Naturalny poniedziałek - Gęsty Syberyjski Olej do Ciała Antycellulitowy Natura Siberica

04 lipca

W związku z zapowiadanymi zmianami na blogu, rusza dziś nowy cykl wpisów poświęconych naturalnym kosmetykom z różnych stron świata, które zasługują na wyjątkową uwagę. Wpisy będą się ukazywały cyklicznie w każdy poniedziałek, będą skupiały się głównie na pielęgnacji ciała, ale nie zabraknie też naturalnych kosmetyków do makijażu, bo jest ich coraz więcej na rynku i są coraz ciekawsze. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić niesamowicie ciekawy produkt pielęgnacyjny, który łączy w sobie działanie dwóch kosmetyków, ma bardzo charakterystyczną konsystencję i bardzo przyjazny skład, taki jest właśnie gęsty syberyjski olej do ciała antycellulitowy Natura Siberica.

Marki Natura Siberica większości z Was nie trzeba przedstawiać, podbija ona serca nie tylko Polek już od 2007 roku, czyli od momentu jej powstania na terenie Rosji. Natura Siberica czerpie z Natury wszystko to co najlepsze, opierając składy swoich kosmetyków na wyciągach z roślin syberyjskich i dzikich ziół zbieranych w naturalnych warunkach ich wzrostu tzw. metodą Dzikiego Zbioru, używaną przez naszych przodków od tysięcy lat. Co ważne, potwierdzeniem w pełni naturalnych, organicznych składów kosmetyków są europejskie certyfikaty ECOCERT i ICEA, przyznawane markom zachowującym najwyższe standardy produkcji, przejrzystości składów i unikającym dodawania szkodliwych substancji.
Czemu właściwie skusiłam się na gęsty olej do ciała? Od razu zaznaczę, że nie skusiło mnie jego działanie antycellulitowe, bo jak już wielokrotnie wspominałam mój cellulit może wyleczyć tylko laser. Otóż zwróćcie uwagę na dwoistość nazwy tego kosmetyku, mianowicie cyrylicą jest napisane, że to nic innego jak gęste antycellulitowe białe masło do ciała, a polski dystrybutor przetłumaczył to jako gęsty olej do ciała. Zaintrygowało mnie to na tyle, że zaczęłam się zastanawiać, czy faktycznie jest to pomyłka czy celowe działanie, a może hybryda dwóch kosmetyków? Oto jakie informacje znajdziemy na opakowaniu:
Gęsty syberyjski olej do ciała o działaniu antycellulitowym na bazie naturalnego wosku pszczelego, a także ośmiu naturalnych olejków eterycznych. Olej pomaga zwalczyć cellulit, aktywnie nawilża skórę, odżywia ją, likwiduje drobne zmarszczki i obrzęki, odmładza skórę. Olej z Czerwonego Jałowca i Cedru Syberyjskiego poprawia krwioobieg, likwiduje obrzęki. Olej z Jodły Syberyjskiej ma silne działanie odmładzające. Olej z Rokitnika Ałtajskiego i Maliny Moroszki posiada działanie antyoksydacyjne i ochronne. Leśna Szałwia odżywia skórę, Dzika Róża Dahurska tonizuje, a Syberyjski Len działa przeciwzapalnie, likwiduje podrażnienia skóry, aktywuje procesy odnowy skóry. Cytryniec, dzięki dużej zawartości witaminy C wzmacnia skórę. Organiczne ekstrakty Nagietka i Wiązówki doskonale nawilżają i chronią skórę przed szkodliwymi czynnikami.
Jak wiecie, masła do ciała najczęściej znajdują się w plastikowych opakowaniach, ze względu na swoją zbitą konsystencję, w większości przypadków bardzo gęstą. Olejki zaś znajdziemy w buteleczkach (szklanych lub plastikowych) z pompką dozującą lub tradycyjnym korkiem. Tutaj zaskoczenie mamy już na samym początku, bo skoro to faktycznie jest masło, to przecież nie może być gęste, bo inaczej nie wydostałoby się z tubki. A może jednak olejek, który po prostu wyciskamy wprost na dłoń? Otóż moje drogie, propozycja Natura Siberica to nic innego jak połączenie masła z olejkiem, dzięki czemu konsystencja nie jest zbita, jest kremowa i miękka, wyraźnie widać obecność olejku, który po prostu zmiękczył masło shea zawarte w składzie. Połączenie zaskakujące ale bardzo przemyślane i moim zdaniem najciekawsze z jakim ostatnio miałam do czynienia, bo w niepozornej tubce o pojemności 200 ml dostajemy i masło i olejek, dzięki czemu mamy naprawdę dogłębne odżywienie, nawilżenie i regenerację skóry.
Masło/olejek ma niesamowicie przyjemny zapach, który przywołuje na myśl bukiet polnych, świeżo zerwanych kwiatów z odrobiną ziół, ciężko mi go jednoznacznie zdefiniować, ale tak moim zdaniem pachnie ukwiecona łąka w ciepły, słoneczny dzień. Zresztą nie ma się co dziwić, że mam takie skojarzenia, bo marka wykorzystuje rośliny i zioła rosnące na terenach Syberii i Dalekiego Wschodu. 
Gęsty olej mimo specyficznej konsystencji dobrze rozprowadza się na ciele, trzeba wprawdzie poświęcić odrobinę czasu na jego wmasowanie, bo w przeciwnym razie zostaną widoczne ślady kosmetyku na ciele, ale powiem Wam, że tych kilka chwil więcej niż w przypadku tradycyjnego balsamu wyjdzie Waszej skórze na plus. Przede wszystkim takie połączenie masła i olejku jest wskazane do pielęgnacji skóry suchej/odwodnionej/atopowej, które ze względu na zaburzoną gospodarkę wodną i uciekanie wody z organizmu ma problemy z odpowiednim nawilżeniem. U mnie przejawia się to okresowym wysuszeniem w postaci nieestetycznych suchych obszarów, czasami wręcz łuszczenia się skóry, zwłaszcza latem, kiedy skóra narażona na promienie słoneczne nie jest odpowiednio natłuszczona.

Natura Siberica rozszerza pojęcie pielęgnacji ciała, mianowicie zazwyczaj stosowanie masła wyklucza używanie olejku, ponieważ na ciele zostanie bardzo tłusta warstwa, co jak wiecie jest niezbyt miłym uczuciem. Można wprawdzie eksperymentować i bawić się w samodzielne mieszanie masła z olejkami, ale po co tracić czas na takie zabiegi, skoro wystarczy sięgnąć po gęsty olej syberyjski, który fantastycznie łączy w sobie działanie obu tych składników. Kosmetyk w zetknięciu ze skórą początkowo zachowuje się jak masło, to znaczy jest dosyć zbite i trzeba zacząć je porządnie rozprowadzać na ciele, ale już po chwili do głosu dochodzą olejki, które świetnie zmiękczają konsystencję, suną po ciele i rozpuszczają. Muszę Wam zdradzić, że na ciele nie zostaje tłusta warstwa jak to się zdarza po użyciu tradycyjnego masła czy olejku. Owszem jest wyczuwalny pewien film, ale jest on pozbawiony tłustości, powiedziałabym, że przypomina bardziej gęsty balsam o silnie nawilżających właściwościach.
Teraz zasadnicza kwestia, czy kosmetyk faktycznie wykazuje antycellulitowe działanie. Otóż, u mnie niestety nie zauważyłam większych zmian, a to ze względu na fakt posiadania wieloletnich, naprawdę zaawansowanych rozstępów, kwalifikujących się do usunięcia laserem. Jednakże..........
Regularne stosowanie tego masła/olejku pozytywnie wpływa na kondycję skóry, zwłaszcza w okolicach ud, ponieważ konieczność rozsmarowania kosmetyku powoduje, że skóra poddana jest masażowi, który pociąga za sobą wzrost elastyczności, dzięki czemu skóra robi się jędrniejsza i gładsza. Mnie najbardziej ciekawiło nawilżenie i ujędrnienie oraz brak tłustego filtru na skórze i w tym kosmetyku dostałam to bez większego wysiłku z mojej strony. Masło/olej najlepiej się wchłania nałożone na skórę po kąpieli, jeszcze ciepłą, rozpulchnioną, szybko wówczas "zasysa" kosmetyk i nie trzeba się specjalnie z nim napracować. Co innego rano, tu trzeba kilku minut, aby dokładnie go wmasować, tak aby nic nie zostało na ciele, ale niemal natychmiast można się ubierać, więc nie jest tak źle. :-)
Bardzo lubię stosować ten hybrydowy kosmetyk, ponieważ mimo, że latem odstawiłam tłuste i gęste masła, które spływały ze mnie, a olejki oblepiały moje ciało i przy wysokich temperaturach płynęłam razem z olejkiem, to dzięki niemu mam identyczną pielęgnację, ale bez tej tłustości, ciężkości i dyskomfortu przy upałach. Gęsty olejek świetnie spisuje się w upalne letnie dni, nie spływa z ciała, nie daje uczucia lepkości, bardzo dobrze się wchłania i daje efekty jak przy stosowaniu masła i olejku. 
Jak z pewnością możecie się domyślić, skład jest przeładowany olejkami i naturalnymi ekstraktami, wśród których oprócz masła shea i masła kakaowego znajdziemy m.in.:
oleje z: nasion lnu, z orzeszków cedrowych, z dzikiej róży, z rokitnika czy z szałwii lekarskiej;
ekstrakty z : maliny moroszki, owoców cytryńca chińskiego, igieł cedru syberyjskiego czy jałowca syberyjskiego.
PEŁNY SKŁAD: Aqua, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Theobroma Cacao Butter,Isopropyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Cera Alba*, Linum Usitatissimum Seed Oil*, Sodium Stearoyl Glutamate, Tocopheryl Acetate, Pinus Sibirica Seed Oil Polyglyceryl­6 EstersPS, Trimethylcyclohexyl Butylcarbamate, Pinus Sibirica Seed OilWH, Rosa Canina Seed Oil*,Sodium Polyacrylate, Rubus Chamaemorus Fruit Extract, Empetrum Nigrum Fruit Juice, Schizandra Chinensis Fruit Extract, Pinus Pumila Needle ExtractWH, Abies Sibirica Needle ExtractWH, Juniperus SibiricaNeedle ExtractWH, Нippophae Rhamnoides Fruit Oil , Salvia Officinalis Oil, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, Parfum, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Butylphenyl Methylpropional.
(*) składniki organiczne
(WH) Ekstrakty z dziko zbieranych ziół syberyjskich
(HR) Olejek rokitnika ałtajskiego
(PS) Olejek z sosny syberyjskiej
Śmiem twierdzić, że kto raz wypróbuje tego wyjątkowego kosmetyku, będzie chciał do niego wrócić, odstawi na bok masła i olejki a sięgnie właśnie po tę hybrydę. Mimo wysokich temperatur, gęsty olej towarzyszy mi podczas codziennej pielęgnacji ciała i dzięki niemu mam 100% pewność, że zadbałam o swoje ciało w możliwie najlepszy sposób. Jeśli chcecie same przekonać się, jak fajnie działa na skórę to możecie go kupić TUTAJ. 
Znacie kosmetyk, który Wam pokazałam? Co sądzicie o połączeniu masła shea i kakaowego z olejkami? 

Zobacz także

21 komentarze

  1. Fantastyczne zdjęcia, a kosmetyku wcześniej nie znałam... Ciekawy blog - dodałam do obserwowanych! melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natura Siberica to jedna z moich ulubionych marek kosmetycznych, mnóstwo naturalnych dobroci mają :-)

      Usuń
  2. Kocham ta firmę, ale o takiej hybrydzie jeszcze nie słyszałam. Chętnie kupię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze to nie widziałam żeby jakakolwiek inna firma miała tak ciekawy kosmetyk :-)

      Usuń
  3. Jak na niego trafię to bardzo chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam szczerze, tym bardziej, że cena przystępna

      Usuń
  4. Właśnie ostatnio miałam na niego ochotę, chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to nie ma na co czekać tylko sprawdzić na własnej skórze :-)

      Usuń
  5. No właśnie z kosmetykami tego typu nie osiągnie się efektu jak w gabinecie kosmetycznym, czy przy użyciu lasera. Niemniej regulralne używanie i przy tym masaz z pewnością przyczynią się do tego, że skóra będzie wyglądała o wiele lepiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo, że nie ma kosmetyku który w 100% usunąłby cellulit, ale można znacząco poprawić jędrność skóry i właśnie ten olej tak działa :-)

      Usuń
  6. Produkt godny uwagi. Na pewno wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. produkt wyróżnia się na tle innych tradycyjnych do pielęgnacji ciała i zasługuje na uwagę

      Usuń
  7. Nie słyszałam o nim. Połączenie olejków i masła? Ciekawe. I ciekawi mnie, jakby zadziałał na mój cellulit - jestem zdania, że żadne kosmetyki czy tabletki nie odchudzą nam ciała, ale mogą wspomóc dietę i ruch w walce o lepszą sylwetkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, są osoby, które wierzą że kosmetyk usunie cellulit czy odchodzi, ale bez ruchu i diety nie ma szans żeby zmienić coś w swoim wyglądzie. Taki olej może znacząco poprawić wygląd skóry, zwłaszcza na udach

      Usuń
  8. Ciekawy produkt ;) pierwszy raz go widze ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie rosyjskie jakoś słabo:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie z kolei rosyjskie radzą sobie równie dobrze co koreańskie :-)

      Usuń
  10. oo coś fajnego, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oooo tego produktu jeszcze nie widziałam, przy najbliższej okazji muszę się z nim zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie sprawdził by się na łokciach i kolanach :)

    OdpowiedzUsuń