niedziela, lutego 12, 2017

Yonelle Nanodyskowa Maska No. 2 Zachwycająca Gładkość - rewolucyjna formuła i skuteczne działanie

Maski do twarzy należą do tej grupy kosmetyków po które sięgam najrzadziej, głównie dlatego że nie lubię ich zmywania, czy efektu zastygania. Dobrym rozwiązaniem są maski w bawełnianym płacie, ale one mają raczej krótkotrwałe działanie, a w przypadku suchej skóry potrzeba długotrwałego efektu nawilżenia i jednoczesnego odżywienia eliminującego efekt ściągniętej skóry. Poszukując maski dopasowanej do potrzeb mojej skóry trafiłam na całonocną maskę Yonelle No. 2 Zachwycająca Gładkość, na którą chciałabym zwrócić Waszą uwagę, bo nie dość, że jest to polski kosmetyk, to dodatkowo sama marka Yonelle jest młodą firmą mającą już na swoim koncie duże osiągnięcia. 
O marce Yonelle słów kilka
Marka Yonelle powstała w 2013 roku jako wyraz pasji i wielu lat doświadczenia w branży kosmetycznej dwóch kobiet, biolog Jolanty Zwolińskiej i doktor nauk chemicznych i kosmetolog, Małgorzaty Chełkowskiej. 
„Połączyła nas wspólna pasja naukowa, radość tworzenia nowych wartości, jednakowe podejście do zasad etyki biznesu, rzetelność zawodowa i wiara w siłę kosmetologii oraz… duże zasoby pozytywnej energii”.
Jednym z najgłośniejszych odkryć kosmetycznych ostatnich lat i wielkim sukcesem marki Yonelle było stworzenie nowej generacji kosmetyków anti-aging z wykorzystaniem i opatentowaniem rewolucyjnej formuły nanodysków. 
Czym są nanodyski i na czym polega ich fenomen?
Nanodyski to małe spłaszczone dyski wypełnione substancjami aktywnymi, których wielkość nie przekracza 10-40 nm, czyli są mniejsze niż przestrzenie międzykomórkowe. Dzięki takiemu kształtowi i wielkości są w stanie dostać się do głębokich warstw skóry, nie naruszając struktury naskórka. Ta rewolucyjna forma transportowania składników w głąb skóry została w 2010 roku objęta światowym farmaceutycznym i kosmetycznym patentem, co oznacza, że w żadnym kosmetyku innej marki niż Yonelle nie znajdziemy nanodysków. 
Od producenta
Intensywna maska kremowa NA NOC, do szybkiej regeneracji cery suchej, wiotkiej, szorstkiej, słabo nawilżonej. Skóra poddana zostaje zabiegowi podwójnej stymulacji oraz nasyceniu substancjami odżywczymi. Staje się zachwycająco gładka i miękka w dotyku, ujędrniona, elastyczna. Kilka godzin nocnych wystarcza, by zyskała fakturę aksamitu. Infuzyjny zastrzyk peptydowy na bazie NANODYSKÓW™, stymuluje suchą skórę do strukturalnej odbudowy, a kompleks rewitalizujący przyspiesza proces odnowy naskórka. Cera wygląda na zdrowszą i ładniejszą. Pojawia się komfortowe uczucie ustąpienia objawów nadmiernie suchej skóry. Maska jest doskonała zarówno na twarz, jak i na dłonie, które zyskują odmłodzony wygląd.
Moje wrażenia
Zacznę odrobinę nietypowo, mianowicie już na wstępie zaznaczę, że kosmetyki Yonelle mają niezwykle luksusowy wygląd, są dopracowane w najmniejszym szczególe i stosowanie ich to czysta przyjemność. Oprócz tego, że maska znajduje się kartonikowym pudełko, to w środku jest prześliczny, biały muślinowy woreczek z logo marki, w który można schować maskę i zabrać ją ze sobą w podróż, lub wykorzystać do przechowywania np. biżuterii. 
Tubka, w której znajduje się 30 ml maski jest niezwykle elegancka, zakończona korkiem przypominającym grube szkło, pięknie się prezentuje na toaletce i cieszy oczy. 
Konsystencja maski jest bardzo kremowa, choć na pierwszy rzut oka wydaje się niezbyt odżywcza, to w trakcie nakładania na twarz i wykonywania masażu (producent zaleca 3-minutowy masaż całej twarzy) czuć jej kremowość i widać lekkie bielenie. Należy nałożyć większą ilość, aby przez noc wchłonęła się, a składniki aktywne zaczęły działać. Jak w przypadku innych masek również w przypadku tej trzeba omijać okolice oczu. Nanodyskowa maska ma przyjemny, bliżej nieokreślony zapach, trochę kremowy, trochę kwiatowy, delikatny i subtelny, który pozostaje na twarzy. Maskę nakładamy 2-3 razy w tygodniu, po czym rano zmywamy wodą za pomocą dłoni, bez użycia wacików czy chusteczek. Na tak oczyszczoną cerę możemy nałożyć krem pielęgnujący, w moim przypadku jest to albo krem nawilżający z witaminą C albo typowo, zimowy tłusty krem Farmony.
Jak wiecie moim głównym problemem jest suchość skóry, idąca w kierunku ściągania się i spierzchania, szczególnie po użyciu produktów z dodatkiem alkoholu (np. toniku). O ile w ciągu dnia nie czuję większego dyskomfortu ze względu na makijaż, to wieczorem po jego zmyciu, moja skóra jest bardzo przesuszona, mam wrażenie że jest bardzo naciągnięta a przesuszenie jest wyraźnie odczuwalne w okolicach policzków. Od maski całonocnej oczekuję więc przede wszystkim długotrwałego efektu nawilżenie, ukojenia podrażnień wynikających z suchości i zapewnienia efektu gładkiej i miękkiej skóry. Czy technologia nanodysków spełnia pokładane w niej nadzieje? Otóż Moi drodzy, maska Zachwycająca Gładkość faktycznie działa! Daje ona niesamowite ukojenie i nawilżenie, o wiele silniejsze niż koreańskie maski w płacie, po jej zmyciu czuć, że skóra nabrała miękkości, jest nieziemsko gładka i przyjemna w dotyku. 
Olej makadamia, kwas hialuronowy, gliceryna, mocznik czy witamina E, jakie znajdziemy w składzie skutecznie wiążą wodę w naskórku i zapobiegają jej ucieczce, dzięki czemu efekt działania nie jest krótkotrwały. Skóra po porannym umyciu jest uspokojona, aksamitna w dotyku i przede wszystkim świetnie przygotowana do aplikacji kosmetyku pielęgnacyjnego w postaci kremu czy serum. Bardzo ważnym jest fakt, że nawet po nałożeniu grubszej warstwy, maska i tak wchłania się niemal do zera, nie zostawia efektu tłustej skóry i w żaden sposób nie zatyka porów ani nie podrażnia.
Podsumowanie
  1. Kremowa, lekka ale i niesamowicie odżywcza konsystencja
  2. Bardzo dobre wchłanianie i brak tłustego filmu na skórze
  3. Brak jakichkolwiek podrażnień czy szczypania
  4. Natychmiastowy efekt nawilżenia i ukojenia
  5. Skóra po zmyciu maski jest gładka, świetnie nawilżona i wygląda niezwykle promiennie
  6. Jedynym minusem jaki może mieć wpływ na jej wypróbowanie jest cena, ok. 90 złotych
Nanodyskowa maska Yonelle No. 2 Zachwycająca Gładkość to zastrzyk witamin dla skóry suchej, szorstkiej, wiotkiej i słabo nawilżonej. Efekty działania są szybko zauważalne i długotrwałe, poziom nawilżenia skóry wyraźnie się zwiększa, przez co znika wszelki dyskomfort towarzyszący suchej, odwodnionej skórze. Skóra o poranku wygląda rewelacyjne, jak po długiej, relaksującej i przespanej nocy, co jak wiecie w przypadku małych dzieci rzadko kiedy się zdarza. Cieszę się, że na naszym rynku pojawia się coraz więcej rodzimych, innowacyjnych kosmetyków, które mogą śmiało rywalizować z zagranicznymi, drogimi markami.
Znacie nanodyskowe maski Yonelle ? Stosujecie maski całonocne, co o nich myślicie?

23 komentarze

  1. Ja jeszcze nie miałam nic z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moje pierwsze spotkanie z marką, na oku mam jeszcze kremy infuzyjne :D

      Usuń
  2. Ja też nie za często korzystam z miseczek, moje dzieci się mnie boją ;)
    Powyższa wygląda naprawdę ciekawie. Opakowanie cudowne!
    Działanie jest dobre.
    Chętnie wypróbuje!
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja maski w płacie bawełnianym uwielbiam ale dają krótkotrwały efekt, po tej masce buzia rano jest niesamowicie gładka, co ułatwia nakładanie podkładu

      Usuń
  3. Bardzo ciekawa maska
    Opakowanie zachwyca
    Cena trochę mniej
    Ale wydaje się być godna uwagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kosmetyk wygląda bardzo luksusowo, ma świetne działanie stąd niestety i cena wyższa :-(

      Usuń
  4. Też zgodzę się z tym że kosmetyk wygląda bardzo luksusowo ! Ja używałam kiedyś maski całonocnej z Floska i miło sobie ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moja druga całonocna maska, wcześniej używałam nocnej Skin79 ale zostawiała odrobinę lepka warstwę, tutaj nic takiego nie ma miejsca

      Usuń
  5. Sporo dobrego czytam o tych produktach, muszę w końcu sprawdzić na sobie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam oprócz tych masek serię kosmetyków Infusion

      Usuń
  6. Ostatnio wpadła w mi w oko właśnie jakaś maska całonocna,ale nie kupiłam jej bo bałam się, że wszystko co się nie wchłonie zostanie w poduszkę wytarte :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w przypadku tej maski nie mam mowy o tym, że coś zostanie na poduszce :D ładnie się wchłania i nie zostawia lepkiej skóry

      Usuń
  7. Super że się tak sprawdziła :)
    Ja na szczęście z przesuszeniem problemów nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie niestety sucha skóra to odwieczny problem :-(

      Usuń
  8. Nie miałam nic tej marki, może kiedyś się na coś skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pare razy się już nad nią zastanawiałam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę w końcu się zaopatrzeć w tą markę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mają tyle ciekawych kosmetyków, że trudno zdecydować się na jeden produkt :D

      Usuń
  11. Jeszcze nie stosowałam maski całonocnej ale bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka maska jest niesamowicie wygodna w użyciu, nakładasz, kładziesz się spać a rano zmywasz, nic prostszego :-)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. wersję niebieską? przecież one wszystkie są różowe, różnią się tylko numeracją :-)

      Usuń
  13. Oj ta marka jest dosyć popularna,mam obecnie tylko próbki-na razie próbowałam krem pod oczy i geniusz :) tylko ceny mnie zabijają...ale czuję że warto :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...