Natura Siberica Odmładzająca maseczka czarny kawior - luksusowa pielęgnacja twarzy

08 maja

Odkąd pamiętam kawior kojarzył mi się z luksusem, czymś drogim, trudno dostępnym i zarezerwowanym dla nielicznego grona odbiorców. O ile coraz częściej można się z nim spotkać w przemyśle spożywczym, o tyle w kosmetyce jest on rzadziej widoczny, co nie oznacza, że nie ma kosmetyków zawierających wyciąg z kawioru. Okazuje się, że wśród kilku odmian kawioru, bardzo wysoko oceniany jest czarny kawior, najszlachetniejszy i najbardziej wykwintny oraz najlepiej przyswajalny dla naszej skóry. To nic innego jak koktajl substancji pochodzenia morskiego, które mają działanie regenerujące, odmładzające i odżywcze. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kosmetyk, który dzięki zawartości czarnego kawioru świetnie wpisuje się w kurację anti-aging i bez którego nie wyobrażam sobie cotygodniowych zabiegów pielęgnacyjnych. 

Od producenta
Maska do delikatnej pielęgnacji twarzy, intensywne odżywienie. Dzięki naturalnym składnikom regeneruje skórę, spowalnia proces starzenia się, uelastycznia. Ekstrakt czarnego kawioru posiada silne właściwości odmładzające, wzbogacony w witaminy, proteiny i minerały, skutecznie spowalnia proces starzenia się skóry, regeneruje ją. Kompleks polisacharydów nawilża skórę, chroni przed wysuszeniem, stymuluje syntezę elastyny, wygładza i uelastycznia. Panthenol stymuluje proces regeneracji, polepsza wygląd i stan skóry. Omega-6 odżywia i uelastycznia skórę. Ekstrakty ziół Syberii wzbogacone w witaminy, saponiny, fitoncydy i taniny, uspokajają i wygładzają skórę. Ekstrakt z wodorostów wzbogacony w witaminy A, B1, B2, B6, B12, C, E, mikroelementy i jod, utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia skóry, nasyca ją minerałami, ujędrnia i uelastycznia.
Moje wrażenia
Maseczka Natura Siberica zamknięta jest w poręcznej plastikowej tubce o pojemności 100 ml z zamknięciem typu "click", dzięki czemu nie trzeba nic odkręcać, wystarczy delikatnie nacisnąć, otworzy się "dziubek" i wycisnąć pożądaną ilość maski. Jak w przypadku innych kosmetyków tej marki design jest bardzo oszczędny, marka nie stawia na krzykliwe napisy czy ozdoby, wszystko jest stonowane i eleganckie. Tubkę bardzo wygodnie się trzyma i sama aplikacja też nie sprawia problemów, nic się nie wylewa, nie spływa, od razu można zamknąć i odstawić na półkę. 
Maska ma mleczną, kremową i średnio gęstą konsystencję, która bardzo mnie zdziwiła po zetknięciu ze skórą. Spodziewałam się, że maska po naniesieniu na twarz i odczekaniu zalecanych 10-15 minut nie zmieni swojej konsystencji, jednakże spotkała mnie niespodzianka, o której za chwilkę. Mleczna maseczka podczas nanoszenia kojarzyła mi się z gęstym mlekiem, które w kontakcie z moją suchą skórą przynosiło niebywałe ukojenie, cudownie rozprowadzała się na twarzy, jak najdelikatniejszy krem z jakim miałam do czynienia. Sytuacja w miarę upływu czasu od jej nałożenia zmieniała się. Otóż, maska zaczęła delikatnie zastygać na mojej twarzy co mnie niesamowicie zdziwiło, bo kompletnie nie brałam pod uwagę takiego działania. Raczej byłam pewna, że maska zachowa się jak peeling enzymatyczny, to znaczy pozostanie do końca kremowa i delikatna aż do jej zmycia. Im dłużej ją trzymałam tym większe było uczucie ściągnięcia skóry, dla porównania, coś takiego czuję, kiedy stosuję maseczki z glinką i moja twarz zastyga na amen. :-) No, ale niezrażona tym postanowiłam wytrzymać te 15 minut, zmyć i zobaczyć co się stanie. Na szczęście nie musiałam jakoś długo i starannie myć twarzy, aby usunąć maseczkę z twarzy, choć miałam obawy, że może zachowywać się jak trudne do zmywania glinki. Tutaj obyło się bez takich niespodzianek. Po usunięciu ostatnich śladów maseczki pierwsze co od razu wyczułam to niebywała gładkość twarzy, jakby ktoś usunął wszystkie nierówności i nałożył jakiś filtr wygładzający czy też wyrównujący. 
Twarz była odświeżona, taka lekka i aksamitna w dotyku, jak po najlepszym peelingu. A wiecie co było jeszcze lepsze i też od razu wyczuwalne? UKOJENIE. Moja skóra poczuła się tak jakby ktoś nasmarował ją jakiś łagodzącym koktajlem, podrażnienia (czyt. drobne krostki) zostały załagodzone a sama skóra nabrała takiej zadziwiającej lekkości, jakby ktoś usunął z mojej twarzy całe zmęczenie i wszelkie zanieczyszczenia całego dnia. Po całym dniu przebywania w klimatyzowanym pomieszczeniu i coraz wyższych temperaturach na zewnątrz, niesamowicie ważne jest dokładne oczyszczenia skóry i jednoczesne jej odżywienie - ta maska takie właśnie ma działanie.
Długotrwałe jej stosowanie wyraźnie poprawia wygląd cery, uczucie świeżości i gładkości coraz częściej mi towarzyszy i żałuję, że nie mogę jej stosować codziennie. Pomimo delikatnego uczucia ściągnięcia (który nie jest żadnym dyskomfortem) w miarę jej stosowania polubiłam ją na tyle, że zastąpiła słynną różaną koreańską maskę, o której kiedyś Wam wspominałam. Dzięki zawartości pantheolu i ekstraktom z ziół syberyjskich łagodzi stany zapalne na twarzy, szczególnie drobne wypryski, które zawsze mi wyskakują w najmniej odpowiednich momentach. 
Jeśli szukacie kosmetyku, dzięki któremu poczujecie się jak po luksusowym zabiegu SPA to śmiało możecie sięgnąć po maskę Natura Siberica z czarnym kawiorem. Zapewni Wam przyjemne doznania, zaopiekuje się Waszą skórą i dostarczy jej niezbędnych składników odżywczych, które poprawią jej wygląd i kondycję. Maskę, jak i inne kosmetyki Natura Siberica kupicie w sklepie Kalina TUTAJ. 

Zobacz także

13 komentarze

  1. z przyjemnością po nią sięgnę, jestem przyzwyczajona do takich zastygających masek, więc nie będzie mi to przeszkadzało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja rzadko kiedy sięgam po takie lekko zastygające maski, więc była to dla mnie niespodzianka, ale już się przyzwyczaiłam do takiego efektu :-)

      Usuń
  2. Musi być ciekawa :) uwielbiam kosmetyki NS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już mam tyle fajnych kosmetyków NS na liście że czasu brakuje aby je wypróbować :D

      Usuń
  3. miałam jedynie od nich szampon rokitnikowy który obłędnie pachniał
    ale jak przegladałam ofertę, to jest tam cała moc świetnych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, jest w czym wybierać, mnie kuszą zwłaszcza produkty do pielęgnacji ciała :-)

      Usuń
  4. Thank you for this wonderful post!


    ** Join Love, Beauty Bloggers on facebook. A place for beauty and fashion bloggers from all over the world to promote their latest posts!


    INSTAGRAM @BEAUTYEDITER
    BEAUTYEDITER.COM

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja skóra i włosy nie lubią się z tymi produktami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj szkoda, mają tyle fajnych kosmetyków, ale wiadomo, każdy inaczej reaguje na dany kosmetyk

      Usuń
  6. Tyle dobrego słychać kosmetykach tej marki, ale jakoś nigdzie jeszcze ich nie widziałam :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja widziałam w Rossmannie i Hebe, a gdzie więcej to niestety nie wiem :-(

      Usuń
  7. Uwielbiam wszelkiego rodzaju maseczki:).
    Z chęcią zapewniłabym swojej skórze odrobinę luksusu z kawiorem w roli głównej;).

    OdpowiedzUsuń