poniedziałek, maja 02, 2016

Wiosenne nowości Farmony cz.2 - pielęgnacja włosów z linią Herbal Care my nature

Chciałabym Wam dziś przedstawić kolejną porcję nowości Farmony, jakie wraz z nadejściem wiosny zagościły u mnie. Szczególnie zwracam Waszą uwagę na serię Herbal Care my nature, która zawiera ponad 90% naturalnych składników, w składach kosmetyków tej serii nie znajdziemy parabenów, barwników, alkoholu etylowego czy oleju parafinowego. Jeśli chodzi o pielęgnację włosów to wśród nowości znalazły się takie perełki jak: odżywka do włosów bardzo zniszczonych Skrzyp polny, suchy szampon Pokrzywa i kuracja w ampułkach do włosów bardzo zniszczonych Skrzyp polny.

ODŻYWKA DO WŁOSÓW BARDZO ZNISZCZONYCH SKRZYP POLNY
Odżywka zawiera wyjątkowo łagodne, naturalne składniki aktywne, które skutecznie pielęgnują włosy osłabione i zniszczone, poprawiając ich kondycję i wygląd. Ekstrakt z młodych pędów skrzypu polnego wyraźnie wzmacnia włosy, stymuluje ich wzrost i hamuje wypadanie. Opatentowana kompozycja mikronizowanych białek pszenicznych wnika w strukturę włosów, dogłębnie je odżywia i regeneruje, zwiększając odporność na uszkodzenia. Dodatkowo keratyna i prowitamina B5 wzmacniają i uelastyczniają włosy oraz przyspieszają ich regenerację, a naturalny prebiotyk inutec intensywnie nawilża, ułatwia rozczesywanie i zapobiega elektryzowaniu się włosów, przywracając im piękny, zdrowy wygląd.
Odżywka zamknięta jest w plastikowej, miękkiej tubce o pojemności 200 ml z cudownymi roślinnymi ornamentami, które wyróżniają tę serię, nie sposób nie zwrócić na niej uwagi. Nie od dziś wiadomo, że my kobiety zwracamy uwagę na opakowania kosmetyków, to co zwykłe, szare i pozbawione ozdób nas nie interesuje, tak to jest jesteśmy sroczkami. :-) Odżywka Herbal Care jest bardzo wygodna w stosowaniu, zamknięcie na  "zatrzask" kojarzy mi się z profesjonalnymi produktami kosmetycznymi, zazwyczaj odżywki są w tradycyjnych butelkach, tak jak szampony. Z uwagi na fakt umieszczenia jej w tubce, konsystencja odżywki jest kremowa, średnio gęsta, nie leje się, ale też nie jest na tyle zbita, aby był jakikolwiek problem z jej wydobyciem. Wiecie co jest najcudowniejsze w tej odżywce? ZAPACH. Wspaniały, ziołowy, niesamowicie roślinny i naturalny. Potrafi uwieść od pierwszego użycia i tak też się stało, używam jej regularnie i jeszcze mi się nie znudziła, a wręcz przeciwnie, pałam do niej coraz większą miłością. Pierwsze na co zwracam uwagę podczas nakładania odżywki to fakt, czy od razu po nałożeniu rozczesuje splątane włosy, tzn. czy po przeczesaniu ich palcami nie robią się kołtuny. Nie każda odżywka na tym etapie potrafi poradzić sobie ze splątanymi kosmykami, jednak Skrzyp polny  rozplątuje nawet najbardziej problematyczne włosy. Jako posiadaczka bardzo gęstych włosów, bez względu na ich długość zawsze mam problemy z ich rozczesaniem, i siłą rzeczy nie każda odżywka daje sobie z nimi radę. Odżywka Herbal Care otula włosy niczym balsam i bardzo delikatnie je rozplątuje, wystarczy przy zmywaniu odżywki delikatnie przeczesać mokre włosy palcami aby zrobiły się gładkie, proste i bez kołtunów. 
Odżywka nie spływa z włosów, nakładam jej sporą ilość, w zasadzie tak jak przy masce, czyli innymi słowy, nie żałuję jej sobie i trzymam 5 minut. Mimo takiej ilości na włosach nie zauważyłam aby wpływała w jakikolwiek na obciążenie czy ich przetłuszczenie. Włosy bez problemu poddają się stylizacji, nie puszą się, nabierają gładkości i miękkości, ale najfajniejszy jest efekt sypkości po ich wysuszeniu. Ładnie odbijają się od nasady no i wyglądają na zdrowe, a nie jak do tej pory na wysuszone na wiór i na dodatek łamliwe. 
Odżywka spisała się w 100% jeśli chodzi o regenerację moich włosów poddawanych codziennym stylizacjom i częstemu farbowaniu. Bez problemu rozczesuje splątane kosmetyki już w trakcie jej zmywania, łatwo się zmywa, nie przetłuszcza nawet przy nałożeniu większej ilości. Bardzo dobry, roślinny skład służy moim włosom  i kolejny raz utwierdza mnie w przekonaniu, że Herbal Care my nature to bardzo dobra seria kosmetyków nie tylko do pielęgnacji włosów. 

KURACJA W AMPUŁKACH SKRZYP POLNY DO WŁOSÓW BARDZO ZNISZCZONYCH
Doskonałe rozwiązanie dla bardzo zniszczonych i słabych włosów. Ampułki ze skrzypem polnym powstały na bazie naturalnych elementów i sprawdzonych, zielarskich receptur. Roślinne składniki pobudzają cebulki włosowe do wzrostu i odżywiają, dzięki czemu włosy stają się zdrowe i zregenerowane. Innowacyjne aktywne komponenty przedłużają cykl życia włosów, zapobiegają wypadaniu i wyraźnie poprawiają kondycje włosów.
Ampułki to dla mnie totalna nowość, rzadko kiedy sięgam po takie kuracje, i do tej pory nie zwracał kompletnie uwagi na tego typu kosmetyki. Powiem Wam jednak, że ampułki Herbal Care wyglądają tak wyjątkowo, że naprawdę mój wzrok się na nich zatrzymał i bez namysłu wrzuciłam je do koszyka. Co mnie przekonało, oprócz oczywistego urocze wyglądu i ciekawego opakowania? Otóż kuracja to nic innego jak 5 ampułek o pojemności 5ml każda, zamknięta w szklanych buteleczkach i nie byłoby w niej nic wyjątkowego, gdyby nie jeden drobny szczegół. Do ampułek dołączony jest plastikowy "dziubek", który nakłada się na każdą otwartą buteleczkę i dzięki któremu aplikuje się kurację na włosy. Poprzez wstrząsanie buteleczki zawartość dostaje się na skórę głowy, ale nie bójcie się, nie leje się tego nie wiadomo ile, są to w zasadzie minimalne ilości, które wydobywają się na zasadzie kropelkowej. Za pierwszym razem wylałam w ten sposób całą ampułkę na raz, ale na szczęście nie przetłuściło mi włosów, ani ich nie obciążyło. Jedna ampułka starcza na raz w przypadku długich włosów, w przypadku krótszych na 2-3 aplikacje. Po nałożeniu kuracji na skórę głowy należy wykonać masaż, tak aby składniki aktywne wniknęły w cebulki włosów (nie spłukujemy!). Wiecie co jest fajne w tej kuracji? Można ją stosować zarówno na mokre jak i na suche włosy. Na mokro, tuż przed suszeniem dają nam dodatkowe zabezpieczenie przed stylizacją, zaś na sucho wydobywają blask i roztaczają śliczny, ziołowy zapach. Kuracja w ampułkach nie jest oleista, tak więc można jej używać bez ograniczeń, konsystencja jest lekka, bardzo szybko wchłania się i nawet gdy używam jej na suche włosy, to nie muszę ich później suszyć. 
Początkowo kurację należy stosować minimum 2 razy w tygodniu, aż do momentu uzyskania widocznej poprawy, a potem raz w tygodniu, aby podtrzymać efekty. Z racji moich suchych i podniszczonych włosów kurację aplikowałam 3 razy w tygodniu przez 3 tygodnie, a potem raz w tygodniu. Pierwsze efekty pojawiły się po niespełna 3 tygodniach, moje włosy były mocniejsze, nie wypadały mi tak bardzo podczas suszenia i szczotkowania, a i końcówki były bardziej nawilżone. Włosy po takiej kuracji robią się silniejsze, nabierają blasku i są nawilżone aż po same końcówki. Podobnie jak i inne kosmetyki tej serii, równie i kuracja w ampułkach nie zawiera parabenów, barwników, oleju parafinowego czy BHT. Warto sięgnąć po taki kosmetyk, ponieważ razem z szamponem i odżywką zregeneruje nawet najbardziej zniszczone włosy. 

SUCHY SZAMPON POKRZYWA DO WŁOSÓW PRZETŁUSZCZAJĄCYCH SIĘ
Nasz suchy szampon z pokrzywą opracowaliśmy dla wszystkich, którzy mają przetłuszczające się włosy. Skomponowaliśmy go z cenionych od wieków naturalnych składników roślinnych, dzięki którym włosy, bez konieczności mycia, odzyskują komfortową świeżość. W opracowanie receptury, opartej na bogatej tradycji zielarskiej, włożyliśmy całe nasze doświadczenie, dlatego jesteśmy spokojni o efekty.
Suchy szampon Pokrzywa ratował moje włosy w niejednej sytuacji, kiedy mimo, że nie były jeszcze tłuste wyglądały na oklapnięte i brakowało im świeżości. Mimo,że myję włosy co dwa dni, zdarza mi się czasami poprawiać ich wygląd suchym szamponem, ale jak pewnie wiecie, szampon szamponowi nierówny. Propozycja od Herbal Care to szybki i sprawdzony sposób na odświeżenie fryzury, która wygląda ładnie przez kilka kolejnych godzin. Wystarczy rozpylić odpowiednią ilość szamponu na włosy z odległości 20 cm, zostawić na 2 minuty i dokładnie wyczesać. Nie zostaje żaden biały osad na włosach, po szczotkowaniu wyglądają o niebo lepiej, nie są takie oklapnięte ani przetłuszczone. Co ważne, efekt świeżości utrzymuje się kilka godzin, śmiało można taki zabieg wykonać rano przed wyjściem do pracy, kiedy nie mamy czasu na umycie włosów, i cieszyć się zadbaną fryzurą cały dzień. Szampon mam zawsze w pogotowiu w szafce w pracy, bo nigdy nie wiadomo, kiedy będę potrzebowała jego pomocy. Kolejny niesamowicie ważny aspekt jego stosowania to zawartość soku z aloesu, który nawilża włosy, nawet częste stosowanie suchego szamponu nie powoduje wysuszenia włosów i osłabienia struktury włosa. Ekstrakt z pokrzywy i skrobia kukurydziana skutecznie pochłaniają nadmiar sebum, czyli zgarniają całą tłustą powłokę z naszych włosów. Innymi słowy, jak nie chce się Wam zbyt często myć włosów, lub nie macie na to czasu, a wasze włosy mają tendencję do nadmiernego przetłuszczania się, to sięgnijcie po suchy szampon Pokrzywa Herbal Care my nature, uratuje Wam włosy w niejednej sytuacji.

REASUMUJĄC
Herbal Care my nature to seria roślinnych kosmetyków bez dodatków parabenów, barwników, silikonów czy oleju parafinowego. Piękny design kosmetyków tej serii silnie nawiązuje do natury, dobre składy gwarantują skuteczne działanie i bezpieczeństwo stosowania. W zależności od problemów z jakimi się borykamy z pewnością dopasujemy odpowiednie kosmetyki, ponieważ seria zawiera mnóstwo ciekawych kosmetyków do wszystkich rodzajów włosów. 
Miałyście już może kosmetyki Herbal Care my nature? Który jest Waszym ulubieńcem?

11 komentarzy

  1. Akurat jestem w trakcie kuracji ampułkowej :)suchy szampon niestety nie sprawdził się moich kłaczkach,zostawiał białą powłoczkę nawet po wyczesaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kuracja ampułkowa już mi się niestety skończyła, ale mam jeszcze podobną z serii bursztynowej Jantar :-)

      Usuń
  2. Bardzo lubię ich kuracje w ampułkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też ją polubiłam, chyba najbardziej za zapach i lekką konsystencję :-)

      Usuń
  3. Nie miałam jeszcze tych produktów, ale raz się zastanawiałam już nad zakupem ampułek z farmony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ampułki są warte wypróbowania, można je stosować na mokro i sucho i nie wymagają wiele uwagi :-)

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze ale widzę że warto :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo fajna seria, mnóstwo ciekawych kosmetyków, szczególnie polecam odżywki i kurację :-)

      Usuń
  5. Na widok ampułek zaświeciły mi się oczy. Chyba ich pożądam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha mojej mamie zaświeciły się oczy na widok ampułek Jantar, bo uwielbia wszystko co bursztynowe :D

      Usuń
  6. Jestem ciekawa tej serii.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...