poniedziałek, lutego 20, 2017

Resibo odżywczy balsam do ciała - miłość od pierwszego użycia

Są takie kosmetyki, w których można zakochać się od pierwszego użycia. Są również takie, które kupujemy skuszone opiniami innych osób, obietnicami działania niemal cudów, które u nas kompletnie się nie sprawdzają i okazują się zwyczajnym bublem. Na kosmetyki marki Resibo miałam ochotę od bardzo dawna, świetne składy, ciekawy design i stale poszerzana oferta, to jest to czego oczekuję od marki kosmetyków naturalnych. Jakiś czas temu w moje ręce trafił odżywczy balsam do ciała, który początkowo stał sobie smętnie na półce i czekał na swoją kolej. W zasadzie prędko bym po niego nie sięgnęła, gdyby nie skończyło mi się masło do ciała, takim oto sposobem dałam szansę balsamowi Resibo. I co się okazało? Otóż żałowałam, że tak długo kazałam mu czekać na debiut pielęgnacyjny, bo moja skóra pokochała go od pierwszego użycia. 

O marce słów kilka
Resibo to polska marka kosmetyków naturalnych stworzona przez Ewelinę Kwit - Betlej, która składy swoich kosmetyków oparła na naturalnych ekstraktach bez jakichkolwiek szkodliwych dodatków. Potwierdzeniem stosowania starannie wyselekcjonowanych składników jest znak jakości Vege przyznawany przez Fundację Viva produktom w 100% wegańskim (nie używającym składników pochodzenia zwierzęcego i nie testującym na zwierzętach oraz nie zawierających GMO) i biodegradowalnym. Co wyróżnia Resibo na tle innych marek kosmetyków naturalnych? Moim zdaniem ich atutem jest przede wszystkim minimalistyczny design, silnie odwołujący się do natury, urocze kartonikowe opakowania, którym można dać drugie życie, rewelacyjne składy i fantastyczne działanie przy zachowaniu przystępnych cen. Jest to marka, która przebojem wdarła się na polski rynek zdobywając wiele nagród i która podbija również rynki zagraniczne, nieustannie się rozwijając. W ofercie znajdziemy oprócz balsamu również kultowy już olejek do demakijażu, krem ultranawilżający, krem odżywczy, krem pod oczy, tonik - mgiełka nawilżająca, płyn micelarny czy ostatnia nowość - serum naturalnie wygładzające.
Od producenta
Odżywczy balsam do ciała to kompozycja naturalnych, specjalnie wyselekcjonowanych składników, które łącząc i wzajemnie wzmacniając swoje właściwości odżywiają, regenerują i odbudowują strukturę komórek nawet najbardziej wymagającej skóry. W składzie balsamu przeważają oleje. Olej monoi to składnik, który powstaje przez połączenie oleju kokosowego i ekstraktu z kwiatów gardenii tahitańskiej. Działa na skórę jak opatrunek, natłuszcza, nawilża i wygładza ją. Wykazuje także silne działanie przeciwzapalne i łagodzące, jednocześnie tworząc warstwę chroniącą skórę przed wiatrem i nadmiernym słońcem. Olej kukui, to z kolei źródło kwasów linolowego i linolenowego mających silne działanie wygładzające i łagodzące podrażnienia. Panthenol, czyli prowitamina B5, regeneruje i odbudowuje naskórek, przynosząc skórze ulgę i odpowiednie nawilżenie. Jednak prawdziwą bombą witaminowo-odżywczą jest miodunka plamista, rosnąca na Syberii roślina, bogata w witaminy A, E, B, C oraz karoten, która odżywia skórę, a wzmacniając zachodzące w niej procesy metaboliczne pomaga przywrócić jej naturalne funkcje ochronne. 
Opakowanie/konsystencja/zapach
Pierwsze spojrzenie na opakowanie balsamu (200ml) od razu rodzi skojarzenia z naturą, z recyklingiem opakowań, z szarym, tradycyjnym papierem do pakowania, z prostotą i naturalnością. Minimalizm świetnie wpisuje się w ideę tych kosmetyków, nie potrzeba krzykliwych opakowań, aby zwrócić uwagę na ten balsam, on i tak sam się obroni składem i działaniem. Na odwrocie tubki znajdziemy wszystkie niezbędne informacje o składnikach odżywczych oraz pełen skład, co jest przydatne zwłaszcza dla osób bardzo wnikliwych. 
Konsystencja balsamu na pierwszy rzut oka wygląda całkiem zwyczajnie, ot balsam jakich sporo, dosyć gęsty, dla jednocześnie miękki i bardzo łatwo rozprowadzający się na skórze. Sytuacja zmienia się w momencie rozsmarowywania balsamu na ciele, dochodzi wówczas do głosu zawartość olejków, które świetnie natłuszczają ciało, nie zachowując się przy tym jak typowe oleje, czyli nie obtłuszczają skóry i nie zostawiają lepkiego filmu. Balsam świetnie się wchłania, jest niesamowicie odżywczy co ma przełożenie na maksymalne nawilżenie, które jest wyczuwalne OD RAZU. W przeciwieństwie do innych balsamów to nawilżenie utrzymuje się bardzo długo, po użyciu go wieczorem, rano nadal czuję film nawilżenia na skórze, czyli jest dobrze, a nawet bardzo dobrze!

Zapach......Tutaj będę się rozpływać, bo to jest niesamowicie przyjemna mieszanka słodkich zapachów, w których na pierwszy plan wysuwa się zapach olejku monoi, który jak wiecie pozyskiwany jest z kwiatów gardenii tahitańskiej i pachnie nieziemsko. Miałam olej monoi w czystej postaci i ten balsam pachnie prawie identycznie. Celowo piszę prawie, bo do głosu dochodzi jeszcze aromat masła shea i olej migdałowy, co tworzy niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju zapach, który długo zostaje na skórze. 

Moje wrażenia
Ten balsam zdecydowanie za długo czekał na swoją kolej, sądziłam, że będzie zbyt słaby na pielęgnację suchej skóry o tej porze roku, bo przyzwyczaiłam się do gęstych maseł do ciała. Niespodzianka spotkała mnie już pierwszego wieczora, kiedy po wyjściu z kąpieli zaczęłam nakładać balsam na ciało, wówczas poczułam jego jedwabistość i niesamowite nasycenie olejkami, co miało niemal natychmiast przełożenie na kondycję mojej skóry. Po dokładnym nasmarowaniu ciała balsamem poczułam, jak moja skóra łapie drugi oddech, w końcu poczułam głębokie nawilżenie, a moja skóra była gładka i miękka, co jest nie lada wyzwaniem mając skórę suchą czy odwodnioną. 
Kolejne miłe zaskoczenie było następnego dnia rano, kiedy szykując się do pracy zwróciłam uwagę na swoje ręce, które zazwyczaj szorstkie w okolicach łokci tym razem były gładziutkie, a pod dłonią czułam jeszcze delikatny film, jaki zostawiła balsam po wieczornej pielęgnacji. Przyznam się, że to było niesamowicie miłe zaskoczenie, bo po sprawdzeniu, cała moja skóra była nadal nawilżona, zapach balsamu wprawdzie się ulotnił, ale co najważniejsze, skóra była nadal odżywiona i przyjemna w dotyku. Wielka w tym zasługa cudownego składu, w którym znajdziemy oprócz olejku monoi, masła shea czy olejku migdałowego, również olej abisyński, D-panthenol i wyciąg z miodunki plamistej. która wzmacnia naturalne mechanizmy ochronne skóry i przyspiesza gojenie stanów zapalnych. Taka mieszanka składników to bomba witamin A, E, B czy C, których nasza skóra potrzebuje o każdej porze roku, ale to właśnie zima jest najgorszym czasem dla mojej suchej skóry.
Balsam podbił moje (i nie tylko moje) serce, dzięki niemu moja skóra jest rozpieszczona naturalnymi składnikami, jedwabista w dotyku, miękka nawet w takich obszarach jak łokcie czy kolana.
Wspomniałam, że balsam podbił nie tylko moje serce, otóż moja niespełna 6-letnia córka uwielbia się nim smarować, po wyjściu z kąpieli sama bierze balsam z półki i smaruje nim swoje ciałko, które potem cudnie pachnące mam ochotę schrupać na kolację. :-) Balsam jest w pełni bezpieczny również dla delikatnej skóry dziecka, u mojej córki nie spowodował żadnego uczulenia, czy wysypu jakichś krostek. 
Jest to kosmetyk uniwersalny na każdą porę roku, świetnie spisuje się na skórze suchej, bezpieczne składniki sprawiają, że bez obaw można nim smarować ciałka swoich dzieci. Dociera do głębszych warstw skóry, dzięki czemu zatrzymuje wodę w naskórku i utrzymuje odpowiednie nawilżenie, regenerując przy tym takie obszary jak łokcie czy kolana. Cudownie słodki zapach otula ciało i nie sposób się oprzeć, aby nie wąchać swojej skóry. ;-) Jeśli szukacie skutecznego kosmetyku z dobrym składem i macie dość wszechobecnej parafiny, która wprawdzie nie każdemu wyrządza szkodę, to zwróćcie uwagę na balsam Resibo, będą to dobrze wydane pieniądze na kosmetyk pielęgnacyjny.
Kosmetyki Resibo, jak również naturalne produkty innych marek dostaniecie w sklepie Kosmetyki Naturalne Boutique. 

Podsumowanie
  • w pełni naturalny, wegański kosmetyk o bezpiecznym składzie
  • silnie nawilża i odżywia nawet suchą czy odwodnioną skórę
  • przeznaczony dla każdego typu skóry
  • zmiękcza szorstką skórę łokci czy kolan
  • utrzymuje wilgoć w naskórku dzięki czemu skóra przez długi czas jest nawilżona
  • nałożony wieczorem nie stwarza konieczności porannego powtórzenia tej czynności
  • lekka, szybko wchłaniająca się konsystencja
  • brak tłustego filmu na skórze
  • pozostawia niedosyt i ma się ochotę na wypróbowanie innych kosmetyków marki
Skład
Znacie markę Resibo i jej kosmetyki? Może miałyście któryś z nich?

43 komentarze

  1. Dobrze wiedzieć, że jest godny uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest mój najnowszy ulubieniec pielęgnacyjny :-)

      Usuń
  2. Miałam - a właściwie mam nadal - tylko olejek do demakijażu, lubię po niego sięgać. Balsam prezentuje się bardzo dobrze, nie wykluczam, że wpadnie w moje macki ;) największą ochotę mam chyba na serum Resibo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja obecnie mam największą ochotę na ten słynny olejek do demakijażu, uwielbiam taką metodę zmywania makijażu :-)

      Usuń
  3. Jeszcze od nich nic nie miałam, muszę w końcu coś zamówić 😜

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. czytałam Twoją recenzję, nie dziwię się, że byłeś pod wrażeniem :-)

      Usuń
  5. Kolejny produkt tej firmy, który mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam przyjemność testować produkt tej firmy. Jestem totalnie zakochana w ich produktach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mój pierwszy produkt tej marki ale z pewnością nie ostatni

      Usuń
  7. Ciekawa jestem jakby zareagowała na moją skórę, bo ja własnnie używam tylko musów do ciała :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również lubię musy, ale ten balsam jest tak niezwykły że robi wrażenie :-)

      Usuń
  8. Mnie ich produkty od dawna kuszą, nie tylko balsam ale też serum i olejek do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serum i olejek również mnie kuszą, ale olejek bardziej :D

      Usuń
  9. Nie miałam jeszcze styczności z tą marką, z jej asortymentu najbardziej ciekawi mnie słynny tonik nawilżający w sprayu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi szybciej bije serce na widok serum i olejku :D ale nie ukrywam, że każdy ich kosmetyk jest ciekawy :-)

      Usuń
  10. Z Resibo jeszcze nie miałam przyjemności, choć o kultowym olejku naczytałam się sporo i chodzi mi po głowie. Teraz z tym balsamem :D. Uwielbiam naturalne kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest coraz więcej naturalnych, polskich kosmetyków na które mam ochotę, powoli wykańczam zapasy więc na wiosnę znowu skuszę się na coś naturalnego ;-) olejek to mój must have do zakupu :D

      Usuń
  11. Ta firma kusi mnie coraz bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam olejek Resibo i mam ochotę wypróbować wszystko! Zapisuję na swojej chciejliście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejek mam od dawna w planach aby kupić, w końcu zawita i do mnie, czytałam o nim same pozytywy :-)

      Usuń
  13. O marce Resibo czytam same pozytywy :) Wpierw muszę wykończyć moje masła, a później może się skuszę na ten balsam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie trochę czekał na użycie, ale teraz powoli dobija do dna, tak intensywnie używamy go z córką :-)

      Usuń
  14. Kusi mnie, by kupić coś z Resibo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam żadnego produktu z tej firmy. Chyba jeszcze nie czytałam żadnej złej opinii o kosmetykach Resibo, muszę kiedyś się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również nie spotkałam się z negatywną opinią, do ich kosmetyków po prostu nie sposób się przyczepić :-)

      Usuń
  16. Świetny skład, szkoda tylko, że cena jest taka wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena nie jest jeszcze tak horrendalnie wysoka, raz na jakiś czas można rozpieścić się czymś więcej niż drogeryjny kosmetyk :-)

      Usuń
  17. Markę znam, choć nie osobiście. Jeszcze nie miałam okazji używać tych kosmetyków. Podoba mi się opakowanie i skład. Na pewno w przyszłości skuszę się na ten balsam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie bardzo kusi ta firma, dobrze wiedzieć, że balsam tak dobrze się sprawdza. Mnie kusi jeszcze olejek do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejek na pewno zagości w końcu i u mnie :-)

      Usuń
  19. Resibo kusi mnie od dawna! Ta szata graficzna, opinie na blogach zachęcają do zakupu. Jedynie cena póki co mnie zniechęca. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na te kosmetyki od bardzo dawna miałam ochotę, w zasadzie jak zaczęłam czytam o olejku do demakijażu :-) już nawet na sam wygląd opakowań i te fajne tuby warto zwrócić na nie uwagę

      Usuń
  20. Szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę o tej firmie, ale skład naprawdę świetny. Obecnie do ciała używam drogeryjnego balsamu (n-tego z kolei), który daje mi chwilowe nawilżenie, a potem pojawia się tragiczna suchość (mam problemy z naprawdę suchą skórą). Kto wie może się skuszę na ten :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten balsam właśnie dzięki zawartości olejków daje świetne nawilżenie, drogeryjne balsamy do pięt mu nie dorastają :-)

      Usuń
  21. Jestem fanką wszelkich smarowideł do ciała, więc balsam bardzo mnie zaciekawił. Mam dosyć suchą skórę i czasami ciężko jest znaleźć kosmetyk, który zapewni jej odpowiednią dawkę pielęgnacji. Marka Resibo od dawna bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Szczerze mówiąc nawet nie wiedziałam, że Resibo ma w ofercie taki balsam :) Coś mi się wydaje, że ten kosmetyk sprawdziłby się też u mnie. Cenię sobie kosmetyki bogate w naturalne ekstrakty :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super recenzja! :) Strasznie jestem ciekawa tej firmy, podobno bardzo dobra i strasznie kusi jak i działaniem i również opakowaniem. Może ten balsam będzie moim pierwszym :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Super recenzja! Resibo znalazłam niedawno na https://www.showroom.pl i bardzo zaciekawiły mnie te kosmetyki. Najchętniej wypróbowałabym olejek.

    OdpowiedzUsuń
  25. Twoja recenzja brzmi całkiem przekonująco :D Aż może dam się skusić Resibo na kolejne podejście po nieudanej akcji z kremem, który mnie uczulił.. :D

    OdpowiedzUsuń
  26. To już kolejna pozytywna opinia na temat tego balsamu ;) Marzy mi się pielęgnacja z Resibo, może w przyszłości się na coś zdecyduję :).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...