czwartek, września 22, 2016

30-dniowa kuracja odmładzająco - wygładzająca Dermo Future Precision - czy faktycznie działa?

Od pewnego czasu (w zasadzie od momentu kiedy przekroczyłam trzydziestkę) moim bardzo silnym punktem w codziennej pielęgnacji (zwłaszcza wieczornej) są kosmetyki przeciwzmarszczkowe. Więcej uwagi poświęcam kosmetykom na noc, bo to wtedy cera się regeneruje, a składniki aktywne mają szansę dłużej popracować i przynieść wymierne efekty. Jak wiecie, skóra sucha jest o wiele bardziej narażona na powstawanie zmarszczek, szybciej traci jędrność i elastyczność i niestety takie objawy zauważyłam już u siebie. W związku z powyższym zaczęłam stosować profesjonalne kuracje, które bez problemu mogę wykonać w domu i taką jest właśnie 30-dniowa intensywna kuracja odmładzająco - wygładzająca Dermo Future Precision. Czy faktycznie taki zabieg jest w stanie zrewitalizować skórę? Od razu zdradzę Wam, że z tą kuracją nie było tak różowo, jakby się mogło wydawać, ale o tym później. 

Od producenta
Zabieg Dermofuture to intensywna kuracja trwająca 30 dni, wygładza zmarszczki i linie mimiczne, poprawia jędrność skóry twarzy, szyi i dekoltu. Składniki aktywne (kolagen + elastyna) jest to globalny program liftingujący, strategia anti-age, mająca na celu wygładzenie zmarszczek, przywrócenie prawidłowego kształtu owalu twarzy oraz zagęszczenie struktury tkanki tłuszczowej. Oparty na działaniu lineranym polipeptydu zwanego tropoelastyną. To zabieg będący najnowszym narzędziem w walce o młodszy wygląd. Efekt widoczny już po pierwszym zabiegu. Dla optymalnych rezultatów zaleca się stosowanie codziennie przez 30 dni. Zabieg wykonujemy wieczorem, tak aby skóra regenerowała się nocą. Kuracja odmładzająco - wygładzająca , zawiera zarówno kolagen jak i elastynę – składniki te bowiem doskonale się uzupełniają. Kolagen w postaci rozpuszczalnej w wodzie stanowi mieszaninę z hydrolizatem elastyny. Elastyna jest wykorzystywana skutecznie w preparatach do skóry starzejącej się, pomarszczonej lub nieelastycznej. Zalecana jest głównie dla skóry podatnej na tworzenie się zmarszczek lub utratę elastyczności szczególnie w obrębie szyi, dekoltu, rąk i wokół oczu. W takim połączeniu kolagen stanowi warstwę ochronną przed niekorzystnym oddziaływaniem otoczenia, a elastyna zapewnia optymalne nawilżenie i wygładza skórę. Kuracja polecana dla cery dojrzałej, noszącej pierwsze ślady zmarszczek, ale także suchej, zniszczonej oraz często narażonej na promieniowanie UV. EFEKTY : większa elastyczność, zwiększona retencja wilgotności, gładki, jedwabisty wygląd, redukcja zmarszczek mimicznych.
Czym są kolagen i elastyna i jaki mają wpływ na nasz wygląd?

Kolagen i elastyna to nic innego jak białka będące składnikiem włókien sprężystych w skórze, odpowiadające za jej elastyczność, gładkość, napięcie jak również odpowiedni poziom nawilżenia. Elastyna jest w naturalny sposób wytwarzana przez organizm i do pewnego momentu sama się "regeneruje", uzupełniając swoje niedobory. Problem pojawia się mniej więcej po 25 roku życia, kiedy to poziom zarówno jej, jak i kolagenu zaczyna spadać, pojawiają się pierwsze oznaki utraty jędrności oraz nadmiernej suchości skóry. To jest wówczas ten moment, kiedy należy sięgnąć po kosmetyki zawierające elastynę i kolagen, aby skutecznie regenerować skórę. 

Jak przebiega kuracja i z czego się składa?

Zabieg wykonujemy wieczorem przed snem.
1. Najpierw usuwamy z twarzy makijaż i wszelkie zanieczyszczenia z dnia codziennego. Ja najpierw używam olejku, a potem "doczyszczam" twarz płynem micelarnym Dermo Future, dzięki czemu mam 100% pewność, że moja skóra jest czysta i można na niej przeprowadzić zabieg. 
2. Łączymy 1 kapsułkę Elastyny z 3 kroplami Aktywnego Kolagenu, całość mieszamy szpatułką w malutkim pojemniczku, dołączonym do opakowania. Ważne, aby dokładnie wymieszać, na gładką masę bez grudek, bo będzie się ciężko rozprowadzać. Tak przygotowany preparat wmasowujemy w twarz z pominięciem okolic oczu i ust i czekamy do całkowitego wchłonięcia. Nastąpi odczucie, wizualnie widoczne, wygładzenia i naciągnięcia skóry.
3. Następnie nakładamy Preparat Dotleniający, delikatnie masujemy aż się całkowicie wchłonie. Dotleni on skórę i pozwoli na całonocną pracę komórek zwiększając napięcie włókien kolagenu i elastyny.
4. Po całonocnym odpoczynku rano nakładamy krem na dzień.

Wrażenia z przeprowadzenia kuracji

Kuracja od samego początku bardzo mnie intrygowała i niemal od razu przystąpiłam ochoczo do jej stosowania. Jednakże pierwszy zgrzyt pojawił się już przy pierwszej próbie aplikacji mazidełka na twarz. Otóż za żadne skarby nie mogłam otworzyć kapsułki Elastyny, dopiero jej rozcięcie od góry spowodowało wysypanie proszka do malutkiego plastikowego kieliszka.
Zgodnie z instrukcją zaaplikowałam do niej 3 krople Kolagenu i dokładnie wymieszałam, tak, że zrobiła się gładka masa. Zastanawiałam się, jak tam mikroskopijna ilość preparatu może starczyć na całą twarz, ale okazało się, że faktycznie więcej nie trzeba. No i na tym etapie zaczęły się schody.... Mianowicie ta biała, kremowa masa strasznie źle mi się rozprowadzała na twarzy, rolowała, nie chciała wnikać w skórę, na dodatek zaczęła zastygać. Starałam się jak mogłam, aby ją wklepać/wmasować, ale to nic nie dało, bo na mojej twarzy pojawiły się zrolowane białe kulki, niezbyt fajnie to wyglądało. Nie zastanawiając się długo poszłam do łazienki zmyć to z twarzy, i to też musiałam się postarać, bo to wszystko zaczynało przysychać, szczególnie w okolicach oczu i ciężko się usuwało. 
Cały ten etap zniechęcił mnie i niemile zaskoczył, bo nie tak to powinno wyglądać. Nie wiem, może moja skóra jest zbyt sucha na takie robione maści? Nie wiem, pierwszy raz coś takiego mi się zdarzyło. Mimo wszystko postanowiłam nie przekreślać całkowicie całego zestawu i na oczyszczoną twarz nałożyłam sam Kolagen, delikatnie wmasowałam i po pewnym czasie, jak się całkowicie wchłonął, nałożyłam preparat dotleniający. Kolagen sam w sobie ma bardzo lekką i nietłustą konsystencję, która niemal błyskawicznie została wchłonięta przez moją cerę. Nie zostawiał uczucia lepkości ani żadnego filtru, dzięki czemu nałożeniu Preparatu Dotleniającego nie stanowiło żadnego problemu. Preparat ma żółtą, gęstą i kremową konsystencję, to tak naprawdę bardzo odżywczy krem, który skutecznie zastępował mi krem na noc, dawał na tyle silne uczucie nawilżenia, że nie musiałam wspomagać się żadnymi olejkami. 
Czy taka niepełna kuracja, stosowana każdego wieczora przez 30 dni przyniosła jakieś efekty? Otóż największą pracę wykonał tu Kolagen w żelu, bo rzeczywiście dawał uczucie napięcia skóry, uelastyczniał ją na tyle, że można było wyczuć różnicę, szczególnie w poziomie nawilżenia i ujędrnienia. Nie zauważyłam jakichś fenomenalnych efektów w postaci zminimalizowania zmarszczek, ale i tak jestem bardzo zadowolona z obecnej kondycji po zakończeniu kuracji. 
Skóra traktowana kolagenem i preparatem dotleniającym zyskała na jędrności i miękkości, nie jest już tak drastycznie sucha i "nie ciągnie mi się". 
Lekkość kolagenu sprawiła, że czasami stosowałam go na dzień pod makijaż i tu również dobrze się spisał, nie rolował podkładu, nie przetłuszczał cery ani nie powodował wysypu jakichś niespodzianek. 
Preparat dotlenił moją skórę i również w żaden sposób nie pogorszył jej kondycji, jest czymś pośrednim pomiędzy lekkim nawilżającym kremem a odżywczym półtłustym i taka forma bardzo mi odpowiada. 
Rozczarowało mnie niestety łączenie elastyny z kolagenem, ponieważ kompletnie nie sprawdziło się na mojej cerze, być może inne rodzaje skóry lepiej zareagują na takie połączenie. 

Podsumowanie

Intensywna kuracja odmładzająco - wygładzająca to ciekawy sposób na rewitalizację skóry, uzupełnienie ubytków elastyny i kolagenu w organizmie. Cały zabieg zajmuje dosłownie kilka minut, jest prosty w wykonaniu i daje całkiem dobre efekty. Warto zadbać o stan swojej skóry, wiadomo, że lepiej jest zapobiegać powstawaniu zmarszczek niż potem z nimi walczyć, bo zapewniam, że ta walka jest żmudna i nie zawsze przynosi widoczne efekty. Jeśli jesteście ciekawe, jak taka kuracja spisze się u Was, możecie ją kupić TUTAJ. 

Znacie taki odmładzający zabieg, który Wam pokazałam? Macie swoje sprawdzone sposoby na walkę z utratą jędrności skóry?

21 komentarzy

  1. Czytałam już o tym zestawie na innych blogach i z chęcią bym go wypróbowała : Zapisałam go sobie nawet na wish liście :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w najnowszym poście ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio czytałam u znajomej blogerki, że po tej kuracji miała wysyp krostek, no i przeraziłam się, ale na szczęście nic takiego się nie stało

      Usuń
    2. Ehh... tak było :/ i te rolowanie też, ale jak dałam nie krople a całe pepitki wtedy konsystencja była ok do rozsmarowania :)

      Usuń
  2. Nie znam, hmm, dziwna sprawa z tą elastyną... A tak swoją drogą, to nie wiem czy chciałoby mi się tak bawić - jedyne co mogę ostatnio rozrabiać to maseczki algowe, poza tym raczej polegam na gotowcach. Mimo wszystko, stosowałam kolagen i ja również widziałam różnicę na skórze, więc kolagen OK, myślę, że innym preparatem w postaci płynu byłoby łatwiej go połączyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, czy winny jest tutaj kolagen czy elastyna, w każdym bądź razie sam kolagen jest bardzo dobry, tak samo zresztą jak preparat dotleniający

      Usuń
  3. Mimo wszystko chciałabym wypróbowac ta kurację na swojej skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może lepiej zachowa się ta kuracja na twojej twarzy

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. oj tam, trzeba poświęcić raptem 5-10 minut :D tragedii nie ma

      Usuń
  5. A to nie tylko ja tak mam widzę. Ja na początku miałam te jakby skorupę białą. Potem pomyśałam, że dam więcej kolagenu. No i nawet było ok, buzia napięta. a gdy nałożyłam kurację dotleniającą , to całość zaczęła po jakieś pół godziny złazić i się rolować.Sam kolagen lubię i żadne takie psikusy się nie dzieją i potem tak jak TY aplikuję preparat dotleniający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ufff czyli jednak nie tylko moja buzia tak zareagowała ;-) faktycznie elastyna coś się roluje, może nie za bardzo dogaduje się z kolagenem :-)

      Usuń
  6. czytałam już dwie recenzje o tej kuracji i szczerze bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja czytałam jedną recenzję i przyznam się, że byłam zdziwiona efektami w postaci wyprysków, ale każda skóra inaczej reaguje na taki zabieg

      Usuń
    2. A to wiadomo :) każda z nas ma swoje potrzeby a nie każda skóra reaguje podobnie :)

      Usuń
  7. Kusząca kuracja, masz racje lepiej zapobiegać niż leczyć ;p słyszałam już wiele pozytywnych opinii o tym zestawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten zestaw jest bardzo ciekawy, to fajna alternatywa do zabiegów w salonach kosmetycznych :-)

      Usuń
  8. Fajny zestaw, moja mama by się z niego ucieszyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja mama bardzo sceptycznie podchodzi do takich nowinek ale starsza siostra często zagląda i pyta co tam mam ciekawego :D

      Usuń
  9. Jestem niezwykle ciekawa tego zestawu !

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że z tą elastyną się nie powiodło:/.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...