Denko luty/marzec czyli kosmetyczni ulubieńcy ostatnich miesięcy

18 kwietnia

Nie wiem jak to się dzieje, ale ostatnio nie mam kompletnie czasu na zrobienie zdjęć, weekendy spędzam z najbliższymi i nie mam kompletnie ochoty na bawienie się w fotografa, zaś w tygodniu po pracy nie mam do tego głowy. Niemniej jednak mamy już połowę kwietnia, a ja do tej pory nie pokazałam Wam denka z ostatnich dwóch miesięcy, tak więc zapraszam na przegląd ulubieńców lutego i marca. Tak jak ostatnio, podzieliłam ich na kilka kategorii, tak aby było Wam wygodnie oglądać, a uprzedzam jest tego sporo. :-)

PIELĘGNACJA WŁOSÓW
1. FARMONA HERBAL CARE DZIEGIEĆ Szampon do włosów z łupieżem
Szamponu używał w większości mój mąż, który odkąd pamiętam ma problemy ze skórą głowy, a to za sprawą szamponu Head&Shoulders, który drastycznie pogorszył mu stan skóry głowy, wysuszył i paradoksalnie przyczynił się do wzmożenia łupieżu. Po kilkunastu latach jego używania w końcu udało mi się namówić go na zmianę, wybór padł na nowość Farmony, naturalny szampon do włosów z łupieżem Dziegieć, o przyjemnym ziołowym zapachu. Szampon w bardzo krótkim czasie polepszył stan włosów i skóry głowy męża, a po wykończeniu butelki, całkowicie usunął łupież. Dla mnie jest to ogromy sukces, bo nie dość, że zaleczył suchą, łuszczącą się skórę, to jeszcze całkowicie zniwelował łupież, i tak spodobał się mężowi, że żadnego innego nie chce używać. 

2. EC LAB Szampon + odżywka aloesowe
Dwa wspaniałe, naturalne kosmetyki jednej z moich ulubionych marek, przeznaczone do skóry wrażliwej, zawierają ponad 97% naturalnych składników - ekstraktów i olejów. W składzie znajdziemy sok aloesowy, olej jojoba i ekstrakt z malwy, które regenerują zniszczone włosy, silnie nawilżają i koją skórę. Cudowny zapach, duża wydajność i przede wszystkim niesamowita łagodność, moje włosy były po tym duecie miękkie i sypkie, bez żadnych kołtunów, łatwo się układały i wyglądały zdrowo. 

3. TIMOTEI Anti Frizz Spray dyscyplinujący włosy
Fajny, lekki spray do pielęgnacji włosów z tendencją do puszenia, zawiera 100% ekstrakt z róży jerychońskiej, bez parabenów i barwników. Stosowałam go rano i wieczorem, dawał radę z tymi malutkimi "baby hair" na czubku głowy, zostawiał włosy cudnie pachnące, nie obciążał ich, anie nie przetłuszczał. Więcej o nim pisałam TUTAJ.

4. VITAPIL Profesjonalny lotion i tabletki zapobiegające wypadaniu włosów i stymulujące porost nowych
W sezonie zimowym moje włosy są w dosyć opłakanym stanie, wysuszone, łamliwe, wypadają mi w sporej ilości. Postanowiłam zadbać o nie w dwojaki sposób: od wewnątrz poprzez ziołowe tabletki i od zewnątrz poprzez lotion działający również na skórę głowy. Szczególnie spodobał mi się lotion, bardzo ładnie pachnie, ziołowo, lekki niczym mgiełka, po spryskaniu obficie skóry głowy wmasowywałam go, dzięki czemu moje włosy już od nasady, od samych cebulek były odżywione, co przełożyło się na mniejsze wypadanie, i mniejszą łamliwość. Dodatkowo działanie zostało wzmocnione tabletkami, które zadbały o moją skórę i włosy od środka. Kuracja trwała prawie 2 miesiące, efekty w postaci wzmocnienia i odżywienia włosów, bardzo mnie zadowoliły, i będę sobie takie kuracje fundować właśnie pod koniec sezonu zimowego, aby przygotować się na wiosnę. 

5. DERMO FUTURE PRECISION Intensywna kuracja wygładzająco - nawilżająca do włosów zniszczonych z olejem arganowym
Kuracja z olejkiem arganowym w postaci miękkich kapsułek, które łatwo otworzyć i wylać olejek na włosy. Jednak kapsułka wystarcza na 2-3 aplikacje na krótkich włosach, szybki sposób na regenerację zniszczonych włosów, nie obciąża włosów, wygładza i dyscyplinuje niesforne włosy. Świetnie nawilża i odżywia, ponadto zabezpiecza włosy przed zgubnymi skutkami stylizacji. Więcej o nim pisałam TUTAJ.

PIELĘGNACJA CIAŁA
1. ALTERRA NATURKOSMETIK Kremowy olejek pod prysznic malwa bio&szarłat BIO
Kremowy olejek spełniał u mnie funkcje nawilżające, jako zamiennik żelu pod prysznic słabo się spisywał, ponieważ się nie pieni. Bardzo ładnym subtelny zapach, świetnie nawilża, jednak w przypadku bardzo suchej, łuszczącej się skóry może okazać się zbyt słaby. Wielki plus za brak barwników, aromatów, konserwantów, parafiny, silikonów, olei mineralnych. Produkt odpowiedni dla wegan.

2. ALTERRA NATURKOSMETIK Krem pod prysznic pomarańcza bio&wanilia BIO
Kolejny kosmetyk Alterry, który mnie urzekł, zarówno energetycznym zapachem, jak i kremową konsystencją wzbogaconą o olej sojowy bio i glicerynę, które bardzo dobrze nawilżają. Nie pieni się zbyt mocno, a to dlatego, że nie znajdziemy w nim żadnych chemicznych dodatków, dlatego nawet najbardziej wrażliwe osoby mogą po niego sięgnąć.

3. FARMONA MAGIC SPA Sól do kąpieli Tajemniczy Ogród
Jeden z ulubionych ostatnio czasoumilaczy podczas kąpieli, cudowny leśny zapach, niesamowicie relaksuje i uspokaja. Sól jest bardzo gruba, ale podczas kąpieli całkowicie się rozpuszcza dostarczając nam niesamowicie zmysłowe doznania. UWIELBIAM, Więcej o niej pisałam TUTAJ.

4. ZIAJA Kremowe mydło w płynie herbata z cynamonem
Dobre mydełko w płynie, nie wysusza, ślicznie pachnie, towarzyszyło mi i mojej córce zimą. Spodobał mi się jego design, ładnie prezentował się na umywalce :-) Z pewnością jeszcze do niego wrócę, bo znowu przerzuciłam się na mydła w płynie :-)

5. BIELENDA Golden Oils Ultra odżywcze mleczko do ciała
Bardzo lekkie mleczko do ciała zawierające 3 drogocenne olejki: arganowy, abisyński i perilla, szybko się wchłania, całkiem dobrze nawilża i ślicznie pachnie. Uwielbiam olejki, ich zbawienne działanie na skórę, a tutaj mam kompozycję aż 3, lepiej być nie może. :-) Stosowałam go na końcówkę zimy, wydaje mi się, że w sezonie zimowym, kiedy nasza skóra jest bardzo wysuszona może się ono okazać za słabe, niemniej jednak jestem z niego zadowolona, używałam go do porannej pielęgnacji, posmarowana przed wyjściem do pracy pachniałam cały dzień, a i skóra wyglądała ładnie, bez tego okropnego przesuszenia. :-)

6. GO CRANBERRY Solny peeling do ciała z masłem shea i solą z Bochni
Długo kazałam mu czekać na zużycie, a to dlatego, że nie przepadam za solnymi peelingami, są dla mnie zbyt słabe. Tak jest również i w tym przypadku, peeling tak naprawdę głaszcze skórę, nie ma mowy o mocnym zdzieraniu czy szorowaniu, choć to dla wielu może być zaletą. W składzie peelingu znajdziemy m.in. masło shea, olej winogronowy, witaminę E, olej żurawinowy no i oczywiście sól z Bochni. Całkiem dobrze nawilża, nie zostawia lepkiej i tłustej warstwy, ale lekki filtr nawilżenia, ładnie przylega do ciała podczas masażu, nie osypuje się, jednak dla mnie zbyt słabo ujędrnia.

7. LE'MAADR Intensywnie działający krem na rozstępy i blizny
Nie sądziłam, że trafię na kosmetyk, który upora się z moimi wieloletnimi rozstępami, których nabawiłam się jako nastolatka, a które pogłębiły się w okresie ciąży. Krem widocznie zmniejszył rozstępy na udach, ujędrnił skórę i nadał jej zdrowego wyglądu. To nie jest tak, że wszystko zniknęło jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale jest tego mniej, co mnie niesamowicie cieszy, bo nic tak nie osłabia pewności jak niedoskonałości ciała. Szybko się wchłania, odżywia skórę dzięki obecności olejku arganowego i masła shea. Więcej o kremie pisałam TUTAJ. 

8.  FARMONA MAGIC SPA Aksamitne masło do ciała Lawendowe ukojenie
Masło towarzyszyło mi dłużej niż dwa miesiące, jest niesamowicie wydajne, niewielka ilość wystarczała mi na porządne nasmarowanie ciała. Lekka, nietłusta konsystencja sprawiała, że masło sunęło po moim ciele, nie trzeba go było wcierać, czy specjalnie wmasowywać. Zapach skradł mi serce, ponieważ nie dość, że pachniał lawendą, którą wprost uwielbiam, to zawierał olejki eteryczne z pomarańczy i ylang ylang. Bardzo mocno nawilża, poradziło sobie z moją suchą skórą, nie uczula, łagodzi podrażnienia po depilacji, jak na kosmetyk drogeryjny to spisało się idealnie.

9. WELLNESS&BEAUTY Peeling do ciała masło shea i olejek migdałowy
Najlepszy peeling drogeryjny jaki kiedykolwiek miałam. Zapach jest boski, uwielbiam migdały, a tutaj jest tak świetnie skomponowany, że aż chce się jeść ten peeling. Niby są tu kryształki soli, ale jak one mocno masują! Bardzo dobry zdzieraj zanurzony w olejkowej kompozycji, która dodatkowo nawilża już podczas masowania. IDEAŁ

10. OMIA LABORATOIRES Aloesowy żel do higieny intymnej
Naturalny kosmetyk do higieny miejsc intymnych z kwasem mlekowym i nagietkiem lekarskim, bardzo łagodny ale i skuteczny w działaniu. Łagodzi wszelkie podrażnienia, leczy infekcje intymne i odświeża. Wyprodukowany na bazie żelu aloesowego z certyfikowanych upraw ekologicznych, nie zawiera SLES, PEG, sztucznych barwników czy propylenu glikolowego. Więcej o nim pisałam TUTAJ.


PIELĘGNACJA TWARZY

1. PALMER'S Cocoa Butter Formula Krem przeciwzmarszczkowy pod oczy
Z założenia jest to krem przeciwzmarszczkowy na bazie retinolu, peptydów, witaminy E, masła shea czy masła kakaowego. U mnie ten krem sprawdził się jako świetny nawilżacz, ładnie uelastycznił delikatną skórę pod oczami, ale jakichś spektakularnych efektów jeśli chodzi o wygładzenie zmarszczek nie zauważyłam. 

2. NAOBAY COSMETICS Nawilżające mleczko do twarzy i uspokajający tonik
Naturalne hiszpańskie kosmetyki, które zmieniły moje podejście do pielęgnacji, ponieważ mleczko to z założenia połączenie kosmetyku do demakijażu z produktem do oczyszczania. Świetnie zmywa makijaż, a dzięki kremowej, niemal mlecznej konsystencji ładnie nawilża i wygładza twarz. Tonik uspokaja cerę, przywraca jej naturalne pH i dodatkowo nawilża. O całym zestawie wraz z kremem pisałam TUTAJ.  

3. DERMO FUTURE PRECISION Regenerująca kuracja z witaminą C
Preparat idealny do regeneracji zniszczonej skóry, ujednolica strukturę skóry, walczy z przebarwieniami i piegami. Kuracja z witaminą C to nic innego jak nietłuste serum, które szybko się wchłania, nie obciąża skóry, przez co śmiało można je stosować również rano, chociaż ja preferuję tego typu kosmetyki stosować na noc. Moje piegi straciły na mocy, co mnie osobiście bardzo cieszy, moje męża już nie. :D Regularnie stosowane pomaga odzyskać ładny, promienny wygląd. Więcej o nim pisałam TUTAJ. 

4. GREEN PHARMACY Płyn micelarny 3w1 owiec
 Bardzo łagodny ale i dobrze usuwający makijaż micel w dobrej cenie i dużej objętości. Nawilża, z powodzeniem zastępuje tonik, a co najważniejsze radzi sobie z makijażem oczu. To już moja druga butelka tego płynu i z pewnością nie ostatnia. 

5. ALTERRA NATURKOSMETIK Emulsja oczyszczająca granat BIO  
Kremowa emulsja przeznaczona do skóry bardzo suchej, diametralnie inna niż dotychczasowe moje produkty do oczyszczania. Ani to pianka, ani to żel, tak naprawdę krem do mycia twarzy, który sunie po skórze, bardzo dobrze oczyszcza i zostawia ją niesamowicie gładką i miękką w dotyku. Dzięki zawartości masła shea BIO i aloesu BIO łagodzi podrażnienia i uspokaja cerę, zwłaszcza po peelingach mechanicznych. To mój HIT ostatnich miesięcy i niedługo znów do niego powrócę.

6. SYLVECO Wygładzający peeling do twarzy 
O ile nie przepadam za ziołowymi zapachami kosmetyków Sylveco, to tutaj nie mam się do czego przyczepić, pachnie ładnie, pewnie za sprawą werbeny, która jest w składzie. Oprócz tego znajdziemy tu korund i słonecznik zwyczajny, a to wszystko zatopione w gęstej, kremowej masie, która niesamowicie mile i skutecznie oczyszcza twarz, wygładza, zostawia skórę bardzo dobrze oczyszczoną i przygotowaną do dalszej pielęgnacji. U mnie spisywał się równie dobrze jako peeling do rąk, ładnie złuszcza martwy naskórek, niweluje uczucie suchości i pierzchnięcia.

7. SKIN79 GoldenSnail mini set (emulsja, toner i krem)
Cóż tu dużo mówić, zakochałam się w azjatyckich kosmetykach Skin79! Ten zestaw jest idealny do codziennej pielęgnacji skóry, zwłaszcza suchej, ponieważ filtrat ze śluzu ślimaka świetnie nawilża, odbudowuje barierę ochronną i odżywia skórę. Te kosmetyki są niczym kojący balsam dla skóry, nie dość że pachną obłędnie, to jeszcze szybko poprawiają stan cery. Więcej o nich pisałam TUTAJ. 

8. NUXE Huile Prodigieuse suchy olejek do ciała i włosów
Kombinacja 6 drogocennych olejków (z orzechów makadamia, orzechów laskowych. ogórecznika, słodkich migdałów, kamelii oraz dziurawca) wspaniale nawilżała moją cerę, można wprawdzie używać go też do olejowania włosów, ale było mi go zwyczajnie szkoda. Suchy olejek o nietłustej konsystencji idealnie uzupełniał moją wieczorną pielęgnację twarzy, nie zatyka porów, urzekająco pachniał i głęboko nawilżał. Aż mi się żal zrobiło jak się skończył, pora kupić kolejną buteleczkę. 

9. SYLVECO Hibiskusowy tonik do twarzy
Ten kosmetyk był niemal czarodziejski, miałam wrażenie, że w miarę jak go zużywam on napełnia się od nowa. Serio, był mega wydajny i bardzo długo go wykańczałam. Zapach delikatny, tonik skutecznie zmywał resztki makijażu, oczyszczał i nawilżał. Niwelował uczucie suchości i ściągnięcia skóry, jeden z lepszych toników, jakie kiedykolwiek miałam, no i oczywiście naturalny skład. Więcej o nim pisałam TUTAJ.

10. NOREL DR WILSZ Krem rozjaśniająco - wygładzający
Marka Norel Dr Wilsz to jedna z niewielu polskich firm oferujących profesjonalne kosmetyki w przystępnych cenach, które są skuteczne i mają dobre składy. Krem nie tylko nawilża, ale wyrównuje koloryt, zmęczona cera odzyskuje ładny wygląd, a dzięki dodatkowi kwasu migdałowego złuszcza martwy naskórek. Stosowany na noc pozwala aktywnym składnikom (4% kwas migdałowy, 6% polihydroksykwas, ekstrakt z nasion lnu, hialuronian sodu) skutecznie zadziałać, dzięki czemu skóra wygląda promiennie, zdrowo, a ziemistość ustępuje rozświetleniu. 

11. SKIN79 Maski w bawełnianym płacie
Totalnie zakochałam się w tych niepozornych płatach, bardzo mocno skoncentrowane, świetnie nawilżają, zostawiają skórę miękką, dogłębnie odżywioną i w zależności od rodzaju maski działają na wiele sposobów. U mnie szczególnie wysokie miejsce zajmują maski aloesowe (pierwsza z lewej), cudownie kojący plaster nawilżenia, nawet rano skóra jest jeszcze fajna w dotyku. Następna maska zawiera ekstrakt z pereł, nawilża, regeneruje i rozświetla cerę. Ekspresowo usuwa zmęczenie, dodaje blasku i w przypadku mojej cery maksymalnie ją nawilża. Kolejna maska zawiera ekstrakt z czerwonego żeń-szenia i polecana jest do cery szarej i zmęczonej. Akurat ta maska mi nie podpasowała, bo zapach mnie odrzucał, bardzo intensywny i taki hmm ziemisty. Ostatnia maska, zielona I'm puryfing polecana jest do oczyszczania twarzy, u mnie spisała się średnio, poza nawilżeniem niczego nie zauważyłam. 

12. SKIN79 Próbka pianki oczyszczającej BB Cleanser
Początkowo sądziłam, że taka mała ilość nie starczy nawet na dokładnie umycie twarzy. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy po wylaniu na dłoń minimalnej ilości i nałożeniu na twarz, pianka pod wpływem masowania i odrobiny wody podwoiła swoją objętość, przez co wyglądałam jakbym miała mega wielką ilość piany na twarzy. :D A jak ona pięknie pachnie! Niesamowicie delikatna, skutecznie usunęła krem BB, twarz była dokładnie umyta i nawilżona, nawet po użyciu tonik płatek był krystalicznie czysty. Nabrałam na nią ochoty i czekam na jakąś promocję, żeby kupi pełnowymiarowy produkt. :-)

Mam nadzieję, że przebrnęliście przez to wszystko, wiem, że tego jest mnóstwo, ale powiem Wam, że to nie wszystko :D W sensie, bubli nie pokazuję, bo szkoda czasu Waszego i mojego. :-) Zbieram się za zrobienie zbiorczego posta o niewypałach kosmetycznych ostatnich miesięcy.
Znacie kosmetyki, które były moimi ulubieńcami w lutym i marcu? Co o nich sądzicie? 


 

Zobacz także

28 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Vitapil jest bardzo dobry, szczególnie po sezonie zimowym, polecam zwłaszcza lotion

      Usuń
  2. Trzeba przyznać, że denko sporawe :) Maski ze Skin79 uwielbiam. Produkty EcoLab mnie bardzo ciekawią :) A w Ziaji nie widziałam tego zapachu herbaty z cynamonem! Jest jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziaję kupuję w Achuan i zawsze jest, nie wiem jak w sklepie stacjonarnym :-)

      Usuń
  3. no zaszalałaś, sporo tego, niektóre znam, miałam, niektóre mnie wciąż kuszą np. Norel, Naobay

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam zwłaszcza Norel, nasza rodzima marka,troszkę niedoceniana, mają wspaniałe kosmetyki, mnóstwo nowości, mam zakusy na serię witaminową :-)

      Usuń
  4. Dużo tego ;) Znam emulsję Alterry, płyn GP, tonik Sylveco - dobrze mi się sprawdziły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emulsja Alterry jest rewelacyjna zwłaszcza przy suchej cerze, tonik Sylveco równie dobrze poradził sobie z moimi przesuszeniami :-)

      Usuń
  5. Vitapil też lubię, choć moje paznokcie podratował ten w tabletkach. Lotionu nie próbowałam, bo póki co moje włosy nie wypadają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi akurat włosy drastycznie nie wypadały, ale były łamliwe i osłabione, lotion poprawił ich kondycję :-)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. maski Skin są bezkonkurencyjne, muszę znowu zrobić zakupy :D

      Usuń
  7. Imponujące denko, jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uzbierało się tego przez ostatnie dwa miesiące :-)

      Usuń
  8. WOW, jestem pod wrażeniem wielkości denka. Szczerze to żadnego z nich nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szampon przeciwłupieżowy do włosów od Farmony z chęcią bym wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szampon Farmony gorąco polecam, nie tylko leczy łupież ale goi podrażnioną skórę głowy

      Usuń
  10. też muszę się wciąć za wpis ze zużyciami i nowościami. Mam takie zaległości na blogu że głowa mała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj moje zaległości też są spore, mam wrażenie że czas przecieka mi przez palce. Post z nowościami nadal nie napisany....

      Usuń
  11. Maski Skin79 uwielbiam. Zawsze mam ich spory zapas. Ec Lab powoli poznaję. Na razie mam tonik, ale kosmetyki do włosów z pewnością też kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skin79 dla mnie to bezkonkurencyjna marka azjatyckich wspaniałości, uwielbiam ich kosmetyki. Co do Eclab to mam jeszcze ich serum do twarzy i balsam do ciała, zapachy ja zwykle boskie no i fenomenalne składy, uwielbiam :-)

      Usuń
  12. Ogromniaste denko. Aż nie wiem na co patrzeć tyle fajnych produktów.
    W zapasach tez mam jakieś maseczki Skin79, muszę w końcu je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skin79 kusi mnie nowościami, maski mi się kończą więc z pewnością lada moment uzupełnię zapasy :-)

      Usuń
  13. przeogormne denko!!!!! haha :D jeszcze takiego nie widziałam :) też zażywam vitapil już 2 opakowanie kończę - efekty są mega! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj widziałam większe denka, na dodatek miesięczne, a ja tu pokazuję zużycia lutego i marca :-)

      Usuń
  14. Wielkie denko :D Sporo z tych kosmetyków znam i bardzo lubię, m. in emulsję do mycia twarzy Alterra czy serum z wit C z DermoFuture :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alterra była mi dotąd nieznana ale po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii na blogach skusiłam się na nią i nie żałuję, bardzo dobra seria drogeryjnych kosmetyków :-) serum Dermo Future zasługuje na uwagę, ponieważ daje dobrze nawilża i odżywia skórę, nadaje się nawet pod makijaż :-)

      Usuń