Liferia - pudełko pełne niespodzianek rodem z Ukrainy

13 października

Liferia to kolejna nowość na naszym rynku jeśli chodzi o tematykę beauty boxów. Jednakże, to jest pudełko zupełnie inne niż te z którymi miałam do tej pory do czynienia. Po pierwsze Liferia to firma o ugruntowanej pozycji na ukraińskim rynku kosmetycznym i jest tam liderem tego typu boxów. Po drugie oprócz tego, że oferuje kosmetyki z różnych zakątków świata, to w dużej mierze są to marki niszowe, nieznane na naszym rynku, dzięki czemu zyskujemy szansę poznania ciekawych i niedostępnych kosmetyków zarówno w pełnowymiarowej jak i w miniaturowej formie. Jak tylko dowiedziałam się, że Liferia rusza na podbój polskiego rynku wiedziałam, że będę chciała poznać je bliżej i tak oto chciałabym Wam przedstawić październikowe pudełko, które zaskakuje już na poziomie designu i dbania o detale. Zapraszam na open box Liferia październik 2016. 

Żel do mycia twarzy VitaOil Lirene, Polska, 75ml/10zł
Żel z podwójnym aktywnym kompleksem - witamina B5 i masło mango - skutecznie oczyszcza twarz i skórę wokół oczu z zanieczyszczeń i makijażu, w tym wodoodpornego. Odświeża, nawilża, pozostawia skórę delikatną i jedwabiście gładką. Nadaje się do każdego rodzaju skóry i wieku.
Przyznam się, że nie spotkałam się z tym żelem, nigdzie go też nie widziałam w żadnej drogerii, więc jego obecność w pudełku to niemałe zaskoczenie. Ponadto z opisu wynika, że jest żel nie tylko do mycia twarzy, ale również do demakijażu, jestem bardzo ciekawa jak poradzi sobie z usuwaniem makijażu. Kosmetyki Lirene bardzo lubię, więc obecność takiego, którego w ogóle nie znam bardzo mnie cieszy, fajnie że ekipa Liferii znalazła coś polskiego, co u nas nie jest do końca znane. Na dodatek dostajemy kosmetyk pełnowymiarowy z dodatkiem odżywczego masełka, co jest bardzo ważne dla posiadaczek skóry suchej.

Jedwabiste mleczko oczyszczające – peeling do twarzy Kueshi, Hiszpania, 200ml/58zł
Mleczko - peeling do twarzy Silky Cleasing Scrub zawiera mielone skorupki orzecha włoskiego, które pozwalają delikatnie i skutecznie oczyszczać skórę z martwych komórek warstwy wierzchniej, przyczyniają się do oczyszczania i zwężania porów, usuwają resztki zanieczyszczeń, zapobiegają powstawaniu stanów zapalnych, a dzięki naturalnym ekstraktom łagodzą podrażnienia i mają regenerujące i nawilżające działanie.
Kueshi to hiszpańska marka oferująca najwyższej jakości kosmetyki naturalne, które nie są testowane na zwierzętach. Przeczesując internet znalazłam raptem jedną większą wzmiankę o jednym kosmetyku tej marki, który jakiś czas temu był dołączony do jednego z polskich beauty boxów. Kosmetyk, który w miniaturowej formie znalazłam w Liferii wydaje się bardzo interesujący, a to dlatego, że łączy w sobie działanie mleczka i peelingu co zaowocowało jedwabiście kremową konsystencją. Moja cera nie może niestety używać peelingów mechanicznych, dlatego tak łagodny kosmetyk jest mile widziany, jestem pewna, że nie wyrządzi mojej skórze szkody.

Oxygenating Moisturizer Cream Naobay, Hiszpania, 50ml/137 zł
Unikalny skład z dużą zawartością organicznych składników odżywczych i efektem intensywnego nawilżania, który głęboko odżywia skórę, poprawiając jej elastyczność i zapewniając intensywne nawilżenie przez cały dzień. Krem zawiera niezastąpione kwasy tłuszczowe, które znajdują się w olejach avocado i oliwie z oliwek, zapobiegające starzeniu się skóry.
Zarówno z marką, jak wyżej wspomnianym kremem miałam już do czynienia w postaci zestawu upominkowego, o którym mogliście przeczytać TUTAJ. Przypomnę jedynie, że Naobay oferuje kosmetyki z naturalnymi, organicznymi składami, nie testują na zwierzętach ani nie dodają składników pochodzenia zwierzęcego. Miniaturowy krem ma jedwabistą konsystencję, z wyczuwalną zawartością olejków, co jest zbawieniem dla mojej suchej skóry. Jest idealny zarówno pod makijaż, jak i do wieczornej pielęgnacji. 

Krem do rąk Dermagiq, Holandia, 100ml/44 zł
Dermagiq Hand - to intensywny krem do rąk z miodem do codziennej pielęgnacji. Przeciwutleniacze zawarte w miodzie koją i regenerują skórę. Dzięki zawartości miodu nie pozostawia uczucia lepkości na rękach. Dodatki oleju migdałowego i masła shea chronią ręce przed odwodnieniem i łuszczeniem się.
Pewnie większość z Was stwierdzi, że obecność kremu do rąk to żaden wyczyn, ale muszę zaznaczyć, ze tego typu kosmetyki schodzą u mnie w ilości hurtowej, bo zarówno ja, jak i moja mama mamy bardzo suche, popękane dłonie i ratujemy się nawzajem różnymi kremami. O ile moja mama lubi typowo drogeryjne kremy do rąk, o tyle ja lubię coś innego, nowego, czego testowanie sprawia mi przyjemność. Z pełnowymiarowym kremem Dermagiq polubiłam się od razu, bo spełnia wszystkie obietnice producenta: silnie nawilża ale nie zostawia tłustego filtru na dłoniach, a do tego niebiańsko słodko pachnie.

Błyszczyk do ust Glossip, Włochy, 42 zł
Trwały blask sprawia, że usta stają się miękkie i atrakcyjne. Aktywne składniki wypełniają wszystkie fałdki, nadając ustom objętość.
Po błyszczyki sięgam bardzo rzadko, w zasadzie tylko wtedy kiedy chcę nadać pomalowanym nudziakiem ustom lekki blask. Szkoda tylko, że zamiast różu nie trafiłam na jakiś stonowany, ciemniejszy, taki typowo jesienny kolor. Niemniej jednak plus za obecność pełnowymiarowej wersji, mimo, że to nie do końca mój kolor z pewnością go wykorzystam jako dodatek do szminki.

Cienie do powiek Magnetic Play Zone Vipera, Polska, 1 puzzle 7,40 zł
Cienie mają bardzo miękką, jedwabiście gładką teksturę oraz lekka i delikatną konsystencję. Posiadają wystarczającą odporność, ale przy tym łatwo zmywa się je wodą, nie pozostawiając śladów na skórze. Dzięki Magnetic Play Zone efektywnie podkreślisz oczy, zrobisz je jeszcze piękniejszymi i wyrazistymi.
Kolejny polski kosmetyk, pełnowymiarowy, choć tym razem jest to kolorówka i w 100% trafiona, jeśli chodzi o dobór koloru. Uroczy fioletowy cień, idealnie wpisuje się w jesienny klimat, na pewno będzie często towarzyszyć mi w codziennym makijażu.

Podsumowanie
Liferia to bardzo ciekawa alternatywa dla wszechobecnych boxów kosmetycznych, które wielu z Nas już się znudziły i coraz częściej rozczarowują zawartością. Liferia stawia na marki niszowe, ale na tyle ciekawe, że pozostawia pewien niedosyt, bo chciałoby się poznać więcej kosmetyków danej marki. Box oferuje zarówno kosmetyki pielęgnacyjne, jak i do makijażu, zaś edycja październikowa stawia przede wszystkim na gruntowną pielęgnację twarzy. Najbardziej zaciekawił mnie peeling Kueshi, z tego co widziałam to mają również w ofercie tonik, którego jestem bardzo ciekawa. Jednorazowo za pudełko zapłacicie 59 złotych, w subskrypcji wychodzi taniej, bo jedynie 49 złotych. Pudełko możecie kupić TUTAJ. Moim zdaniem jest to bardzo atrakcyjna cena, biorąc pod uwagę ciekawe marki, z którymi w większości przypadków nie miałam do czynienia. 
Co sądzicie o zawartości boxu? Miałyście już do czynienia z Liferia?

Zobacz także

36 komentarze

  1. Ciekawi mnie produkt Naobay :D Sam box również jest bardzo interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naobay miałam i kosmetyki tej marki mogę polecić, świetne składy, delikatne dla skóry ale jednocześnie przynoszące bardzo dobre rezultaty.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że Liferia przyjmie się na naszym rynku bo na tle naszych boxów wypada bardzo interesująco :-)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. jest inne od naszych rodzimych, stawia na mało znane ale ciekawe marki i mam nadzieję, że Liferia podbije nasz rynek

      Usuń
  4. Fajne pudełeczko, ciekawam kolejnych edycji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak mnie również zżera ciekawość co do następnych edycji :-) ciekawe z jakich zakątków świata będą następne kosmetyki

      Usuń
  5. Ile perełek <3

    ---------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooooooooo widzę, że i w Twoje łapki trafiło :) Ja jestem mega zadowolona i czekam na kolejną edycję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. siiii widziałam również u Ciebie ten skarb :-) jeśli w tej edycji postawili na tak ciekawe marki to co będzie w następnej? :-)

      Usuń
  7. Oj kusicie tym pudełkiem strasznie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wreszcie coś nowego - zapowiada się ciekawie :) U mnie też kremy do rąk schodzą hurtowo, więc miło witam każdy u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam nowości, ale to pudełko jest o tyle fajne, że stawia na marki kompletnie nieznane, bynajmniej mi :-) a kremy do rąk to idą jak woda :D

      Usuń
  9. Krem naobay chciałabym wypróbować :) ogólnie fajne pudełko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naobay ma fajne zestawy prezentowe z takimi miniaturkami, warto się za nimi rozejrzeć :-)

      Usuń
  10. Zaciekawił mnie żel Lirene, ponieważ uwielbiam mango :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy to moje zgapienie, ale tego żelu nigdy nie widziałam :P

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. nieprawdaż? :-) ciekawe jakie będą następne

      Usuń
  12. Mnie ciekawi to mleczko - peeling ,daj znać jak się sprawuje i czy pełnowymiarowe było ,bo na zdjęciu wydaje się małe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest to miniaturka mleczka, póki co poczeka na użycie, bo mam napoczęte 3 peelingi enzymatyczne :P

      Usuń
  13. Wiedziałam to pudełko już na kilku blogach. Bardzo przyjemna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawartość o tyle fajna, że dla wielu osób marki są kompletnie nieznane, a wiadomo, że takie testowanie jest najciekawsze

      Usuń
  14. Bardzo podoba mi się ta idea testowania również zupełnie nieznanych kosmetyków, bo takie zwykle cięszą mnie najbardziej! Zawartość nie w całości trafia w mój gust, ale raczej dałabym szansę temu pudełku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to jest z pudełkami, że nie zawsze wszystko się nam podoba, ja często tak mam jak kupuję pudełko w ciemno, ale tutaj cieszę się z nieznanych mi marek, bo wrzucanie drogeryjnych kosmetyków to żaden wyczyn

      Usuń
  15. Jest świetne. Wszystko trafione :) obecnie chyba NAJLEPSZY box. Chociaż Naturalnie z pudełka też jest ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się jeszcze podoba Positive Box i Pretty Box, jest zatrzęsienie boxów :D

      Usuń
  16. Widziałam już na wielu blogach. Wydaje się ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podglądałam jego wcześniejsze edycje i mam nadzieję, że każda kolejna będzie równie ciekawa jak ta

      Usuń
  17. To chyba jedno z ciekawszych pudełek, jakie ostatnio widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wśród zatrzęsienia boxów na rynku Liferia proponuje coś innego, na tyle różnorodnego i nieznanego że z samej ciekawości można się na nie skusić

      Usuń
  18. Ja też jestem niesamowicie pozytywnie zaskoczona tym boxem. Nareszcie faktycznie są trudniej dostępne marki, a nie to co mozna dostać w pierwszym lepszym sklepie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie nieznane marki to siła tego boxu, bo w innych jest mnóstwo drogeryjnych marek, które są na wyciągnięcie ręki, a nie taka powinna być idea beauty boxów

      Usuń