Holika Holika Gudetama Pignose 3step kit - dogłębne oczyszczanie nosa

30 listopada

Kosmetyki azjatyckie zyskują coraz większe grono entuzjastów i przyznaję się, że ja również jestem ich wielką fanką. Wśród mnóstwa ciekawych kosmetyków, u mnie na pierwszy plan wysuwają się różnego rodzaju maseczki w płatach bawełnianych i plasterki oczyszczające nos. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić uroczy zestaw do oczyszczania nosa, zestaw diametralnie inny od tych, z którymi miałam do tej pory do czynienia, bo oprócz oczyszczenia gwarantuje również pielęgnację w postaci nawilżenia. Holika Holika Gudetama Pignose 3step kit to zestaw pierwszej pomocy, kiedy zobaczycie, że Wasze pory są mega zapchane i skóra Waszego nosa woła o pomoc. Zapraszam na wpis o nietypowym i dosyć niepozornym zestawie Gudetama. 

Produkt składa się z 3 odrębnych plasterków, które należy aplikować kolejności jeden po drugim:
  • Krok 1 to bawełniany plasterek w postaci maseczki, który nasączony jest składnikami aktywnymi. Dzięki ekstraktom roślinnym pory na nosie się rozszerzają, a skóra jest oczyszczana z nadmiaru sebum
  • Krok 2 to różowy plasterek, który mocno absorbuje nadmiar sebum (łoju) oraz zrogowaciały naskórek, który blokuje ujście porów tworząc nieestetyczne zaskórniki na nosie
  • Krok 3 to żelowa maseczka, która odświeża, chłodzi i zwęża pory na nosie
Moje wrażenia 
Zestaw do oczyszczania nosa zamknięty jest w opakowaniu podzielonym na 3 małe saszetki, które należy rozerwać, aby wydobyć konkretny kosmetyk. 
Saszetka nr 1 to mały, niesamowicie silnie nawilżony plasterek bawełniany. Tutaj spotkało mnie największe zaskoczenie, bo płatek wręcz pływa w ekstrakcie z ziół, nawet po jego wyjęciu z opakowania wylewa się konsystencja, którą wykorzystałam na okolice brody. Płatek pachnie bardzo delikatnie i przyjemnie, jest świetnie wyprofilowany, dzięki czemu bardzo dobrze trzyma się noska. Po raz pierwszy spotkałam się z takim zabiegiem oczyszczającym,  który na początku stawia na odblokowanie porów za pomocą ziołowego płatka, jak wiecie tradycyjne oczyszczanie nosa to nic innego jak pojedyncze płatki, które nakładamy na nos, zwilżamy i jak zastygną to zdejmujmy razem z brudkami z porów. Tutaj, już na wstępnie dostajemy solidna dawkę nawilżenia i zebrania nadmiaru sebum, co jest ważne szczególnie w przypadku skóry tłustej. 
Płatek nakładamy na oczyszczony nos i po 15-20 minutach zdejmujemy. Jakie jest wrażenie po jego zdjęciu? Otóż skóra na nosie jest w dotyku niesamowicie miękka i bardzo silnie nawilżona, tak jak w przypadku używania masek bawełnianych na twarz. Na nosie zostaje odrobinę lepki film, ale nie usuwamy go.
Kolejny krok to sięgnięcie po saszetkę nr 2, czyli tradycyjny, oczyszczający plasterek, który zastyga, i wyciąga wszystkie brudki z porów, nawet te najbardziej oporne. Nakładamy go na mokry nos różową stroną, mocno dociskamy i zostawiamy na 15-20 minut. Po tym czasie energicznie go zdejmujemy, zaczynając od zewnętrznego kącika nosa w stronę jego środka. Zobaczycie ile brudków zmiata to maleństwo, u mnie było to bardzo widoczne, i choć wydawało mi się, że z moimi nosowymi porami nie jest tak źle, to dopiero po zdjęciu plastra zobaczyłam całe mnóstwo czarnuszków. Wiecie, ten plasterek jest uroczy, bo znajduje się na nim obrazek tego wiecznie leniwego i pesymistycznie nastawionego jajka, jakim jest Gudetama. :-)
Ostatnim krokiem jest nawilżenie nosa, bo po plasterku oczyszczającym czuć wyraźnie, że pory są wyssane z brudków i są lekko ściągnięte. Celem ostatniego, bardzo mocno nawilżającego plastra jest zamknięcie porów i nawilżenia nosa, co jest bardzo mocno wyczuwalne, czuć taki chłodek na nosie. Plasterek jest żelowy, mimo, że zabezpieczony celulozowym płatkiem, trzeba postępować z nim delikatnie, aby go nie uszkodzić, trzymamy go maksymalnie 10 minut, potem zdejmujemy, a nadmiar płynu wklepujemy. 
Podsumowanie
Cały zabieg trwa ok 40 minut, wydaje się, że to długo, ale uwierzcie mi, warto trzymać się zaleceń producenta i wytrwać tyle czasu, ponieważ efekt jest naprawdę zadowalający. Na dodatek można śmiało wykonywać normalne czynności, ponieważ płatki świetnie przylegają i nie spadają z nosa. Oczywiście równie dobrze można leżeć i oddawać się relaksowi. :-) Holika Holika Gudetama Pignose to kompletny, 3-etapowy zestaw do odblokowania, oczyszczenia i zamknięcia porów z silnym nawilżeniem nosa i jego okolic. Jeśli macie problemy z rozszerzonymi porami, widzicie, że Wasz nos jest usiany malutkimi czarnymi grudkami to sięgnijcie po ten zestaw, będziecie z niego zadowolone. Urocze jajeczko od Holika Holika kupicie w sklepie My Asia TUTAJ. 
Znacie trzy etapowe zabiegi na nosek od Holika Holika? Po jakie produkty oczyszczające nos sięgacie najczęściej?

Zobacz także

18 komentarze

  1. Lubię takie plastry przed wyjsciem wtedy lepiej podklad sę trzyma na strategicznych miejscach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo nie wiedziałam o takim triku, wypróbuję :D

      Usuń
  2. Chętnie wypróbuję ten zabieg. Mój nos tego wymaga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zabieg jest bardzo przyjemny i daje super rezultaty :-)

      Usuń
  3. Miałam krem tej marki ajajajaj te azjatyckie cudeńka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz czytam, ale zachęciłaś mnie bardzo :). Fajny zestaw i najważniejsze, że skuteczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to najfajniejszy zestaw do oczyszczania nosa jaki miałam :D

      Usuń
  5. Z pewnością sprawdzę te plasterki,od czasu do czasu i nos niech ma małe spa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tej wersji nosek ma bardzo luksusowe SPA :D

      Usuń
  6. Chętnie bym wypróbowała taki zabieg. Niby nie mam wielkich problemów z zaskórnikami, ale jednak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. od nich mam jedynie ten słynny żel aloesowy :) ale to chyba nie ostatni produkt tej marki który chcę przetestować :) na zaskórniki teraz używam skin79 ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. haha jakie smieszne <3 nie mialam nigdy takiego cuda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiele kosmetyków azjatyckich ma nietypowe opakowania, ale te z anime czy mangi są najlepsze :D

      Usuń