Vaseline Spray&Go - balsamy w sprayu, czyli szybka pielęgnacja ciała

16 marca

Marki Vaseline nikomu przedstawiać nie trzeba, bo jest obecna na rynku kosmetycznym już od ponad 140 lat, zaś jej kultową wazelinę zna niemal każdy. Jak wiecie w portfolio produktów oprócz wazeliny, masełek do ust czy tradycyjnych balsamów, znajdziemy również balsamy w bardzo wygodnej formie, czyli w sprayu, dzięki którym możemy błyskawicznie przynieść naszej skórze ukojenie, nawilżenie i odżywienie. Vaseline Spray&Go to alternatywa dla tradycyjnych smarowideł, i możliwość używania nawet przez osoby stroniące od regularnej pielęgnacji ciała i mające mnóstwo wymówek (m.in. brak czasu), aby nie pielęgnować swojego ciała. Dzisiaj chciałabym Wam pokrótce zaprezentować 3 wersje balsamów: aloesową, z wyciągiem z owsa i z masłem kakaowym. 
Sezon zimowy jest już niemal za nami, więc z przyjemnością pożegnałam gęste, tłuste smarowidła, które wprawdzie rewelacyjnie nawilżały moją suchą skórę, ale z drugiej strony wymagały większej uwagi i więcej czasu na ich nakładanie. W poszukiwaniu czegoś lekkiego, szybko się wchłaniającego ale dającego zadowalający efekt nawilżenia przypomniałam sobie, że w zapasach mam jeszcze kolekcję nieużytych przeze mnie trzech balsamów Vaseline. Z racji tego, że kobieta zmienną jest i osobiście bardzo lubię różnorodność, stosowałam je naprzemiennie, sprawdzając, która wersja zapewni mojej skórze optymalną pielęgnację.
Vaseline Spray&Go to linia innowacyjnych kosmetyków w spray'u, które dzięki unikalnemu systemowi aplikacji tworzą na skórze lekką, mleczną mgiełkę, która łatwo i równomiernie rozprowadza się na skórze. Ponadto, dzięki zastosowanej technologii kosmetyku można używać go pod każdym kątem i w każdej pozycji, co jest niesamowicie wygodne, nie wymusza na nas pionowego trzymania kosmetyku. Co przemawia za stosowaniem właśnie takiej formy pielęgnacji? Otóż mgiełka jest ultralekka, niczym puch otula skórę, nie wymaga większego zaangażowania ani czasu, ponieważ od momentu rozsmarowania od razu można ubrać się, bez obawy, że na skórze zostawi tłusty, lepki film, a ubranie się przyklei do ciała. Sama aplikacja jest banalnie prosta, należy przekręcić zakrętkę w bok, dzięki czemu odblokuje się mechanizm zabezpieczający i możliwe będzie wydobycie kosmetyku. Zapewne część z Was obawia się, że w przypadku takiego kosmetyku po psiknięciu wydobędzie się mgiełka, który rozpyli się nie nie tylko na nasze ciało, ale również na wszystko wokół. Spokojnie, aplikator jest malutki, dzięki czemu faktycznie wydobywa się mgiełka, a nie mleczny strumień, zalewający wszystko wokół. :-) Balsam należy rozpylić z odległości ok. 10 cm i równomiernie wmasować w ciało, najlepiej kolistymi ruchami, co pozytywne wpłynie również na ujędrnianie naszej skóry. Jeśli jednak taka forma stosowania nas nie przekona, to zawsze możemy nanieść balsam na dłonie i dopiero potem na ciało. Początkowo balsam przybiera postać niejako pianki, która na ciele zmienia się w cudownie otulające, i kremowo pachnące mleczko. zapachy balsamów nie są intensywnie, nie utrzymują się długo na ciele, ale są na tyle miłe, że ich stosowanie to czysta przyjemność. 
Jak wygląda kwestia nawilżenia w przypadku tak lekkiego kosmetyku?
Otóż balsamy Vaseline Spray&Go są idealne do porannej pielęgnacji, kiedy wychodząc z kąpieli mamy mało czasu, spieszymy się, ale mimo wszystko chcemy zapewnić naszej skórze minimum odżywienia. Nie dają jakiegoś maksymalnego nawilżenia, ale w takiej formie są idealne na obecną czy letnią porę roku, dopieszczą skórę, powlekając ją subtelnym filmem nawilżenia, bez uczucia lepkości. Jeśli nie mamy większych problemów skórnych i dużych wymagań, to balsamy sprawdzą się w codziennej, minimalistycznej porannej pielęgnacji, jednakże u mnie wieczorem goszczą balsamy z dodatkiem olejków czy też lekkie musy do ciała. 

Essential Moisture - Podstawowe Nawilżenie / Balsam w sprayu z wyciągiem z owsa
Głęboko nawilżający balsam z wyciągiem z owsa to propozycja dla osób ze skórą wrażliwą, ponieważ duża zawartość antyutleniaczy, jaka znajduje się w owsie, regenerują i łagodzą podrażnienia, zmiękczają i silnie nawilżają skórę.  

Aloe Fresh - Aloesowe Odświeżenie / Balsam w spray'u z aloesem
Głęboko nawilżający balsam z dodatkiem aloesu przynosi ukojenie suchej skórze i łagodzi podrażnienia (nawet po depilacji) oraz stany zapalne. 

Cocoa Radiant - Kakaowe Rozświetlenie / Balsam w spray'u z masłem kakaowym
Głęboko nawilżający balsam z dodatkiem masła kakaowego oprócz działania nawilżającego bardzo delikatnie rozświetla skórę. Dzięki dużej zawartości polifenoli regeneruje naskórek i działa przeciwzapalanie oraz uelastyczniająco. 
Balsamy Vaseline Spray&Go kosztują ok. 26 złotych, do kupienia w większości drogerii. Sprawdzą się idealnie w sezonie wiosenno - letnim i podczas wakacyjnych wyjazdów, pod warunkiem, że nie macie większych wymagań w zakresie pielęgnacji ciała. Nawilżenie nie jest tak długie jak w przypadku chociażby maseł, ale rano zapewnia minimum nawilżenia i odżywienia, zwłaszcza wtedy, kiedy z braku czasu rezygnujemy całkowicie z pielęgnacji. Zapachy są delikatne, kremowe i będą idealne dla osób nie lubiących mocno perfumowanych kosmetyków. Ja używam ich z przyjemnością każdego poranka i zdradzę Wam, że wersje aloesowa i kakaowa skradły moje serce, głównie pod kątem przyjemnych zapachów. :-)
Stosowałyście już balsamy Vaseline Spray&Go? Co myślicie o takiej formie aplikowania kosmetyku?

Zobacz także

21 komentarze

  1. Miałam wersję z masłem kakaowym i bardzo podobało mi się to rozwiązanie ze sprayem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obawiam się,że balsam dla mojej dość wymagającej skóry mógłby być ciut za słaby

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam 1 jak wchodziły, ale nie zachwycił mnie na tyle, żeby sięgać po kolejny :/

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja ich jeszcze nie miałam chodź już jakiś czas temu widziałam te produkty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przydałyby mi się na cieplejsze miesiące, kiedy wszelkiego rodzaju kosmetyki klejące, długo wchłaniające się i naperfumowane nie wchodzą w rachubę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te balsamy szybko się wchłaniają i zapewniają takie minimum szybkiej pielęgnacji, to jest lepsze rozwiązanie niż całkowicie zrezygnować z nawilżania ciała

      Usuń
  6. lubię te lekkie balsamy

    OdpowiedzUsuń
  7. Super rozwiązanie. Jestem leniwa jeśli chodzi o wcieranie. Więc, spray byłby idealny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie lenistwo i brak czasu też czasem biorą górę i wówczas sięgam po te balsamy, super rozwiązanie :-)

      Usuń
  8. Słyszałam o tych balsamach w sprayu, ale nigdy nie miałam. Wydają się fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zimą nie ma co po nie sięgać, bo nie dają silnego odżywienia, ale teraz i latem spisują się całkiem dobrze :-)

      Usuń
  9. Bardzo lubię tę markę - mają naprawdę super produkty, a ich wazelina pokonuje u mnie wszystkie inne ;) Tych balsamów jeszcze nie miałam, a żałuję... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam wersje kakaową bardzo fajny był tylko trochę przeszkadzała mi aplikacja bo część produktu trafiało na kafelki ale tak ogólnie to fajny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kiedyś coś podobnego Kolastyny, do opalania, fajna, szybka aplikacja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A pianek pod prysznic nie mają?

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam okazje testować są super ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z wielką chęcią wypróbowałabym kosmetyki tej marki...

    OdpowiedzUsuń
  15. mimo wszystko cena nieco odstrasza... za nieduzy efekt jednak chyba bym sie nie namowila w regularnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń