Spektakularne odmłodzenie skóry z kremem ProVitaD Age Modelator Lirene?

28 września

Znalezienie dobrego kremu na noc, który nie zapychałby skóry, ale jednocześnie gwarantowałby silne nawilżenie i regenerowałby skórę podczas snu, jak wiecie nie jest łatwym zadaniem. Moja sucha skóra ma niezdrową tendencję do silnego odwodnienia w sezonie jesienno - zimowym, kiedy to niskie temperatury i centralne ogrzewanie wysuszają ją na wiór, a ja mam bardzo często uczucie pierzchnięcia czy wręcz "ciągnięcia się" skóry. Od połowy lata intensywnie używam typowego kremu na noc ProVitaD Age Modelator od Lirene i nadeszła pora, aby zaprezentować go szerzej na blogu.

Od producenta
KOREKCJA ZMARSZCZEK. Unikalny kompleks AGE proVita D stymuluje wzrost i różnicowanie komórek naskórka. Zmarszczki ulegają spłyceniu, skóra odzyskuje perfekcyjną jędrność i gładkość.DŁUGOTRWAŁE NAWILŻENIE i ELASTYCZNOŚĆ. Składniki emolientowe przywracają naturalną równowagę hydrolipidową skóry, głęboko nawilżając i przeciwdziałając przesuszeniu. Ekstrakt proteinowy wzmacnia regenerację włókien kolagenowych, skóra staje się elastyczna i sprężysta.POPRAWA KOLORYTU i WYRAŹNIE MŁODSZY WYGLĄD. Aktywowanie naturalnego potencjału ochronnego i regeneracyjnego skóry sprawia, że niedoskonałości zostają optycznie zredukowane, a twarz odzyskuje promienny i młody wygląd. 

Opakowanie/konsystencja/zapach

Na pierwszy rzut oka krem wygląda bardzo luksusowo, ponieważ rzuca się w oczy srebrna, błyszcząca nakrętka z wytłoczonym logo Lirene.  Dopóki nie wzięłam go do ręki, myślałam, że jest wykonany ze szkła i że będę musiała na niego bardzo uważać. Okazuje się jednak, że mimo łudzącego podobieństwa do szkła, słoiczek jest plastikowy, więc jego ewentualny upadek nie grozi rozbiciem. Słoiczek mieści w sobie 50 ml kremu, dodatkowo zabezpieczonego aluminiowym wieczkiem, co nie tylko chroni krem przed wydostaniem się z opakowania, ale również daje gwarancję, że krem zachowa wszystkie swoje właściwości, nawet przy długotrwałym stosowaniu. Taka sztuczka z wyglądem słoiczka niby szklanego daje namiastkę luksusu i jest dobrym chwytem marketingowym, bo w dobrej cenie dostajemy kosmetyk do złudzenia przypominający drogie kosmetyki z wyższej półki.
Konsystencja kremu jest stosunkowo gęsta, to nie jest typowy lekki, przelewający się krem nawilżający, już na pierwszy rzut oka widać, jak bardzo jest skoncentrowany, w dotyku czuć jego aksamitność i tłustość, charakterystyczną dla kremów na noc, mimo, iż producenta pisze o jego uniwersalności i możliwości stosowania zarówno na dzień, jak i na noc. Krem potrzebuje czasu, żeby się wchłonąć, cera po nim się błyszczy, ale wszystko ładnie wchłania się podczas snu i rano nie ma absolutnie żadnego błyszczenia. 
W kwestii zapachu powiem jedynie, że pachnie bardzo ładnie, troszkę kremowo, subtelnie, to nie jest zapach, który może drażnić czy się znudzić. Lubię jak wieczorem moja twarz nie tylko jest dokładnie oczyszczona, ale i dopieszczona pachnącym kremem, nawet mój mąż zaczął zwracać uwagę na kosmetyki, których używam, i jak coś mu się podoba to pyta czym tak pachnącym się wysmarowałam. :-)
Wpływ witaminy D na skórę

Witamina D, zwana również witaminą słońca jest niezwykle ważna dla naszego organizmu, zaś jej niedobór prowadzi do przedwczesnego starzenia się skóry. Widocznymi efektami jej niedoboru są przede wszystkim szara i zmęczona skóra, nadmiernie wysuszona oraz taka, która boryka się z niedoskonałościami. Wszystko to nieuchronnie prowadzi do powstawania zmarszczek i diametralnego pogorszenia stanu skóry.  Bardzo się cieszę, że marka Lirene stworzyła serię opartą na działaniu witaminy D, tym bardziej, że już ponad 80% populacji cierpi na jej niedobór i warto uzupełniać jej poziom dostępnymi na rynku kosmetykami czy suplementami. 

Moje wrażenia

Początkowo skuszona wskazówkami producenta stosowałam krem rano i wieczorem, ale po kilku próbach poddałam się i wykluczyłam go z porannej pielęgnacji, ponieważ był dla mnie zbyt tłusty i nie miałam czasu czekać, aż się wchłonie i będę mogła wykonać makijaż. Mimo, iż moja sucha skóra powinna go niemalże zassać, to mimo wszystko bogata i odżywcza formuła kremu w moim przypadku świetnie sprawdzała się w wieczornej pielęgnacji.
Od razu zaznaczę, że ten krem jest BARDZO odżywczy, powiedziałabym wręcz że wykazuje cechy kremu tłustego, bardzo silnie nawilża, zostawia na skórze solidny filtr, który w ciągu nocy ładnie pracuje na skórze, dzięki czemu rano budziłam się gładką i miękką skórą, a nie wysuszoną już na samym początku dnia. 
Krem jest bardzo wydajny, jedno nabranie na palec wystarczało mi aby pokryć całą twarz równomierną warstwą, starałam się delikatnie go wklepywać, zwłaszcza tam, gdzie moja skóra ma tendencję do przesuszania się, czyli okolice nosa i policzki. Twarz będzie się błyszczeć przez pewien czas, ale akurat wieczorem to mi kompletnie nie przeszkadza, więc nie zwracałam na to uwagi.
Jak moja cera zareagowała na codzienne, wieczorne stosowanie kremu?
Pierwszym i widocznym efektem był wzrost nawilżenia, zapomniałam czym są suche płaty na twarz czy lekko łuszcząca się skóra, o efekcie ciągnięcia nie wspomnę. Dopóki go używałam zrezygnowałam z olejków, ponieważ podwójna dawka "natłuszczania" mogła nie wyjść na dobre mojej skórze. Krem faktycznie po pewnym czasie uelastycznił moją skórę, sprawił, że była bardziej miękka i napięta (nie to żebym miała problemy ze zwisającą skórą :D ), wygląda o wiele lepiej niż przed jego stosowaniem. Tak silna regeneracja miała również wpływ na poprawę kolorytu mojej cery, który w końcu został wyrównany, w takim sensie, że nie było żadnych "suchych" obszarów na mojej cerze, całość wyglądała promiennie i zdrowo.
W kwestii wyrównania zmarszczek nie wypowiem się, bo oprócz mimicznych pod oczami i jednej wstrętnej pionowej przy ustach takowych nie mam, niemniej jednak ten krem będzie również świetnym kosmetykiem przeciw działającym powstawaniu nowych zmarszczek. 
Z kwestii dla mnie bardzo ważnych jest fakt, że mimo tłustej konsystencji, krem nie zapycha porów, nie powoduje wysypu niespodzianek na twarzy, moja sucha skóra bardzo się z nim polubiła i zasysa wszystko to co ten krem ma do zaoferowania. Krem przeznaczony jest do każdego rodzaju, i mimo, że teoretycznie skierowany jest do osób 25+ (to właśnie od tego momentu powinniśmy używać kremów przeciwzmarszczkowych) ja będąc 30+ jestem z niego bardzo zadowolona i nie potrzebuję póki co silniejszego działania, chociaż coraz częściej zdarza mi się sięgać po kosmetyki 35+. 

Podsumowanie

Spektakularnie odmładzający krem odżywczy ProVitaD Age Modelator to bardzo dobry krem na noc o półtłustej konsystencji, który potrzebuje trochę czasu na wchłonięcie. Jeśli rano macie więcej czasu to zastosujcie go pod makijaż, jego odżywcza formuła nawilży i sprawi, że cera będzie promienna cały dzień. Krem w widoczny sposób nawilża, odżywia i silnie regeneruje nawet najbardziej sucha skórę, dostarczając jej cennej witaminy D. Krem pozytywnie wpływa na wyrównanie kolorytu skóry i przywrócenie jej zdrowego wyglądu. Jeśli chcecie czegoś niedrogiego i bardzo silnie działającego to sięgnijcie po propozycję Lirene, nie powinniście się zawieźć. Krem kupicie w drogeriach lub sklepie internetowym marki TUTAJ w cenie ok. 27-28 złotych.
Znacie linię kosmetyków ProVitaD? Macie swój ulubiony krem?

Zobacz także

22 komentarze

  1. Moja mam aodczuła nawilżenie .... no i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja teraz testuje krem kokosowy nacomi :) ale może na ten też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiedziałam że Nacomi ma kremy do twarzy, z ich asortymentu sięgam po musy i masła do ciała :-)

      Usuń
  3. Mnie nie kusi przez skład. Za tą cenę wolę coś naturalnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie nie wszystko to co naturalne się sprawdza, czasami się zdarza że dany kosmetyk jest za słaby, miałam zarówno kremy jak i balsamy do ciała i różnie z nimi było. Chociaż nie ukrywam, że lubię to co naturalne :-)

      Usuń
  4. Szczerze przyznam, nie miałam pojęcia o tym, że są kremy z witaminą D :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już nie pamiętam, kiedy stosowałam kosmetyki tej firmy ;) Krem ciekawy, fajna ma konsystencje, ale właśnie przez tłusty film, stosowałabym go jedynie na noc, tak jak ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lirene do tej pory znałam raczej od strony kosmetyków do opalania, krem miło mnie zaskoczył, dzięki czemu idealnie wpisał się w moją wieczorną rutynę pielęgnacyjną :-)

      Usuń
  6. same zalety, lubię kremy półtłuste a nawet olejki na noc bo mam suchą skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie olejki i takie półtłuste kremy świetnie spisują się przy suchej cerze, o ile w ciągu dnia czasami mam wrażenie suchej skóry, to po wieczornej pielęgnacji czuję niesamowitą ulgę :-)

      Usuń
  7. Ciekawy produkt, chociaż zdecydowanie nie dla mnie - u mnie by się niestety nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dałam go mamie i chyba była zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja mama też go próbowała i bardzo jej odpowiadał :D

      Usuń
  9. Chyba dla mojej cery byłby za ciężki, i pewnie świeciłabym się jak lampka na drugi dzień:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on się bardzo ładnie wchłania, ja rano nie błyszczę się w ogóle :-)

      Usuń
  10. Lubię treściwe kremy, ale to, czy sięgam po jakiś zależy przede wszystkim od składu.

    OdpowiedzUsuń
  11. z przyjemnościa bym się dała skusić, ale tyle kremów czeka u mnie na zużycie, że nie powinnam żadnego kupować przez najbliższe pół roku :D

    OdpowiedzUsuń