Czyste i zadbane dłonie z nowościami od Farmony - antybakteryjny żel i nawilżające serum do rąk

08 września

Są takie kosmetyki bez których nie wyobrażamy sobie wyjścia, takie, które zawsze mamy pod ręką, wrzucone gdzieś w czeluści torebki, ratują nas w różnych sytuacjach. U mnie takimi dwoma, niekwestionowanymi hitami, ulubieńcami i kosmetykami bez których nie wyobrażam sobie codziennej podróży do pracy i z powrotem do domu, są antybakteryjny żel do mycia rąk bez użycia wody oraz krem/lotion/serum do rąk. Przez całe wakacje towarzyszyły mi właśnie dwa takie produkty, naszej rodzimej marki, Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona.

Jak wiecie to dłonie są najważniejszym źródłem przenoszenia chorobotwórczych mikroorganizmów, dlatego tak ważna jest higiena dłoni i ich odpowiednie, staranne mycie. Wiedzieliście, że na powierzchni skóry, żyją aż 3 grupy drobnoustrojów? O ile pierwsza to mikroorganizmy stanowiące naturalną florę bakteryjną, nieszkodliwą dla organizmu, o tyle dwie kolejne grupy zawierają mikroorganizmy będące efektem zanieczyszczeń ze środowiska, które w dłuższym kontakcie ze skórą przyczyniają się do powstawania infekcji. Aby usunąć minimum 90% bakterii, należy myć dłonie przynajmniej 30 sekund, ale przyznajcie się, kto z Was tak długo myje dłonie? A co zrobić, kiedy jesteśmy w trasie, albo kiedy nasze dziecko ubrudziło się, a my nie mamy dostępu do mydła i bieżącej wody?? Z pomocą spieszy antybakteryjny żel Nivelazione Sensitive, a delikatną skórę ukoi serum silnie nawilżające, również z serii Nivelazione. 
OD PRODUCENTA 
Delikatny, antybakteryjny żel do dłoni, polecany szczególnie do skóry wrażliwej, wzbogacony o  ekstrakt z bawełny i specjalnie opracowany kompleks nawilżający. Zawarte w nim składniki aktywne zapobiegają podrażnieniom i chronią delikatną skórę dłoni przed wysuszeniem. Skutecznie czyści dłonie bez użycia wody i mydła zapewniając 99% czystości.
OPAKOWANIE/KONSYSTENCJA/ZAPACH
Żel zamknięty jest w niedużej (50 ml) plastikowej buteleczce z wygodną pompką, i dodatkową zatyczką, dzięki czemu możemy wrzucić go do torebki, nie zajmuje dużo miejsca, a dodatkowe zabezpieczenie uniemożliwi wylanie się kosmetyku. 
Żel ma dosyć gęstą konsystencję i wystarczą 2-3 aplikacje, aby bardzo dokładnie umyć dłonie, bez konieczności ich spłukiwania. 
Zapach, jak w przypadku kosmetyków tego typu jest apteczny, mi kojarzy się ze szpitalem, ale w sumie nie o odczucia zmysłowe tu chodzi, ale komfort i higienę stosowania, o rezultatach nie wspomnę. Mi osobiście taki zapach nie przeszkadza, nawet moja córcia go polubiła i chętnie przemywa nim rączki. 
DZIAŁANIE
Żel antybakteryjny to taki kosmetyk, który działa od razu, szybko usuwa ponad 99 % zanieczyszczeń, jakie gromadzą się na dłoniach. Bez problemu radzi sobie z ubłoconymi czy uklejonymi słodyczami dziecięcymi rączkami, słowem jest wprost idealny do zadań specjalnych. Mam go zawsze w torebce, bo nigdy nie wiem, kiedy będzie mi potrzebny, zwłaszcza wtedy kiedy córka po zabawach na podwórku chce coś zjeść, a nie chce się nam iść do domu, aby umyć dłonie.
Żel początkowo przynosi delikatny chłód, w trakcie masowania wewnątrz dłoni ma się wrażenie, jakby jednak był kontakt z wodą, bo tak samo dobrze myje i oczyszcza. Żel oczywiście w żaden sposób się nie mydli, początkowo wydziela dosyć intensywny zapach, ale w miarę, kiedy kosmetyk zostaje dokładnie wtarty w dłonie, zapach się ulatnia. Bardzo ważnym jest fakt, że żel nie wysusza dłoni, jest z jednej strony delikatny, nawet dla skóry dziecka, a z drugiej niesamowicie skuteczny, świetnie myje, oczyszcza i odświeża dłonie, nawet te najbardziej zabrudzone.
Żel jest nieodłącznym towarzyszem zabaw mojej córki, jedną buteleczkę ma w przedszkolu, tak aby w każdej chwili mogła odświeżyć dłonie. Córcia polubiła ten chłodek na dłoni no i fakt, że używa dorosłego kosmetyku. :D Antybakteryjny żel nazywamy magicznym płynem. :D
Propozycja Farmony to świetny sposób na szybkie i skuteczne oczyszczenie dłoni, przychodzi z pomocą nawet w najbardziej kryzysowych sytuacjach, ja nie wyobrażam sobie rodzinnego wyjazdu bez jego obecności w torbie. To jest taki kosmetyczny niezbędnik, który powinien znaleźć się w torebce każdej kobiety, nie tylko Matki - Polki. :D

OD PRODUCENTA
Serum już w pierwszym dniu zapewnia silne i długotrwałe nawilżenie oraz błyskawicznie wygładza skórę dłoni, pozostawiając ją miękką i delikatnie pachnącą. Regularne stosowanie zapobiega przesuszeniu, poprawia elastyczność i niweluje szorstkość skóry, zmniejszając oznaki starzenia.
OPAKOWANIE/KONSYSTENCJA/ZAPACH
Serum znajduje się w plastikowej butelce o pojemności 125 ml z wygodnym atomizerem, który aplikuje niewielką ilość kosmetyku, nie rozchlapuje się na boki, ani nie brudzi rzeczy wokół.
Konsystencja jest niezwykle kremowa, powiedziałabym, że bliżej jej do lekkiego kremu do rąk, niż do serum, które mi się kojarzy z wodnistością, czy żelowością. Moje suche dłonie bardzo szybko go wchłaniają, niemal od razu po wsmarowaniu znika z powierzchni, ale czuć go na dłoniach, bo zostaje leciutki film, daleki od tłustości cze kleistości.
Zapach, no tutaj Farmona popłynęła, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, ponieważ jest on upajający, lekko słodki, to takie połączenie nut kwiatowych i słodkich, z masłem shea w tle. Utrzymuje się dłuższą chwilę na dłoniach, co mnie bardzo cieszy, bo lubię cieszyć się jego zapachem.
DZIAŁANIE
Praca biurowa, kontakt z dokumentami i przebywanie w klimatyzowanym pomieszczeniu nie służy moim dłoniom, które są wiecznie suche, spierzchnięte, co bardzo nieestetycznie wygląda. Zawsze staram się, aby na moim biurku był krem do rąk, ale też nie mogę sobie pozwolić na jakiś mega odżywczy, bo takowe zostawiają tłusty film na dłoniach, a na to nie mogę sobie pozwolić, ubrudziłabym dokumenty, z jakimi się stykam praktycznie non stop. Serum Gładkie Dłonie to świetne rozwiązanie, jeśli chcemy mieć nawilżone dłonie, ale bez tłustego filmu, kiedy chcemy od razu po nasmarowaniu wrócić do pracy i nie zatłuścić niczego wokół. Serum dobrze radzi sobie zarówno z suchością dłoni, jak i skórek, lubię go wmasowywać wokół paznokci, dłonie i paznokcie wyglądają wtedy na zadbane i odżywione. Jego niesamowicie lekka konsystencja może być zarówno plusem, jak i minusem: u mnie plusuje przez brak tłustości, dzięki czemu mogę go bez obaw używać w pracy, jednakże niektóre osoby mogą narzekać, że w codziennym życiu potrzebują czegoś intensywniejszego i silniejszego w działaniu.
Zawartość masła shea i oleju słonecznikowego skutecznie łagodzi pieczenie dłoni, czy częste u mnie pierzchnięcie, przynosi ukojenie i wyciszenie skóry. Wygodna forma aplikacji sprawdza się idealnie zwłaszcza w pracy, dodatkowe zabezpieczenie plastikowym korkiem sprawia, że serum może spokojnie wylądować w torebce i z pewnością nic mu się nie stanie, ani też nie wyleje się brudząc przy tym torebkę i jej zawartość. 

PODSUMOWANIE
Zarówno żel i serum świetnie spisują się u mnie podczas codziennej pielęgnacji dłoni, dbając o ich czystość i nawilżenie. Żelu z powodzeniem używa moja córka, nie ma żadnych reakcji alergicznych po nim, a za każdym razem cieszy się, jak widzi znikające brudy z rączek. Nie wyobrażam sobie mojej torebki bez takiego żelu, ratował mnie w niejednej sytuacji, kiedy nie mieliśmy dostępu do wody i mydła. Serum z kolei to przyjemnie lekki i nietłusty kosmetyk o niesamowicie ładnym zapachu. Dba o moje dłonie w pracy, zapobiega dalszemu przesuszaniu i pierzchnięciu, a dzięki ekspresowemu wchłanianiu się nie muszę obawiać się uklejenia dokumentów. :-)
Znacie kosmetyki Farmony z serii Nivelazione, które Wam pokazałam? Używacie w ogóle żeli antybakteryjnych?

Zobacz także

23 komentarze

  1. Ooo nie wiedziałam, że mają takie kosmetyki! Znam ich z kosmetyków do stóp i to w kompletnie innych opakowaniach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. seria Nivelazione jest jakoś mniej znana, nie wiem czemu :-)

      Usuń
  2. Ten żel antybakteryjny zdecydowanie by mi się przydał, zawsze zapominam go kupić jak jestem w drogeriach :)
    Jeśli możesz, kliknij w linki w najnowszym poście :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze mam mały zapas żeli w domu, obecnie mam jeden w torebce i 2 w domu :-)

      Usuń
  3. Ostatnio czytałam , że większość takich żeli ma składnik zakazany w innych krajach. Zapraszam Cię do mnie na konkurs, do wygrania mam nadzieję fajne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic mi nie wiadomo na temat takiego składnika, ale z chęcią poszperam w internecie i dowiem się czegoś więcej

      Usuń
  4. Oba kosmetyki są mega kuszące, muszę się za nimi rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze zapominam o żelach antybakteryjnych jak jestem w drogerii. A powinnam się zaopatrzyć!

    www.turqusowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja córcia już potrafi sama go szukać na sklepowych półkach i dopytuje się czy się już nam nie skończył, bo jeśli tak to trzeba kupić nowy :D

      Usuń
  6. Myślę, że taki żel to produkt niezbędny w każdej torebce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, warto go mieć w torebce bez względu na porę roku, zawsze się przyda :-)

      Usuń
  7. Nie miałam ich ani też nie widziałam, ale żel antybakteryjny noszę w torebce zawsze :) przydaje się w ciągu dnia jak nie ma gdzie umyć rąk a potrzebuje odświeżyć dłonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak, żel powinien stanowić podstawowe wyposażenie torebki :-)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. ten żel polubiła nie tylko moja córka ale i nastoletnia siostrzenica :-)

      Usuń
  9. I am loving the post so much! Have a nice weekend:)

    irenethayer.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. thank you Irene :-)have a nice weekend too :-)

      Usuń
  10. U mnie takich produktow nigdy dosyć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Taki antybakteryjny żel również mam zawsze przy sobie, niezwykle wygodne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki żel sprawdza się w każdej sytuacji, poza tym w takie upały jak teraz świetnie odświeża dłonie

      Usuń
  12. Nie miałam pojęcia, że marka ma w ofercie takie produkty. Dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń