1,2,3 wypoczęta wstajesz TY! Eliksir na krótkie noce od Dax Cosmetics

19 czerwca

Ileż to razy zdarzało mi się zarywać noce, z różnych powodów, choć nie ukrywam, że najczęściej z powodu choroby mojej córki, czy też jej częstego budzenia się i popłakiwania. Do pracy wstaje o 5 rano, więc takie nocne pobudki wytrącają mnie z równowagi, potem długo ie mogę zasnąć a rano wyglądam jak zombie. A przecież trzeba się jakoś doprowadzić do porządku i być przytomną przez 8 godzin w pracy. Okazuje się, że można niejako zmniejszyć skutki nieprzespanych nocy, a bynajmniej załagodzić efekty widoczne gołym okiem na twarzy. Nasza rodzima marka, Perfecta, należąca do koncernu Dax Cosmetics, wypuściła na rynek ciekawy produkt o tajemniczej nazwie Eliksir na krótkie noce, który jest tak naprawdę głęboko odżywczą maską na dobranoc. Wszystkie nocne marki, uwaga coś dla Was!

Od producenta
Dla osób, które często śpią mniej niż 8 godzin. Do każdego typu cery.
BOOSTER ENERGII ATP - Stymuluje produkcję energii ATP i intensywnie dotlenia skórę, co znacznie przyspiesza jej regenerację. W efekcie cera jest wypoczęta.
KOFEINA - Koncentrat energii: pobudza mikrokrążenie oraz zmniejsza cienie pod oczami.
SUPERHIALURON - Utrzymuje prawidłowy poziom nawilżenia i przywraca jędrność.
KOENZYM Q10 - Dostarcza skórze energii niezbędnej do regeneracji, działa antyoksydacyjnie.
Moje wrażenia
Jak już wspomniałam na wstępie, bardzo często jestem niewyspana, i rzadko kiedy śpię 8 lub więcej godzin, zazwyczaj to 6-7 h wyjątkiem są weekendy, kiedy to poszaleję i obudzę się o 7 rano po 8-9 godzinach snu. ;-) W pracy zdarza mi się usłyszeć, że coś niewyraźnie dziś wyglądam, senna, apatyczna i taka wczorajsza. Moja cera wygląda wówczas bardzo niekorzystnie, jest zmęczona, szara, brak jej promienności i takiej energii. Nawet bardzo staranny makijaż dużo tu nie pomoże, bo wyglądam wtedy starzej, no i czuję się fatalnie, same wiecie, że nie ma nic gorszego jak nieprzespana noc. 
Maska - eliksir zamknięta jest w wygodnej saszetkowej formie z plastikowym zamknięciem, co jest niesamowicie ważne dla mnie, ponieważ po każdorazowym jej użyciu mogę ją zakręcić i nie straci ona swoich cennych wartości, nie wyschnie, ani nie zmieni swoich właściwości. Poza tym taka forma maski jest ciekawym rozwiązaniem w podróży, kiedy to nie zabieramy ze sobą dużej ilości kosmetyków (np. na wakacje), stawiamy wówczas raczej na minimalizm. 
Konsystencja eliksiru jest bardzo kremowa, z naciskiem na BARDZO, ponieważ nie przelewa się przez palce, mam wrażenie, że to tak naprawdę bardzo odżywczy i nawilżający krem o nieco lżejszej konsystencji. Świetnie się rozprowadza i jest bardzo wydajny, nawet po nałożeniu grubej warstwy zawsze zostaje mi coś na rękach i po prostu nadmiar wsmarowuję w dłonie, bo nie lubię marnować kosmetyków. Maska ma bardzo przyjemny, zapach, wyczuwam bliżej nieokreślone nuty kwiatowe (?), choć nie ukrywam, że czuć tutaj "kremowość", którą ja akurat bardzo lubię. Nie jest to drażniący zapach, więc nawet fakt, że mam ja na sobie całą noc, nie przeszkadza mi. Maska - eliksir zastępuje krem na noc, w związku z czym to tak naprawdę złożony kosmetyk będący połączeniem nawilżającej maski z odżywczym kremem na noc. 
Nałożona w większej ilości potrzebuje czasu do całkowitego wchłonięcia, więc polecam spanie na plecach, no chyba, że chcecie mieć poduszkę pachnącą maską. :-) Tuż po przebudzeniu czuć wyraźnie jej obecność na twarzy, ponieważ powleka twarz filtrem, który znika dopiero po użyciu toniku/płynu micelarnego czy umyciu twarzy żelem. Co ważne, tak skoncentrowany kosmetyk nie zostawia uczucia tłustości na twarzy, w żaden sposób nie zapycha porów, nie zauważyłam żadnych wyprysków po jego stosowaniu, a powiem Wam, że używałam go niemal codziennie. 
Czy maska powoduje, że moja cera wygląda, jak po dobrym i długim śnie? No cóż, faktycznie widać, że jest pewna zmiana na lepsze, ziemistość nie rzuca się już tak w oczy, cera jest niesamowicie gładka i miękka, powiedziałabym nawet, że czasem wygląda nawet promiennie. Co do zmniejszenia cieni to niczego takiego nie zauważyłam, bo u mnie to newralgiczne miejsce, i bardzo trudno mi się z nimi uporać, to już chyba kwestia genetyki. O ile zdarza mi się nadal spać bardzo krótko, to w momencie, kiedy używałam tej maski, rzeczywiście moja cera wyglądała lepiej, nie wiem czy to moje pobożne życzenie, ale chyba coś jest na rzeczy z tym eliksirem. :-) Jedno jest pewne, ta maska - eliksir dała mi lepsze nawilżenie i odżywienie niż niejeden drogi krem czy maseczka, a powiem Wam, że kosztuje śmiesznie mało, bo około 10 złotych, tak więc śmiało można zaryzykować i wypróbować ją na sobie. 
Dax Cosmetics w swojej ofercie ma jeszcze dwie inne maski - eliksir, mianowicie nawilżającą kurację dla skóry suchej (oooo to by mi się przydało) Super Aqua Booster i wygładzenie/złuszczenie skóry w postaci Kwasowej dermabrazji. Fajne saszetkowo - podróżne formaty sprawdzą się zwłaszcza podczas wakacyjnych wyjazdów, ale również w codziennej pielęgnacji, bo taka pojemność kosmetyku sprawia, że się nim nie znudzimy. Ja osobiście nie przepadam za maskami w tubkach czy słoiczkach, bo strasznie długo je męczę i zwyczajnie się nimi nudzę. :D

REASUMUJĄC:
kosmetyk to połączenie kremu na noc i maski
jest bardzo kremowy i wydajny
głęboko nawilża i odżywia nawet bardzo zmęczoną czy suchą cerę
poprawia wygląd cery po nieprzespanej nocy
podróżny format idealny na wyjazdy
nie przetłuszcza cery
nie powoduje podrażnień

Znacie maski - eliksiry od Dax Cosmetics? Może używałyście innej wersji niż ja? Co sądzicie o takiej formie maseczek?

Zobacz także

12 komentarze

  1. po składzie myślę, że mi by nie pomogła ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczególnie podoba i się punkt, w którym piszesz że poprawia wygląd cery po nieprzespanej nocy :) Skoro tak to warto po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten eliksir fajnie odżywia skórę, moim zdaniem cera wygląda bardziej promiennie, zwłaszcza po ciężkiej nocy ;-)

      Usuń
  3. Mnie niestety zapchał, ale pod oczy sprawdza się super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy mojej suchej skórze efekt zapychania się nie pojawił, ale niewykluczone że posiadaczki innego typu cery nie będą z niego zadowolone

      Usuń
  4. bardziej ciekawi mnie wersja złuszczająca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wersja złuszczająca też może być ciekawa, jednak obecnie mam otwartych kilka kosmetyków złuszczających i nie mogę już nic nowego "napoczynać" :D

      Usuń
  5. Czytałam już kilka postów z tą maską w roli głównej, ale skład nie najlepszy więc tylko poczytam 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, sama ostatnio nie wyspana jestem :/

    OdpowiedzUsuń