First Love Yourself Chillbox Girl! Walentynkowa edycja Chillboxa

11 lutego

"Kochana, pamiętaj, że to TY jesteś najważniejsza. Nie możesz nigdy o tym zapomnieć. :-) Niech to będzie przewodnie hasło lutego! First Love Yourself Chillbox Girl! Takie urocze przesłanie znalazłam na karcie produktowej dołączonej do lutego Chillboxa, który miał nas wprowadzić w Walentynkowy klimat. Tym razem kurier nie zawiódł i paczka dotarła do mnie bez problemów, a i zawartość bardzo przypadła mi do gustu. Oto jak się przedstawia zawartość lutowego Chillboxa. 

Lillamai Nawilżający krem arganowy z olejkiem lawendowym cena 32,00 zł
Lekki krem na bazie oleju arganowego z pierwszego tłoczenia, nawilża i odżywia skórę. nie zatyka porów, a zawarte w kremie hydrolaty z kwiatu rumianku i liści melisy łagodzą podrażnienia i odżywiają skórę. 
Markę Lillamai  znałam do tej pory z peelingu algowego, który delikatnie mówiąc brzydko pachniał. Krem nawilżający ma również specyficzny zapach, a to za sprawą olejku z lawendy, który jak wiecie jest dosyć intensywny. Niemniej jednak mocny zapach nie utrzymuje się zbyt długo na skórze, po pewnym czasie już go nie czułam. Fantastyczna kremowa konsystencja przepełniona olejkiem arganowym, lawendowym i z pestek moreli gwarantuje naprawdę solidne nawilżenie. Krem nałożyłam na noc i powiem Wam, że lekkie nawilżenie czułam również rano, co mnie mile zaskoczyło. Nie będę go raczej używać pod makijaż bo zapach będzie mnie drażnić, tylko na noc, kiedy to zapach nie jest dla mnie problemem. Bardzo podoba mi się urocze szklane opakowanie i śliczna etykieta, odwołująca się silnie do natury. Zresztą sam skład jest cudowny, na pierwszym miejscu oleje, zobaczcie same:
Aqua, Argania Spinosa Kernel Oil,  Prunus Armeniaca Kernel Oil, Melissa Officinalis Water*, Anthemis Nobilis Flower Water*, Theobroma Cacao Seed Butter, Glyceryl stearate, Cetearyl alcohol, Sodium stearoyl lactylate, Tocopherol, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Glycerine, Sorbic Acid, Lavandula Angustifolia Oil, Linalool, Limonene, Geraniol.
* posiada certyfikat ECOCERT

Na stronie Lillamai znalazłam mnóstwo ciekawych kosmetyków, zainteresowały mnie zwłaszcza przeciwzmarszczkowy krem o zapachu liści pomarańczy, serum odmładzające kwiat neroli z kwasem hialuronowym oraz krem pod oczy z kofeiną. Wpisuję je na moją wishlistę. :-)

Apis Nawilżająca maseczka do twarzy z minerałami z Morza Martwego cena 25,00 zł
Domowe SPA z serii Optima bazujące na minerałach z Morza Martwego zapewni skórze maksymalne odprężenie, a duszy sowitą dawkę hormonów szczęścia. Po domowej kuracji poczujecie nagły napływ energii i siły, która zapewni dobry nastrój na długi czas. 
Maseczka idealnie dopasowana do potrzeb mojej suchej skóry, zawiera m.in. minerały z Morza Martwego, proteiny jedwabiu, kwas hialuronowy, aloes czy ekstrakt z alg morskich co daje porządną dawkę nawilżenia. Kosmetyków Apis nie znam zbyt dobrze, dlatego bardzo cieszę się z obecności maski, tym bardziej, że wpisuje się w potrzeby mojej skóry. Widzę, że na stronie APIS jest teraz w promocji i kosztuje 19,90, tak więc śmiało zamawiajcie i same przekonajcie się, czy jest warta uwagi. 

Harmonique Cukrowy peeling do ciała japońska wiśnia i lotos cena 55,00 zł

Peeling do ciała na bazie kryształków cukru zanurzonych w naturalnych olejach roślinnych. Kryształki cukru oraz drobinki żurawiny masują, złuszczają martwy naskórek oraz pobudzają mikrokrążenie. 
Z tego kosmetyku cieszę się najbardziej, bo od dawna chciałam poznać markę Harmonique, a tu na dodatek trafił mi się jeden z moich ulubionych produktów pielęgnacyjnych, czyli cukrowy peeling. Zapach jest obłędny, kryształki pływają w dobroczynnych olejkach, dzięki czemu po masażu nie muszę balsamować ciała bo jest ono wystarczająco nawilżone. Wśród składników aktywnych znajdziemy: olej awokado, olej kukurydziany, olej rzepakowy, witaminę E, ekstrakt z kwiatu japońskiej wiśni czy ekstrakt  z lotosu. Tak cudowny naturalny kosmetyk niedługo doczeka się osobnej recenzji, bo w pełni na to zasługuje.  Widziałam, że peeling jest teraz w promocji na stronie Harmonique i kupicie go za 49 złotych. :-)

Fentimans Lemoniada różana cena ok. 4 zł

Fentimans to tradycyjne brytyjskie napoje wytwarzane od 1905 roku przez małą, rodzinną firmę na północy Anglii. Za wyjątkowy smak i aromat odpowiedzialna jest tradycyjna metoda wytwarzania – każdy napój jest warzony w miedzianych kadziach przez minimum tydzień w założonym w 1849 roku browarze Robinsons w Stockport. Lemoniada różana o delikatnym kolorze. Słodki, cytrusowy aromat z dodatkiem płatków Róży Damasceńskiej ze sławnej Doliny Róż w Kazanlak w Bułgarii. Orzeźwiający smak cytryny w połączeniu ze słodkością gruszki i delikatnością róży daje wyjątkowy, bogaty aromat. 

Nie wiem jak dziewczyny z Chillboxa to robią, że za każdym razem wynajdują jakieś pyszne perełki, o których mało kto wcześniej słyszał. no bo powiedzcie, piłyście kiedyś różaną lemoniadę??? Powiem Wam, że smakuje wyśmienicie, skutecznie gasi pragnienie i pachnie różą z domieszką cytrusów.  Nie jest kwaskowata, bo gruszka nadaje jej słodyczy, ja ją wypiłam błyskawicznie. :-) Widziałam, że Fentimans ma mnóstwo ciekawych napojów, jak choćby lemoniada z kwiatów bzu angielskiego. REWELACJA!

Świeczka a'la korek cena ok. 5 zł

Po wypiciu lemoniady myślicie, że to już koniec, a tu niespodzianka! Pustą buteleczkę możesz wykorzystać jako świecznik. :-) ! 
Ja się pytam, gdzie one znajdują takie fajne gadżety?? Świeczki w takiej formie jeszcze nie widziałam i choć wyglądem mało ma wspólnego z Walentynkami to i tak jest fajna, bo unikalna i jedyna w swoim rodzaju. Niedługo zabłyśnie podczas kolacji walentynkowej, ale nie umieszczę jej w butelce tylko w czymś bardziej wyszukanym. :-)

"Serce z kryształu" Lenoir Frederic cena z okładki 35,80 zł
"Serce z kryształu" - magiczna opowieść o księciu, którego uwięzione w kryształowym pancerzu serce jest obojętne na uczucia i nie potrafi kochać. Lenoir zgłębia tajemnice miłości, rozpaczy i nadziei. Zachwyci i pokrzepi wszystkie wrażliwe dusze i umysły.
Książka to zawsze element najczęściej komentowany i wywołujący emocje wśród dziewczyn zamawiających Chillboxa. Z racji tego, że jestem molem książkowym, doskonale wiem, jak trudno trafić w czyjeś gusta i znaleźć książkę uniwersalną, po którą sięgnie każdy. Tym razem dziewczyny wybrały książkę nawiązującą do Święta Zakochanych, bo czyż nie ma nic piękniejszego niż książka o menadrach i zawiłościach miłości? Przyznam się, że bardzo, ale to bardzo sceptycznie do niej podeszłam, niemniej jednak zaczęłam ją wczoraj czytać i dobrze mi idzie. :-) Zobaczymy co będzie dalej. :-) 

Oprócz tego w pudełku znalazłam bardzo przydatne kupony zniżkowe do: eplakaty.pl (cudowne plakaty, fototapety i obrazy, również z inspirującymi napisami), MissDecor (absolutnie urocze poszewki na poduszki, jak np ze zdjęciem flakonu perfum Chanel czy miss Dior), Harmonique oraz Resibo. Z pewnością część z nich wykorzystam. :-) Zawartość lutowego Chillboxa jak dla mnie jest świetna, wszystko mi się podoba i niczego bym nie wymieniła. :-) Kosmetyki w 100% trafione, inne dodatki też trzymają poziom i całość jest na ogromny plus. Jak Wam się podoba zawartość? Wpadło Wam coś w oko?

Zobacz także

23 komentarze

  1. uwielbiam lemoniadę różaną :P a kosmetyki harmoniqe chwaliłam sobie i polecałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie z tego peelingu Harmonique, od dawna miałam na niego ochotę :-)

      Usuń
  2. Krem i peeling bym chciała :). Jeszcze ta lemoniada mega ciekawa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lemoniada była przepyszna!!! :D muszę rozejrzeć się za nimi, bo ciekawią mnie inne smaki

      Usuń
  3. Przewodnie hasło lutego brzmi bardzo intersująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, niby taki prosty i jasny przekaz, ale najczęściej w natłoku obowiązków zapominamy o sobie :-)

      Usuń
  4. Bardzo mi się pudełko podobało, jednak cena samego pudełka mogłaby być ciut mniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem cena jest przystępna, zauważ że całkowita wartość pudełka wynosi 156,80 a płacimy 89, więc nie jest tak źle :-)

      Usuń
    2. Trochę mniej, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że książka jest dostępna za 9,99 ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. tym razem każdy kosmetyk trafił w moje gusta, a lemoniada była przepyszna :D

      Usuń
  6. No moje zdanie znasz, ja nie do końca jestem zadowolona i brakło mi tu walentynkowego akcentu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie jakaś walentynkowa świeczuszka wyglądałaby lepiej niż korek :D

      Usuń
  7. Kosmetyczne ten box góruje nad tymi najpopularniejszymi, z którymi moim zdaniem jest coraz gorzej. Ta książka to nie moja bajka, ale ogólnie jest bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, że kosmetyczne boxy delikatnie mówiąc są coraz gorsze, to dlatego, że w ostatnim czasie boxy wyrastają jak grzyby po deszczu. Ciężko walczyć z konkurencją, ale Chillbox broni się nie do końca kosmetyczną zawartością :-)

      Usuń
  8. Całkiem faje, maskę i krem bym sobie odpuściła,bo mam zapasy ale tak na plus. Myślę intensywnie nas marcowym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja marcowe odpuściłam na rzecz Naturalnie z pudełka, bo dawno go nie miałam :-)

      Usuń
  9. zwykle nie podobają mi się takie pudełka, ale to akurat jest bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chillbox ma to coś w sobie, to chyba kwestia jego oryginalności, no bo ile można mieć typowo kosmetycznych pudełek? To jest inne, zawsze znajdzie się w nim coś niebanalnego, niekosmetycznego

      Usuń
  10. Pudełko wygląda całkiem ciekawie.:)

    OdpowiedzUsuń
  11. mi wszystko przypadło do gustu i jestem zachwycona zawartością ,a dziś czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pudełko Chillbox uzależnia :-) mimo, że jest tyle już tych boxów na rynku to ono broni się samo ciekawą i zróżnicowaną zawartością :-)

      Usuń