poniedziałek, lutego 08, 2016

Denko grudzień/styczeń, czyli kosmetyczni ulubieńcy ostatnich dwóch miesięcy

Na początku stycznia blogosferę opanował wysyp postów podsumowujących 2015 rok, z tytułami "najlepsze.....", "najgorsze", czy "ulubieńcy". Każdy pozbywał się zalegających kosmetyków, aby nie wejść w nowy rok z "pustakami". Mi to się nie udało, a to dlatego, że pokazuję wyłącznie ulubione kosmetyki, które zużywam, i to nie co miesiąc, ale co dwa miesiące. Tak więc gromadka, którą dziś zaprezentuję to moje zużycie z grudnia zeszłego roku i stycznia 2016, same sprawdzone i godne polecenia kosmetyki. Troszkę się tego nazbierało, w związku z czym całość podzieliłam na pięć kategorii: pielęgnacja twarzy, pielęgnacja ciała, pielęgnacja włosów, kosmetyki do kąpieli i kosmetyki do makijażu. Uprzedzam, że to będzie tasiemiec, wśród których znajdziecie kilka perełek.


1. PIELĘGNACJA TWARZY

AA Żel micelarny do demakijażu cera sucha/normalna
Jeden z lepszych miceli, tym razem w formie żelu, przez co jest niesamowicie wydajny. Wystarczy odrobina, aby usunąć zanieczyszczenia, radzi sobie nawet z wodoodpornym makijażem, nie trzeba trzeć oczu i osłabiać rzęs. Jest u mnie już któryś raz i z pewnością jeszcze do niego wrócę. 

Synchroline Hydratime remover
Żel do mycia twarzy przeznaczony do cery suchej i bardzo suchej, nadaje się również do demakijażu. Bardzo wydajny, świetnie oczyszcza i usuwa resztki makijażu. Czasami stosowałam go wyłącznie do demakijażu i dawał sobie radę nawet z mocnym makijażem oczu. Skutecznie nawilża skórę, nie powoduje nieprzyjemnego ściągania, zostawia cerę oczyszczoną i miłą w dotyku. W składzie znajdziemy m.in. ksylitol, który bardzo silnie nawilża i wiąże wodę w skórze oraz kwas hialuronowy, który z kolei tworzy na skórze film zatrzymujący wodę. 

Himalaya Herbals pianka do mycia twarzy z wyciągiem z miodli indyjskiej
Bardzo dobra pianka z naturalnym składem, która dzięki zawartości miodli i kurkumy ma działanie antybakteryjne, ale nie ściąga skóry i jej nie przesusza. Pianka bardzo delikatnie ale i skutecznie myje twarz, i jest bardzo wydajna.Na dodatek fantastycznie pachnie, z pewnością kupię ją ponownie.

Norel Dr Wilsz Face Rejuve emulsja żurawinowa rozświetlająca pod oczy i na powieki
Liftingujący krem pod oczy naszej polskiej, rodzimej marki, która śmiało może konkurować z  najlepszymi zagranicznymi firmami w dziedzinie pielęgnacji ciała. Emulsja ma świetny skład, który napina skórę, wzmacnia naczynka krwionośne, niweluje opuchnięcia i cienie pod oczami (m.in. żeń-szeń brazylijski, ekstrakt z owoców żurawiny, olej z pestek winogron czy witaminę E). Naprawdę dobry i skuteczny krem, który jako jeden z nielicznych przyniósł wymierne rezultaty, moja delikatna skóra wokół oczu stała się napięta, cienie się rozjaśniły, przez co nie rzucały się tak w oczy. Emulsja to perełka, na którą warto zwrócić uwagę.

Norel Dr Wilsz Face Rejuve serum żurawinowe napinające
Kolejna perełka z żurawinowej serii, fantastycznie napina i ujędrnia skórę, wprost idealny na szybkie uelastycznienie skóry przed wyjściem. Śmiało można go porównać do żelazka na zmarszczki, ponieważ wygładza i jakby prasuje cerę, przez co jest niesamowicie gładka i jednolita w swej strukturze. Zmęczona skóra szybko odzyskuje blask i zdrowy wygląd, a to za sprawą PEPHA®-TIGHT  biotechnologicznie pozyskanego ekstraktu z algi Nannochloropsis i napinając polisacharydów. Cudeńko, które mam nadzieję, jeszcze u mnie zagości.

Krem Agafii na noc zatrzymanie młodości do 35 lat
Naturalny kosmetyk ze świetnym składem, zawiera mnóstwo składników odżywczych, jak choćby oleje: z masłosza (masło shea), z nasion jojoba, babassu, abisyński czy z oliwek. Nietłusta konsystencja, świetnie się wchłania, nie zostawia tłustego filtru. Bardzo dobrze nawilża, cera rano jest miękka i delikatna w dotyku. Jeden z tych kremów po które można sięgnąć w ciemno, bez obawy, że coś nam nie będzie pasować. Muszę koniecznie uzupełnić moje zapasy o rosyjskie kosmetyki, bo nie dość, że mają fantastyczne składy to jeszcze dobre działanie i przystępne ceny.

2. PIELĘGNACJA CIAŁA

AA Oil Essence multi balsam do pielęgnacji ciała
Miniaturka balsamu przeznaczonego do cery bardzo suchej z odżywczymi olejkami arganowym i inca inchi z dodatkiem kwaitu orchidei. Cudowny zapach, który od razu skradł moje serce. Balsam starczył mi na kilka razy i całkiem dobrze się sprawdził, używałam go wyłącznie rano, ponieważ wieczorem sięgam po coś bardziej odżywczego. 

Le Petit Marseillais mleczko nawilżające do bardzo suchej skóry
Mleczko, które ma w swoim składzie masło shea, słodki migdał i olejek arganowy dbało o moją poranną pielęgnację ciała, bardzo lekka konsystencja, która niestety na długo nie nawilżała. Sprawdzi się w przypadku skóry normalnej, jednak w przypadku suchej będzie stanowić raczej preludium do kompleksowej pielęgnacji, u mnie sprawdziło się wyłącznie do stosowania rano, ponieważ gdy używałam go na noc to szybko znikało na mojej skórze. Niemniej jednak będzie dobre zwłaszcza latem, kiedy odstawiam tłuste masła czy balsamy.

Ziaja Tamazyndowiec z zieloną herbatą mydło w żelu do mycia rąk
Skusiłam się na nie głównie ze względu na charakterystyczne opakowanie. Bardzo ładny zapach, duża wydajność, sprawdził się na tyle, że sięgnęłam po inną jego wersję, mianowicie Herbata z cynamonem.

Garnier Neo antyperspirant
Fajna kremowa konsystencja i cudownie kwiatowy zapach, zapewnia odświeżenie i długi zapach, jednak w sytuacjach stresowych nie daje rady zamaskować przykrego zapachu. U mnie sprawdził się jako kosmetyk po depilacji, niezwykle delikatny, łagodził drobne podrażnienia, nie kleił się. Na pewno do niego wrócę. 

Dermisja olej monoi
Cudowny, absolutnie wspaniały kosmetyk, który już drugi raz wylądował na mojej półce i znowu się na niego skuszę. Obłędny kwiatowy zapach, bardzo głębokie nawilżenie, mogę pisać same zachwyty, ale namawiam Was, abyście same się na niego skusiły. Stosowany na noc daje nawilżenie również na drugi dzień, zapach utrzymuje się długo a i skóra jest mocno odżywiona. Bardzo przystępna cena i przemiła obsługa Dermisji sprawia, że wracam po niego z wielką przyjemnością. 

Pharmacy antyperspirant bloker potliwości
Kosmetyk bardzo przydatny zwłaszcza latem, jak również w stresującej pracy. :-) Stosowany raz na jakiś czas, pamiętajcie, że nie można go używać codziennie, bo "zatka" ujścia gruczołów, ponadto, nie można go stosować na skórę tuż po depilacji.

Norel Dr Wilsz żel Gluco Stop z kompleksem redukującym tkankę tłuszczową
Żel ma lekko pomarańczowe zabarwienie i należy go porządnie, intensywnie wmasować w skórę objętą nadmiarem tkanki tłuszczowej lub cellulitem. Stosowałam go w połączeniu z codziennymi 30 minutowymi ćwiczeniami i zdrowym odżywianiem (ale nie dietą). Efekty jakie można zauważyć to przede wszystkim napięcie skóry i wygładzenie nierówności, cellulit owszem odrobinę mi się zmniejszył, ale szału nie było. Jeśli chodzi o redukcję tkanki tłuszczowej to w połączeniu z ćwiczeniami i racjonalnym odżywianiem faktycznie ubyło mi kilka centymetrów, ale podkreślam, kosmetyk sam w sobie cudów nie zdziała. Niemniej jednak warto zwrócić na niego uwagę i włączyć go do codziennej pielęgnacji. Z ciekawostek, żel jest polecany przez dietetyka Konrada Gacę, który m.in. odchudził bardzo otyłą Dominikę Gwint. 

3. PIELĘGNACJA WŁOSÓW

Schwarzkopf Gliss Kur Oil Nutritive maska przeciw rozdwajaniu włosów
Bardzo kremowa, o lekko żółtej barwie a to dzięki zawartości takich olejków jak: arganowy, makadamia, z nasion krokosza barwierskiego, oliwy z oliwek. z pestek moreli, ze słodkich migdałów, z róży czy nasion sezamu. Bogactwo olejków dogłębnie nawilża włosy, dzięki czemu suche końcówki odzyskują zdrowy wygląd, nie łamią się i wypadają o wiele mniej. Ja mam bardzo suche włosy ale ta maska podziałała na nie jak kojący balsam, do tego cudowny zapach. Z przyjemnością do niej wrócę. 

Dove Advanced Hair Series regenerate nourishment szampon + odżywka
Zupełnie nowa odsłona kosmetyków do włosów Dove, bardzo luksusowy wygląd, wyróżnia się na tle tradycyjnych szamponów na sklepowej półce. Seria przeznaczona do włosów zniszczonych, czyli moich, przyznam się, że po regularnym stosowaniu stan moich włosów faktycznie się poprawił, nie były już takie sztywne, łatwiej się układały i były bardziej miękkie. Szampon o gęstej konsystencji bardzo mocno nawilżał i regenerował moje "kłaczki", odżywka również treściwa, wspaniale rozplątywała włosy i ułatwiała układanie. Regularne stosowanie obu produktów poprawiło kondycję włosów, ale niestety po skończeniu kuracji wróciły do swojego normalnego, suchego wyglądu. :-( 

Batiste suchy szampon blush
Suche szampony odkryłam niedawno i zakochałam się w nich, ten od Batiste ma ładny kwiatowy zapach, świetnie odświeża włosy, w moim przypadku nawet 3 dniowe. :-) Włosy wyglądają na świeże, są sypkie i miłe w dotyku.

L'occitane en Provence szampon + odżywka o zapachy werbeny
Miniaturki, które starczyły mi raptem na 3 umycia, więc ciężko stwierdzić, czy faktycznie się sprawdziły. Takie objętości są idealne na krótki wypad, weekend we dwoje, jednak na pełnowymiarową wersję nie skuszę się, bo ceny są horrendalnie wysokie 

4. KOSMETYKI DO KĄPIELI

AA Oil Essence
Kremowy żel do mycia ciała
Kolejny miniaturka z olejowej serii, tym razem główne skrzypce grają tu oleje awokado i babassu oraz nuta orchidei. Podobnie jak balsam, również żel przekonał mnie do siebie na tyle, aby kupić produkt pełnowymiarowy. Dosyć wydajny, starczył na kilka myć, bardzo lubię kremowe konsystencje, dobrze nawilża i cudownie pachnie.

Isana lawendowo - waniliowa sól do kąpieli
Absolutnie obłędny zapach, który fantastycznie odpręża. Drobne kryształki soli niemal momentalnie rozpuszczają się w wodzie uwalniając aromatyczną woń. Idealna na wieczorne, relaksacyjne kąpiele. 

BorntoBio żel pod prysznic i zapachu leśnych jagód
Naturalny, biokosmetyk o cudownym zapachu, który powodował u mnie ślinotok :D Muszę poznać bliżej tę markę, bo żel bardzo mi się spodobał. 

Tołpa botanic czarna róża odżywczy żel pod prysznic
Miniaturka, które się całkiem dobrze spisała, ładny zapach, dobra wydajność. Nie wysuszał skóry, nie podrażnił, przekonał mnie na tyle, abym rozejrzała się za wersją pełnowymiarową.

Farmona MagicSpa cukrowy peeling do ciała o zapachu bzu
Połączenie całkiem mocnego zdzieraka z kremową konsystencją, mimo obecności parafiny nie zostawia tłustego filtru, dobrze nawilża i ujędrnia skórę. Zapach bzu jest niemal identyczny z naturalnym, uwielbiałam otulać się jego zapachem. Seria MagicSpa ma tak fajne zapachy, że warto przyjrzeć im się bliżej.  

5. KOSMETYKI DO MAKIJAŻU

Hean Nude Make-up perfect&matte Skin Balance
Bardzo dobry i lekki podkład, który maskował niedoskonałości nie tworząc na skórze maski, nie podkreślał również suchych skórek. Kolor Ivory idealnie dobrany do mojej karnacji, daje ładne matowe wykończenie, utrzymuje się na skórze cały dzień, nie miałam nawet potrzeby aby poprawiać makijaż. 

Rimmel Wake Me Up maskara z ekstraktem z ogórka
Maskara, która daje efekt "rozbudzonego oka" bardzo dobrze pogrubia i zwiększa objętość rzęs. Nawilża rzęsy, można nałożyć kilka warstw a i tak nie będzie ich widać. W ciągu dnia nie osypuje się i nie kruszy, dobrze się zmywa i nie tworzy efektu pandy. Gruba szczoteczka powiększy nawet najmniejsze rzęsy.

Dr Irena Eris Provoke eyliner we flamastrze
Bardzo precyzyjny flamaster do rysowania kresek, łatwa aplikacja, nawet laik w temacie robienia kresek nie będzie miał problemów z ich zrobieniem. 

Uffff to było mega denko. :-) A i tak pokazałam Wam to co sprawdziło się u mnie najlepiej. 
Co sądzicie o kosmetykach, które Wam pokazałam? Znacie któreś z nich?

30 komentarzy

  1. Same fajne kosmetyki. Ciekawią mnie produkty Ireny eris provoke, podkład z tej linii ma też dobre opinie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irena Eris bardzo ewoluowała w ciągu ostatnich miesięcy, mnie również bardzo ciekawie jej kolorówka, pudry są już niemal sławne w blogosferze :-)

      Usuń
    2. Ogólnie moi zdaniem jest dobrze, ale cienie mnie nie usatysfakcjonowały. Kolory w palecie były piękne, ale ich pigmentacja na oku niestety już moim zdaniem niewystarczająca i wszystko zlewało się w jedną całość. Baza, cierpliwość i można coś zrobić, ale to chyba nie o to chodzi...

      Usuń
  2. Ale super denko, znam kilka produktów, które pokazałaś. Np. mleczko LPM czy Garnier Neo :) No i oczywiście olej monoi, który dostałam od Ciebie w prezencie, masz rację, pięknie pachnie i super nawilża ciało :)
    Ja lubię takie tasiemce do czytania, zwyczajnie wkurza mnie jak lidzie robią denka na zasadzie zdjęcie pustego opakowania + nazwa produktu, ehh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, olej Dermisji jest cudowny, co miesiąc go kupuję :D ostatnio widziałam miesięczne denko większe niż moje dwumiesięczne i opisane na zasadzie "kupię ponownie/nie kupię" :-) Ja też lubię tasiemce bo zawsze znajdę coś fajnego co z chęcią wypróbuję, nie lubię kupować w ciemno :-)

      Usuń
  3. Spore denko, kilka produktów znam, a kilka mam w zapasach i czekają na zużycie
    Pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na dwumiesięczne zużycie to według mnie jest nie za dużo i nie za mało :-)

      Usuń
  4. Muszę kupić Isanowe sole na zapas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sole Isany są naprawdę fajne, a zapachy obłędne :D uzależniłam się od kąpielowych umilaczy :D

      Usuń
  5. Spore denko, chociaż jest takich rozmiarów, to nic z tego nie znam :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dużo udało Ci się zużyć :)) muszę się zabrać za swoje denko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mogłam znaleźć czasu aby porządnie popracować nad tym postem, dlatego denko ukazało się tak późno :-)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. dzięki :-) troszkę się tego nazbierało :-)

      Usuń
  8. widzę same znajome kosmetyki. Kryształki Isana uwielbiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Isana była przeze mnie długo nie doceniana, ale przekonałam się że mają fajne kosmetyki do kąpieli :-)

      Usuń
  9. wow, sporo tego, a ponadto jeszcze Ci się sprawdziło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. część kosmetyków jest u mnie już któryś raz, natomiast niektóre pojawiły się pierwszy raz i również się sprawdziły :-)

      Usuń
  10. Jak na dwa miesiące to za dużo tych ulubieńców nie ma :) Mój tusz jeden z ulubionych widzę i żel micelarny z AA , książki też fajne pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się wydaje, że jest tego mnóstwo :-)

      Usuń
  11. Ależ tego masz !:) Ja znam i używam batiste, z gliss kur ostatnio sie nie lubimy :)
    Kochana mogłabyś poklikać u mnie w najnowszym poście? O TUTAJ Byłabym wdzieczna.
    Obserwuję !
    Pozdrawiam,
    PatrisyaStyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Spore denko ;) Również lubię zapach tego żelu i balsamu z AA, niestety z nawilżeniem gorzej, ale nie tragicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się wydaje że ta seria AA jest przeznaczona raczej do skóry normalnej a nie do suchej która wymaga szczególnej pielęgnacji

      Usuń
  13. widzę sporo kosmetyków Norel, ja jeszcze żadnego nie miałam, a tak bardzo chcę!!! Maseczka GlissKur jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kosmetyki Norel są świetne, choć nie widzę ich zbyt często na blogach, polska marka z dobrymi składami, wydaje mi się, że każdy znajdzie coś dla siebie, koniecznie wypróbuj :-)

      Usuń
  14. Spore denko :) Moja cera bardzo lubi kosmetyki Norel...
    Pamiętam, że kokosowy Born to Bio bardzo mnie zawiódł bo mało pachniał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten mój żel Born to Bio pachniał ekstra, nic tylko go spróbować, o ile owocowych zapachów nie bardzo lubię, to tutaj było bardzo apetycznie :D

      Usuń
  15. Ja ostatnio testowałam piankę do mycia twarzy od Dermaceutic i bardzo mnie zachwyciła. Nie myślałam, że pianki do mycia twarzy tak się sprawdzają :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...