Bursztynowa pielęgnacja twarzy z kosmetykami Amberray Farmony

26 lutego

Bursztyn, powszechnie nazywany Złotem Bałtyku jest znany nie tylko z zastosowania w przemyśle jubilerskim, ale jest również wykorzystywany w kosmetykach, jako silny antyoksydant. W kosmetykach wykorzystuje się ekstrakt bursztynowy, kwas bursztynowy, produkty suchej destylacji czy zmielony bursztyn. Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować serię Amberray Laboratoirum Kosmetyków Naturalnych Farmona, która w kremach czy olejku stosuje najpopularniejszą formę bursztynu, czyli jego ekstrakt. 

O serii Amberray słów kilka
AMBERRAY to linia wyspecjalizowanych kosmetyków do pielęgnacji skóry o nierównej pigmentacji, z przebarwieniami i oznakami starzenia takimi jak zmarszczki, bruzdy, utrata elastyczności i jędrności. Bogate formulacje oparte są na najlepszych składnikach aktywnych, zapewniając rozjaśnienie przebarwień i wyrównanie kolorytu cery oraz doskonałą dawkę nawilżenia, ujędrnienia i wygładzenia skóry.
Szczególnym składnikiem, który jest obecny we wszystkich produktach jest BURSZTYN. Już od wieków znany, ze swych cudownych właściwości, stanowi nie tylko niezwykłą oprawę urody, ale to naturalny antyoksydant, przyspiesza odnowę komórkową, regeneruje i rozświetla nawet bardzo zmęczoną skórę.
EKSTRAKT Z BURSZTYNU – to naturalny antyoksydant, przyspiesza odnowę komórkową, regeneruje i rozświetla skórę. Zawiera związki neutralizujące wolne rodniki, odpowiedzialne za starzenie się skóry. Jako naturalny filtr UV, chroni przed szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego.
W skład programu rozjaśniająco-odmładzającego AMBERRAY  wchodzi:
– ADVANCE AGE PROTECTOR Krem rozjaśniająco-wygładzający na dzień,
– SUPREME CELL ACTIVATOR Krem rozjaśniająco-stymulujący na noc,
– BRIGHT SHOCK SERUM Multifunkcyjne serum rozjaśniające.

BRIGHT SHOCK SERUM Multifunkcyjne serum rozjaśniające na dzień/noc

Multifunkcyjne serum to intensywna kuracja o działaniu rozjaśniającym i wygładzającym. W wyraźny sposób ujednolica i rozjaśnia skórę, zmniejsza widoczność zmarszczek. Dzięki  skoncentrowanej formule z mikrokolagenem oraz ekstraktem z bursztynu przyspiesza regenerację, stymuluje syntezę kolagenu i pobudza naturalne funkcje ochronne skóry. WHITEPLUS RV hamuje nadmierną aktywność tyrozynazy, redukuje przebarwienia i zwiększa odporność skóry na nowe zmiany barwnikowe, zmniejsza widoczność piegów i plam oraz wyrównuje koloryt.
Moja opinia
Serum zamknięte jest w szklanej, przezroczystej buteleczce z pipetką o pojemności 30 ml. Samo serum ma typową lejącą się konsystencję, jednak wyróżnia go ładna ciepła barwa bursztynu.
Aplikowanie serum jest bardzo przyjemne, szybko się wchłania i nie zostawia tłustej warstwy. Jest również bardzo wydajne, używam go od ponad 3 miesięcy i mam go jeszcze połowę. Używam go zarówno rano pod makijaż, jak i wieczorem pod odżywczy krem. W zasadzie stosuję go na dwa sposoby, nakładam go przed aplikacją kremu, jak i po jego nałożeniu, przy czym pierwsza opcja ma zastosowanie rano, druga wieczorem. Czemu serum używam w taki właśnie sposób? Otóż moja sucha cera ma tendencję do wysuszania i szybkiego przyzwyczajania się do kosmetyków, przez co ich początkowo zadowalające działanie ulega osłabieniu aż z czasem nie widzę żadnego działania. W ten właśnie sposób nie pozwalam mojej skórze przyzwyczaić się do niego, a i działanie jest satysfakcjonujące. Moja cera zyskała ładny, promienny wygląd, co jest niebywałym osiągnięciem, bo ja wyglądam na wiecznie zmęczoną i niedospaną. Jestem posiadaczką piegów, których osobiście nie znoszę, ale regularne stosowanie serum wyraźnie je rozjaśniło, co mnie osobiście bardzo ucieszyło. Czy moja cera została rozjaśniona? Oprócz piegów niczego takiego nie zauważyłam, ale też nigdy nie miałam przebarwień na twarzy. Faktem jest, że serum w połączeniu z kremem na noc odżywiło moją cerę, uelastyczniło i odrobinę spłyciło zmarszczki. Pewnie gdybym miała ich więcej (o zgrozo...) to zauważyłam większe efekty, ale i tak serum bardzo mi się spodobało i nadal używam go regularnie. Wyznacznikiem dobrego serum jest jego lekka, nie zatykająca porów konsystencja, szybkość wchłania i nie zostawianie tłustego filtru. Serum Amberray ma wszystkie te cechy, ponadto zawiera filtr UV dzięki czemu chroniło moją cerę przed szkodliwym promieniowaniem. 

SUPREME CELL ACTIVATOR Krem rozjaśniajaco-stymulujący na noc

Multifunkcyjny krem na noc o działaniu odbudowującym i rozjaśniającym. Dzięki bogatej formule z mikrokolagenem oraz ekstraktem z bursztynu  aktywnie pobudza do regeneracji, wygładza i spłyca zmarszczki oraz ujędrnia skórę. Nowatorski kompleks HYDROXYWHITE CLX  przyspiesza złuszczanie zewnętrznych warstw naskórka oraz stymuluje syntezę kolagenu i elastyny. Zapewnia cerze równomierny koloryt, stopniowo rozjaśniając widoczne plamy i przebarwienia, zwiększa odporność skóry na nowe zmiany barwnikowe. Dzień po dniu cera odzyskuje promienny i młodzieńczy wygląd.
Moja opinia
Krem zamknięty jest w gustownym, szklanym pojemniczku o pojemności 50 ml. Bardzo lubię kosmetyki w szklanych opakowaniach, nie wiem czemu, ale kojarzą mi się z luksusem. :-) 
Krem ma dosyć ciężki zapach, który kojarzy mi się nutami drzewno-piżmowymi, co jest dosyć zaskakujące w przypadku kremu. Sądziłam, że skoro jest to krem na noc to będzie bardzo gęsty i tłusty, ale spotkała mnie niespodzianka, bo konsystencja jest lekka, nie obciąża skóry, ale jednocześnie dobrze odżywia. Od kremu na noc spodziewam się bardzo silnego nawilżenia, bo przecież nasza skóra regeneruje się i odpoczywa właśnie podczas snu, tak więc krem musi wyraźnie poprawiać jej stan. Początkowo nie mogłam się przyzwyczaić do jego lekkości, jednakże zauważyłam, że moja cera zyskuje na jego stosowaniu, przede wszystkim stała się miękka i bardziej sprężysta. Nie mam na szczęście zmarszczek, które spędzają mi sen z powiek (no może oprócz tych mimicznych wokół oczu), ale ten krem jest świetnym rozwiązaniem, aby zapobiec pojawieniu się w przyszłości pierwszych zmarszczek. Bardzo dobrze radzi sobie z nawilżeniem, skóra rano jest odżywiona, miła w dotyku i tutaj niespodzianka, wcale nie jest tłusta, co mi się zdarza w przypadku lekko tłustawych kremów na noc. Kolejnym plusem kremu jest jego wchłanianie, zaskakująco szybkie (pewnie to przez moją suchą skórę), dzięki czemu nic się nie klei, nawet gdy nałożę grubszą warstwę. Moja często zmęczona cera rano budzi się wypoczęta i w dobrej kondycji. Bardzo polubiłam się z tym kremem, idealnie współgra z serum, to taki zestaw ratunkowy dla skóry z potrzebami, której brakuje nawilżenia, jędrności i elastyczności. 

ADVANCE AGE PROTECTOR Krem rozjaśniajaco-wygładzający na dzień

Multifunkcyjny krem na dzień o działaniu odmładzającym i rozjaśniającym. Dzięki nowatorskiej formule z mikrokolagenem oraz ektraktem z bursztynu  redukuje i wygładza zmarszczki, nawilża, napina i ujędrnia skórę. Innowacyjny składnik SEPIWHITE™ MSH rozjaśnia przebarwienia, zapewniając jednolity koloryt. Fotostabilne filtry skutecznie chronią przed starzeniem się skóry i przebarwieniami słonecznymi. Dzień po dniu cera odzyskuje piękny, młody i doskonały wygląd.
Moja opinia
Krem stanowi uzupełnienie pielęgnacji z serum i kremem na dzień. Podobnie jak ten w wersji na noc, również ten ma bardzo lekką konsystencję, jednakże zapach nie jest już przytłaczający, ale niesamowicie miły i subtelny. 
Używam go tradycyjnie pod makijaż, dzięki czemu cały dzień mam nawilżoną cerę, bez suchych skórek czy wręcz płatów. Szybkie wchłanianie, nietłusta konsystencja i świetne nawilżenie to główne atuty tego kremu, bez którego nie wyobrażam sobie codziennego makijażu. Mimo, że używam kremów BB, które z natury są mocno nawilżające, to i tak zanim je nałożę sięgam po krem Amberray, który idealnie z nim współgra. Nie zatyka porów, w żaden sposób nie obciąża skóry ani tym bardziej nie powoduje podrażnień. Bardzo ważne dla mnie jest to, że krem chroni również przed promieniowaniem UV/UVB co nie jest częste w kremach tego typu. Krem w połączeniu z serum daje maksymalne nawilżenie i odżywienie, skóra ma ładny, promienny wygląd i wygląda zdrowo. Bez względu na to czy serum aplikuję pod krem czy na krem, to i tak wszystko ładnie się wchłania, nie zostawiając tłustego filtru. Krem stał się moim ulubieńcem, jeśli chodzi o codziennie nawilżanie cery i chronienie jej przed wolnymi rodnikami, czyli tymi małymi złośliwcami, które przyspieszają procesy starzenia, powodują ucieczkę wody z naskórka i zmniejszają elastyczność skóry. Samo stosowanie tego kremu jest niezwykle przyjemne, uwielbiam ładnie pachnące gustowne kremy, które rozpieszczają moja skórę dostarczając jej wszystkiego czego potrzebuje.

REASUMUJĄC
Seria Amberray Farmony to kompletny zestaw do codziennej pielęgnacji cery z pierwszymi oznakami zmarszczek. Dodatek ekstraktu z bursztynu działa antyoksydacyjnie, dzięki czemu minimalizuje działanie wolnych rodników, wzmacniając tym samym barierę ochronną naskórka, naczynia krwionośne i zapobiegając procesom starzenia. Według mnie jest to również seria idealna dla suchej, odwodnionej cery, ponieważ kremy w połączeniu z serum dają naprawdę solidne nawilżenie, nie obciążając przy tym cery. Lekkie, nietłuste konsystencje sprawiają, że z powodzeniem można ich używam pod makijaż oraz w większej ilości na noc, szybko się wchłaniają i niemal od razu można wykonać makijaż. Gustowne opakowania, luksusowy design sprawiają, że kosmetyki wyglądają ja te z najwyższych półek cenowych. Serię polecam wszystkim tym, którzy borykają się z problemem suchości, zmarszczkami lub którzy chcą działać prewencyjnie i zapobiec pojawieniu się głębszych zmarszczek. 
Znacie serię Amberray Farmony? Miałyście może któryś kosmetyk? Jak Wam się podoba ich wizualna strona?

Zobacz także

21 komentarze

  1. prezentują się fantastycznie, ale marka mi obca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam odwiedzenie ich strony internetowej, mają mnóstwo ciekawych kosmetyków, a ceny są bardzo przystępne

      Usuń
  2. Kosmetyki w sam raz dla mnie, serum wpadło mi szczególnie w oko :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam to serum bo szybko się wchłania, nawilża i wygładza, jest świetne pod krem zarówno na dzień, jak i na noc

      Usuń
  3. Farmona ma fajne kosmetyki a Amberray wygląda tak luksusowo :) kremy byłyby dobre dla mnie,mam oznaki starzenia buuu :D i gdzieniegdzie przebarwienia,zapamiętam tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. seria wyjątkowo przemyślanie zaprojektowana, kojarzy się z luksusem i elegancją, a działanie zaskakująco dobre :-)

      Usuń
  4. Nie znam ich :), bardzo fajnie się prezentują :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam nawet, że Farmona ma taką serię. Wygląda naprawdę dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta seria jest już jakiś czas na rynku ale nie jest o niej zbyt głośno, a szkoda, bo kosmetyki warte są uwagi

      Usuń
  6. nie wiedziałam że farmona ma takie cuda, ogólnie bardzo podobają mi się narazie wizualnie , na pewno nie szukam dogłębnego nawilżenia więc nie wiem czy bym po nie sięgnęła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wizualnie naprawdę są na wysokim poziomie, a i działanie jest naprawdę dobre :-)

      Usuń
  7. Produkty te to dla mnie totalna nowość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szukałam o tej serii informacji w sieci i faktycznie jest mało znana, a szkoda bo naprawdę ciekawą serię wypuściła Farmona

      Usuń
  8. pierwwszy raz widzę tę serie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znałam tej serii, pięknie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to w ogóle nie wiedziałam, że są kosmetyki z ekstraktem z bursztynu

      Usuń
  10. Najbardziej ciekawi mnie to serum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo fajne, o ciepłym bursztynowym kolorze, nie zostawia tłustego filtru, godne polecenia :-)

      Usuń
  11. Pierwszy raz się spotykam z tą marką :)

    OdpowiedzUsuń