Vatika Naturals arganowy olejek do włosów suchych i potrzebujących odżywienia

21 grudnia

Lśniące, miękkie i gładkie w dotyku włosy to marzenie każdej kobiety. Niestety zima nie jest dla nich łaskawa, noszenie czapek, niskie temperatury, przebywanie w ogrzewanych pomieszczeniach niesamowicie je wysusza, ponadto zabiegi stylizacyjne pogłębiają tylko ten stan. Jeśli farbujecie włosy lub w jakikolwiek sposób poddajecie je stylizacjom (prostowanie/kręcenie) to doskonale wiecie, że tego typu zabiegi czynią ogromne spustoszenie nie tylko w kondycji włosów, ale również skóry głowy. Wiem, że sporo z Was stosuje olejki do pielęgnacji włosów, ja włosomaniaczką nigdy nie byłam, ale powoli (trochę opornie) przekonuję się zarówno do olejowania włosów jak i ich kremowania. Wiecie, to jest tak, że dopóki nie zobaczy się na własne jak bardzo są zniszczone włosy to uważa się, że nic złego się z nimi nie dzieje. U mnie takim momentem przełomowym była sytuacja, kiedy mój mąż bawiąc się moim włosami zapytał czemu mam takie szorstkie i szeleszczące (!) włosy. No cóż...od tamtej pory usilnie staram się przykładać więcej uwagi do pielęgnacji włosów, coraz więcej kosmetyków pojawia się na mojej półce i dziś chciałabym Wam przedstawić produkt kultowy i uniwersalny zarazem, a mianowicie olejek arganowy Vatika Naturals indyjskiej marki Dabur. 
Od producenta
Nowy olejek Vatika z marokańskim olejkiem arganowym, powstał z myślą o potrzebach nawilżania włosów, przywrócenia im blasku, odbudowy zniszczonej warstwy, wygładzenia. 
Przeznaczony zwłaszcza do włosów przesuszonych, zniszczonych przez chemiczne zabiegi fryzjerskie. Odpowiedni dla każdego, kto potrzebuje kuracji odżywczej na swoje włosy.
Olejki zawarte w preparacie dobrze nawilżają i pielęgnują włosy od nasady po same końce:
Olejek arganowy - doskonale nawilża i wygładza włosy, ułatwia rozczesywanie włosów splątanych. Przywraca witalność i zdrowie przez co włosy stają się miękkie i delikatne - lśnią egzotycznym blaskiem i pięknie pachną.
Oliwa z oliwek - pomaga odzyskać włosom swój naturalny koloryt, miękkość oraz blask, wygładza je i regeneruje.
Olej Canola - odżywia i nawilża włosy, przywraca im elastyczność i zmniejsza łamliwość.
Opakowanie/konsystencja/zapach
Olejek zamknięty jest w plastikowej butelce o pojemności 200 ml z odkręcanym korkiem i dosyć dużym otworkiem, przez który wylewany kosmetyk. Trzeba uważać żeby nie wylać za dużo, brakuje mi tu jakiegoś mniejszego koreczka, coś na zasadzie korka niekapka, bo nie lubię wylewać zbyt dużo olejku.
Zapach olejku nie jest tak jednoznaczny jakby mogło się wydawać, jest lekko słodki i egzotyczny zarazem, otulający i upajający, ale nie mdły ani nie drażniący. Miałam już kilka olejków arganowych i żaden z nich tak nie pachniał. to chyba zasługa dodatku olejku canola i oliwy z oliwek, które zmodyfikowały tradycyjny mocny i bardzo egzotyczny zapach. Nałożony na włosy otula je zapachem, który jest wyczuwalny przez cały czas "noszenia go" na włosach, znika wraz z umyciem włosów.

Moje wrażenia
Olejek arganowy zna każda włosomaniaczka, jego dobroczynne właściwości są powszechnie cenione i uważam, że każdy kto ma zniszczone włosy powinien regularnie po niego sięgać. Olejek nakładamy na suche, nieumyte włosy na kilka godzin przed ich umyciem, albo na całą długość, albo na same końcówki - wszystko zależy od stopnia zniszczenia. 
W przypadku moich suchych i "trzeszczących" włosów olejek stosuję na dwa sposoby: raz na 2 tygodnie nakładam go na całą długość włosów, dokładnie wmasowuję w skórę głowy i w końcówki włosów, owijam turbanem i zostawiam na 2 godziny. Po upływie tego czasu bardzo dokładnie, dwukrotnie myję włosy szamponem, potem nakładam odrobinę maski regenerującej z olejkiem arganowym i suszę bez żadnych stylizacji. W przypadku takiej kuracji włosy po wysuszeniu są miękkie na całej długości, nie tylko na końcówkach, lśnią i wyglądają zdrowo. Oczywiście to nie jest tak, że suchość znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, takie zabiegi przynoszą rezultaty po dłuższym stosowaniu, niemniej jednak jest widoczna poprawa. Mam wrażenie, że nawet wtedy, kiedy decyduję się na lokówko-suszarkę to włosy nie są tak kruche i podatne na zniszczenia jak miało to miejsce wcześniej. Łatwiej się stylizują, nie są obciążone, ale przede wszystkim są wygładzone, jakby były powleczone cieniutkim filmem nawilżenia. Bałam się, że taka ilość olejku wpłynie na ich przetłuszczanie czy też obciąży je na tyle, że będą trudne do ułożenia, ale na szczęście moje wysuszone włosy spiły wszystkie składniki odżywcze, dzięki czemu nie został na nich tłusty czy lepki film. Przyznam się, że taka metoda jego stosowania jest moją ulubioną i sprawdza się u mnie najlepiej, cebulki włosów wzmacniają się, a i skóra głowy nie jest już tak sucha. 
W sytuacji kiedy wracam późno z pracy i nie mam zbyt wiele czasu na olejowanie, nakładam wówczas odrobinę olejku tylko na same końcówki włosów, dokładnie go wgniatając we włosy. Po odczekaniu ok. 1 h myję włosy i dokładnie wypłukuję olejek z końcówek. Taka szybka kuracja jest dobra dla zabieganych, stosuję ją prawie po każdym umyciu włosów, czyli 2-3 razy w tygodniu. Nakładanie olejku na końcówki nie tylko je wzmacnia, ale przede wszystkim nawilża i regeneruje, ograniczając przy tym łamanie czy kruszenie się. 
Olejek można również nakładać na mokre włosy, ale w minimalnej ilości, wówczas tylko muskam nimi o dłonie posmarowane olejkiem, nie wiem jak w przypadku innych włosów, ale przy suchych czy bardzo zniszczonych włosach taki zabieg w ogóle ich nie przetłuści, nawet po wysuszeniu nie będzie śladu tłustego filmu na nich, a włosy będą ładnie błyszczały i subtelnie pachniały.

Podsumowanie
Jeśli używałyście kiedykolwiek olejków to wiecie, że trzeba na nie znaleźć swój sposób, wszystko zależy od rodzaju włosów i tego, ile czasu jesteście w stanie poświęcić na pielęgnację włosów. 
Olejek Vatika Naturals marki Dabur to połączenie drogocennego olejku arganowego z olejkiem canola i oliwą z oliwek, dzięki czemu suche i zniszczone włosy dostają maksymalną dawkę nawilżenia, staja się miękkie i błyszczące. Wzmocnieniu ulegają nie tylko cebulki włosów, ale również końcówki, kruszenie, łamanie się czy ich wypadanie zostaje ograniczone, trzeba jednak pamiętać o jego systematycznym stosowaniu. Olejku można używać na wiele sposobów, można również nakładać go na całą noc i dopiero rano umyć włosy, to jest chyba najpopularniejsza metoda olejowania. 
Jeśli Wasze włosy są osłabione, brakuje im witalności, a po stylizacji widzicie, że spora ich ilość została np. na szczotce to powinniście poddać je intensywnej kuracji regeneracyjnej z użyciem tego olejku. Olejek, jak również inne indyjskie kosmetyki (i nie tylko) możecie kupić TUTAJ. 
Znacie kosmetyki Dabur lub linię Vatika? Stosujecie olejek arganowy w pielęgnacji włosów?

Zobacz także

28 komentarze

  1. U mnie na włosach najlepiej sprawdza się olej ze słodkich migdałów, ale arganowy też lubię, więc może kiedyś skuszę się na tą mieszankę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oleju ze słodkich migdałów jeszcze nie miałam, z chęcią go wypróbuję :-)

      Usuń
  2. Chętnie przygarnęłabym taki olejek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na stronie sklepu Magiczne Indie jest dosyć spory wybór takich olejków, warto pobuszować tam ;-)

      Usuń
  3. Działanie takiego olejku warto połączyć z działaniem filtra prysznicowo-kąpielowego z systemem kdf - filtr oczyszcza wodę z chloru i fluoru i dzięki temu pielęgnacja staje się bardziej efektywna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja stosowałam, ale czysty. Ta mieszanka sprawia wrażenie bardzo fajnej i w sumie wypróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje włosy kochają oleje ale akurat arganowego na nich jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używałam kilku olejów, najsłabiej się spisywał kokosowy, plątał mi włosy :-/

      Usuń
  6. Fajny kosmetyk :) Chociaż olej arganowy różnie u mnie działa. Czysty nie sprawdzał się, w maskach jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj jest o tyle dobrze, że jest wzbogacony olejkiem canola i oliwą z oliwek, dzięki czemu spisuje się nawet na bardzo wymagających włosach

      Usuń
  7. Firmy nie znam, ale chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sklep Magiczne Indie, z którego pochodzi kosmetyk ma duży wybór indyjskich kosmetyków, które z powodzeniem stosuję :-)

      Usuń
  8. Olejek arganowy moje włosy bardzo lubią :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od jakiegoś czasu znowu chodzi mi po głowie olejowanie, bo szczerze mówiąc jakaś taka bardzo nijaka ta moja fryzura. Podcięłam ostatnio włosy i jakieś takie matowe i bez życia są :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje włosy dawno nie były podcinane, więc to po części wina stopnia ich zniszczenia, w styczniu w końcu zetnę końcówki i porządnie je zregeneruję, póki co ratuję je olejkami

      Usuń
  10. Ostatnio zaniedbałam ten aspekt pielęgnacji, ale muszę do tego wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zaniedbywałam go wiele lat ;-) jednym z plusów blogowania jest korzystanie z rad innych blogerek, dzięki nim przekonałam się do olejowania włosów :-)

      Usuń
  11. CHętnie wypróbuje choć już nie mam tak mocno zniszczonych włosów :) Buziaczki Kochana i Wesołych Świąt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje włosy są w opłakanym stanie, za bardzo je męczę stylizacjami i farbowaniem :-/ Wesołych i Spokojnych Świąt również dla Ciebie i Twojej rodziny :-)

      Usuń
  12. Ja teraz używam oleju/maski z Nacomi przeciw wypadaniu włosów i ona spisuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak widziałam ten olejek Nacomi i przyznam się, ze ma na niego ochotę od dawna, jak skończę zapas olejków to z pewnością skuszę się na niego :-)

      Usuń
  13. Miłe doświdczenie mam z tą marką

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam z tej linii olejek kokosowy ale widzę, że warto i ten wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejek kokosowy słabo się u mnie spisuje, jednak ten jest genialny :-)

      Usuń
  15. miałam odżywkę tej marki, fajna był :) a olejek wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kiedyś olejek z tej serii ale migdałowy. Z tego co wiem Vatika w tych buteleczkach ma olejki bazujące na parafinie. Ciekawe czy w tym przypadku też tak jest. O wiele bardziej polubiłam Vatike kokosowa z ziołami, ale sam olej arganowy też bardzo lubię i co jakiś czas do niego wracam ;)

    OdpowiedzUsuń