wtorek, listopada 22, 2016

Rytuał Hammam z czarnym mydłem i rękawicą Kessa od Nacomi

Rytuał Hammam to turecki sposób na odprężenie umysłu i ciała, odpowiednik naszego domowego SPA, w czasie którego oczyszczamy i odświeżamy ciało. Taki pielęgnacyjny zabieg tradycyjnie przeprowadzany jest w tureckich łaźniach, będących miejscem magicznym i niezwykle egzotycznym, miejscem spotkań towarzyskich, w którym przeszłość miesza się ze współczesnością. Rytuał Hammam podzielony jest na cztery etapy: rozgrzewania ciała w łaźni parowej, oczyszczania czarnym mydłem i rękawicą Kessa, oczyszczania glinką Rhassoul oraz nawilżenia ciała olejkami. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić zabieg dogłębnego oczyszczania ciała za pomocą mydła Savon Noir Nacomi i rękawicy Kessa, zabieg dzięki któremu nie tylko ujędrnicie skórę, ale przede wszystkim usunięcie wszystkie toksyny i złuszczycie naskórek. 

CZARNE MYDŁO CZYLI CO?
Savon Noir to tradycyjne mydło z Maroka, od wieków wytwarzane z dwóch składników: zmiażdżonych i rozdrobnionych oliwek wymieszanych z oliwą, dzięki czemu zawdzięcza swój ciemny kolor i bardzo specyficzny zapach. Jeśli chodzi o konsystencję to przypomina gęstą, ciągnącą się pastę o ziemistym zapachu, do którego trzeba się przyzwyczaić. Pod wpływem ciepła rozpływa się w dłoniach i dopiero wtedy należy je nakładać na ciało. Specyficzna konsystencja wynika z faktu jego przygotowania, mianowicie składniki gotowane są w kadziach, w których po odparowaniu wody zostaje właśnie taka niesamowita maź o dosyć ostrym zapachu, który na szczęście nie zostaje na skórze. 
ZANIM PRZYSTĄPIMY DO ZABIEGU
Rytuał zawsze przeprowadzam w weekend, mam wtedy więcej czasu dla siebie, wyciszam się i staram się "zmyć" z siebie zmęczenie z całego tygodnia. Rytuał zaczynam gorącą kąpielą w wannie, jest to bardzo ważny etap, podczas którego otwierają się pory, a nasza skóra lepiej wchłania składniki odżywcze z kosmetyków, których później używam. Do kąpieli dodaję albo aromatyczną kulę, albo odrobinę cedrowego płynu do kąpieli, który fantastycznie odpręża i relaksuje. Co ważne, łazienka musi być nagrzana, aby nasze ciało było rozgrzane i utrzymało temperaturę z kąpieli, ponieważ mydło Savon Noir bez odpowiedniej temperatury zmienia się w twarde "glutki", które ciężko rozprowadza się po ciele, o spienieniu nie wspomnę. Tak przygotowane ciało jest gotowe na zabieg oczyszczania czarnym mydłem Nacomi i rękawicą Kessa.
OD PRODUCENTA

W JAKI SPOSÓB UŻYĆ MYDŁA I RĘKAWICY?
Według informacji producenta, mydło Savon Noir należy nanieść na wilgotne ciało i je rozsmarować, tak aby wytworzyła się delikatna piana. Kosmetyk pozostawiamy na ciele przez 10-20 minut w zależności od problemów z jakimi się borykamy czy kondycji naszej skóry. Z racji mojej suchej skóry, mydło zostawiałam na 10 minut, i dopiero po upływie tego czasu sięgałam po rękawicę Kessa. Obawiałam się, że rękawica będzie ostrym zdzierakiem i zaszkodzi mojej skórze, zwłaszcza tam, gdzie zauważyłam pękające naczynka. Spotkała mnie miła niespodzianka, ponieważ rękawica Nacomi jest niezwykle delikatna, nie wyrządza mojej skórze żadnej szkody, fantastycznie masuje i ujędrnia. Na uwagę zasługuje fakt, że jest precyzyjnie wykonana, nie odstaje żadna nitka, szwy są równiutkie, ściągasz tuż przy nadgarstku idealnie wyprofilowany. Rękawica świetnie pasuje do mojej dłoni, nie ześlizguje się, ani nie roluje.
Używam jej 2 razy w tygodniu i kompletnie nic się nie zmieniła, ani pod względem faktury, ani koloru. Przed jej użyciem, należy zmoczyć ją wodą i wycisnąć, dopiero wtedy można przystąpić do masażu ciała. Należy pamiętać, że masaż wykonujemy od kończyn w kierunku serca. Intensywność naszych ruchów trzeba dostosować do stopnia wrażliwości naszej skóry. Wiadomo, że tam, gdzie mamy jakieś problemy należy być bardzo delikatnym, a tam gdzie są zgrubienia (np. stopy) można uciskać mocniej. Po takim masażu należy całe ciało spłukać wodą. 
Nie wiem czy kiedykolwiek używałyście rękawicy Kessa, ale uczucie masowania ciała okrężnymi ruchami właśnie z nią w roli głównej, jest niezwykle miłe, energetyczne i pobudzające. O ile nie żałuję sobie jeśli chodzi o siłę nacisku w okolicach pośladków, brzucha czy "boczków", o tyle na udach jestem mnie energiczna, wówczas rękawica zachowuje się niezwykle delikatnie, w zasadzie miziam nią ciało, niby nic, a jednak po zakończeniu masażu, czuję, że nawet przy tak słabym nacisku na obszarze naczynkowym, moja skóra jest gładka i jedwabista w dotyku. 
Rękawica Kessa świetnie złuszcza naskórek, odkrywa jędrną i miękka skórę. pobudza krążenie i wspomaga walkę z cellulitem. Do tej pory nie rozumiałam fenomenu tego niepozornego produktu, ale teraz wiem, że wszystkie zachwyty nad nią, o których czytałam są w pełni uzasadnione i podpisuję się pod nimi. Rękawica jest idealna do pielęgnacji ciała, ale musicie pamiętać, żeby nie przesadzić z częstotliwością jej używania, można po nią sięgać najwyżej dwa razy tydzień. 
Po tak dogłębnym oczyszczeniu ciała sięgam po ulubiony olejek i rozprowadzam go po jeszcze ciepłym, rozpulchnionym ciele. Masaż olejkiem nie tylko odpręża umysł, ale przede wszystkim przyspiesza regenerację ciała, odżywia i wygładza skórę. 

CIEKAWE ZASTOSOWANIA SAVON NOIR
Czarne mydło, zgodnie z tym o czym informuje producent, może być również wykorzystywane do pielęgnacji twarzy. Okazuje się, że Savon Noir nadaję się zarówno do demakijażu czy tworzenia masek, trzeba tylko uważać, aby nie dostało się do oczu. Równie dobrze zastępuje żel/piankę do golenia, ze względu na naturalny skład nie powoduje wysypu czerwonych krostek po depilacji. Mydło z powodzeniem zastępuje tradycyjne peelingi czy scruby, tym bardziej jeśli macie naczynkową skórę i nie możecie pozwolić sobie na zdzieraki. Mydło samo w sobie jest delikatne, ale naprawdę dogłębnie oczyszcza i dotlenia skórę. Jeśli macie cerę trądzikową to mydło jest dla Was stworzone, ponieważ oczyszcza pory, zmniejsza wydzielanie sebum i ogranicza powstawanie krostek. Zdaję sobie sprawę, że zapach nie należy do najprzyjemniejszych, ale działanie rekompensuje walory zapachowe. ;-)
PODSUMOWANIE
Marokański zabieg oczyszczania skóry za pomocą mydła Savon Noir i rękawicy Kessa to ciekawy sposób nie tylko na oczyszczenie skóry, ale również jej pobudzenie, ujędrnienie czy zrelaksowanie się.
Jeśli zastosujecie się do wszystkich wytycznych i postanowicie przeprowadzić pełny 4-etapowy zabieg, to nie tylko się odprężycie, ale zadbacie o właściwą pielęgnację swojego ciała. Okazuje się, że wcale nie potrzeba wymyślnych kosmetyków do rytuału Hammam, jeśli nie posiadacie nic do jego wykonania to na stronie Nacomi znajdziecie kompletny zestaw do stworzenia w domowym zaciszu tego egzotycznego zabiegu. Zestaw złożony z 3 kosmetyków kosztuje niecałe 60 złotych, a jeśli chcecie tylko oczyścić ciało to za czarne mydło Nacomi zapłacicie niecałe 14 złotych.
Znacie marokański rytuał Hammam, czy raczej wolicie nasze domowe SPA? Miałyście kiedykolwiek czarne mydło lub rękawicę Kessa? Co o nich myślicie?


29 komentarzy

  1. Muszę wypróbować! :) super brzmi.... zachęciłas mnie 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam nigdy czarnego mydła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już tyle o nim czytałam, że musiałam wypróbować :-)

      Usuń
  3. Mydło mam i nawet je lubię, zwłaszcza z rana pod prysznicem, żeby pozbyć się wieczornej pielęgnacji. A co do rękawicy, to muszę, ale to muszę, ją w końcu zamówić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mydło ma specyficzny zapach, ale na szczęście przyzwyczaiłam się do niego i już mi nie przeszkadza :D

      Usuń
  4. czarne mydło miałam, ale stosowałam tylko na twarz :) zastanawiam się właśnie nad rękawicą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na razie używam mydła tylko na ciało, jakoś nie mogę się przemóc żeby nanieść go na ciało :P

      Usuń
  5. Miałam kiedyś czarne mydło i w połączeniu z rękawicą Kessą fajnie się sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta rękawica robi naprawdę dobrą robotę :-)

      Usuń
  6. Kocham czarne mydło, aktualnie mam od Bioamare. Po niczym nie mam gładszej skóry <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym mydle podoba mi się właśnie efekt oczyszczenia, jest lepszy niż po użyciu peelingu :-)

      Usuń
  7. Czarnego mydła od Nacomi jeszcze nie miałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tych mydełek jest całkiem sporo, w zasadzie każda firma z naturalnymi kosmetykami ma je w swoim asortymencie :-)

      Usuń
  8. Mam tą rękawice i uważam, że jest fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta rękawica jest na tyle uniwersalna że można używać jej zarówno do czarnego mydła, jak i do peelingów czy scrubów

      Usuń
  9. Czarne mydło mam, tylko rękawicy mi brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto się za nią rozejrzeć, daje super rezultaty :-)

      Usuń
  10. Kupiłam to mydło w niedzielę na ekocudach, ale dopiero się uczę je stosować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak już raz użyjesz to się do niego przyzwyczaisz i włączysz je do porannej lub wieczornej rutyny :-)

      Usuń
  11. Prawdziwy rarytas dla skóry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, fajnie pielęgnuje, na dodatek naturalny skład :-)

      Usuń
  12. Od dawna mam ochotę na taki rytuał, ale jakoś nie mogę się do tego zabrać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma się co zastanawiać, spróbuj i już :D

      Usuń
  13. mam czarne mydełko i dopiero przymierzam się aby je użyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. znam czarne mydło i super działa na moją skórę, taką rękawicę muszę sobie sprawić :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakiś czas temu pisałam o dwóch czarnych mydłach oraz o rękawicy Kessa i szczerze mówiąc uwielbiam ten zabieg na ciało, bo skóra jest naprawdę jest niesamowicie gładka. Czarne mydło mogę nakładać na cerę, ale tylko raz na jakiś czas, bo rzeczywiście oczyszcza, ale pozostawia też sporą dawką napięcia, co niekoniecznie mi odpowiada. Fajny kosmetyk, ale nie dla każdego...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...