DreamBox kwiecień 2016 faktycznie wymarzone pudełko?

15 kwietnia

Z miesiąca na miesiąc obiecuję sobie, że tym razem nie kupię absolutnie żadnego pudełka kosmetycznego.... Niestety na rynku jest  tyle ciekawych boxów kosmetycznych, że nie sposób przejść obok nich obojętnie. Tak był właśnie w przypadku DreamBox'u, który skusił mnie swoimi podpowiedziami na FB i opisami poprzednich edycji na stronie TUTAJ.  Pudełko w cenie 79 złotych zawiera 5 pełnowymiarowych produktów, nie tylko kosmetycznych, jak również bardzo ciekawe zniżki w większości do sklepów, których nie znałam. Pudełko jest bardzo zbliżone tematycznie do Chillboxa, przygotowane ze starannością, dopieszczone i ślicznie ozdobione. Już na pierwszy rzut oka, widać, że p. Monika wkłada całe serce w jego skompletowanie, uroczy odręczny liścik jest niezwykle miłym akcentem, który w pewien sposób dopieszcza odbiorcę, bardzo to lubię. :-)

Opis pudełka 
Kwietniowa edycja zawierała mleczko do ciała od Harmonique, maskę oraz losowo wybrane próbki od Zielone Laboratorium, lotion do stóp od Alva, pyszną przekąskę od Papagrin, książkę "Surogatka. Jak moja mama urodziła mi syna" Sary Connell. W pudełku znalazł się również prezent od Nova Kosmetyki w postaci próbek oraz dobrze Wam znane mydło w mini wersji od YOPE. W kwietniu mogliście również znaleźć masę zniżek! Kupony możecie wykorzystać u Magic Box, DeeZee, zeea, Wondermarket oraz Mia kosmetyki naturalne!
ZIELONE LABORATORIUM Maska głęboko oczyszczająca z białą glinką 100 ml cena 38 zł

Czas na relaks! Głęboko oczyszczająca maska stworzona na bazie białej glinki, która doskonale eliminuje zanieczyszczenia, absorbuje z powierzchni skóry nadmiar sebum, łagodzi podrażnienia i rozjaśnia. 
Maski glinkowe dopiero od niedawna poznaję bliżej, w ogóle jestem jakaś dziwna, taka niemaseczkowa. :D Niemniej jednak biorąc pod uwagę, że kosmetyki Zielonego Laboratorium od zawsze mnie intrygowały, to obecność maski bardzo mnie cieszy, ale najbardziej mojego męża, który stał się fanem maseczek. :D Mówię Wam, jak śmiesznie wygląda facet z zarostem z zaschnięta glinką na twarzy, ha ha. :-) Wracając do samej marki, jestem zachwycona, że na naszym polskim, rodzimym rynku pojawiły się kosmetyki tworzone z miłości do natury, ze wspaniałymi składami, w 100% wegańskie, a na dodatek część wpływów ze sprzedaży jest przeznaczanych na różnego rodzaju fundacje i schroniska zwierzęce. Zielone Laboratorium stworzone przez dwie siostry z dużym kosmetycznym doświadczeniem są wyjątkowe pod wieloma względami i z pewnością wrócę do nich, bo mam już zakusy na ich balsamy i peelingi do ciała. :-)

HARMONIQUE Mleczko do ciała japońska wiśnia & lotos 250 ml cena 29 zł
Wyjątkowe mleczko do ciała o lekkiej konsystencji z łatwością rozsmarowuje się na skórze i szybko się wchłania. Energetyzuje zmęczoną skórę, która staje się bardziej promienna, lśniąca, świeża i nawilżona.
Kolejna wspaniała marka naturalnych kosmetyków, z tej serii mam już cukrowy peeling do ciała, ale czeka jeszcze na zużycie. Zapach mleczka jest OBŁĘDNY, mimo, że mam napoczęte inne mleczko to musiałam spróbować i tego. Zapach delikatnie wiśniowo-kwiatowy, lekka konsystencja, która błyskawicznie się wchłania będzie idealne na sezon wiosenno - letni. Nie ma takiego nawilżenia jak w przypadku gęstych maseł, ale i tak je polubiłam i używam na przemian z mleczkiem ECLAB, o którym za chwilkę Wam napiszę. :-)

ALVA Lotion do stóp 100 ml cena 37 zł

Doskonale wchłaniający się lotion utrzymuje elastyczność i świeżość skóry stóp. Wygładza skórę, zwiększa jej elastyczność i zapobiega powstawaniu pęknięć. Olej Manuka i olej z drzewa herbacianego zawarte w lotionie mają działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne. Olej z rozmarynu działa odświeżająco. Lotion nadaje się do masażu stóp i jest odpowiedni w leczeniu stopy cukrzycowej!
Kosmetyków tej marki nigdy nie miałam, widzę ją jedynie "przelotem" w niektórych internetowych sklepach z kosmetykami naturalnymi. Kremy czy lotiony do stóp są u mnie zawsze mile widziane, tym bardziej teraz, gdy moje stopy po sezonie zimowym są wysuszone, a pięty popękane. Wiosna w pełni, za moment będzie można założyć odkryte pantofle, więc stopy muszą być gładziutkie i zadbane.  Bardzo przyjazny, naturalny skład ukoi nawet najbardziej podrażnioną skórę i szybko zregeneruje stopy. Ogromny plus, że przychodzi z pomocą osobom cierpiącym na stopę cukrzycową, która utrudnia gojenie ran, zmniejsza wrażliwość bólową i może prowadzić do deformacji stóp.
W weekend zafunduję  moim stopkom porządne zabiegi pielęgnacyjne i wówczas ten lotion pójdzie w ruch. :-)

BURI BERI Papagrin 10g cena ok. 3 zł

Buri Beri to pyszne 100% owocowe przekąski na każdy dzień. 100% naturalnych składników. Pyszny orzeźwiający smak, bez dodatku cukrów i substancji słodzących. Nie zawierają GMO, soi, glutenu, mleka, jaj i sztucznych dodatków.
Wybaczcie, że nie pokażę Wam jak to cudo wygląda, ale ja po prostu wchłonęłam od razu po odpieczętowaniu. :D Mamuniu, jakie to było smaczne, cieniutkie, mięciutkie prostokątne plasterki owoców, lekko kwaskowate, cudownie rozpływające  się w ustach, miodziooooooo. Nigdy czegoś takiego nie jadłam, sądziłam, że to będzie owocowy batonik, a tu taka miła niespodzianka. Jak tylko zobaczę gdzieś te pyszności to kupię w ilości hurtowej. 

"SUROGATKA. JAK MOJA MAMA URODZIŁA MI SYNA" - Sara Connell cena wydawnictwa 39,90 zł
Przejmująca historia Sary i jej męża Billa, którzy przez siedem lat starali się o dziecko. W tym czasie przeszli dwuletnie leczenie akupunkturą i siedem cykli sztucznego zapłodnienia, stracili dwoje bliźniąt w piątym miesiącu ciąży i przeżyli jedno wczesne poronienie. Kiedy już niemal porzucili nadzieję na dziecko, z pomocą przyszła im mama Sary. Sześćdziesięcioletnia Kristine Casey została matką zastępczą i w 2011 roku urodziła małego Finneana. 
Książki dodawane do boxów wywołują zawsze wiele emocji, nie każdy jest zadowolony z ich obecności, bo wiadomo, nie można zadowolić każdego. Wybór tak kontrowersyjnej książki, idealnie wpisującej się w panujący obecnie w naszym kraju klimat, jest posunięciem śmiałym i zasługuje na pochwałę. Moim zdaniem, bez względu na to, jaki typ książek lubimy, większość z Nas z ciekawością sięgnie po te pozycję, chociażby dlatego, że podjęty przez nią temat jest bardzo kontrowersyjny, opisujący bardzo intymne chwile, o których nie każdy miałby odwagę mówić. Ja jestem bardzo zadowolona z książki, ciekawa, wciągająca, towarzyszy mi podczas podróży do pracy i naprawdę daje wiele do myślenia....

GRATISY Zestaw próbek GoCranberry + mydło w płynie Yope i próbka olejku ujędrniającego Zielonego Laboratorium
REASUMUJĄC
DreamBox to pudełko przygotowane z niezwykłą starannością, zawiera bardzo ciekawe produkty, które znajdą uznanie w oczach wielu z Was. Kwietniowa zawartość zachwyciła mnie i już wiem, że nie będzie to moje ostatnie pudełko, już myślę nad zakupem majowe, śledźcie FB DreamBox, bo już jest pierwsza podpowiedź majowej edycji. Brawa dla p. Moniki, która w świetnej cenie (79 złotych) dała box pełen naturalnych skarbów, które będą rozpieszczać moje ciało. Wartość kosmetyków, przekąski i książki wynosi 146,90 złotych, więc opłaca się bardzo kupować DreamBox. 
Jak Wam się podoba zawartość kwietniowego Wymarzonego Pudełka? Znacie kosmetyki, które się w nim znalazły?

Zobacz także

35 komentarze

  1. Bardzo mi sie podoba ;) coś innego niż Shiny i Glossy z prawie samymi miniaturami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie to taka miła odmiana od tradycyjnych pudełek, no i same naturalne kosmetyki :-)

      Usuń
  2. Naprawdę fajne pudełeczko, też by mnie ucieszyło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, dawno żadne pudełko nie ucieszyło mnie tak w 100% :-)

      Usuń
  3. Podoba mi się :) ja zaryzykowałam z be glossy zobaczymy co z tego wyniknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BeGlossy ostatnio ma całkiem dobre pudełka, ja jednak uzależniłam się od tych droższych pudełek, zawartość najczęściej w 100% mnie zadowala :-)

      Usuń
  4. Ja jeszcze nigdy nie skusiłam się na zakup takiego pudełka :D muszę w końcu jakieś kupić :) tylko nie chcę wpaść w uzależnienie ;):P
    Obs:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie te pudełka kosmetyczne uzależniają i potem ciężko się od nich odzwyczaić :D

      Usuń
  5. Fajne pudełko, może kiedyś i ja się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam Ci się, że to jedne z lepszych pudełek jakie kiedykolwiek miałam, edycja majowa ma być równie ciekawa :-)

      Usuń
  6. Ale extra zawartość, tego batonika muszę gdzieś dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. batonik zniknął z prędkością światła :D był przepysznyyyyyyy :D

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. p. Monika bardzo się postarała, aby zadowolić tym pudełkiem każdego, nie sądzę, aby ktoś był rozczarowany zawartością

      Usuń
  8. Bardzo przyjemna zawartość, bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mmmmmmmmm a najbardziej przyjemne jest mleczko do ciała, pachnie obłędnie :-)

      Usuń
  9. Dla mnie, patrząc na zawartość świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazwyczaj zawsze znajdę coś w każdym pudełku co mi nie pasuje, a tutaj nawet jakbym bardzo chciała to nie mam do czego się przyczepić, nawet wizualnie pudełko jest dopracowane w najdrobniejszych szczegółach

      Usuń
  10. Wizualnie przyjemna zawartość, lecz jedyne co podoba mi się i wykorzystałabym to maska - zielone laboratorium. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że najbardziej Was ciekawi ta maska, muszę się wziąć za jej testowanie :-)

      Usuń
  11. Bardzo fajne produkty :) Ja z reguły nie kupuję tego typu pudełek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety coraz bardziej się uzależniam od takich pudełek :P

      Usuń
  12. Zawartość pudełka bardzo mnie zaciekawiła. Z chęcią kupię się na te produkty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kosmetyki są bardzo ciekawe, moje serce podbił balsam Harmonique :-)

      Usuń
  13. Ciekawa zawartość, zaciekawiła mnie ta maska oczyszczająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co wiem, to kosmetyki Zielonego Laboratorium będą jeszcze obecne w DreamBoxie

      Usuń
  14. Zawartość faktycznie jest bardzo przyjemna, najbardziej ciekawi mnie ta maska oczyszczająca Zielone Laboratorium :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maska oczyszczająca czeka, aż zużyję podobną od Skin79, ale powiem Ci, że mój mąż przebiera nogami ze zniecierpliwienia bo polubił glinki na twarzy :D

      Usuń
  15. na fali tych wszystkich pudełek to wybitnie się wyróżnia, no podoba mi się! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już mam zakusy na edycję majową, i walczę z sobą :D

      Usuń
  16. bardzo fajny blog :) zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne produkty :) Tą maskę z białą glinką mam, ale czeka na otwarcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maska u mnie też czeka, generalnie mam zapas masek na jakiś czas :D

      Usuń