Styczeń/luty - przesyłki, współprace, zakupy

07 marca

Ostatni post z nowościami, jakie się u mnie pojawiły był w grudniu, tak więc pora na pokazanie nowości z ostatnich dwóch miesięcy. Wiem, że lubicie tego typu posty i są one chętnie przez was czytane, ja zresztą też lubię czytać i oglądać co też nowego i ciekawego Wam przybyło. Początek roku był u mnie dosyć spokojny, w końcu wzięłam się za zużywanie zapasów, zakupy kosmetyczne ograniczyłam do minimum, wolę pieniądze zainwestować w dodatki do domu, bo powoli zbieram się za odświeżenie wizualne mieszkania. Nie przedłużając, zapraszam do oglądania nowości styczeń/luty 2016. 

WSPÓŁPRACE

W ramach współpracy otrzymałam możliwość przetestowania ajurwedyjskiego różanego żelu do mycia twarzy Patanjali, o którym pisałam TUTAJ.

Miałam również okazję posmakować przepysznej jaśminowej zielonej herbatki Yogi Tea, o której pisałam TUTAJ. 

2. NAOBAY COSMETICS
Od Pani Kasi z firmy "Scarlett", wyłącznego dystrybutora tych hiszpańskich, naturalnych kosmetyków dostałam śliczny mini zestaw prezentowy, złożony z mleczka, toniku i kremu. Pisałam o nim TUTAJ. 

3. W ramach testowania z Twoim Źródłem Urody dostałam w styczniu do testów Intensywny Wypełniacz Zmarszczek Dermo Future Precision, który opisałam TUTAJ. 

W lutym zaś do testów otrzymałam Intensywną kurację nawilżająco - wygładzającą z olejkiem arganowym, o którym poczytacie TUTAJ. 

4. Od pewnego czasu o moje rzęsy dba odżywka LashVolution, której pierwsze wrażenia opisałam TUTAJ, zaś niedługo na blogu pojawią się pierwsze efekty po miesiącu stosowania. 

5. Sklep Esentire.pl przesłał mi do testów masło do ciała o zapachu wiosennych kwiatów oraz solny peeling do ciała, o których niebawem przeczytacie więcej.

6. Współpraca z Shein zaowocowała fajną "skórzaną" kurteczko - marynarką, która bardzo mi się spodobała i którą wygodnie się nosi. Pisałam o niej TUTAJ.

7. Współpraca z kolejnym chińskim sklepem, Dresslink była krótka, podziękowałam za nią, ponieważ zaczęli stawiać coraz bardziej wydumane wymagania, a nie mam silnego parcia na modę na blogu, jest ona jedynie pewnym urozmaiceniem, a nie głównym nurtem. W przesyłce znalazłam polarkową kurteczkę, która szerzej opisana jest TUTAJ.

8. Spotkanie prasowe z marką Murier zaowocowało kilkoma fajnymi kosmetykami (serum z witaminą C, krem na okolice biustu i szyi, toner i emulsja do mycia twarzy), które póki co czekają na swoją kolej. O spotkaniu pisałam TUTAJ.

9. Na koniec zostawiłam perełkę, otóż zostałam Ambasadorką sklepu Kalina, z czego cieszę się ogromnie, bo poznaję cudowne kosmetyki, przede wszystkim naturalne syberyjskie cuda, o których czytałam wiele dobrego. Tak oto wyglądała moja pierwsze przesyłka ze sklepu. Recenzja maski TUTAJ, recenzja hydrolatu TUTAJ, recenzja scrubu migdałowego TUTAJ.
ZAKUPY

1. W styczniu zawitał do mnie Chillbox, który jak zwykle pozytywnie zaskoczył mnie zawartością, jest to jedno z nielicznych pudełek na rynku, które mogę kupować w ciemno a i tak będę z niego zadowolona. Pisałam o nim TUTAJ. 

2. Lutowa edycja Chillboxa o nazwie "Firt Love Yourself" dopieściła nas w ten wyjątkowy czas, szczególnie peeling Harmonique podbił moje serce. Pełną zawartość opisałam TUTAJ. 

3. Szybkie zakupy w Rossmannie zaowocowały żelami pod prysznic i innymi kąpielowymi umilaczami. Wpadło też troszkę drobiazgów dla córki (czekoladka, pomadka Kraina Lodu).

4. Oprócz powyższych do koszyka wpadła nowa seria Timotei z organicznym olejkiem arganowym. Świetne drogeryjne kosmetyki, które głęboko nawilżają i regenerują, wkrótce poczytacie o nich więcej. 

5. Na dziale pomadek ochronnych uroczo prezentowała się nowa seria popularnych wazelinek do ust, które aż się prosiły o wypróbowanie. Takim oto sposobem w moje łapki trafiła tradycyjna, różana i aloesowa wazelinka o których pisałam TUTAJ. 

6. Tuż przed Walentynkami znowu odwiedziłam Rossmanna i zakupiłam żel do mycia rąk z walentynkowej edycji Isany, żel Ziaji, uroczą świeczkę i fajny obraz na ścianę.

7. Wypad do sklepu Golden Rose przyniósł zakupy w postaci delikatnego lawendowego koloru lakieru i duopaku lakierów Prodigy Gel w ciemnobłękitnym kolorze.

8. Raz na jakiś czas robię zakupy w internetowej perfumerii TagoMago, która ma bardzo przystępne ceny i mnóstwo ciekawych promocji. W moje łapki trafił przeciw zmarszczkowy krem pod oczy Estee Lauder Advanced Time Zone, płyn micelarny Mixa, cudowne perfumy Chloe i dwa Semilaki.

9. Troszkę niekosmetycznych zakupów, czyli tak zwane "pierdółki" do domu. :-) W Netto kupiłam uroczą mini toaletkę z lusterkiem za całe 15 zł. :-)

10. Kolejny zakup to drewniany kalendarz zakupiony na instagramowym profilu @domowebrudy. Obok niego znajduje się świeczka Kringle Candle kupiona podczas internetowych zakupów we Frisco.pl. Zapach świeczki przecudny. 

11. Fryzjerka poleciła mi szampon Joanny zapobiegający pojawianiu się żółtych tonów po farbowaniu włosów i tak oto trafił do mnie jagodowy fioletowy (!) szampon Joanny. Oprócz tego kupiłam organiczne mydło w płynie z ekstraktem z lawendy i oliwy z oliwek. Dłonie pachną po nim dosyć mocno, trzeba się przyzwyczaić.

12. Ostatni zakup to kupiony w przedpremierze poradnik "Sekrety urody Koreanek", który podbija internet i który faktycznie zawiera mnóstwo ciekawych porad. Dzięki niemu diametralnie zmieniłam podejście do mojej pielęgnacji i oczyszczania twarzy. 

PRZESYŁKI

1. W ramach akcji prowadzonej przez portal urodaizdrowie.pl oraz Wydawnictwo Literackie brałam udział w projekcie "Jak być Glam", który miał na celu przybliżenie książki znanej youtuberki Fleur de Force. W ramach podziękowania za udział otrzymałam właśnie ten poradnik, jak również 2 inne, równie ciekawe książki. 

2. Teri ogłosiła na swoim blogu TUTAJ akcję "Zimowa paczka", której celem było poznanie bliżej innych blogerek i obdarowanie się nawzajem paczkami do pewnej określonej kwoty, zaś wybór produktów odbywał się według ankiet, które każda z uczestniczek musiała wypełnić na temat tego co lubi w kosmetykach itp. Moją połówką okazałam się przesympatyczna Ola z bloga FeelingFancy, która chyba zapomniała o kwocie do której miałyśmy kupować i przesłała mi absolutnie fantastyczną paczuchę, spersonalizowaną, no po prostu uroczą. Zawartość jest nieziemska i przeszła moje oczekiwania, jesteś kochana Olu! Z ciekawostek dodam, że moja paczka nadana w środę rano po wielu problemach po drodze (brak numeru monitorowania, sprawdzanie na pocztach) dotarła do Oli we wtorek, kiedy to już straciłam nadzieję na jej dostarczenie, Poczta Polska jest w swej wielkości po prostu beznadziejna.....Oto cuda, jakie dostałam od Oli. 

Uffff mam nadzieję, że przebrnęliście przez to wszystko, nawet nie sądziłam, że tyle tego się nazbierało. :-) Jak u Was wyglądały te ostatnie dwa miesiące? Co ciekawego się u Was pokazało? :-)

Zobacz także

44 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Naobay jest świetny, taki secik jest fajnym początkiem aby poznać markę bliżej :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. a tak troszkę, jak zaczęłam je ustawiać do zdjęć to faktycznie zrobiła się gromadka :-)

      Usuń
  3. Cudowności, gratuluję współprac:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że paczka przypadła do gustu :) Same wspaniałości ogólnie, miłego używania życzę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paczka jest cudowna, sprawiłaś mi nie lada niespodziankę :D a słodycze zniknęły ekspresowo :D

      Usuń
  5. Całkiem sporo nowości:) U mnie płyn Mixa przeciw przesuszaniu się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. płynu micelarnego używam tylko do demakijażu oczu, bo makijaż zmywam olejkiem, tak więc nie zwracam zbytnio uwagi czy zapobiega on przesuszaniu czy nie :-)

      Usuń
  6. Uzbierała się fajna gromadka ;) Najbardziej podobają mi się produkty Murier♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. produkty Murier jeszcze chwilę poczekają, dopiero co zaczęłam nowe produkty do oczyszczania twarzy :-)

      Usuń
  7. No jak to jest spokojny okres, to chciałabym zobaczyć ten bardziej bogaty ;) Mnóstwo wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bogaty okres był w wakacje, kiedy to kurier był u mnie kilka razy dziennie :P ale odkąd znowu pracuję jest względny spokój :-)

      Usuń
  8. intrygują mnie kosmetyki marki Naobay ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są to naprawdę dobre, naturalne kosmetyki, świetnie nadają się do pielęgnacji każdego rodzaju cery, u mnie spisały się nawet przy bardzo suchej skórze

      Usuń
  9. wow ile nowości, ciekawią mnie Naobay i Murier

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naobay to w pełni naturalne kosmetyki, które stanowią miłą odmianę od tradycyjnej formy oczyszczania twarzy, zaś Murier to kosmetyki zarówno profesjonalne, jak i przeznaczone do domowej pielęgnacji, u mnie sprawdziło się zwłaszcza serum z witaminą C.

      Usuń
  10. Bardzo dużo tego wszystkiego:) ciekawa jestem murier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że jest duże zainteresowanie kosmetykami Murier, chyba pora je przetestować :D

      Usuń
  11. Sporo tego się uzbierało :-) nic nie pozostało do roboty jak tylko testować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektóre testy rozpoczęte, inne kosmetyki czekają na swoją kolej :-)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. ha ha nic tylko leżeć i się smarować i do pracy nie chodzić :D

      Usuń
  13. Jejku luty krótki a sporo się tego wszystkiego nazbierało :) Owocny miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to jest podsumowanie dwóch miesięcy, więc jest w miarę ok :-)

      Usuń
  14. Fantastyczne nowości w tym najkrótszym miesiącu w roku :-) fajnie, że linkujesz - nadrabiam to, co mi umknęło ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama lubię czytać różnego rodzaju podsumowania/zużycia czy nowości, które są podlinkowane, czasami coś mi umknie, a tak zawsze mogę wrócić do ciekawej recenzji :-)

      Usuń
  15. Gratuluję tylu współprac :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne współprace ;) I ogrom świetnych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnóstwo ciekawych nowości :) Gratuluję tylu wspaniałych przesyłek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję serdecznie, marzec będzie również ciekawy ;-)

      Usuń
  18. Ohoho, ile dobroci :) Mnóstwo ciekawych pozycji. U mnie brakuje tych książkowych, więc wyczekuję już kuriera z moimi "sekretami" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie ostatnio dopisało mi książkowych nowości z czego się cieszę, bo jestem molem książkowym i trafiłam na ciekawe poradniki :-)

      Usuń
  19. Na początku chciałam napisać, że masz tutaj ogromna ilość nowości, ale w końcu doszłam do w wniosku, że gdyby wszystkie moje zakupy postawić w jednym miejscu też trochę by się tego nazbierało :) Obyś znalazła wśród nich kilka perełek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie nie ma tego aż tak dużo, szczególnie że ograniczyłam zakupy do minimum :-) moją pierwszą perełką są perfumy Chloe - cudowne, w 100% w moim guście, delikatne i subtelne, lekko kwiatowe :-)

      Usuń