mi akurat Naturalnie z Pudełka ostatnio się zupełnie nie podoba. Chociaż muszę przyznać, że styczniowy Chillbox też nie zachwyca

      Usuń
  10. nie bardzo byłabym zadowolona z zawartości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj nie jest tragicznie, wejdź na profil My Favourite Box na FB - tam się dzieje cyrk w związku z nowym pudełkiem, ludzie chcą zwracać pudełka, masakra

      Usuń
  11. Powiem szczerze, że bez szału i większych emocji według mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt, ta edycja jest słabsza :-( biorąc pod uwagę cenę 89 złotych to tylko żel ratuje pudełko

      Usuń
  12. Żel oczyszczający i peeling chyba najbardziej mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. peeling mam w planach użyć, ale kiedy to nie wiem, jakoś nie kręcą mnie takie robione kosmetyki :D

      Usuń
  13. pudełko jak dla mnie słabe i czegoś w nim brak, ana dodatek z kosmetyków prócz maski nie jestem wogóle zadowolona, płyn nie dla mnie - bo jest przeznaczony jest do cery mieszanej/tłustej, krem do rąk - kolejny? Bezsens, i ten wkład do plannera:/ Jak plannera nie mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie płyn też się nie sprawdzi bo mam suchą cerę, więc komuś go sprezentuję, kremów mam mało więc skorzystam, planera również nie mam :-(

      Usuń
    2. Chyba mam podobne uczucie. Nie kupiłam i nie żałuję. Chociaż shaker jest fajny, ale zawsze można go zamówić ze strony gym hero :)

      Usuń
  14. w oko to wpadł mi chyba tylko shaker :) u mnie takie sytuacje dotyczyły swego czasu listonosza, najgorsze że specjalnie czekałam na niego a on zostawiał awizo. Koleżance, która mieszka na parterze wolał wrzucić awizo do skrzynki obok drzwi niż zadzwonić i to już była przesada..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na listonosza nigdy nie narzekałam nawet jeśli chodzi o kuriera poczty polskiej. nie wiem jak dalej będzie wyglądało dostarczanie paczek przez Inpost, widzę, że inne dziewczyny też mają z nimi problemy :-(

      Usuń
  15. Średnia zawartość, mój listonosz zawsze wpycha mi awizo i jest tak beszczelny że przychodzi bez paczki dzwoni i wręcza mi papierek mówiąć, paczka jest ciężka i duża nie dałem rady przywieść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takiego listonosza to najlepiej poszczuć psem :D chamstwo nie zna granic :-/

      Usuń
  16. Podobają mi się wszystkie trzy kosmetyki pielęgnacyjne, jestem ciekawa jak będą się sprawdzać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. póki co wypróbowałam tylko krem do rąk i jestem z niego bardzo zadowolona, porządnie nawilża suche dłonie, bez uczucia tłustości

      Usuń
  17. Kosmetyki do twarzy i krem do rąk bardzo mnie zaciekawiły :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krem jest bardzo dobry, dzięki zawartości masła shea nawilża na długo, nie klei się i nie roluje

      Usuń
  18. Z Born to Bio miałam boski żel pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również miałam żel pod prysznic o zapachu leśnych jagód, pyszotka :D

      Usuń
  19. Moim zdaniem nie jest źle. Ale inpost to faktycznie kicha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem ciekawa jak będzie z walentynkowym boxem, czy dotrze do mnie bez przeszkód, to ma być chillbox, a nie stressbox

      Usuń
  20. Oj tak inpost to dno, mi też zostawiają awizo zamiast wysilic się i zapukac do drzwi :@ Box nie jest zły, parę ciekawych produktów, ta pianka jest ciekawa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jestem po prostu zniesmaczona Inpostem że tak trochę narzekam na box, ale jak się przyjrzeć bliżej produktom to faktycznie nie jest źle :D

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. faktycznie wyróżnia się na tle innych, bardzo praktyczny, już go używam :-)

      Usuń
  22. sam początek spodobał mi się, ale potem batonik, książka...sama nie wiem, pudełko raczej średnie :)

    OdpowiedzUsuń