sobota, grudnia 03, 2016

Vatika DermoViva nawilżający żel do mycia twarzy z miodem i aloesem

Żel do mycia twarzy do podstawa codziennej pielęgnacji, ma spełniać przede wszystkim funkcje oczyszczające i odświeżające. W przypadku mojej suchej skóry staram się wybierać takie, które oprócz wymienionych powyżej, spełniają jeszcze rolę nawilżającą i pielęgnującą. Ważne są tutaj odpowiednio dobrane składniki aktywne, z których najważniejsze to miód i aloes. Dosyć niedawno w moje ręce wpadły kosmetyki indyjskie marki Dabur, które niektóre z Was znają z linii Vatika do pielęgnacji włosów. Postanowiłam wypróbować żel nawilżający do mycia twarzy oparty na silnie nawilżających składnikach, które miały mi dostarczyć solidnej dawki nawilżenia i ukojenia. Jak się sprawdził żel Vatika Dermoviva na mojej wymagającej skórze? 



O marce 
Dabur to indyjska marka kosmetyków, której początki sięgają roku 1884, kiedy to Dr. S. K. Burman rozpoczął produkcję naturalnych kosmetyków w Kalkucie. Na początku 1900 roku Burman postanowił dodawać do kosmetyków składniki niedostępne w sklepach, skupiając się przede wszystkim na ziołach i roślinach. W roku 1919 połączył tradycyjną ajurwedyjską medycynę z badaniami w laboratoriach, dzięki czemu wzbogacał składy i rozwijał linie kosmetyków. 
Od producenta

Nawilżający żel do mycia twarzy z ekstraktem z miodu. Delikatnie oczyszcza i odżywia skórę pozostawiając ją miękką i gładszą. Żel do mycia twarzy Vatika Dermoviva łączy w sobie 3 naturalne składniki, które uwalniają skórę od zanieczyszczeń, nie niszcząc jej bariery ochronnej, nie podrażniając jej i nie powodując jej wysuszenia. Przeznaczony głównie do skóry suchej, dojrzałej i skłonnej do podrażnień.
Opakowanie/konsystencja/zapach
Nawilżający żel do mycia twarzy zamknięty jest w plastikowej tubce o pojemności 150 ml z zamknięciem typu "click". Oczywiście pomarudzę trochę, że nie ma wygodnej pompki, same wiecie jak one są praktyczne w kosmetykach do mycia/oczyszczania twarzy. Tutaj trochę za dużo się wylewa, mimo dosyć gęstej konsystencji, nawet po delikatnym naciśnięciu, zawsze wydostaje mi się zbyt dużo żelu. Konsystencja jest zadziwiająco gęsta spodziewałam się rzadkiego, lejącego się produktu, a tutaj dzięki obecności miodu, jest on bardziej treściwy, co wyraźnie czuć podczas nakładania na twarz. Żel przypomina mi troszkę gęste peelingi enzymatyczne, pokrywa twarz solidnym filmem nawilżenia, który czuć nawet po zmyciu żelu. 
Jeśli chodzi o zapach to jest on mieszanką miodu, aloesu i migdału, czyli jest upajający, ale niezbyt intensywny czy przytłaczający,niezbyt słodki, moim zdaniem świetnie wyważony i wbrew pozorom nie jest to zapach egzotyczny, jak w przypadku wielu indyjskich kosmetyków.
 
Moje wrażenia
Jest to moje kolejne spotkanie z kosmetykami indyjskimi, które przyznam się, są niesamowicie ciekawe i jakby nie patrzeć egzotyczne, jeśli chodzi o nasz rodzimy rynek.O serii kosmetyków Vatika słyszałam w kontekście pielęgnacji włosów, okazuje się, że marka ma mnóstwo ciekawych produktów do pielęgnacji twarzy i ciała.
Nawilżający żel miał przede wszystkim dać mojej suchej skórze ukojenie i silne nawilżenie, co patrząc na składniki aktywne - miód, aloes i migdały było w zasadzie czymś  oczywistym. 
Zdziwiła mnie na samym początku konsystencja, która otulała moją skórę niczym plasterek miodu, dawała nie tylko ukojenie, ale przede wszystkim nawilżenie. Co ważne, oprócz dokładnego oczyszczenia twarzy, nie miałam żadnego uczucia ściągnięcia, cera była jedwabiście gładka i miękka. Żel Vatika to niesamowicie delikatny kosmetyk, który oprócz oczywistych funkcji oczyszczających i odświeżających, ma również działanie pielęgnacyjne w postaci łagodzenia podrażnień, wyciszania skóry i jej nawadniania. 
Zdarza mi się używać tego żelu również w sytuacji zmywania resztek makijażu i powiem Wam, że świetnie się spisuje w tej roli. Niczym szczotka zmywa resztki brudu, zanieczyszczeń i podkładów zostawiając skórę w pełni czystą i jedwabistą w dotyku.
Jak ten żel wypada na tle innych produktów myjących do twarzy i czy warto po niego sięgnąć?
Żel Vatika nie jest takim zwykłym żelem, a to dlatego, że został stworzony z myślą o suchej skórze, która boryka się z przesuszeniem, uczuciem ściągnięcia i częstym zaczerwieniem. W moim przypadku wiele kosmetyków naruszą moją barierę lipidową zwiększając jeszcze bardziej uczucie suchości. Połączenie miodu, aloesu i migdałów ma przede wszystkim dać silną dawkę nawilżenia i zapobiec utracie wilgoci z naskórka, a co za tym nadać skórze jedwabistą miękkość i delikatność w dotyku. Na mojej skórze z wiecznie nawracającym problemem odwodnienia, żel spisuje się bardzo dobrze, powiedziałabym wręcz, że zaskakująco dobrze, bo nie wróżyłam mu jakichś spektakularnych efektów. W momencie masowania skóry pokrytej tym żelem mam wrażenie, jakbym stosowała enzymatyczny żel, z tą różnicą, że nie ma tu efektu stopniowego złuszczania.
Podsumowanie

Według mnie to produkt godny zainteresowania, głównie przez swoją treściwą konsystencję i ciekawe połączenie składników pielęgnujących skórę. Wyróżnia się na tle lejących się żeli czy pianek do mycia twarzy, radzi sobie z domywaniem resztek makijażu czy codziennych zanieczyszczeń. Niedługo przedstawię Wam inne kosmetyki Vatika, i już zdradzę Wam, że będą nimi zachwycone zwłaszcza włosomaniaczki. ;-)
Z pełną ofertą kosmetyków marki Dabur, w tym z linią Vatika zapoznacie się  na stronie sklepu Magiczne Indie TUTAJ.
Znacie kosmetyki Vatika? Używałyście kiedykolwiek kosmetyków rodem z Indii?

14 komentarzy

  1. Znam produkty do wlosow zaś do twarzy pierwsze widzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak przeczesywałam internet to właśnie o produktach do włosów było najgłośniej

      Usuń
  2. kupiłabym nawet ze względu na sam cudowny zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach jest świetny, w ogóle połączenie miodu z aloesem dało ciekawy efekt

      Usuń
  3. Nie znam go, ale jakoś nie lubię miodu w kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi obecność miodu nie przeszkadza, lubię jego zapach i działanie :-)

      Usuń
  4. Nie miałam go, ale podoba mi się !

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak z miodem to nie dla mnie, bałabym się reakcji alergicznej jak po zjedzeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli masz uczulenie na miód to faktycznie trzeba uważać na kosmetyki z nim w składzie :-)

      Usuń
  6. Tego typu żel mogłabym użyć wyłącznie do ciała ponieważ do twarzy takie produkty mi nie służą i wolę pianki

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...