Yoskine Tsubaki Slim Body - zabieg wyszczupalający dzień/noc

27 listopada

Kosmetyki wyszczuplające to produkty po które do tej pory sięgałam najrzadziej i poświęcałam im mało uwagi. Niemniej jednak wróciłam do codziennych ćwiczeń i racjonalnego odżywiania się, więc postanowiłam włączyć do codziennej pielęgnacji kosmetyki o działaniu wyszczuplającym i ujędrniającym. Spośród wielu tego typu produktów dostępnych na rynku wybrałam markę Yoskine, którą dopiero co poznaję, ale jako fanka azjatyckich kosmetyków musiałam wypróbować nową linię Yoskine, której jak wiecie kosmetyki powstają w japońskich laboratoriach. Zdecydowałam się na dwa kosmetyki, przeznaczone do pielęgnacji dziennej i nocnej, czyli Zabieg wyszczuplająco - wygładzający z kwasem glikolowym oraz shiatsu - serum ujędrniające do ciała i biustu z olejem Tsubaki z linii Tsubaki Slim Body.



Od producenta Zabieg wyszczuplająco - wygładzający z kwasem glikolowym

Zaawansowany koncentrat wyszczuplający sylwetkę o właściwościach odmładzających i wygładzających skórę. Dzięki profesjonalnym składnikom, działa równocześnie na trzech poziomach –eksfoliuje na skórek od zewnątrz, przyspiesza spalanie tłuszczu w komórkach oraz odbudowuje uszkodzenia kolagenu wewnątrz skóry.Szybko przywraca skórze jędrność, odpowiednie napięcie, ponadto modeluje sylwetkę i zmniejsza nagromadzenie tkanki tłuszczowej tworzącej cellulit.


Od producenta Shiatsu - serum ujędrniające do ciała i biustu z olejem tsubaki


Silnie ujędrniające serum do modelowania ciała i biustu z efektem AUTO-MASAŻU SHIATSU. Działa jak azjatycka akupunktura bezigłowa, skutecznie zapobiegając wiotczeniu skóry spowodowanemu wyszczuplaniem lub procesami starzenia. Doskonale poprawia kształt brzucha, nóg, ramion i biustu oraz przywraca skórze odpowiednie napięcie,wypełnienie oraz zdrowy, wypielęgnowany wygląd. Aplikacja połączona z masażem zapewnia relaks dla zmysłów i ciała.
Składniki aktywne
TSUBAKI OIL
Olej z nasion kamelii japońskiej, bogaty w kwasy: linolowy i oleinowy, działa na skórę nawilżająco i regenerująco.
NOCTURNE BLUE PLANKTON
Naturalny egzopolisacharyd EPS produkowany przez plankton. Skutecznie zmniejsza w skórze poziom NOCTURNINY – proteiny aktywnej głównie nocą, która odpowiada za gromadzenie się lipidów w tkance tłuszczowej. Niweluje nierówności tłuszczowe pod skórą oraz rozbija utrwalone skupiska adipocytów wyczuwalne na skórze jako grudki cellulitowe.
COLLAGEN RE-FILLER
Profesjonalny rekonstruktor włókien kolagenu. Odbudowuje skórę od środka fenomenalnie ją wygładzając i ujędrniając. Wypełnia i napręża wszelkie zwiotczenia powstałe na skutek starzenia się skóry oraz szybkiej utraty wagi ciała.
KWAS GLIKOLOWY
Eksfoliuje wierzchnie warstwy naskórka odmładzając wygląd skóry i korygując wszelkie jej niedoskonałości. Nadaje skórze idealną gładkość i jedwabistą miękkość.
STRETCH-FIBRA LIFTER
Innowacyjne intro-nici modelujące sylwetkę niczym gorset. Po aplikacji silnie liftingują i naprężają wiotczejącą skórę. Pobudzając w skórze odbudowę kolagenu, działają przeciwstarzeniowo.
KIGELUM SKIN-FILLER
Oparty na wyciągu z owoców afrykańskiego drzewa Kigelia intensywny wypełniacz uzupełniający struktury skóry od środka. Ma fenomenalne właściwości ujędrniające i odbudowujące. Znacząco poprawia kształt biustu, czyniąc go uniesionym i bardziej pełnym.
OLIGOSACHARYDY CYKORII
Pozostawiają skórę jedwabiście wygładzoną, naprężoną i odmłodzoną.

Opakowanie/konsystencja/zapach
Oba kosmetyki zamknięte są w odkręcanych plastikowych tubkach o pojemności 200 ml. Na uwagę zasługuje design, który sprawia, że kosmetyki wyglądają na bardzo luksusowe, srebrno - fioletowe opakowanie, błyszczące napisy i mieniąca się srebrem zakrętka wyróżniają się na tle kosmetyków tego typu. Co ciekawe, na obu tubkach znajdziemy wszystkie, szczegółowe informacje, zarówno skład, działanie, jak i sposób użycia, zaś kosmetyki są oznaczone słoneczkiem (stosowanie w ciągu dnia), jak i księżycem (stosowanie na noc). 
Bardzo przyjemy jest zapach balsamów, mimo, że w składzie jest róża (tsubaki to zimowa odmiana róży japońskiej) nie czuć różanych nut, ale przyjemnie kwiatowy zapach, lekko słodki. 
Konsystencja nie jest zbita i bardzo treściwa, ale niesamowicie lekka i kremowa, dopiero w trakcie wmasowywania w skórę czuć, jak jest jedwabista, przypomina bardzo odżywczy balsam. Trzeba chwilkę odczekać, aż się całkowicie wchłonie, ale nie jest to nic uciążliwego, można w tym czasie wykonać dodatkowy masaż z użyciem np. rękawicy.


Moje wrażenia

Odkąd więcej uwagi poświęcam zdrowemu jedzeniu i ćwiczeniom, zaczęłam przywiązywać większą niż zwykle uwagę do kosmetyków ujędrniających. W przypadku tych dwóch propozycji Yoskine, pierwsze efekty widać po 2 tygodniach regularnego, codziennego stosowania rano i wieczór. Staram się nie zapominać o smarowaniu tak newralgicznych miejsc, jak uda, pośladki, brzuch, czy biust. Przyznam się, że to okolice biustu są przeze mnie najbardziej zaniedbane czy raczej zapomniane, po prostu zaniedbałam masowanie i ujędrnianie tych okolic. Odkąd mam serum ujędrniające Yoskine to po prostu zmuszam się do regularnego masowania biustu, co wpływa pozytywnie na jego jędrność, oczywiście to nie jest tak, że z dnia na dzień biust stał się jędrniejszy czy pełniejszy. Przede wszystkim regularny masaż z użyciem serum przyniósł rezultat w postaci lepszego napięcia skóry. powiedziałabym, że zyskał na jędrności, po prostu czuję, że jest wypielęgnowany. Wiecie, w pewnym wieku niezwykle ważne jest stosowanie kosmetyków tego typu, gdyż z wiekiem biust traci jędrność, robi się "obwisły" i bardzo nieestetyczne wygląda. Każda z Nas chce długo cieszyć się ładnie wyglądającym biustem, więc warto sięgnąć po kosmetyki dobrane do takich właśnie potrzeb, a nie smarować się uniwersalnym balsamem do całego ciała. Bardzo ważne jest, aby podczas stosowania serum shiatsu wykonywać przy tym masaż w formie pulsacyjnego uciskania stref narażonych na utratę jędrności, czyli biustu, dekoltu, brzucha, pośladków czy ud. Na tym właśnie polega masaż japoński, którego najnowsza odmiana shiatsu bazuje na wykonywaniu ruchów relaksujących tylko za pomocą dłoni i palców (w przeciwieństwie do innych masaży, w których wykorzystuje się również łokcie czy przedramiona) i pulsacyjnym uciskaniu odpowiednich stref na ciele. Mając właśnie to serum Yoskine i stosując je według zaleceń producenta uzyskamy efekt podobny do japońskiego masażu shiatsu, nie tylko odprężymy swoje ciało, ale również zapobiegniemy jego wiotczeniu.
Zabieg wyszczuplająco - wygładzający z kwasem glikolowym do stosowania na noc polega przede wszystkim na złuszczaniu martwego naskórka i odkrywaniu "nowej", zdrowszej i jędrniejszej skóry. Kwas glikolowy zawarty w składzie powoduje, ze skóra wygładza się, robi się napięta i bardziej sprężysta, co jest widoczne zwłaszcza w okolicach pośladków czy na udach. Z przyjemnością sięgam po niego każdego wieczora, ponieważ w połączeniu z serum na dzień daje naprawdę widoczne efekty. Moje uda są lepiej napięte, skóra zrobiła się gładka i przyjemna w dotyku, zaś nierówna struktura będąca wynikiem cellulitu odrobinę ujednoliciła swoją strukturę, i mam nadzieję, że w dalszej perspektywie nabierze jeszcze większej gładkości.
Podsumowanie

Stosując oba kosmetyki trzeba wykazać się cierpliwością i pamiętać o REGULARNYM stosowaniu, nawet wtedy kiedy się nie chce, trzeba się przemóc i poświęcić chwilę na dokładne wmasowanie, tylko wtedy zauważymy jakieś efekty. Oczywiście to nie jest, że z dnia na dzień skóra będzie gładziutka, mięciutka i zdrowa, efekty są widoczne, ale w zależności od kondycji Waszej skóry rezultaty będą większe lub mniejsze. Moim zdaniem stosowanie takich kosmetyków ma sens tylko wtedy, kiedy do naszej codziennej rutyny włączymy chociaż odrobinę ćwiczeń i będziemy się racjonalnie odżywiać. Jak wiecie, na rynku dostępnych jest mnóstwo kosmetyków "wyszczuplających", które obiecują cuda, jednak warto spojrzeć łaskawym okiem właśnie na serię Yoskine, ponieważ nie dość, że kosmetyki tej marki powstają we współpracy z japońskimi laboratoriami, to jeszcze w tym roku seria Tsubaki Slim Body otrzymała tytuł Doskonałość Roku 2016 magazynu Twój Styl, tak więc nawet z czystej ciekawości warto je wypróbować. W serii, oprócz wspomnianego zabiegu i serum, znajdziemy jeszcze reduktor cellulitu wodnego i lipidowego z algą Fukunai. Sądzę, że fanki kosmetyków azjatyckich powinny bliżej poznać kosmetyki Yoskine, które nie wiem czemu, nie są zbyt często obecne w blogosferze. 
Znacie kosmetyki Yoskine lub serię Tsubaki Slim Body? Po jakie kosmetyki wyszczuplające sięgacie najczęściej?

Zobacz także

20 komentarze

  1. Nie znam tych produktów, ale ogólnie nie sięgam po produkty wyszczuplające, jakoś nie wierzę w ich działanie :D Fajnie, że u Ciebie widać efekty na skórze. Masz rację, że trzeba stosować także rozsądną dietę lub ćwiczenia, żeby używanie tego typu produktów miało sens :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie wierzyłam i nadal nie wierzę w kosmetyki wyszczuplające, ot tak sobie one po prostu nie działają, jeśli połączymy je chociaż z minimalnym ruchem to wtedy można zobaczyć jakieś drobne efekty

      Usuń
  2. Mam i przyznam , że polubiłam się z nimi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz już się do nich przyzwyczaiłam i je lubię, ale na początku było słabo.... :P

      Usuń
  3. Mam ten zestaw ale jakoś jeszcze nie zmotywowałam się aby ich użyć. taki leń ze mnie;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci,że ja jestem chyba większym leniem, jak napisałam zmuszałam się do regularnego stosowania :D teraz jest już ok, ale nadal muszę pamiętać o ich stosowaniu :P

      Usuń
  4. Mi jakoś z tą firmą nie po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Eeee mi to by się rano nie chciało ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha powiem Ci, że rano jest najciężej żeby zebrać się w sobie i nasmarować ciało :P

      Usuń
  6. Kompletnie obce dla mnie kosmetyki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kosmetyki Yoskine nie wiem czemu ale są bardzo słabo rozpoznawalne i ogólnie mało znane

      Usuń
  7. Serum ujędrniające do ciała i biustu z olejem tsubaki ma do mnie przyjść niedługo i jestem go bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to w takim razie życzę miłego testowania :-)

      Usuń
  8. Ja ich jeszcze nie używałam, ale chętnie to zmienię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto spróbować, bo to chyba jedyna taka seria na rynku przeznaczona osobno na noc i osobno na dzień ;-)

      Usuń
  9. Nie miałam ich ale używałam podobnych produktów z eveline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kosmetyki Eveline znam, zarówno te rozgrzewające jak i te mrożące :D

      Usuń
  10. Ta seria zbiera same dobre opinię, więc będę musiała się nią zainteresować. Tylko rano niestety z reguły brakuje mi czasu na smarowanie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam firmy, ale wypróbowć zawsze można hihi :)

    OdpowiedzUsuń