wtorek, września 20, 2016

Nawilżanie i złuszczanie twarzy z Peelingiem Gommage Dr. Konopka's

Dokładne oczyszczanie twarzy to bardzo ważny element pielęgnacji, nie tylko przygotowuje cerę do dalszych zabiegów, ale ma wpływ na kondycję naszej cery. Źle oczyszczona z resztek makijażu, potu czy kurzu szybciej traci jędrność, szarzeje i ma większą skłonność do pojawiania się zmarszczek. Jak wiecie, dobry kosmetyk do demakijażu czy żel oczyszczający to nie wszystko, powinniśmy przynajmniej raz w tygodniu sięgać po peeling, który usunie obumarłe komórki naskórka, nada cerze świeżości i promiennego wyglądu. Ważne, aby dobrać kosmetyk do potrzeb swojej cery, w moim przypadku sięgam po kosmetyki złuszczająco - nawilżające i takim jest właśnie Face Gommage Dr. Konopka's, który chcę Wam dzisiaj przybliżyć. 

Od producenta
Enzymatyczny krem nawilżający do twarzy stworzony na bazie receptury Dr.Konopki jest przeznaczony do cery suchej i wrażliwej. Zawiera ekstrakt Nr 49 Dr.Konopki, ekstrakt lilii wodnej oraz rumianku.Krem delikatnie oczyszcza skórę. W połączeniu z ekstraktem rumianku i lilii wodnej  pozostawia skórę gładką i aksamitną w dotyku.
O marce

Dr. Konopka's to marka estońskich kosmetyków produkowana przez firmę Eurobio Lab, specjalizującej się w produkcji kosmetyków naturalnych i organicznych certyfikowanymi przez ECO CERT (Francja), BDIH (Niemcy) i ICEA (Włochy). W portfolio Eurobio Lab znajdziecie również takie marki jak Oma Gertrude, Organic Shop, Iceveda czy Natura Siberica. 
Pierwsza wzmianka o doktorze Konopce pochodzi z roku 1931, kiedy to otworzył swoją pierwszą aptekę na obrzeżach Tallina. Rok później stworzył krem gojący rany z ekstraktem z 48 ziół, który został okrzyknięty przez klientów "magicznym kremem doktora Konopki". W kolejnych latach doktor Konopka wprowadza nowe kosmetyki, w tym specyfiki do twarzy i ciała, oparte wyłącznie na ekstraktach z ziół, publikuje również książkę - kompendium wiedzy o naturalnych metodach pielęgnacji i leczenia. W 2013 firma Eurobio Lab postanawia przywrócić receptury doktora Konopki do powszechnego użytku i po 3 latach badań wypuszcza na rynek odnowioną serię kosmetyków Dr. Konopka's. 

Jak działa peeling typu gommage?

Peelingi gommage to nic innego  jak łagodne peelingi enzymatyczne, które zamiast ścierających drobinek mają miękkie ziarenka polimerowe. Jak wiecie nie każda cera może sięgać po peelingi mechaniczne i właśnie z myślą o takich osobach powstały peelingi enzymatyczne typu gommage, ponieważ ich wielką zaletą jest delikatność, dzięki czemu mogą po nie sięgać osoby z cerą suchą, wrażliwą czy naczynkową. Nie ma tutaj ryzyka wystąpienia podrażnienia czy zaczerwienienia, nie dochodzi również do uszkodzenia warstwy lipidowej naskórka. 
W przeciwieństwie do peelingów mechanicznych, te typu gommage zawierają łagodne enzymy roślinne, które skutecznie złuszczają skórę i ją rozjaśniają. A teraz zasadnicze pytanie: jak rozpoznać peeling gommage od enzymatycznego? Otóż peeling typu gommage po kilku minutach od nałożenia na twarz delikatnie gęstnieje i zastyga a po wykonaniu masażu twarzy roluje się, jakby schodził razem ze skórą. Zwykłe peelingi enzymatyczne to tak naprawdę kremy, które po określonym czasie zmywamy z twarzy. 

Opakowanie/konsystencja/zapach

Peeling Dr. Konopka's jest nietypowy już na poziomie wizualnym, z jednej strony bardzo silnie nawiązuje do natury zaś z drugiej kojarzy mi się z wieloletnią tradycją, takim babcino - aptecznym kosmetykiem sprzed wielu, wielu lat. Peeling zamknięty jest w metalowej tubce z zakrętką oraz niesamowicie pięknym designem, już na pierwszy rzut oka widać, że ma się do czynienia z kosmetykiem bazującym na wyciągach roślinnych. Na samej tubce nie znajdziemy informacji w języku polskim, dopiero papierowy kartonik ma naklejkę ze wszelkimi niezbędnymi danymi. 
Po odkręceniu peelingu dociera do nas bardzo specyficzny zapach, którego długo nie mogłam rozszyfrować i który gdzieś głęboko w świadomości z czymś mi się kojarzył, z czymś  z czasów dzieciństwa. No i teraz zaskoczę Was, otóż ten zapach to dla mnie nic innego jak....... zapach gęstego białego kleju wyciskanego z tubki, jaki kiedyś kupowało się w podstawówce. :-) I nie chodzi mi tu o chemiczny zapach, ale taki miks pomiędzy rośliną a czymś bliżej nieokreślonym, jest to bardzo ładny, delikatny i przyjemny zapach, nie jest duszący czy mdły, po prostu to moje skojarzenie jest dziwne. :D
Jeśli chodzi o konsystencję to jest ona dosyć zbita, ale na tyle lekka, że bez problemu wydostaje się z tubki, powiedziałabym wręcz, że trzeba uważać z jego naciskaniem bo wydostanie się go zbyt dużo. Peeeling ma kolor żółto - pomarańczowy z widocznymi, mini ciemnymi drobinkami, co jest o tyle dziwne, że ma to być przecież peeling enzymatyczny bez drobinek. Już spieszę Was uspokoić, są to mini drobinki, w zasadzie proszek z pestek moreli, które są niezwykle delikatne i w trakcie delikatnego masażu rozpuszczają się na twarzy. 

Sposób użycia/działanie

Moje wrażenia zacznę dosyć nietypowo, ponieważ aby być zadowolonym ze stosowania peelingu gommage to po pierwsze trzeba uzbroić się w cierpliwość, a po drugie trzeba umieć się z nim obchodzić. W przypadku tego typu peelingu nie wystarczy nanieść go na twarz, rozmasować, zmyć i czekać na efekty. Jest on na tyle specyficzny, że powinien zostać na twarzy ok. 10 minut, w tym czasie lekko zastyga (u mnie jest to częściowe wchłanianie), ale nie na tyle, aby sprawiać jakiekolwiek problemy z późniejszym usunięciem. Peeling ma kremową konsystencję i sprawnie rozprowadza się po twarzy, nie ma konieczności nakładania dużej ilości, chociaż mi się to zdarza, kiedy czuję, że mam ściągniętą twarz, to wówczas traktuję trochę ten peeling jak maseczkę. Początkowo w ogóle nie czuć drobinek moreli, dopiero podczas masażu z użyciem wody następuje delikatne ścieranie, co oczywiście nie powoduje żadnego dyskomfortu.
Proponuję Wam najpierw wziąć odrobinę wody i rozmasować peeling na twarzy, dopiero po chwili zacząć go zmywać. Zauważycie, że peeling odrobinę się roluje, ale to zupełne normalne i nie sprawia żadnych problemów podczas jego usuwania z twarzy. Nie obawiajcie się, że te drobinki moreli spowodują jakieś szkody na Waszej cerze, są tak łagodne, że nie ma najmniejszego zaczerwienienia, nawet przy silniejszym masażu twarzy. No i oczywiście najważniejsze: nie zmywajcie peelingu od razu po jego nałożeniu, uzbrójcie się w cierpliwość i dajcie mu te 10 minut, aby "popracował" na Waszej twarzy, wówczas po pewnym czasie zauważycie widoczne efekty jego stosowania.
Zaznaczyłam to na wstępnie, ale powiem raz jeszcze, to nie jest kosmetyk, który przynosi natychmiastowe efekty, ważna jest systematyczność i sumienność. Po jego zmyciu oczywiście poczujecie gładkość cery i jej odświeżenie, ale u mnie poprawa stanu skóry twarzy nastąpiła po niespełna 5 tygodniach regularnego stosowania 2 razy w tygodniu. 
Taki cotygodniowy zabieg nie tylko oczyszcza cerę, złuszcza martwy naskórek, ale przede wszystkim dotlenia skórę, poprawia jej nawilżenie i napięcie. Takie zabiegi mają kolosalny wpływ na ujednolicenie kolorytu cery, zniwelowanie przebarwień czy drobnych niedoskonałości.
Pamiętajcie, że dokładne oczyszczanie, a co za tym idzie usuwanie martwego naskórka jest szczególnie ważne w sezonie jesienno - zimowym, kiedy skóra narażona jest na niskie temperatury, mrozy, suche powietrze centralnego ogrzewania i w rezultacie staje się szara, zmęczona i wiotka, co nieuchronnie prowadzi do powstawania / pogłębiania zmarszczek. 
Jakie są rezultaty jego stosowania? 
Zaznaczę, że zabieg z użyciem peelingu gommage jest popularny w gabinetach kosmetycznych, zazwyczaj stanowi pewien etap złożonej pielęgnacji skóry wrażliwej, naczynkowej. Okazuje się, że bardzo dobre rezultaty można osiągnąć w domu, a wystarczy jedynie 2 razy w tygodniu poświęcić 10 minut więcej na pielęgnacje twarzy. Zaletą stosowania enzymatycznego nawilżającego peelingu gommage Dr. Konopka's jest z jednej strony nawilżenie cery, a z drugiej wyrównanie jej kolorytu i rozjaśnienie, co jest szczególnie wyraźne u osób borykających się z wiecznie zmęczoną i lekko poszarzałą twarzą (to o mnie). Delikatne acz skuteczne złuszczenie naskórka, usunięcie toksyn i odświeżenie cery to efekty długotrwałego używania tego peelingu, co moim zdaniem jest niezwykle ważne właśnie w sezonie jesiennym i zimowym, kiedy nasza cera siłą rzeczy jest w gorszej kondycji niż chociażby latem, dlatego wymaga zupełnie innej pielęgnacji, powiedziałabym, bardziej przemyślanej. Wiele z Was nie używa peelingów. bo mechaniczne są zbyt ostre, a typowe enzymatyczne nie dają żadnych rezultatów. Peeling gommage to coś pośredniego co świetnie spisze się nie tylko u wrażliwców, ale również u fanek mechanicznego ścierania, bo jeśli po tych 10 minutach rozmasujecie twarz szczoteczką elektryczną lub po prostu dosyć intensywnie "wyszorujecie" twarz to faktycznie poczujecie coś więcej niż delikatne "mizianie". 
Peeling nałożony w większej ilości, jak w przypadku maseczki wykazuje do niej podobne działanie, świetnie nawilża a dodatkowo dzięki masowaniu oczyszcza i ujędrnia skórę. To w zasadzie połączenie kremowej nawilżającej maseczki z delikatnym peelingiem, dzięki czemu bardzo często po jego zmyciu rezygnuję z nałożenia maseczki. Cera po peelingu Dr. Konopki jest wygładzona i ładnie napięta, czuć wyraźnie, że zeszło z niej całe zmęczenie i stres, ja po jego użyciu mam wrażenie jakby jakaś szczotka wymiotła z mojej twarzy wszelkie zanieczyszczenia i problemy dnia codziennego. Taki zabieg jest również preludium do dalszej, równie przyjemnej pielęgnacji, jak choćby sięgnięcie po cudownie pachnący olejek żurawinowy Planeta Organica, o którym pisałam niedawno TUTAJ. 
Skład

Aqua, Glyceryl Stearate, Coco--‐Caprylate/Caprate, Cetearyl Alcohol, Prunus Armenica Shell Powder (drobinki z pestek moreli), Caprylic/Capric Triglyceride, Octyldodecanol, Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Glycerin (roślinna gliceryna), Chamomilla Recu.ta Flower Water* (organiczny hydrolat z kwiatu rumianku), Nuphar Luteum Root Extract* (organiczny ekstrakt z lilii wodnej), Viola Odorata Extract* (organiczny wyciąg z fiołka wonnego), Melilotus  Albus Flower/Leaf/Stem Extract* (organiczny ekstrakt nostrzyka białego), Secale Cereale Seed Extract* (wyciąg z żytniego chleba), Amaranthus Spinosus Seed Oil* (olej amarantowy), Cedrus  Atlan.ca Wood Oil* (olejek cedrowy), Linum Usitatissimum Seed Oil* (olej lniany), Ribes Nigrum Leaf Water* (hydrolat z czarnej porzeczki), Chamomilla Recutita Flower Water* (organiczny hydrolat z kwiatów rumianku), Anthemis Nobilis Flower Extract* (ekstrakt z kwiatów rumianu rzymskiego), Rubus Idaeus Fruit Extract* (ekstrakt z maliny właściwej), Rubus  Idaeus  Seed Oil* (olej z pestek malin), Camellia Oleifera Seed  Oil* (olej z nasion kamelii olejodajnej, inaczej olej herbaciany), Rosa Canina Fruit Oil* (olej z dzikiej róży), Rosa Canina Fruit Extract* (olej z kwiatów dzikiej róży), Caprylyl/ Capryl Wheat Bran/Straw Glycosides, Fusel Wheat Bran/Straw Glycosides, Polyglyceryl--‐5 Oleate, Sodium Cocoyl  Glutamate, Glyceryl Caprylate, Tocopherol, Xanthan Gum, Sodium Stearoyl Glutamate, Benzyl Alcohol, Dehydroace.c Acid.
(*) - składniki organiczne pochodzące z upraw ekologicznych
* Składnik pochodzący z organicznej uprawy.
Podsumowanie

Nawilżający peeling Dr. Konopka's to dobry sposób na rewitalizację skóry, dostarczenie jej witamin niezbędnych do promiennego wyglądu. Kwasy owocowe pozytywnie wpływają na proces złuszczania naskórka, który przebiega delikatnie ale sukcesywnie, z widocznymi efektami. Unikalny kompleks roślin i owoców sprawia, że kosmetyk może być stosowany przez osoby z wrażliwą czy wręcz naczynkową cerą. Polubiłam go fajny design, wyjątkowy zapach i zaskakująco dobre rezultaty, a to wszystko w bardzo przystępnej cenie, do kupienia TUTAJ. 


Znacie kosmetyki Dr. Konopka's? Używałyście kiedykolwiek peelingu typu gommage?



24 komentarze

  1. Nie znam firmy, pierwszy raz o niej słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przez pewien czas przeglądałam ich ofertę, mają ciekawe szampony do włosów :-)

      Usuń
    2. Właśnie też jakoś wcześniej się nie spotkałam z tą firmą. Albo mi gdzieś uciekła.

      Usuń
    3. ta marka bardzo rzadko jest obecna w internecie, nie wiem czy znajdzie się kilka recenzji ich kosmetyków :-)

      Usuń
  2. Ostatnio zetknęłam się z tą firmą i ich kosmetyki bardzo mnie zaciekawiły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie najbardziej intrygują te ziołowe formuły, które po tak długim czasie zostały odświeżone :-)

      Usuń
  3. Świetnie przygotowana recenzja! Właśnie szukam nowego peelingu do twarzy i zaciekawił mnie ten produkt po Twojej recenzji :) muszę sobie zapisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za miłe słowa :-) szczerze polecam i zachęcam do poznania oferty Dr. Konopka's :-)

      Usuń
  4. Jeszcze nie miałam okazji poznać tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta marka jest jeszcze mało popularna u nas :-)

      Usuń
  5. Nie znam jeszcze tej marki ale widzę że warto ją poznać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobre składy, ciekawe kosmetyki - tak, warto poznać bliżej doktora Konopkę :-)

      Usuń
  6. Nie wiedziałam, że tego typu peelingi zostawia się na twarzy nieco dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ogóle peelingi enzymatyczne trzeba trzymać na buzi a nie zmywać od razu, zresztą ja już tak robię z każdym peelingiem, dzięki temu mam lepiej nawilżoną cerę :-)

      Usuń
  7. Kompletnie nie kojarzę marki.

    OdpowiedzUsuń
  8. dosyć ciekawy, nie znam firmy

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie spotkałam się jeszcze z nim :) u żadnej z dziewczyn też nie widziałam wpisu na jego temat :) peelingi lubię więc może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta marka jest bardzo słabo rozpoznawalna, a szkoda, bo mają fajne naturalne kosmetyki, postaram się coś jeszcze przetestować i opisać :-)

      Usuń
  10. Pierwsze widzę, lubię wszelakie zdzieraki do twarzy i nie tylko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam obecnie otwarte 3 peelingi enzymatyczne i używam każdego :P

      Usuń
  11. Kompletnie nie znana jest mi ta firma, przyznam szczerze że chętnie się bliżej przyjrze temu cudakowi !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no powiem Ci, że fajny z niego cudak, inny niż wszystkie peelingi jakie miałam do tej pory :-)

      Usuń
  12. Nazwa brzmi sympatycznie,
    Peelingi do twarzy muszą u mnie działać delikatnie, wiec nie przeszkadzaloby mi że na efekt muszę poczekać

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...