Chillbox kwiecień 2016 trochę zimy, trochę lata!

05 maja

Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata! W kwietniowym pudełeczku znajdziesz odrobinę jednego i drugiego! Tak został opisany kwietniowy box przez jego założycielki i powiem Wam, że idealnie oddały jego klimat, bo oprócz typowo zimowych kosmetyków, można było w nim znaleźć również takie, które zwiastują lato, a raczej wiosnę, bo wprowadzą nas w cudowny świat zapachu rozkwitających kwiatów i drzew. Kwietniowy Chillbox to zapowiedź ciepłych, pachnących dni, zawiera wszystko to, dzięki czemu przygotujemy nasze ciało na wiosnę, zarówno pod kątem kosmetyków, jak i zdrowego jedzenia. 

KORUND KOSMETYCZNY BIOCOSMETICS cena producenta 5,30 zł
Pierwszy produkt reprezentujący zimę. Korund służy do mikrodermabrazji, czyli głębokiego peelingu skóry. Dodaj go do ulubionego olejku lub żelu do mycia ciała i ciesz się gładką skórą.
Przyznam się, że jeszcze nigdy nie używałam korundu, tak więc taki kosmetyk i tego typu zabieg pielęgnacyjny jest dla mnie nowością. Połączę go raczej z olejkiem i porządnie wyszoruję skórę, która dzięki dodatkowi olejku będzie mocno nawilżona.

MASŁO SHEA ECOORGANIC cena producenta 45,00 zł
Masło shea reprezentuje zimę w naszym boxie. Po zimnych miesiącach nasza skóra wymaga specjalnej regeneracji, które masło nam zapewni. 
Z tego kosmetyku akurat nie jestem zadowolona, bo w kwietniu moja skóra już nie potrzebuje ciężkich i gęstych maseł, ale raczej odżywczych balsamów czy mleczek. Tym bardziej nie jestem zadowolona, bo masło nie ma zbitej konsystencji, tylko takie wielkie kawały, które zostały wepchnięte w pojemniczek. Niezbyt fajnie to wygląda i niestety nie zachęca do stosowania, stoi i kwitnie mi na półce.....

OLEJEK ZAPACHOWY DO AROMATERAPII - AROMAT cena producenta 2,99 zł
Produkt zimowo- letni, czyli po prostu wiosenny. Olejek zapachowy należy podgrzać w koniku eterycznym uwalniając tym samym cudowny zapach magnolii. 
Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam olejek zapachowy, ostatnio skupiam się na woskach i świecach. Zapachy kwiatowe bardzo lubię więc ten jest jak najbardziej w moim guście, lada moment go wypróbuję, bo przyznam się, że znudziły mi się już woski, potrzebuję odmiany.

NASIONA CHIA WRAZ Z UROCZYM SŁOICZKIEM cena producenta: nasiona Chia 100g 5,50 zł, słoiczek 5,00 zł

Dwa produkty reprezentujące "lato". Pudding chia jest znany już chyba wszystkim. Namocz nasiona w mleku/mleku roślinnym/mleku kokosowym, dodaj ulubionych owoców i voila! Pudding umieść w słoiczku, dzięki czemu będzie wyglądać uroczo i koniecznie podziel się z nami, oznaczając nas #chillbox_pl!
Wiecie, że mimo całej popularności nasion chia nigdy jeszcze nie robiłam z nich puddingu? Dodaję je do zazwyczaj do owsianki czy płatków, które zalewam jogurtem naturalnym. Wiedziałyście, że chia ma więcej kwasów omega3 niż łosoś i więcej wapnia niż mleko? Takie malutkie niepozorne ziarenka a jakie zdrowe! Muszę się w końcu zmobilizować i zrobić z nich pudding z truskawkami.  

TONIK OCZAROWY ORGANIQUE  cena producenta 34,90 zł
Kolejny produkt reprezentujący lato. Woda oczarowa jest wodnym wyciągiem z liści kory oczaru wirginijskiego. Ma przyjemny odświeżający zapach i jest bezbarwna. Działa przeciwzapalnie, obkurcza naczynia krwionośne, łagodzi zaczerwienienie twarzy i dobrze nawilża naskórek. Ma właściwości regenerujące, bakteriobójcze, ściągające oraz przeciwzapalne, poprawia ukrwienie skóry.
Z tego produktu cieszę się najbardziej, bo nie dość, że tonik mi się kończy to dostałam coś bardzo ciekawego jednej z moich ulubionych firm. Tonik nie tylko przywraca naturalne pH skóry, ale również świetnie zmywa resztki peelingu czy maseczki, można również użyć go do odświeżenia cery w ciągu dnia. Dosłownie za chwilkę zacznę go używać i mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie, szczególnie liczę na nawilżenie skóry. 

"MĘŻCZYZNA ZE STUMILOWEGO LASU" DOUGLAS LAIN cena z okładki 36,90 zł

Książka przedstawia życie Christophera Robina Milne'a, syna człowieka, który dał światu Kubusia Puchatka. Czy jego życie było tak samo wesołe jak życie uroczego misia?
Wiem, że obecność książek w tego typu boxach zawsze wywołuje skrajne emocje, bo jak wiecie, nie zawsze każdemu da się dogodzić, każdy ma inny gust, niektórzy w ogóle nie czytają książek. Wydaje mi się, że to będzie ostatnia książka w Chillboxie, bo z tego co widzę, w nowej edycji pojawi się antystresowa kolorowanka. :-)  Niemniej jednak mnie cieszą książki, do tej pory jest to dla mnie najlepszy prezent, no bo ile można mieć kosmetyków? :D

PLAKAT F.L.Y. - MILLIART cena producenta: bezcenne :-) (a podobne plakaty w MilliArtShop kosztują 39 zł)

Bo o tym, żeby siebie kochać przede wszystkim, bardzo łatwo zapomnieć. Aby każda z Was o tym pamiętała, w kwietniowym boxie otrzymujecie plakat formatu A4 z naszym hasłem !F.L.Y.!
Plakat został mądrze zapakowany, czyli w tubkę, która uchroniła go przed uszkodzeniem czy wygnieceniem. Bardzo miły dodatek uzupełniający box, uwielbiam takie "pierdółki", plakat jest ładnie wykonany, dokupię do niego czarną ramkę i zawieszę na ścianie. 

REASUMUJĄC
Kwietniowy Chillbox faktycznie jest przeplatany kosmetykami zimowymi i wiosennymi. O ile zimowe raczej mnie nie interesują, to wiosenne i letnie są w porządku, szczególnie woda oczarowa przypadła mi do gustu. Całkowita wartość wszystkich produktów wyniosła 174,59 złotych, a box kosztuje 89 złotych. Niemniej jednak uważam że organiczne masło shea kosztuje skandalicznie dużo, bo aż 45 złotych, w takiej objętości i równie dobrej jakości można znaleźć tańsze. Cena plakatu również jest dosyć wysoka, jak by nie było jest to tylko plakat. Pewnie jestem rozpuszczona boxami kosmetycznymi, ale tym razem jestem zadowolona połowicznie, najbardziej zirytowały mnie bryły masła shea. No cóż, poszukam jakichś przepisów DIY na wykorzystanie tego masła, bo żal mi go wywalać.
Jak Wam się podoba zawartość kwietniowej edycji? Spodobało Wam się coś? Macie zamiar zamówić edycję czerwcową?

Zobacz także

21 komentarze

  1. bardzo podoba mi sie zawartośc tego boxa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w porównaniu do innych wypada bardzo dobrze, nawet książka jest ok :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. plakat jest cudny, tylko brakuje mi ramki :P

      Usuń
  3. Przypomniałaś mi o korundzie :) muszę go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz, ja korundu w ogóle nie używam, pora to zmienić :D

      Usuń
  4. Zawartość pudełka jakoś szczególnie mnie nie powaliła na kolana...

    OdpowiedzUsuń
  5. Kosmetyki Organique bardzo kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, chodzą za mną ich pianki, mam nadzieję że Organique jeszcze niejeden raz zagości z Chillboxie :-)

      Usuń
  6. Korund to mój must have. Efekt po zastosowaniu jego jest cudowny, skóra taka gładka i idealnie oczyszczona <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę się w końcu zmobilizować i go wypróbować, moja skóra na udach potrzebuje takiego zabiegu

      Usuń
  7. Kocham nasiona chia, ale pudding rzadko kiedy robię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje nasionka wylądowały w owsiance :D

      Usuń
  8. Mnie kusi edycja czerwcowa z Resibo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już ją zamówiłam, jestem chora na Chillboxa :P

      Usuń
  9. Plakat mnie zauroczył ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę kupić do niego ramkę :P akurat planujemy remont sypialni więc taki plakat jak znalazł :-)

      Usuń
  10. Ja byłabym zadowolona z zawartości, nawet książka była, super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem w trakcie czytania książki, i muszę przyznać, że mnie wciągnęła :-)

      Usuń