Lakiery hybrydowe Neess - manicure z dodatkiem tęczowych pyłków

04 stycznia

Uwielbiam lakiery hybrydowe, bo tylko dzięki nim moje paznokcie wyglądają na zadbane i błyszczące, lakiery utrzymują się długo i nie straszne mi są codzienne prace domowe czy biurowe. Z natury moje paznokcie są kruche i zwykłe lakiery odpryskiwały po 2-3 dniach, nie było blasku na nich i ogólnie nieestetycznie wyglądały. Obecnie do mojej hybrydowej gromadki lakierów dołączyła nowa marka, Neess, w której pokładałam wielkie nadzieje, widziałam na blogach efekty użycia tych właśnie lakierów i jak tylko dotarła do mnie paczuszka od firmy Donegal, od razu zrobiłam sobie hybrydy. Czy jestem w pełni zadowolona z lakierów Neess i dodatków, jakie znalazłam w przesyłce?
W uroczej paczuszce znalazłam: dwa pilniki o różnym stopniu grubości i sile ścierania (niezwykle pomocne przy usuwaniu hybryd), cleaner, primer, bazę, top, 2 lakiery hybrydowe (fiolet, 2 pyłki z efektem tęczy, karteczkę z życzeniami, lizaki, mini przewodnik jak poprawnie nakładać i usuwać hybrydy oraz pędzel do makijażu.
Miłym zaskoczeniem była obecność primera, ponieważ do tej pory go nie używałam, więc miałam okazję sprawdzić, czy jego użycie wzmacnia "przyczepność" hybrydy do płytki paznokcia i przedłuża czas ich noszenia. Otóż primer jest świetny, faktycznie dzięki niemu lakier trzymał się bardzo dobrze i nie podchodził powietrzem. Odtąd nakładam go za każdym razem kiedy wykonuję manicure hybrydowy.
A jak spisały się same lakiery? Otóż kolory w buteleczkach wyglądają zupełnie inaczej niż na paznokciach. Sądziłam, że trafiłam na ognisty czerwony lakier, natomiast po utwardzeniu i przemyciu paznokci cleanerem, odcień zmienił się na taki z różowymi podtonami, może nie tyle zmienił, ale już w momencie nakładania go na płytkę widziałam, że jest inny niż w butelce. 
Tak samo było w przypadku fioletowego lakieru, którego niestety nie pokażę Wam na paznokciach, bo nałożyłam na niego pyłek. W porównaniu z odcieniem w butelce, jest delikatniejszy i bardziej spokojny. To zdecydowanie mój ulubieniec, bo czerwieni i różów mam już przesyt.
Lakiery mają wąskie pędzelki co jest bardzo wygodne, ponieważ mam bardzo wąską płytkę paznokcia i ciężko mi się maluje przy krawędziach, a nie lubię zalewania skórek. Jeśli chodzi o konsystencję to jest typowa dla hybryd, odrobinę gęsta, ale bardzo dobrze prowadzi się na płytce. To nie są lakiery bardzo mocno napigmentowane, w niektórych wystarczy jedna warstwa, aby nic nie prześwitywało, tutaj niestety trzeba nałożyć 2, średnio grube warstwy, tak aby kolor był jednolity i bez prześwitów. O ile na długich paznokciach nie ma to większego wpływu, to na krótkich może to wyglądać nie ładnie, bo zbyt gruba warstwa lakieru wygląda na króciutkich paznokciach bardzo sztucznie. 
Najładniejszym dodatkiem, idealnym na karnawał czy wyjątkowe okazje są pyłki z efektem tęczy, ja posiadam jeden w odcieni czerwieni, i drugi w srebrzystym odcieniu. Jak one fenomenalnie mienią się na paznokciach i zmieniają zwykły manicur w istne dzieło sztuki! Moim zdaniem te pyłki robią cały efekt, dzięki nim nawet nudny lakier nabiera zupełnie innego wyrazu, uwielbiam ich używać. Nakładanie tych pyłków jest banalne proste, nakładam je na drugą, utwardzoną warstwę lakieru i delikatnie wcieram, zaś nadmiar usuwam pędzelkiem. Całość pokrywam topem, utwardzam, zmywam i cieszę się świetnym, mieniącym się efektem tęczy. Rewelacja! 
Jeśli chodzi o trwałość to lakiery nie ścierają się na końcówkach, utrzymują się ponad tydzień, w zależności od tego ile prac domowych wykonujecie. Do trwałości nie mam żadnych zastrzeżeń bo jest na naprawdę wysokim poziomie. W momencie kiedy widziałam, że tracą na blasku, przemywałam je cleanerem i znowu ładnie błyszczały.
Moim zdaniem lakiery Neess są super dla osób zaczynających przygodę z hybrydami, dla bardziej wymagających i posiadających już pewne doświadczenie osób, mogą okazać się zbyt delikatne, jeśli chodzi o efekt krycia. Natomiast tęczowe pyłki są fenomenalne i warto zainwestować w taki niepozorny dodatek, ponieważ nada naszym paznokciom zupełnie innego wymiaru.
W ofercie marki Neess znajdziecie ponad 60 odcieni lakierów, ozdoby w postaci efektu syrenki, tęczy czy neonowego pyłu oraz pyłku tworzącego efekt lustra, tak ostatnio popularnego na blogowych/instagramowych zdjęciach. Znacie lakiery hybrydowe Neess? Co o nich sądzicie? Po jakie marki hybrydowe sięgacie najczęściej?

Zobacz także

31 komentarze

  1. Też mam i jestem jak na razie zadowolona:)
    Bardzo ładnie wyszły:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wlasnie mają bardzo mało pigmentu w sobie i potrzebuje aż trzech werstw lakieru a przy innych wystarczy mi tylko jedną w porywach do dwóch warstw.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudo wyglądają bosko, uwielbiam takie lśniące wykończenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do tej pory unikałam błysku, ale efekt tęczy mnie powalił :D

      Usuń
  4. Ja na razie nie robię hybryd, ale firma wydaje się fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już nie robię innego manicure jak hybrydowy :D

      Usuń
  5. Uwielbiam efekt holo na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam ochotę na efekt szkła na paznokciach, muszę kupić sobie taki pyłek :-)

      Usuń
  6. Ja używam głównie lakierów Semilac :) Podobają mi się te pyłki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam lakiery różnych marek, ale nie ukrywam, że Semilac spisuje się u mnie najlepiej :-)

      Usuń
  7. Ta czerwień mimo wszystko do mnie trafia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z firmy Ness zamówiłam już dawno temu dwa holo pyłki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ehhh muszę koniecznie dokupić efekt szkła :D

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. wizualnie są ok, muszą jeszcze popracować nad lepszym kryciem :-)

      Usuń
  10. Marki Neess jeszcze nie znam, jak na razie paznokcie głównie wykonuję lakierami marki Claresa i Semilac. A już niedługo będę miała w swojej kolekcji lakierki Mollon Pro :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lakiery Mollon Pro są super, bardzo blisko im do Semilaca, natomiast Claresy jeszcze nie miałam

      Usuń
  11. Ja już zdążyłam parę marek przerobić, ale tych nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawią mnie te hybrydy

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam jeszcze o tej marce hybryd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, ostatnio najgłośniej jest o Semilac czy Indigo :P

      Usuń
  14. Ale pięknie się mienią !

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja póki co jestem wierna markom Semilac i NeoNail

    OdpowiedzUsuń
  16. Wolę jednak moje hybrydy effective nails. Zwłaszcza te z nowej paletki kolorów rainbow spring :)

    OdpowiedzUsuń