czwartek, lipca 21, 2016

Bezpieczne opalanie z nową serią kosmetyków Sun Balance Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona

Większość z Nas lubi się opalać, ale czy stosujecie wszelkie środki ostrożności w postaci kosmetyków z filtrami, które ochronią Wasza skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych? Pamiętam jak w czasach podstawówki, moja koleżanka opalała się "na wodę", czyli zero filtrów, polewała się tylko wodą, dzięki czemu szybko łapało ją słońce, no a mając naście lat, kto by się zastanawiał nad tym, czy słońce może zaszkodzić? Teraz owa koleżanka owszem ma ładną ciemną karnację, łatwo się opala, ale jej skóra wygląda mało estetycznie, ogólnie rzecz mówiąc wygląda na więcej niż 33 lata. Tak więc moje Drogie, kosmetyki z filtrami to podstawa bezpiecznego i wbrew pozorom udanego opalania, bo oprócz typowych mleczek czy balsamów chroniących skórę przed promieniami UV, są również takie, które przyspieszają pojawienie się opalenizny, dzięki czemu nawet osoby z bladą karnacją mogą spróbować poleżeć na słoneczku. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić trójkę kosmetyków do opalania, które powinny znaleźć się w każdej wyjazdowej walizce, mowa o nowościach Farmony z linii Sun Balance w której na szczególną uwagę zasługuje mleczko dla dzieci (tak naprawdę tego kosmetyku używam również ja), przyspieszacz opalania oraz mgiełka kojąca po opalaniu.

Lato to dla mnie wyjątkowo uciążliwa pora roku, unikam słońca jak mogę, wysokie temperatury powodują u mnie rozdrażnienie i zmęczenie. Mam bardzo jasną karnację, z licznymi piegami i pieprzykami, dlatego zwracam szczególną uwagę na bezpieczne opalanie, zarówno swoje, jak i mojej córeczki, zawsze pamiętam o nałożeniu kosmetyku z wysokim filtrem, najczęściej 50 SPF.
Słoneczne kosmetyki Sun Balance w nowej odsłonie, to kompleksowa pielęgnacja skóry w słoneczne dni. Fotostabilne produkty o nowoczesnych formułach, skutecznie chronią przed szkodliwym wpływem promieniowania UVA i UVB a jednocześnie dbają o kondycję skóry, nawilżając i odżywiając ją. To również intensywna regeneracja skóry po kąpielach słonecznych i w solarium, przedłużenie trwałości i intensywności opalenizny. Szeroka gama produktów zapewnia skuteczną ochronę osobom o różnej wrażliwości skóry na promieniowanie UV. Używanie preparatów Sun Balance pozwala na dłuższe przebywanie na słońcu, dzięki czemu wiosenne i letnie spacery oraz kąpiele wodne staną się prawdziwą przyjemnością. Dodatkowo, balsamy po opalaniu przedłużają trwałość i intensywność opalenizny, pozwalając cieszyć się nią przez dłuższy czas.
WODOODPORNE MLECZKO DO OPALANIA DLA DZIECI SPF 50

Ochrona przeciwsłoneczna dla wrażliwej i delikatnej skóry. Dedykowany dla całej rodziny, także dla dzieci już od 3 roku życia. Wysoki filtr chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym. Mleczko intensywnie nawilża, odżywia i wygładza skórę, łagodzi podrażnienia.Ochrona UVA i UVB
intensywne nawilżanie skóry
łagodzenie podrażnień
wodoodporna formuła
SKŁADNIKI AKTYWNE: Witamina E+F, olej makadamia, pantenol
Kosmetyki dla córki wybieram starannie, i w przypadku tych do opalania sięgam po jak najwyższy filtr, bo córcia również ma jasną karnację jak ja, i nie chcę ryzykować jakiegokolwiek oparzenia. Jak tylko zobaczyła opakowanie mleczka, była nim zachwycona, nie tylko ze względu na ładną, dziecięcą szatę graficzną, ale przede wszystkim urzekł ją zapach, przypominający landrynki, jakie kiedyś jadłam w dzieciństwie. Mleczko pachnące słodkimi cukierkami to strzał w dziesiątkę, bo o ile wcześniej córcia niezbyt chętnie dawała się wysmarować (kręciła się i pytała kiedy skończę), to teraz nie dość, że jest cierpliwa, to jeszcze sama się nim smaruje! Uwielbia potem wąchać swoje rączki, pachną słodziutko i apetycznie, nic tylko je schrupać. :-) Mleczko jest kremowe, ma średnio lejącą się konsystencję, a dzięki wygodnej aplikacji, nie stwarza żadnych problemów przy nakładaniu. Mimo, że mleczko jest wodoodporne, należy pamiętać, żeby smarować nim ciało kilka razy w ciągu ekspozycji na słońcu, szczególnie po każdym wyjściu z wody i wycieraniu się ręcznikiem, bo po prostu mleczko zmywa się ze skóry. Poza tym jeśli chodzi o skórę dziecka, to trzeba dbać o nie w szczególny sposób i zapobiegać jakimkolwiek oparzeniom.
Z mleczka korzystam również ja, ponieważ zawsze opalam się na czerwono, potem schodzi mi skóra i wszystko mnie boli. Aby tego uniknąć sięgam po wysokie filtry, wówczas mam 100% pewności, że jestem chroniona i nic mi się nie stanie, nawet jak będę dłużej przebywać na słońcu. Poza tym uwielbiam zapach tego mleczka, przypomina mi landrynki, którymi zajadałam się w dzieciństwie. :-)

EKSPRESOWY PRZYSPIESZACZ OPALANIA 

Przyspieszacz opalania, dzięki zawartości Suntan booster, który pobudza produkcję melaniny w skórze, zapewnia piękną, naturalną opaleniznę w krótszym czasie. Intensywnie nawilża skórę, poprawiając jej elastyczność i jędrność.
Przyspieszacz nie chroni przed promieniowaniem słonecznym! Po aplikacji przyspieszacza i przed wyjściem na słońce zastosuj kosmetyk do opalania Sun Balance z filtrami UV.
Tego typu kosmetyków jeszcze nigdy nie stosowałam, więc jestem niezmiernie ciekawa, jak moja skóra zareaguje na taki specyfik. Pierwszy test już w weekend, no w końcu udaję się na zasłużone wakacje, nad polskim morzem, mam nadzieję, że pogoda dopisze. Wracając do kosmetyku, ma lekką konsystencję, różną od mleczek czy balsamów, bardziej przypomina mi eliksir do opalania. Ma subtelny, delikatny zapach, w którym czuć nuty owocowe. Bałam się, że będzie specyficznie pachniał, jak kosmetyki samoopalające, ale na szczęście nic takiego nie wyczułam. Podoba mi się umieszczenie na butelce informacji, że samoopalacz nie gwarantuje ochrony przed słońcem, że po jego zastosowaniu trzeba użyć kosmetyku z filtrem SPF. Dla mnie laika w temacie opalania taka wzmianka jest ważna, bo teraz wiem, jak poprawnie używać przyspieszacza opalania. Teraz tylko muszę poczekać na słoneczną pogodę, ogrodzić się parawanem (:D) i korzystać z kąpieli słonecznych. Może w końcu wrócę z wakacji opalana, a nie blada jak córka młynarza? ;-)
MGIEŁKA KOJĄCO - REGENERUJĄCA PO OPALANIU S.O.S.
Lekka mgiełka, dzięki bogatej recepturze skutecznie regeneruje skórę po kąpielach słonecznych i po opalaniu w solarium.  Przynosi ulgę kojąc i łagodząc podrażnienia. Intensywnie nawilża przesuszoną skórę, pozostawia jedwabiście miękkie i gładkie ciało w dotyku. Jej delikatny zapach to doskonałe odświeżenie podczas gorących dni.
Składniki aktywne:
  • Formuła HYDROCOMPLEX
  • aloes
  • pantenol
  • alantoina
To jest mój ulubiony kosmetyk, który już testowałam i jest najchętniej używany z całej prezentowanej skórki. Otóż w upały, jakie niedawno były nie zwracałam uwagi na to, że mając krótkie włosy mam odkryty i wystawiony na słońce kark. Nie trzeba było długo czekać na efekty mojego beztroskiego podejścia. Kark już wieczorem zaczął mnie mocno piec, był czerwony i nawet delikatny dotyk sprawiał mi ból. Szukając czegoś, co przyniesie mi szybką ulgę, przypomniałam sobie o mgiełce Farmony i nie zastanawiając się dłużej spryskałam nią kark, bardzo delikatnie wmasowując kosmetyk. Poza ładnym zapachem aloesu, poczułam niesamowitą ulgę, jakby ktoś położył mi chłodny, kojący kompres. Z doświadczenia wiem, że aloes potrafi zdziałać cuda i jest wprost idealny do leczenia poparzeń, więc aplikowałam mgiełkę bardzo często, dzięki czemu mogłam jakoś funkcjonować. Z obawą czekałam na schodzenie skóry z karku, ale nie wiem czy to zasługa składu, czy częstej aplikacji, ale moja skóra bardzo szybko została wyciszona, podrażnienia zaleczone, i nawet kawałęczek skórki mi nie zszedł. Mało tego, mgiełka świetnie nawilżyła przesuszoną opalaniem skórę, co miało wpływ na fakt, że mi nie schodziła. Tak więc mgiełka łączy w sobie działanie kojąco - regenerujące z nawilżaniem, dzięki czemu jest niezbędny podczas wakacji, nawet jeśli nie doznamy poparzenia, warto po nią sięgnąć, bo skóra po opalaniu jest przesuszona i nieładnie wygląda. Pamiętajcie, że opalanie przyspiesza starzenie się skóry, tak więc koniecznie trzeba sięgać po kosmetyki również po opalaniu, które we właściwy sposób zadbają o kondycję naszej skóry. 
Nie wyobrażam sobie wakacyjnej walizki bez kosmetyków do opalania i po opalaniu. Sun Balance to bardzo interesująca linia specjalistycznych produktów, wśród których znajdziemy zarówno typowe mleczka czy olejki do opalania, przyspieszacze czy mgiełki, jak również taką perełkę jak rozświetlający balsam po opalaniu. Farmona ma tak bogatą ofertę produktów do opalania, że każdy znajdzie coś dla siebie, ponadto fajne nuty zapachowe, wygodne atomizery i uroczą, letnią szatę graficzną, wobec której nie sposób przejść obojętnie. W mojej walizce są już produkty Sun Balance i czekają na wakacyjny wyjazd. 
A jak jest u Was, używacie kosmetyków do opalania i po opalaniu? Mam nadzieję, że nie opalacie się "na wodę". Znacie nową serię Farmony?






21 komentarzy

  1. fajna seria, nam by się przydał zwłaszcza ten dla dzieci z dużym spf

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten dla dzieci nieziemsko pachnie i daje 100% ochronę, ja również z niego korzystam i jestem bardzo zadowolona :-)

      Usuń
  2. Bardzo lubię produkty Farmona, ale nie wiedziałam że mają również produkty ochronne do skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnimi czasy zakochałam się w ich owocowych mgiełkach i olejkach :D

      Usuń
  3. W tamtym roku miałam ze sobą produkty tej marki i dobrze się sprawdzały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja po raz pierwszy mam kosmetyki do opalania tej marki i jestem z nich bardzo zadowolona, a najbardziej moja córcia :D

      Usuń
  4. Ja też nie wyobrażam sobie urlopu, a nawet lata bez kosmetyków chroniących przed słońcem. Nie znam tej serii, ale i wygląda i brzmi ciekawie - może poza przyspieszaczem, bo nie korzystam z takich produktów, ale mleczko podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, mleczko landrynkowe jest superowe, normalnie aż chce się wąchać swoją skórę w nieskończoność. rewelacyjna jest też mgiełka, niesamowicie chłodzi i koi podrażnienia

      Usuń
  5. Bardzo ładnie się prezentują, ale akurat ich nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię słońce, ale w tym roku nie jest mi dane się nim cieszyć. Mam spory zapas różnych specyfików do opalania, ale chyba dopiero na urlopie będę mogła z niego skorzystać. Tych akurat kosmetyków zupełnie nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mimo, że na urlopie to nie mam zbyt wielu okazji na korzystanie z tej serii bo słońca mało, więc skupiam się na objazdowych wycieczkach :-)

      Usuń
  7. Słyszałam o tej serii, jednak u mnie słońca nie ma na opalanie.:(
    Także może w następnym roku dopiero się na nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem w trakcie wakacji nad polskim morzem i niestety słońca też jak na lekarstwo :-(

      Usuń
  8. Kupiłam wodoodporne mleczko dla moich dzieciaków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja z kolei bez oporów korzystam z tego mleczka, bo nie lubię się ze słońcem

      Usuń
  9. Nie miałam niczego z tej serii, ale chyba skusze się na coś, albo na wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam wszystkie trzy te kosmetyki i lubię je :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim faworytem jest mleczko dla dzieci, uwielbiam je :-)

      Usuń
  11. Jak opalanie to z umiarem :) Bo potem patrząc w lustro na stan swojej cery można żałować godzin spędzonych na słońcu :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie, http://przepisnamlodosc.pl/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...