Jedwabiste ciało z dermokosmetykiem Oeparol Hydrosense

13 czerwca

Kosmetyki z kwasem hialuronowym zyskują coraz większą popularność, są obecne zarówno w kosmetykach do pielęgnacji twarzy jak i ciała. Wiedzieliście, że kwas hialuronowy naturalnie występuje w naszym ciele pod postacią hialuronianu sodu, a obecny jest w skórze, w mazi stawowej a nawet w oku? Codziennie dochodzi do naturalnego jego rozpadu (w prawie 30%), zaś na jego miejsce powstają nowe cząsteczki. Niestety wraz z upływem czasu ilość cząsteczek hialuronianu sodu w organizmie maleje, przez tkanki pozbawione jego obecności ulegają degeneracji. Ponadto skóra narażona na ataki wolnych rodników przestaje produkować kwas hialuronowy, pojawia się stan zapalny, a w rezultacie pojawiają się pierwsze zmarszczki. Aby uzupełnić jego braki należy sięgać po kosmetyki zawierające właśnie kwas hialuronowy. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić bardzo ciekawy, polski dermokosmetyk, który jest czymś pomiędzy odżywczym masłem, a lekkim balsamem, dostarcza mojej skórze tego co potrzeba, ale jej nie obciąża. Czyżbym znalazła ideał? Przedstawiam nawilżająco - wygładzający jedwab do ciała Oeparol Hydrosense polskiej grupy Adamed.

O marce
Dermokosmetyki Oeparol® to preparaty do kompleksowej pielęgnacji twarzy i ciała. Zawierają one wyselekcjonowane składniki, w tym unikalny olej z nasion wiesiołka.
Wiesiołek (Oenothera paradoxa) jest swoistym fenomenem w świecie roślin, a wyjątkowa metoda otrzymywania oleju z nasion techniką „tłoczenia na zimno” umożliwia maksymalne zachowanie cennych właściwości jego składników oraz gwarantuje najwyższą jakość produktów marki Oeparol®.
Olej wiesiołkowy zawiera cenne kwasy omega-6, spełniające szereg ważnych ról w prawidłowym funkcjonowaniu skóry:
  • Kwasy omega-6 są składnikiem budulcowym błon komórkowych skóry, przez co zapobiegają utracie wody przez naskórek.
  • Poprawiają mikrokrążenie, a tym samym odżywienie i dotlenienie skóry.
  • Dzięki kwasom omega-6 skóra staje się nawilżona, jędrna, sprężysta i odzyskuje świeży wygląd.
Od producenta
Balsam intensywnie nawilża skórę dzięki zawartości kompleksu HialuRose™, unikalnemu połączeniu kwasu hialuronowego i oleju z wiesiołka (ang. evening primrose oil), bogatego w kwasy omega-6. Kwas hialuronowy w połączeniu z kwasami omega-6 odbudowuje barierę hydrolipidowa skóry i zatrzymuje wodę w głębszych warstwach naskórka. Masło Shea regeneruje przesuszona skórę, przywracając jej gładkość i elastyczność. Dodatkowo, zawarte w balsamie proteiny z jedwabiu nadają skórze niezwykła miękkość i aksamitność. 

Moje wrażenia
Macie tak czasami, że  kompletnie nic Wam się nie chce, nie macie ochoty na dogłębną pielęgnację ciała, a wieczorem marzycie tylko o zmyciu makijażu, wskoczeniu w wygodną pidżamkę i położeniu się do łóżka? Mi niestety zdarza się to coraz częściej, chodzę zmęczona, bez energii (mimo, że biegam), a swoje ciało traktuję po macoszemu. Niestety odwdzięcza mi się ono z nawiązką, ponieważ w sezonie wiosenno - letnim jest jeszcze bardziej wysuszone, pozbawione miękkości i ogólnie rzecz ujmując niemiłe w dotyku. Od maseł póki co trzymam się z daleka, mleczka nie do końca radzą sobie z moimi problemami, więc przyszła pora na poszukanie czegoś innego. Takim oto sposobem w moje ręce trafił dermokosmetyk Oeparol z nawilżającej linii Hydrosense, a dokładnie jedwab do ciała, który postanowiłam poddać surowej ocenie, bo skoro jest dermokosmetykiem, to musi spełniać wysokie wymagania.
Zacznę od tego, że balsam ma dużą pojemność, bo aż 200 ml, co później okaże się niezwykle ważne, ale po kolei. Z wygodnie zamykanej tubki wydobywa się kremowo biały balsam o dosyć lekkiej konsystencji, która na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym niezwykłym, ot kolejny lekko lejący się balsam. 
Sytuacja zmienia się diametralnie w momencie zetknięcia ze skórą, mianowicie czuć wyraźnie jego niesamowitą jedwabistość, coś jakby połączenie balsamu z olejkiem, który jakkolwiek jest w składzie. Dzięki zawartości oleju z wiesiołka, masła shea i protein jedwabiu dostajemy kosmetyk będący hybrydą odżywczego masła, nawilżającego olejku i tradycyjnego, lekkiego balsamu. Połączenie zaskakujące, ale jak się za moment okaże zbawiennie dla skóry wymagającej regeneracji i głębokiego odżywienia.
Jedwab do ciała Oeaprol sunie po ciele, powleka go niewidocznym, ale wyczuwalnym filmem, uczucie porównywalne do nałożenia silikonowej bazy na twarz. Pod palcami czuć tę jedwabistość, miękkość i oleistość. Zawartość olejku i masła w żaden sposób nie obciąża skóry, jest lekko i przyjemnie. Trzeba odrobinę przyłożyć się do jego wsmarowania i odczekać chwilę z wchłonięciem, bo jak to z olejkami w składzie bywa, potrzebują chwilkę na "zasymilowanie się" ze skórą. Jedyne do czego mogę się przyczepić to brak zapachu, spodziewałam się, że skoro mamy w składzie masło shea, to minimalnie będzie go czuć, ale niestety, nic takiego nie ma miejsca. Z drugiej strony wiem, że to dermokosmetyk, a więc na doznania zapachowe nie powinno się liczyć. 
Czy jedwab do ciała w ogóle działa? Otóż zaskakująco dobrze spisał się na mojej skórze, połączenie nawilżającego kwasu hialuronowego z olejkiem z wiesiołka zapewnia optymalne odżywienie skóry, efekt jest mocniejszy niż w przypadku tradycyjnych mleczek/balsamów, ale bez tej tłustości charakterystycznej dla maseł. Jest bardzo wydajny, mimo swojej lekkiej formy, nie wymaga wylewania na ciało niebotycznej ilości, niewielka ilość w zupełności wystarczy na porządne wymasowanie i nawilżenie skóry. Bardzo dobrze spisuje się w pielęgnacji porannej jak i wieczornej, choć dla mnie jest to raczej kosmetyk na dzienne używanie, na noc zdarza mi się czasami zaaplikować gdzieniegdzie olejek do ciała. Skóra w trakcie regularnego używania staje się miękka i gładka, miła w dotyku i bez szorstkości czy chropowatości. Początkowo myślałam, że po wchłonięcie nawilżenie zniknie szybko, ale jest wyczuwalne przez kilka kolejnych godzin, więc jest dobrze. :-)
Jeśli szukacie czegoś lekkiego, ale odżywczego do pielęgnacji ciała, to ten balsam będzie dla Was. Jednakże zwolenniczki maseł pewnie będą nim rozczarowane, bo obecność masła shea nie daje mimo wszystko takich efektów stosowanie samego masła. Moim zdaniem to idealny kosmetyk na lato, kiedy to w upalne dni nie mamy ochoty na kosmetyki obciążające naszą skórę, ale mimo wszystko oczekujemy dobrych efektów. Kosmetyki Oeparol kupicie w aptece, cena jedwabiu wynosi ok. 15 złotych. 
Znacie dermokosmetyki Oeparol Hydrosense, lub inną ich linię pielęgnacyjną? Używacie dermokosmetyków w pielęgnacji ciała?

Zobacz także

13 komentarze

  1. Mnie niestety produkty Oeparol kompletnie nie służą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam teraz jeszcze ich kremu pod oczy, dobrze nawilża i delikatnie ujędrnia, ale kompletnie nie daje sobie rady ze zmniejszeniem zmarszczek :-(

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze kosmetyków Oeparol :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to również moje pierwsze, całkiem pozytywne spotkanie z marką ;-)

      Usuń
    2. Kochana jeśli możesz kliknij w linki w najnowszym poście :* Dzięki !
      http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/06/przygotowanie-do-lata-z-shein-i-kilka.html

      Usuń
  3. Ja miałam jedynie jakiś suplement tej marki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiedziałam że mają suplementy :D

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze żadnego produktu z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mają fajny nawilżający krem pod oczy, o którym niebawem napiszę :-)

      Usuń
  5. Tak patrzę i czytam i widzę, że też go lubisz. Ma w sobie coś, chociaż na początku wydaje się lekki. U nas i mój chłop się nim smarował, bo nie ma jakiegoś mocnego, kobiecego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polubiłam go na tyle, że zużyłam już ponad połowę :-)

      Usuń
  6. ciekawi mnie ta firma. Szczególnie pomadka do ust

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomadka do ust chroni moje usta przed piekącym słońcem :-)

      Usuń