Fitokosmetik odżywcza maseczka do twarzy z kozim mlekiem i lnem

29 lutego

Maseczki do twarzy to kosmetyki niezbędne w mojej codziennej pielęgnacji twarzy. Przez pewien czas zaniedbałam ten etap pielęgnacji, co niestety odbiło się na mojej skórze bo zrobiła się jeszcze bardziej sucha niż zwykle. Do moich ulubionych należą maski na bazie mleka, dają niesamowicie silne nawilżenie i głębokie odżywienie. Taka właśnie jest maseczka na bazie koziego mleka z ekstraktem z lnu i truskawek, rosyjskiej marki Fitokosmetik, która do produkcji swoich kosmetyków wykorzystuje wyłącznie naturalne surowce (naturalne minerały, sole i sproszkowane zioła). Maseczka znalazła u mnie jeszcze jedno niestandardowe zastosowanie, o którym opowiem Wam w dalszej części recenzji.

Od producenta
Naturalna maseczka na bazie koziego mleka, oleju lnianego i truskawek o działaniu odżywczym dla wszystkich typów cery. Kozie mleko, olej lniany i truskawki to skuteczna ludowa receptura głęboko odżywiająca skórę. Maseczka na kozim mleku zmiękcza i wygładza skórę, likwiduje napięcie, usuwa oznaki zmęczenia, stresu, wzmacnia, dodaje elastyczności. Olej lniany aktywnie odżywia i nawilża skórę, zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry, ekstrakt z truskawek wygładza zmarszczki , zmniejsza pory, koi skórę podrażnioną.
Moje wrażenia
Maseczka zamknięta jest w saszetce o pojemności 25 ml, z której po rozcięciu ukazuje się naszym oczom kremowa i biała konsystencja maseczki. Pierwsze co od razu uderza to niesamowicie piękny zapach: połączenie mleka z truskawkami, niezwykle apetyczne, mi się skojarzyło z deserem ze świeżych truskawek oblanych naturalnym jogurtem. Nie miałam jeszcze takiej owocowej maseczki i przyznam się, że bardzo spodobała mi się taka kombinacja zapachu, ie jest ani mdło, ani przytłaczająco.
Kolejny ważny aspekt, na który od razu zwróciłam uwagę to fakt, że opakowanie jest po brzegi wypełnione maseczką, nie ma mowy o sztucznym zwiększeniu jej objętości. Dostajemy opakowanie maksymalnie wypełnione cudownie pachnącą, mleczną maską, której konsystencja jest wręcz idealna: nie jest zbyt gęsta, ale również nie przelewa się między palcami, łatwo rozprowadza się na twarzy i z niej nie spływa.
Maskę należy nakładać na oczyszczoną skórę twarzy i pozostawić na 10-15 minut, po czym dokładnie ją zmyć. Z racji wysuszenia mojej cery nie żałowałam sobie maseczki i nałożyłam dosyć grubą warstwę, samo jej aplikowanie było niezwykle przyjemne, nie tylko przez zapach, ale również przez niesamowicie miłą, kremową i delikatną konsystencję, która sunęła wręcz po mojej twarzy. 
Teraz zdradzę Wam, jak maseczka spisała się u mnie w inny niż standardowy sposób. Otóż po aplikacji zamiast umyć ręce, dokładnie wmasowałam ją w dłonie, które wręcz ją zassały. Od razu poczułam niesamowita ulgę, jakby ktoś mi nałożył odżywczy kompres na dłonie, od razu uprzedzę, że dłonie nie były lepkie ani tłuste, ale maksymalnie nawilżone i gładkie. Bardzo miłe uczucie, suchość i szorstkość zniknęły od razu. Jak zobaczyłam i poczułam natychmiastowe efekty na dłoniach, byłam ciekawa, jak moja cera zareaguje na maskę. 
Po upływie 15 minut zmyłam dokładnie maskę, już w trakcie tej czynności miałam wrażenie, jakbym usuwała z twarzy gęsty mleczny lotion do twarzy, albo kremowy żel do twarzy. Uczucie bardzo miłe, bo czuć było niesamowitą gładkość cery. Na skórze zostaje cienki film, który utrzymuje wilgoć w naskórku, uczucie porównywalne do tego, kiedy mamy nałożoną bazę silikonową, z tą zasadniczą różnicą, że na naszej twarzy zostaje filtr składników odżywczych.
Nie przypuszczałam, że taki niepozorny kosmetyk może tak wiele zdziałać, tym bardziej, że moja cera jest dosyć kapryśna i ciężko dobrać mi produkty, które sprawdziłyby się w 100%. Wyjątkiem jest ta właśnie maska, nie tylko nawilża, ale przede wszystkim ujednolica strukturę cery poprzez jej wygładzenie, nadanie delikatności i przyjemnej miękkości, efekty zaś są zauważalne natychmiast. Mimo, że nałożyłam grubą warstwę maski, to zauważyłam że starczy mi ona jeszcze na 2-3 aplikacje, jest niesamowicie wydajna i jest jej naprawdę dużo. Taka forma podania jest bardzo wygodna, można aplikować albo palcami, albo za pomocą pędzelka, ponadto jest jest akurat tyle, abyśmy się nią nie znudzili. :-)
Pora  przyjrzeć się bliżej składowi
Aqua - woda
Betula Alba Leaf Water - woda brzozowa - dzięki dużej zawartości flawonoidów ma działanie antyoksydacyjne, wymiata wolne rodniki, które przyspieszają procesy starzenia. Ponadto chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, wzmacnia naczynia krwionośne, działa przeciwzapalnie i przeciwalergicznie;
Prunus Amygdalus Dulcis Oil - olejek migdałowy, zmiękcza naskórek i wzmacnia jego barierę ochronną;
Grape Seed Oil - olej z pestek winogron - bogate źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych, flawonoidów, kwasu linolowego i witaminy E, działa przeciwstarzeniowo, nawilża, łagodzi podrażnienia, uelastycznia skórę i ją ujędrnia;
Tilia Cordata Flower Water - ekstrakt z kwiatu lipy - zmiękcza i oczyszcza, polecany dla cery bardzo suchej i wrażliwej, łagodzi podrażnienia i w związku z tym będzie wskazany dla cery alergicznej;
Linseed Oil - olej lniany - pozyskiwany z tłoczonych na zimno nasion lnu, zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, które utrzymują równowagę wodno - tłuszczową skóry i ją nawilżają, ponadto zawarta w oleju witamina E jako silny przeciwutleniacz walczy z wolnymi rodnikami;
Glycerin - gliceryna - ma silne właściwości nawilżające, zapobiega utracie wody z naskórka, wygładza i regeneruje;
Caprylic/Capric Triglycerides - emolient, tworzy na skórze warstwę okluzyjną zapobiegając tym samym odparowaniu wody z naskórka;
Fragaria Vesca Fruit Extract - ekstrakt z truskawki - ma silne działanie nawilżające i regenerujące, niweluje przebarwienia, wpływa również na zmniejszenie wydzielania sebum, działa przeciwbakteryjnie i ściągająco;
Whey Protein - proteiny pszenicy - działają regenerująco i nawilżająco, zatrzymują wodę w naskórku; 
Glycerin Monostearate - emolient o działaniu nawilżającym;
Glyceryl Stearate - emolient o działaniu nawilżającym;
Xanthan Gum - guma ksantanowa - naturalny zagęszczacz produkowany przez mikroorganizmy na liściach sałaty, stabilizuje kosmetyk;
Acrylates/Vinyl Isodecanoate Crosspolymer - stabilizator produktu;
Parfum - substancje zapachowe;
Benzoic Acid - kwas benzoesowy, chroni kosmetyk przed zakażeniem bakteriami, które możemy przenosić podczas nakładania maseczki palcami;
Sorbic Acid - kwas sorbowy, konserwant chroniący kosmetyk przed drobnoustrojami
Dehydroacetic Acid - kwas dehydrooctowy, konserwant chroniący kosmetyk przed bakteriami; 
Benzyl Alcohol - alkohol benzylowy, konserwant chroniący kosmetyk przed bakteriami.
PODSUMOWANIE
  • naturalny skład
  • wydajna
  • głęboko odżywia i nawilża
  • zostawia skórę miękką i delikatną w dotyku
  • warto jej resztki wetrzeć w dłonie,  nabiorą wówczas aksamitności, uczucie szorstkości zniknie
  • nie powoduje ściągnięcia skóry, ładnie ujednolica jej strukturę
  • usuwa oznaki zmęczenia, dotlenia skórę zatrzymując wodę w naskórku
  • skóra po jej użyciu wygląda zdrowo i promiennie

Maseczkę w cenie 6,99 złotych możecie kupić w sklepie KALINA TUTAJ. Znacie rosyjskie kosmetyki Fitokosmetik? Macie swoje ulubione? Stosujecie maseczki w saszetkach czy płatach bawełnianych?

Zobacz także

22 komentarze

  1. Nie znam jej, ale skład ma fajny i działanie bardzo dobre, więc być może się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skład świetny, a zapach jeszcze lepszy :-)

      Usuń
  2. Miałam 2 inne wersje, ale bez szału były ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może Twoja cera się z nimi nie polubiła, ale że nie kosztują dużo to przynajmniej nie miałaś żalu o stracone pieniądze :-)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. mi się na tyle spodobała że mam ochotę na inne maseczki z tej serii :-)

      Usuń
  4. nie znam ale za ta cenę warto sprobowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena jest bardzo niska więc gdyby jednak się nie sprawdziła to nie będzie żalu :-)

      Usuń
  5. Wygląda bardzo fajnie :). Pierwszy raz widzę, ale przekonałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest kilka rodzajów tych maseczek, na pewno znajdziesz coś dla siebie :-)

      Usuń
  6. jjeszcze takiej maseczki nie widziałam, ale bardzo mi się spodobała i się za nią porozglądam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak będę robić zamówienie na tej stronie to ją kupię ")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) przejrzałam dział maseczkowy i dosłownie utknęłam tam, tyle fajnych marek :-)

      Usuń
  8. Jeszcze nie miałam nic z tej marki. Ciekawe czy u mnie byłoby dobrze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena niska więc warto się przekonać ;-)

      Usuń
  9. Muszę bliżej przyjrzeć przyjrzeć się tej maseczce skoro tak ją zachwalasz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli lubisz odżywcze mleko i zapach truskawek to z pewnością przypadnie Ci do gustu :-)

      Usuń
  10. Bardzo lubię maseczki od nich ostatnio jednak mam ochotę skusić się na te w płachcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam w domu dwie w płacie ale jakoś nie mogę się zmobilizować, żeby urządzić sobie pielęgnacyjny wieczór :-)

      Usuń
  11. Nie znam tej maski, ale zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale mnie zaciekawiłaś tym produktem! A jeśli do takiego działania jeszcze tak pięknie pachnie, to na pewno dorzucę ją do koszyka przy najbliższych zakupach! ; )

    OdpowiedzUsuń