piątek, września 02, 2016

Lirene City Matt mineralny puder matujący - idealne wykończenie makijażu

Nie wyobrażam sobie makijażu bez prasowanego pudru, który jest według mnie nieodzowny podczas codziennego makijażu. Nie przedłuża trwałość podkładu czy kremu BB, ale potrafi nadać promiennego wyglądu i delikatnego błysku. Szczególnie pomocne są pudry mineralne, które dzięki lekkiej, pudrowej konsystencji nie zapychają porów ale jednocześnie podkreślają naturalny look. Czasami wręcz rezygnuję z podkładu, nakładam jedynie krem BB i muskam twarz pudrem mineralnym. Moim zdecydowanym faworytem wśród mineralnych pudrów prasowanych jest Lirene City Matt w odcieniu 01 transparentny, idealnie dopasowany do mojej jasnej karnacji. 

OD PRODUCENTA
Dzięki lekkiej, mineralnej formule puder City Matt równomiernie się rozprowadza i dopasowuje do koloru skóry, a makijaż wygląda naturalnie i świeżo. Formuła pudru wzbogacona została o algę koralowca, która pochłania nadmiar sebum oraz chroni skórę przed wolnymi rodnikami, dzięki czemu skóra pozostaje matowa i aksamitnie gładka przez cały dzień.
OPAKOWANIE/KONSYSTENCJA/ZAPACH
Puder Lirene zamknięty jest w tradycyjnym okrągłym, plastikowym opakowaniu ze srebrnym wykończeniem i tłoczonym napisem, który pięknie błyszczy w słońcu. Kasetka bardzo łatwo się otwiera, nawet jej długotrwałe eksploatowanie nie powoduje zniszczenia, napisy nie wycierają się, widać, że całość jest dopracowana. Z tyłu opakowania znajdziemy opis produktu, skład i datę przydatności, od momentu otwarcia mamy 12 miesięcy na zużycie kosmetyku, więc to całkiem sporo. 
Puder ma bardzo zbitą, mocno zmieloną konsystencję, nie pyli się ani nadmiernie nie osypuje, dzięki czemu bardzo dobrze nakłada się na pędzel. W oczy rzuca się ładne tłoczenie w postaci gwiazd, które nie wiem czemu ale kojarzą mi się z szykiem, glamour'em i wielkomiejskim szykiem.
Po otwarciu opakowania dociera do nas lekko perfumowany, kwiatowy zapach, na tyle subtelny, że stanowi miłe zaskoczenie, nie drażni zmysłów, ale raczej otula bardzo lekkim zapachem, który nie powinien nikomu przeszkadzać. Po nałożeniu pudru na twarz zapach się ulatnia, więc nie będzie drażniła nawet bardzo wyczulonych osób. 

DZIAŁANIE
City Matt to jeden z tych kosmetyków, które można pokochać od pierwszego użycia, Już sama nazwa przywodzi na myśl szybki tryb życia prowadzony w mieście, nieustanny pośpiech, gdzie nie ma miejsca na poprawki makijażu, wszystko robi się raz a porządnie. Tak właśnie jest w przypadku tego pudru, niepozorny kosmetyk, który daje naprawdę świetne efekty, bez konieczności nanoszenia poprawek. Lirene świetnie wpasował się w gusta zabieganych kobiet, które chcą wyglądać perfekcyjnie przez cały dzień, ale nie mają czasu na przeglądanie się w lusterku i pudrowanie noska. Mineralny puder Citty Matt bardzo dobrze radzi sobie z nadprodukcją sebum, świetnie matuje i daje aksamitne, lekko matowe wykończenie, bez efektu maski, nawet kilkakrotne nałożenie kosmetyku kosmetyku nie powoduje przeciążenia, cera nadal wygląda naturalnie. Jeśli dotkniecie go palcami to wyczujecie jak bardzo jest aksamitny, przypomina trochę puder w kompakcie, dlatego można go nakładać zarówno gąbką, jak i tradycyjnie pędzlem. 
Fajnie się sprawdza nałożony solo na cerę, bez wcześniejszego użycia podkładu czy kremu BB, to jest właśnie przewaga pudrów mineralnych nad innymi, dają aksamitne wykończenie, wyrównują koloryt cery i dobrze radzą sobie z niedoskonałościami. Co ważne, jego nakładanie można stopniować i w zależności od stanu cery czy efektu jaki chcemy osiągnąć można nakładać kolejny warstwy, ale bez obawy o stworzenie nieestetycznej maski czy sztucznego wyglądu.
Podkład City Matt świetnie współpracuje z podkładem Lirene NoMask, moim zdaniem jest jego uzupełnieniem, przedłuża jego trwałość, i podkreśla niesamowicie naturalny look. 
Ważnym składnikiem pudru City Matt jest alga koralowca, która odpowiada za pochłanianie niczym gąbka wydzielanego sebum, które jest utrapieniem cer skłonnych do przetłuszczania. Koralowiec chroni również cerę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, których powstawanie przyspiesza zanieczyszczone powietrze, palenie papierosów czy nadmierne opalanie się. 
Puder sprawdza się idealnie na cerze suchej czy dojrzałej, ponieważ zawiera drobinki rozpraszające światło, dzięki czemu nie tylko wygładza cerę, ale ją rozświetla, przez co nie wygląda na zmęczoną.
Najjaśniejszy kolor, jaki ja mam, 01 transparentny jest wręcz kolorem stworzonym dla jasnej karnacji, jak również do rozświetlenia okolic oczu czy łuku brwiowego. Jeśli jesteście posiadaczkami ciemniejszej karnacji to lepsze będą dla Was cieplejsze odcienie: 02 naturalny czy 03 beżowy.
Pudru w ogóle nie widać na twarzy, bardzo ładnie się w nią wtapia, nawet przy dłuższym jego noszeniu nie wnika on w pory i nie podkreśla suchych skórek. 
City Matt to mój zdecydowany faworyt i ulubieniec, jeśli chodzi o kompaktowe pudry, wytrzymuje 8h pracy biurowej, gdzie mam do czynienia zarówno z klimatyzacją, jak i dymem papierosowym. Moja cera po jego użyciu wygląda ładnie, jest zmatowiona, zwłaszcza w okolicach strefy T, i jednocześnie rozświetlona. Puder nie zapycha porów, nie powoduje przesuszania skóry, nie podkreśla suchych skórek, daje bardzo naturalny efekt i jest wprost stworzony do makijażu "no make-up". 
Cena tego cudeńka oscyluje w granicach 25 złotych, dosyć często można trafić na fajna promocję i proponuję Wam zrobić zapasy, najlepiej dokupić jeszcze rozświetlacz i bronzer, również mineralne, które zbierają wspaniałe recenzje. :-)
Znacie mineralny puder Lirene City Matt? Znacie w ogóle kosmetyki do makijażu tej marki? Które są Waszymi ulubionymi?

30 komentarzy

  1. Bardzo lubię ten puder właśnie zq drobinki które posiada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drobinki są świetne, niby ich nie widać, ale dają efekt :-)

      Usuń
  2. Ja tez nie wyobrażam sobie makijażu bez pudru prasowanego. Obecnie używam tego z Maybelline :)
    Może wspólna obserwacja ?
    Zapraszam https://natalie-forever.blogspot.com/2016/08/przepis-na-domowe-spa.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obserwuję :-) u mnie prasowany puder to podstawa udanego makijażu :-)

      Usuń
  3. Rozświetlacz Lirene nijak mi nie pasuje. Taki brudnawy jest na mojej skórze, mimo że białej części unikam. Za to ten puder faktycznie jest przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie mimo wszystko bardzo interesuje rozświetlacz i bronzer, wiesz jak to jest, dopóki się nie wypróbuje to się nie ma własnego zdania ;-)

      Usuń
  4. Lubię Lirene, ale tego pudru jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego pudru nie miałam, ale z opisu brzmi bardzo zachęcająco. Ogólnie markę Lirene bardzo lubię i mam sentyment, bo stosowałam ich fluidy, kiedy zaczynałam pierwsze kroki w makijażu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lirene zaskoczyło mnie tak udanymi kosmetykami, do tej pory kojarzyłam markę z pielęgnacją ciała, a tu proszę bardzo udana seria do makijażu :-)

      Usuń
  6. Oo... od dawna ciekawiły mnie produkty Lirene. Zwłaszcza ze pieknie wygladaja ;) Póki co mam jeszcze sporo swojego pudru, ale ten mineralny z pewnoscia jest wart wyprobowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja odstawiłam namiętnie używany puder Lovely i z przyjemnością używam tego :-)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. szczerze polecam, jest wart wypróbowania :-)

      Usuń
  8. mnie jakoś szczegolnie nie zachwycił. ja w sumie nie potrzebuję pudrów, sięgam jedynie po rozświetlacz i ewentualnie bronzer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o ile rozświetlaczy nie używam i rzadko sięgam po bronzery to puder u mnie jest niezbędny

      Usuń
  9. Znam ten puder w odcieniu 03 i jak na tą cenę to jest naprawdę niezły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stosunek jakości do ceny jest bardzo dobry :-)

      Usuń
  10. Całkiem fajny :)

    ---------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanawiam się jaki odcień wybrać,ciemniejszy byłby idealny na teraz,jasny na zimę ,ehhh te wybory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mam takich dylematów, zawsze wybieram najjaśniejsze :P

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. to nie pozostaje Ci nic innego jak go wypróbować :D

      Usuń
  13. Jakoś mi nie po drodze z kolorowką Lirene ...ale też coraz częściej sięgam po puder w kamieniu ostatnio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dopiero poznaję kolorówkę Lirene, póki co jest dobrze :-)

      Usuń
  14. Używam go do poprawek w ciągu dnia i jest naprawdę przyjemny, w dodatku kupiłam go w promocji za niecałe 10zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo fajną promocję znalazłaś, w takiej cenie brałabym jeszcze na zapas :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...