piątek, grudnia 09, 2016

W trosce o zdrowe nogi - innowacyjne rajstopy i pończochy Veera

Która z Nas nie marzy o zadbanych, lekkich nogach, bez uczucia ciężkości czy obrzęków, tym bardziej, jeśli chodzimy kilka godzin dziennie w butach na wysokim obcasie? Problem pogłębia się, kiedy mamy siedzący tryb pracy, mało aktywności fizycznej i genetyczne uwarunkowania do powstawania pajączków. Kiedy dostałam propozycję przetestowania produktów marki Veera, o których już troszkę było głośno w blogosferze, zastanawiałam się czy skorzystać z propozycji, bo to przecież "tylko" rajstopy czy też pończochy. Otóż po wnikliwej lekturze przesłanych materiałów, poszperaniu w internecie doszłam do wniosku, że są to tak innowacyjne produkty, że warto przedstawić je i poruszyć temat dbania o nogi, bo niestety my kobiety jesteśmy wiecznie zabiegane, wiecznie na nogach, obciążamy je, męczymy chodzeniem na obcasach, co niestety ma bardzo niekorzystny wpływ na ich zdrowie. Dziś przedstawię Wam dwa naprawdę ciekawe i wyjątkowe produkty, które sprawiły, że już po ich pierwszym założeniu poczułam diametralną różnicę w kondycji moich nóg skazanych na chodzenie w szpilkach 8h dziennie. 
Od producenta
Veera to wyjątkowe rajstopy, podkolanówki oraz pończochy ze stopniowanym uciskiem. Poprawiają krążenie i perfekcyjnie modelują nogi. Produkty kompresyjne Veera dzięki swoim właściwościom, nadają lekkości nawet najbardziej zmęczonym nogom. Przynoszą szybką i skuteczną ulgę w przypadku pierwszych objawów osłabionego krążenia, takich jak: obrzęk, zmęczenie nóg, uczucie ciężkości nóg, pajączki (pękające naczynka). Najważniejsze jednak jest to, że marka Veera dba również o Twoje piękno. Produkty są niezwykle trwałe, nie puszczają oczek, wykonane z przyjemnego w dotyku materiału, idealnie modelują i wyszczuplają sylwetkę, wykonane są w technologii Siver+, dzięki czemu będziesz czuła się przez cały czas bardzo komfortowo i kobieco. Veera to linia profilaktyczna. Idealna na co dzień. Idealna dla Ciebie, bo warto zadbać o zdrowie i piękno swoich nóg już dzisiaj. 
SĄ BARDZO TRWAŁE – dzięki specjalnemu splotowi nie lecą w nich oczka, nie musisz więc brać ze sobą zapasowej pary w torebce, na wszelki wypadek  
DBAJĄ O ZDROWIE TWOICH NÓG – dzięki nim nawet po całym dniu nie czujesz ciężkości i zmęczenia nóg, wspomagasz swoje krążenie, zapobiegasz pojawieniu się pajączków  
MODELUJĄ SYLWETKĘ – abyś zawsze czuła się komfortowo i pewnie  
ZAWIERAJĄ JONY SREBRA – po całym dniu nie będziesz myślała o tym, żeby jak najszybciej ściągnąć rajstopy, bo przez cały czas czujesz się w nich świeżo  
ZACHOWUJĄ SWOJE WŁAŚCIWOŚCI PRZEZ CO NAJMNIEJ 6 MIESIĘCY – dzięki temu robisz to, co lubisz najbardziej: pierzesz i ubierasz, pierzesz i ubierasz… i tak przez długi czas :)  
SĄ ELEGANCKIE – pomimo cennych właściwości zdrowotnych, produkty marki Veera nadal wyglądają jak klasyczne rajstopy, więc możesz nosić je codziennie i do każdej stylizacji. 
Moje wrażenia
Zanim zacznę zachwycać się nad produktami ( a zdradzę, że trochę tych ochów będzie) zarysuję troszkę kondycję moich nóg, bo będzie to miało wpływ na recenzję. Otóż w mojej rodzinie skłonność do pajączków i żylaków jest niestety dziedziczna. Mój dziadek miał bardzo duże żylaki, ciężko pracował już od młodości, wiecznie an nogach, praca w gospodarstwie miała olbrzymi wpływ na jego zdrowie. Mówi się, że żylaki nie dotyczą mężczyzn, otóż nic bardziej mylnego, nie ma tutaj większego znaczenia płeć, choć oczywiście problem ten częściej dotyka kobiety. Moja mama "dostała" ten prezent że tak powiem w spadku i teraz będąc po 60-tce ma dosyć duże żylaki na nogach, za sobą kilka operacji ich usuwania i ciągle nawracające problemy z krążeniem nóg, ich drętwieniem w nocy, puchnięciem czy uczuciem zmęczenia. Moja siostra będąc 40-latką również ma początki żylaków i pajączków i też już kwalifikuje się na zabieg ich usunięcia. W moim przypadku, jak można się domyślić już coś zaczyna się dziać..... Mianowicie pojawiły się pierwsze pajączki, uczucie zmęczenia i ciężkości nóg towarzyszy mi bardzo często, czasami zdarzają się również skurcze. Po całym dniu chodzenia na obcasie (taka specyfika pracy w biurze) moje nogi wręcz pulsują, są bardzo zmęczone, jakby ktoś przyczepił do nich obciążniki. Doskonale zdaję sobie sprawę, że mam uwarunkowania genetyczne do pojawienia się żylaków i problemów z nogami....Jakoś nie przywiązywałam nigdy uwagi do profilaktyczych rajstop, sądziłam, że nie są mi one potrzebne, no bo przecież nie mam jeszcze żylaków, a wiadomo, że zawsze ładniej wyglądają rajstopy ze wzorkiem......
Pierwsze co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło to profesjonalne i miłe podejście firmy, mianowicie dostałam bardzo dokładną instrukcję, w jaki sposób dobrać rajstopy i pończochy do swoich potrzeb, bo jak się okazuje, w przypadku tych produktów, nie należy się sugerować tradycyjnie tylko grubością. Mianowicie decydując się na zakup trzeba zwrócić uwagę na UCISK, ponieważ to decyduje o właściwościach profilaktycznych i wygodzie noszenia. Veera wyróżnia 3 rodzaje grubości w zależności od stopnia ucisku i prowadzonego trybu życia:
40 DEN ucisk profilaktyczny 8-12 mmHg - profilaktyka, pierwsze objawy: zmęczone, bolące i ciężkie nogi;
70 DEN ucisk profilaktyczny 13-17 mmHg - zmęczone nogi, ból nóg pod koniec dnia, bolące i spuchnięte nogi (obrzęk w okolicy kostki ustępujący po przespanej nocy);
140 DEN I klasa ucisku 18-21 mmHg - pierwsze zmiany żylne, pękanie naczynek, pajączki, ciągły ból nóg, bolące i spuchnięte nogi (obrzęk w okolicy kostki ustępujący po przespanej nocy).
Chwilę trwało zanim zdecydowałam się na wybór, ponieważ tak naprawdę mam objawy po trochu z każdej grupy, niemniej jednak, skoro nie mam zmian żylnych to odpowiednim wydawałam się ucisk minimalny, czyli grubość 40 DEN, zarówno w przypadku rajstop, jak i pończoch. Skusiłam się na szare rajstopy i pończochy w odcieniu solei, czyli bardzo zbliżonym do naturalnego. 
Tuż po tym, jak produkty do mnie dotarły, pierwsze na co zwróciłam uwagę to bardzo praktyczne i wygodne opakowania w formie pudełeczek, w których są umieszczone rajstopy i pończochy. Nie trzeba nic rozrywać, a i samo opakowanie przyda się do późniejszego przechowywania produktów, bo tradycyjne ich formy po otwarciu niszczą się, idą do kosza, a ja potem nie mam w czym trzymać rajstop.
Na pierwszy ogień poszły rajstopy, które zaskoczyły mnie już podczas zakładania, ponieważ były dosyć ciasne, ale nie w takim sensie, że za małe, ale jakby na chudziutkie i szczuplutkie nóżki :-) Niemniej jednak, jak już je założyłam to poczułam, że faktycznie mnie uciskają, ale to nie był dyskomfort, wręcz przeciwnie, poczułam się tak, jakbym miała na sobie coś ujędrniające, zwłaszcza w okolicach pupy i ud było to wyczuwalne. ;-) Podczas chodzenia czułam jak moje nogi, uda, brzuch i pupa są fajnie napięte, zwarte i jędrne, naprawdę ciężko to opisać, ale gwarantuję Wam, że w porównaniu z typowymi rajstopami różnica jest OGROMNA. Po całym dniu nie odczuwam zmęczenia nóg, nie są ciężkie, powiedziałabym wręcz, że śmiało mają jeszcze siłę do "śmigania" po domu. :-) A tak serio, ucisk, którego możecie się obawiać nie jest w żaden sposób uciążliwy, zarówno rajstopy, jak i pończochy bardzo ładnie przylegają, mają dodatkowo wzmocnione stopy, dzięki czemu ucisk jest równomierny, jak również są mocniejsze i niemożliwe do zniszczenia. Noszę je ponad miesiąc i nie ma nich żadnego zaciągnięcia, dziurki czy jakiegokolwiek ubytku. Są bardzo wytrzymałe, odporne na puszczanie oczek, i śmiem twierdzić, że trzeba byłoby się bardzo postarać, żeby je zniszczyć. 
Pończochy to jak wiecie bardzo kobieca i intymna część garderoby, zarezerwowana na wyjątkowe okazje. W przypadku tego typu produktów dla mnie ważna jest część ozdobna na górze i oczywiście część "klejąca", dzięki której pończocha samonośna świetnie się trzyma i nie zsuwa z nóg. Tak właśnie jest w przypadku pończoch Veera, idealnie trzymają się na nodze, mają ładny ozdobiony pas z częścią samoprzylepną i nie dość, że ładnie wyglądają, to jeszcze poprzez ucisk dbają o zdrowie naszych nóg. Z uwagi na panująca już pogodę częściej chodzę w rajstopach, zaś pończochy zostawiam sobie na wiosnę, kiedy nie będę się obawiała przeziębienia okolic intymnych. ;-)
Podsumowanie
Rajstopy kompresyjne i pończochy uciskowe Veera to sposób na zadbane i piękne nogi bez uczucia ciężkości i zmęczenia. Nie ma znaczenia tak naprawdę, czy macie wymienionej wyżej problemy, bo jak wiecie ważna jest profilaktyka i zapobieganie, niż potem borykanie się chociażby z pajączkami. Jeśli chodzicie dużo w butach na obcasie i macie siedzący tryb pracy, mało ćwiczycie, to powinniście zamienić zwykłe rajstopy na uciskowe, różnicę poczujecie już podczas zakładania i całodziennego chodzenia w nich. Co ważne, mają zaznaczone palce i piętę, dzięki czemu ucisk znajduje się we właściwym miejscu. Produkty są dziane anatomicznie, dzięki czemu od razu po ich wyjęciu mamy widoczny kształt nogi
Znacie firmę Veera i jej ofertę, w której oprócz rajstop i pończoch znajdziecie również podkolanówki? Sięgacie po rajstopy uciskowe czy raczej skłaniacie się ku zwykłym?

21 komentarzy

  1. Pończochy bardzo lubię, jednak rajstop nie cierpię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie częściej pojawiają się rajstopy niż pończochy :D

      Usuń
  2. Pończoszki śliczne, chociaż jak się już zdecyduje to ubieram rajstopy, bo trochę zawsze wyszczuplą ;) Tej firmy jeszcze nie znam :)Tylko czytałam o niej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powinni zrobić większe rozmiary, dużo starszych pań ( one są zazwyczaj przy sobie) mają problemy z żylakami a takie rajstopy były by na pewno pomocne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno znajdziesz coś dla siebie, rozmiarówka jest dosyć spora S-XXL :-)

      Usuń
  4. Bardzo mi się podoba jak wyglądają na nodze, muszę w końcu je kupić, bo każdy post z ich udziałem mnie namawia do tego ;) Obserwuję z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie noszę bo mnie uczulają ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uczulają Cię? to dziwne, musisz mieć bardzo wrażliwą skórę

      Usuń
  6. Do mnie wędrują w kolorze czerni ;) Jestem bardzo ciekawa tych produktów, bo jeszcze takich typowo leczniczych nie miałam nigdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czarnych nie lubię, ale za to szarości i beże jak najbardziej :-) jestem bardzo ciekawa jak Tobie będą się nosić ;-)

      Usuń
  7. Mam niestety predyspozycje do występowania pajączków czy żylaków, więc te rajstopy i pończochy bardzo mnie interesują. Ładnie wyglądają na nodze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety już mam pajączki i boję się, że i żylaki mnie dopadną :-/ dlatego odstawiłam zupełnie zwykłe rajstopy i mam w planach kupno jeszcze kilku profilaktycznych rajstop

      Usuń
  8. dla mnie te rajstopy to trochę taki ą ę na wodę;p dlatego jakoś nie mam przekonania do nich i tyle;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiesz dopóki nie spróbujesz i nie pochodzisz w nich to nie będziesz wiedziała nic o "ochach" i "achach" :P

      Usuń
  9. Jestem bardzo ciekawa tych produktów bo sama też czekam na swoją paczuchę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet rajstopki mogą być zdrowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam nogi zbyt umięśnione aby je pokazywać tak seksownie :( Niestety taki u mnie urok :( łeeeeeeee

    http://szymkowerobotki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...